Nerwica a prawo jazdy

Hasiok.

Prawo jazdy... POMOCY !!!!

przez To_znowu_wrocilo 19 wrz 2006, 19:53
Witam, chciałem prosić o poradę w pewnej sprawie :)) Otóż od jakiegoś roku choruje na nerwice, towarzyszyła mi ona przez całą 2 klasę liceum, objawy były naprawde różne kołatanie i arytmie serca, bóle głowy, nie moglem jeździć autobusami, duszności i tak dalej, jakoś w kwietniu wszystko zaczeło ustępować ... żadnych kłuć serca, drętwienia rąk .. poprostu normalne życie ... musiałem sobie dużo tłumaczć i jak raz pokonałem lęk to wiedzialem że jestem na wygranej pozycji !!:)) wakacje mineły.. zaczela sie szkoła, klasa maturalna... sądze że to też ma wpływ na to co sie dzieje, ale największym problemem jest to że tak bardzo zależy mi na prawie jazdy - zapisalem sie i juz mam 5 wykładów za sobą ... lecz prawie na każdym musze wychodzić na 15 minut z sali - taki potworny przeraźliwy lęk i drętwienie kończyn ... pozatym chce mi sie strasznie wymiotować :/ - a najlepsze jest to że nei wiem czemu to sie dzieje, nie myśle źle o tamtej sali ani o wykładowcy... nie boje sie wykładu bo czego sie bać ... to jest głupie ale nie umiem nad tym zapanować ... jutro znowu mam wykład i juz musze przesiedziec te 1.5 h bo wogóle mnie wysmieja ;PP hehe doradźcie co zrobić albo jakie lekarstwa wziąść chociaż doraźnie ... pliz :D:D:D wiem że będzie dobrze ale na samowyleczenie (tlumaczenie sobie) potrzebuje wiecej czasu :))

Czy pramolan albo nerwosol napewno pomogą?? bo akurat te leki mam w domu pozatym biore sedatif pc i validol :))
Posty
5
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 19:15

przez iwka 19 wrz 2006, 20:22
Myslę że nic nie musisz... może własnie ten przymus powoduje u Ciebie lęk???Moze ambicja??? Pewnie jest jakis powód...Lęk zawsze si.e skądś bierze... zastanów sie... Moze to presja własnego ja... że własnie musisz? może somo to że siedzisz i myslisz.... albo nie chcesz tak naprawde wyzdrowieć?? Może masz jakieś profity z choroby?A co sie stanie jak zdobedziesz te prawko?? Moze bedziesz dorosły??? Każdy z nerwicy jakieś ma...korzysci... to zależy czego oczekujesz od niej??? Co ma sie zmienić... ? Czego Ci w życiu brak.??? To sa pytania na które tylko Ty znasz odpowiedż??? Czy masz jakiego terapeute..??? A moze na zajeciach możesz robic coś co Cie zajmie??? Mi w takich chwilach pomaga zwykłe radio.... słuchawki w uszach... nikt nie widzi... Ale co z wykładem..???? Powodzenia.. trzymam kciuki... Bedzie dobrze ! Zobaczysz...
Człowiek tyle jest wart ,ile dobrego zdąrzy zrobić na tym świecie.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 22:20
Lokalizacja
Olsztyn

Avatar użytkownika
przez aniołek 19 wrz 2006, 22:24
hej!ja mialam identycznie dwa razy nie p9oszlam na wyklad bo balam sie tam wejsc i tez nie wiedzialam czemu??plakac mi sie chcialo,że jestem taka sierota!ale w koncu powiedzialam sobie,że juz trudno stanie sie co sie stanie njwyzej tam padne,zemdleje albo rozrycze,oczywiscie nic takiego sie nie dzialo bylam lekko rozkojarzona i tyle!gorzej mialam juz na jazdach tam to myslalam ze umre ze strachu!ale na jazdach nie moglam wziasc zadnych prochow bo opoznia refleks i koncentracje!w koncu przebrnelam przez te jazdy zdalam test a do egzaminu praktycznmego jeszcze nie podeszlam-powod....boje sie!i wlasnie dlatego nienawidze tego chorobska bo z tak wielu rzeczy rezygnujemy:(
ps.jesli chcesz wziasc jakis lek na uspokojkenie to na0prawde polecam nervendrages jest swietny bo uspokaja i nie powoduje sennosci wiele razy mi pomogl!trzymaj sie pozdrawiam
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez AnnaR 19 wrz 2006, 22:36
Hej, nie przejmuj się wykladami; ja też na polowie nie bylam, więc nic sie nie stanie jak wyjdziesz z sali.mnie się nawet zdarzylo omdlenie; instruktor puścil kurs pierwszej pomocy a ja tego nie moglam znieść i wyszlam na zewnątrz sie polożyć, niestety za późno.zemdlalam przed instruktorem, który akurat wyszedl zapalić fajkę - chyba musial być zaskoczony :D ale nawet nie pamiętam jego reakcji. w każdym razie kurs zaliczony bez problemu.co do jazd, to jak się czlowiek zajmie 3 lusterkami, biegami, kierownicą i gadaniną instruktora to zaraz znika lęk paniczny bo tak sie boisz jazdy. :lol: na pewno będzie ok.pozdrawiam i trzymam kciuki.Ania
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
15 sie 2006, 21:00
Lokalizacja
Gdańsk

przez Kama1234 20 wrz 2006, 08:03
Wykłady to jeszcze pestka!
Dopiero jak się jazdy zaczną, to będzie... Tzn. u mnie tak było - u Ciebie może być zupełnie odwrotnie! Przede wszystkim w czasie jazd nie mogłam brać leków - i to było okropne! Ale jakoś przeżyłam, choć przed każdą jazdą trzęsłam się jak galareta i nie mogłam sobie przetłumaczyć, że przecież nic mi nie grozi i wszystko jest OK.
Życzę sukcesów!

