Czy to istnieje? Czym to jest?

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Czy to istnieje? Czym to jest?

przez SplitPersonality 02 sty 2007, 17:35
Jak nazwać coś co przytrafia sie rzadko aczkolwiek nader boleśnie? Chodzi mi o to że tracę świadomość i dowiaduję sie o rzeczach, które zrobiłem, jak narozrabiałem i jak sie zachowywałem. Całość oczywiście bez wspomagaczy alkoholowych ani narkotyków czy innych używek, w jaki sposób świadomość ludzka może się nagle samoistnie przekręcić o 180 stopni i dzieje się z Tobą coś czego nie jesteś w stanie wyjaśnić i czego później nagle żałujesz. Jak nagle można stać się zupełnie inną osobą, która nie rozpoznaje swoich bliskich osób? Robiłem różne rzeczy, o których wstydzę się nawet napisać a których kompletnie nie byłem świadomy, lekarz powiedział mi że to PTSD inny że objawy schizofrenii. Istnieje na to jakaś nazwa? Gdyby to chociaż było permanentne to zgodziłbym się z tą drugą opcją ale j widzę świat taki jakim jest, nie postrezgam go inaczej, niemam omamów, czasami urywa mi sie film ( bardzo rzadko całe szczęście) i dowiaduję sie co narobiłem.
Posty
7
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:58

przez Nonenow 02 sty 2007, 21:33
Wg mnie, jesli to Twoj jedyny objaw to powinienes zaczac raczej od wizyty u neurologa. Bo takie rzeczy to sie moga dziac np przy niedotlenieniu mozgu a cala historia daje pewne skojarzenia z epilepsja.
Odwiedz, nie czekaj, zrob EEG i napisz co i jak u Ciebie.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

przez pierm77 02 sty 2007, 22:02
wg. mnie to nie ptsd -ptsd to zespol stresu pourazowego czyli jka sama nazwa mowi wystepuje po urazie fizycznym,psychicznym.Jezeli dzieja sie rzeczy o ktorych piszez podzielam zdanie przedmowcy biegnij zrobic EEG i do neurologa pilnie tu nie ma zartow ! Byc moze tez przyczyna jest sichizofrenia, jest cos takiego jak schizofrenia determinowana jakims niemozliwym do zniesienia przezyciem lecz nie pisales nic o traumie (wypadku,tragedii) ktora mialaby ww. (schizofrenie) wywolac.
Ostatnio edytowano 11 sty 2007, 21:10 przez pierm77, łącznie edytowano 1 raz
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez SplitPersonality 03 sty 2007, 19:25
Dzieki, za rade, napewno jak bede mial chwile czasu to wybiore sie z tym na fachowe badania. Odnosnie traumy to moje zycie to jeden wielki lancuch traumatycznych przezyc i byc moze to jest powod. Poczytalem tu troche wpisow i naprawde poczulem sie juz lepiej, przede wszystkim nie taki osamotniony. Ludzie maja problemy i pomaga mi to ze nie jestem jedyny. Poki co staram sie myslec, ze nie jestem do konca normalny ale ze bede sie staral zachowywac jak najbardziej normalnie, to o czym pisalem, jest tylko jednym aspektem bardziej zlozonej calosci, niestety teraz z braku czasu i kolejnych negatywnych emocji w zyciu niemam na tyle czasu by to wszystko opowiedziec, ani energii, ani sily...jeszcze wczoraj bylem tak podlamany, ze mialem straszne mysli ale dzisiaj jest o niebo lepiej, naprawde, mysle ze to w glownej mierze dzieki temu forum, moze to zabrzmiec trywialnie, infantylnie-nie wiem jak, moze nawet samolubnie ale swiadomosc tego ze nie jestes sam ze swymi 'wariacjami', ze sa ludzie ktorzy rownie cierpia przez swoje dolegliwosci podbudowuje, przynajmniej mnie. Narazie jest dobrze, mimo iz dookola mnie totalnie paskudnie, staram sie kreowac w jasniejszych barwach swoj swiat, bo bycie wiecznym malkontentem nie poplaca mojemu i tak utrudzonemu umyslowi. Wiec dzieki wielkie za zainteresowanie, zycze Wam wszystkiego dobrego i napewno bede sie staral dowiedziec u fachowcow co ze mna nie tak, dzieki serdeczne, Nonenow i Pierm 77, pozdrawiam.
Posty
7
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:58

