Nerwica a prawo jazdy

Hasiok.

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 lip 2008, 18:08
Skoro temat o prawku i o nerwicy to powiem że sie zapisałem dzisiaj na prawko i boje sie jak to będzie ze mną kiedy będe kierował samochód....boje się że z lęku nie będe umiał kontrolować samochodu i spowoduje jakiś wypadek czy coś
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez jaaa 22 lip 2008, 19:17
wow czlowiek nerwica jestem pod wrazeniem super ze sie zapisales:) o lęku nie mysl mysl o tym jak jedziesz i ze to ciekawe za kolkiem lekow nie ma
znikaja;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez scrat 23 lip 2008, 13:39
Bo za kółkiem (szczególnie na początku) koncentrujemy się na tylu rzeczach, że na lęki w ogóle nie ma miejsca. Wiem po sobie. Lęki jeżeli w ogóle mnie łapią w związku z samochodem, to tylko tuż przed jazdą.

Też się cieszę człowieku nerwico, zawsze to jakiś kolejny krok do samodzielności. A o wypadki się nie bój, jak już trochę pojeździsz, to przepisowa, normalna prędkość będzie wydawała ci się wolna, samochód wtedy łatwo kontrolować. Wyrobiony podczas jazd nawyk hamowania też w razie czego zrobi swoje (ja kilka razy miałem awaryjne hamowanie, wiem już że zareaguję prawidłowo - to się po prostu jakoś wbija do głowy).

Ostatnio wziąłem psa i ćwiczyłem samochodem mamy ósemki, było na tyle ostro, że spaliłem sprzęgło a pies zarzygał tapicerkę :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez 3pawel1 25 lip 2008, 15:02
no cóz mnie też nerwy i lęki łapia przed jazdą potem albo zmniejszają się bardzo albo przechodzą
A tak nawiasem mówiąc scrat to szkoda psa
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:38
Lokalizacja
kraków

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 lip 2008, 01:59
Ja tam najbardziej sieboje tego że przez głupote żle wyjade na skrzyżowaniu i będzie zderzenie:(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez jaaa 26 lip 2008, 21:02
nie wyjezdziesz bo instruktor wczesniej zachamuje ci:P przeciez on ma pedaly tez;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez cassis 26 lip 2008, 23:33
3pawel1 napisał(a):
kasia081 napisał(a):do Cassis
Prosze o odp. czy lekarze którzy Cie leczyli nie mieli zastrzeżen co do leków i prowadzenia samochodu.Jakie leki brałas i w jakich dawkach?

przyłączam się do tego pytania.



Specjalnie nie interesowałam się zdaniem lekarzy w tej kwestii, chyba nawet nigdy nie zadałam im takiego pytania...
Dla mnie kluczowe było moje samopoczucie, to czy sama stwierdzam że moge prowadzić.
Nie wiem, może to kwestia indywidualna, ale ja bardzo dobrze toleruję leki, nie mam żadnych skutków ubocznych, więc nie wpływa to na zdolność do kierowania autem.
Poza tym u mnie to konieczność, poniekąd zawodowa, więc inna opcja nie wchodzi w grę ;)
Biorę minimalne dawki Seroxatu (1/4 dawki), ale jeździłam zawsze, nawet przy początowych większych dawkach.
Uważam wręcz że bez leków, za to z silnym lękiem, byłabym raczej zagrożeniem na ulicy :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
10 cze 2008, 21:16
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez cassis 27 lip 2008, 00:08
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
10 cze 2008, 21:16
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez kasia081 29 lip 2008, 07:44
dzięki Cassis za odpowiedz.masz dużo racji.Tylko ze niektórzy twierdzą ze w przypadku jakiekos zdarzenia możemy być traktowani tak jak po alkoholu.
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez malenstwo1801 29 lip 2008, 08:01
Ja tez bardzo sie zastanawiam nad zrobieniem prawa jazdy ,chociaż czasem zastanawiam sie czy podczas jazd nagle nie wyskoczę z samochodu na środku jakiegoś skrzyżowania z powodu leku?? moja mama twierdzi żebym lepiej sobie narazie dala spokój ale ja chce sprobować, w końcu jak nie sprawdzę to sie nie dowiem :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
30 sty 2008, 22:36

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 29 lip 2008, 14:24
hej!! ja też robiłam prawo jazdy niedawno i tez miałam takie wrażenie że wysiąde z samochodu na środku ulicy;> naprawde!! a najgorsze było to ze miałam jazdy zawsze po 2 godziny i był taki potworny upał!! ale udało się, nawet zdałam za pierwszym razem... wydaje mi się że trzeba do tego odpowiednio podejść i będzie ok, ja teraz uwielbiam jeździć, i nie wyobrażam sobie jeżdżenia autobusem:/ to jest dopiero koszmar... naprawde, jazda autem to przyjemność, ostatecznie mam taką świadomość ze zawsze się mogę zatrzymać i wysiąść;) powodzenia;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez IceMan 29 lip 2008, 14:28
Hmmm... wydaje mi się że skupienie na jeździe i czerpanie przyjemności z prowadzenia auta tak zajmuje, że nie ma już miejsca na lęki ;) mi się przynajmniej nic za kółkiem nie zdarzało, o ile nie ma na siedzeniu pasażera specjalisty od prowadzenia samochodu i przepisów drogowych, to się w ogóle nie denerwuję, pełny relaks
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 29 lip 2008, 14:51
heh, rzeczywiście masz racje... trzeba tylko przebrnąć 30 godzin jazdy z instruktorem a potem to już sama przyjemność;) polecam wszystkim zrobienie prawka, zobaczycie ze to jest super!!;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez IceMan 29 lip 2008, 15:03
Szczerze mówiąc to po pierwszych kilku godzinach jazda stała się przyjemnością, wystarczy dużo skupienia na początku i uwagi co do popełnianych głupot (bo nie ma orła który by wsiadł do auta i idealnie od razu jechał), osobiście dużą część jazd na L-ce dobrze wspominam (przez ostatnie godziny po prostu wsiadałem z instruktorem i sobie po prostu jeździliśmy i gadaliśmy o pierdołach :mrgreen: ).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do