Kama
Na pustym niebie piękny jest lot sokoła...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 sie 2006, 15:20
Lokalizacja
Katowice

przez To_znowu_wrocilo 20 wrz 2006, 16:45
nooo dokładnie jazda to bedzie too !! juz się doczekać nie moge .. za jakies 2 tygodnie ustawie sie w instruktorem :)) a dziś na wykładzie będzie luz lajtowo - wiem to ;))
Posty
5
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 19:15

Avatar użytkownika
przez Antagonist 21 wrz 2006, 01:47
Tak offtopicowo to nigdy nie byłem na ani jednym wykładzie, bo jeździłem bez prawka jeszcze długo przed 18stką.
Jedno wam jeszcze doradze, nie idźcie zjarani (tym bardziej nejbani <-D) na jazde...
You see, I believe some darkness reached out to you. And I believe you told it yes.

Civil War !? Nah, honestly i just wanna stab somebody...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
07 wrz 2006, 01:09
Lokalizacja
ten swąd ?

przez K22 24 wrz 2006, 17:40
Ja jak mialam teorie z prawka to tak probowala sie skupic na tym co mowi instruktor, ze niczym innym sie nie przejmowalam, wiem ze łatwo sie mowi, albo usiadz sobie gdzies z tyłu tak zebys to ty wszystkich obserwowal, moze wtedy poczujesz sie pewniej, pozdrawiam i powodzenia!!!
K22
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 sie 2006, 14:12
Lokalizacja
katowice

przez beautty 24 wrz 2006, 19:44
Kochani,

strasznie wam zazdroszczę tego, że nie boicie się jazd i że jest to dla was relaks!!!
Dla mnie jest to koszmar. Jestem spięta, nie słucham (nie słyszę...) poleceń, bo do mnie nic nie dociera. jestem sparaliżowana do tego stopnia, że instruktor praktycznie 3/4 czynności wykonuje za mnie.
Czy to się kiedyś zmieni???

B.
"...ona jeszcze nie wierzy, ale juz podejrzewa..."
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
24 sie 2006, 19:25
Lokalizacja
Południe

przez Kama1234 25 wrz 2006, 08:56
Betty,

nie martw się, to minie!
ja też tak miałam, ale po kilkunastu jazdach strach był o wiele mniejszy niż na początku - po prostu nabiera się wprawy i pewności siebie!
Nie nastawiaj się źle - myśl pozytywnie. Wiem, że to łatwo się mówi, ale musisz próbowac!!!

Pzdr

Kama :lol:
Na pustym niebie piękny jest lot sokoła...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 sie 2006, 15:20
Lokalizacja
Katowice

przez JuLLy 26 wrz 2006, 15:59
rowniez mam nerwice lekową.. i mialem "chyba" identyczny problem :D
jestem 88 rocznik, w kwietniu zdalem prawojazdy za pierwszym razem 8)
powiem ci... ze na tych wykladach.. to wkrec sie w to jak w dobry film ;) moze glupia rada.. ale taka prawda, ze powinienes zaakceptowac, wrecz polubic te starchy i inne stany ;) inaczej nie dadzą Ci spokoju
___________
pzdr
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 sie 2006, 21:07

przez Libra 03 paź 2006, 23:05
Ja rok temu zdalam prawko, ale było cholernie ciezko na wykladach, jazdach i egzaminie, na jazdach to myslalam ze kilka razy zemdleje, wtedy prowadzialam i wpadalam w panike bo nie chcialam zeby ktokolwiek to widzial, i jeszcze bardziej sie nakrecalam a w tedy nie skupialam sie na jezdzie i robilam glupoty.Na egzaminie tez koszmar, na testach myslalam ze wybuchnie mi twarz, zemdleje i zadusze sie na smierc, nie moglam sie skupic na testach ale jakos przebrnelam i zdałam, a na jazdzie po miescie olałam wszystko, cieszylam sie ze tamto przebrnelam i zyje a w razie czego to kipne teraz, mialam to gdzies.Zrobilam podczas jazdy pare glupot i sama bym sobie prawka nie dala ;) chyba tylko dlatego ze bardzo spodobalam sie egzaminatorowi zaliczyl mi tą jazde. Jak sie dowiedzialam ze zdalam to wszystkie nerwy pusciły i spokojnie wrocilam do domciu z chlopakiem(oczywiscie samochodem) bo jeszcze nie umiem pociagiem ;)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
01 paź 2006, 18:39
Lokalizacja
Dębica

Nerwica a prawo jazdy

przez sylwusia-78 22 sie 2007, 09:26
Witam wszystkich.Na nerwice leczę się od 4 lat i wreszcie postanowiłam wybrać się na prawo jazdy gdyż mam lęk przed autobusami i nigdzie przez to nie jeźdze.Nie będę rozpisywać sie o swoich objawach bo jest tego troche teraz mam zawroty głowy.Ale chodzi mi o to czy ktoś z Was poszedł na prawo jazdy ? jak to przetrwać ? Mysląc o tym że mam 2 godziny siedzieć na wykładach to już mi sie robi duszno a muszę zrobić to prawo jazdy.Boje się że tam zrobi mi sie słabo że zemdleję.Teraz doszły jeszcze te lekkie zawroty głowy jakby tam w głowie w środku coś siedziało.Napiszcie proszę czy ktoś z Was przez to przeszedł i jak??
Nerwica to wróg Którego trzeba pokonać.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 11:49
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do