Avatar użytkownika
przez grown-up19 06 sty 2007, 15:21
witaj SplitPersonality. Już sam Twój nick wskazuje na to, czego się obawiasz, że możesz mieć właśnie rozszczepienie osobowości, a bardziej naukowo: zaburzenia dysocjacyjne. Nie chcę Cię straszyć, napiszę tylko szczerze to co wiem. Nie panikuj przede wszystkim. Jest możliwe, że mógłbyś mieć zaburzenia dysocjacyjne (rozszczepienie osobowości). Zaburzenie to pojawia się w obliczu ogromnej traumy, z którą nasza osobowość nie potrafi sobie poradzić. Mechanizm obronny naszej psychiki dysocjuje nową osobowość, która w przeciwieństwie do Twojej oryginalnej jest w pewnym stopniu lepsza itp. Dla przykładu: u osób z zaburzeniem dycocjacyjnym często jest tak, że jeśli ich pierwotną osobowość cechuje nieśmiałość i intrawertyzm to osobowość zdysocjowana jest bardzo śmiała i otwarta. To drugie 'ja' robi rzeczy, których pierwotne 'ja' nie zrobiłoby nigdy. Powtarzam, że to normalny, aczkolwiek bardzo rzadki mechanizm obronny psychiki. Każdy z nas przeżywa różne traumy i wielu z nas próbuje o nich zapomnieć, rzadko to się udaje, ale jeśli trauma jest naprawdę bardzo poważna wtedy nasza psychika zaczyna dysocjację i pojawia się nowa, silniejsza osobowość. To tylko moja opinia, swego czasu dużo o tym czytałem. Najważniejsze, żebyś poszedł do dobrego psychiatry lub neurologa, psychiatra jednak bardziej wskazany. Istnieją formy terapii takich zaburzeń, więc jest duża nadzieja, że gdybyś był miał zaburzenie dysocjacyjne to powrót do ' normalnej' Twojej osobowości mógłby być osiągalny. Póki co idź do psychiatry i powiedz mu dokładnie wszystko co wiesz, zarówno o tym jaki jesteś, a jak zachowujesz się gdy 'urywa Ci się film'. Pozdrawiam i napisz co i jak u Ciebie. Jestem z Tobą.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

przez SplitPersonality 07 sty 2007, 21:04
Czesc Grown-Up 19...dobrze wszystko ujales i rozgryzles co mi w duszy gra, bo wlasnie to sie dzieje, ze gdy 'film sie urywa' robie rzeczy za ktore sie wstydze i calkowicie przeciwne do tego jaki jestem normalnie. Niemniej jednak teraz nad tym nie mysle nawet nie mam czasu, bo wlasnie przezywam tragedie w rodzinie, jedna z najblizszych mi osob umiera i to mnie przytlacza jeszcze bardziej, wiec jesli wybiore sie do lekarza to napewno dopiero gdy to wszystko sie skonczy. Dzieki za wsparcie. Napewno cos z tym zrobie boje sie tylko, ze to co sie dzieje teraz moze miec jeszcze wiekszy wplyw na moje zachowania w przyszlosci. Jestem teraz bardzo wyciszony i przygnebiony i ledwie radze sobie ze swiatem, nie mysle teraz o tych swoich 'rozszczepieniach'. Po prostu staram sie narazie jakos funkcjonowac, potrzebuje energii zeby zyc a we wszystkich sferach zycia coraz bardziej sie pierniczy, nie wiem jak dlugo dam rade ale ebde sie staral. A propo mam strasznie dziwne bole, klucie w okolicach serca po lewej stronie, strasznie boli, ciekawe czy to przez nerwy czy nie wiem...jesli to sa nerwobole to sa ogromne, prawie mnie paralizuja. No nic dzieki za wsparcie, trzymaj sie i dzieki...
Posty
7
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:58

przez Martusia 08 sty 2007, 21:14
pierm77 napisał(a):wg. mnie to nie ptsd ptsd to zespol stresu pourazowego


stres pourazoway to właśnie PTSD.
Pozdrawiam.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez pierm77 11 sty 2007, 21:09
Martusia napisał(a):
pierm77 napisał(a):wg. mnie to nie ptsd ptsd to zespol stresu pourazowego


stres pourazoway to właśnie PTSD.
Pozdrawiam.


zle sie wyslowilem mialo byc: wg. mnie to nie ptsd -ptsd to zespol stresu pourazowego......

dzieki za wzrocenie uwagi na przejezyczenie
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do