Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Niutek 18 kwi 2015, 18:24
hej,
musimy wierzyć, że to się kiedyś zmieni...trzeba walczyć, ja próbuję.....
Dlaczego właśnie ja czy Ty? Też nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale czy ma dzisiaj znaczenie?
Musimy żyć dalej.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

przez Lu. 18 kwi 2015, 18:30
Niutek, pewnie nie ma, niczego nie zmieni, czasu nie cofnie, a mimo to tak męczy mnie to pytanie, chociaż sama nie wiem, czy chciałabym uzyskać odpowiedź.
Ja też próbuję jakoś walczyć, nie zamykać się na ludzi, przełamywać strach, czasami się udaje, a czasami... szkoda gadać...
Lu.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 mar 2015, 11:33

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Niutek 18 kwi 2015, 18:48
Lu. napisał(a):Niutek, pewnie nie ma, niczego nie zmieni, czasu nie cofnie, a mimo to tak męczy mnie to pytanie, chociaż sama nie wiem, czy chciałabym uzyskać odpowiedź.
Ja też próbuję jakoś walczyć, nie zamykać się na ludzi, przełamywać strach, czasami się udaje, a czasami... szkoda gadać...

Oj Lu., dobrze będzie, dobrze :great:

Mnie pomogło też to forum, mam wreszcie czarno na białym, że takich"naznaczonych" jest więcej. Ta świadomość działa na mnie terapeutycznie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Artemizja 18 kwi 2015, 19:59
Poczucie winy z czasem można zwalczyć, choć jest to bardzo trudne. Mówi Wam to weteranka, która miała je przez około 15 lat i która w końcu się go pozbyła dzięki katorżniczej pracy na terapii. Teraz obwiniam właściwych sprawców, a nie siebie.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

przez NieznanySprawca2.0 18 kwi 2015, 21:11
.
Ostatnio edytowano 18 kwi 2015, 21:16 przez NieznanySprawca2.0, łącznie edytowano 1 raz
Posty
148
Dołączył(a)
31 mar 2015, 22:29

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez antylopa 18 kwi 2015, 21:12
Artemizja, gratuluje i podziwiam!!!
SZACUN :brawo: :uklon:
Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!
Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!
Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!
Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2688
Dołączył(a)
28 gru 2014, 21:47

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

przez Lu. 18 kwi 2015, 22:07
Oj Lu., dobrze będzie, dobrze :great:


Mam nadzieję, że i ja w końcu zacznę w to wierzyć. ;)

Artemizja, gratuluje i podziwiam!!!
SZACUN :brawo: :uklon:



Ja też bardzo gratuluję! Mogę sobie tylko wyobrazić ten ogrom pracy, jaką trzeba nad sobą wykonać, żeby do tego dojść. Chociaż to wydaje się takie oczywiste - ktoś, kto nigdy czegoś takiego nie doświadczył mógłby zapytać, jak można obwiniać siebie, skoro ewidentnie winien jest ktoś inny? A moje pytanie, póki co, brzmi: jak tego nie robić? No, ale to już po części wiem - praca i walka.

antylopa, ale Ciebie też podziwiam. Z tego, co podejrzałam w wątku o psychoterapii, jesteś silna i też nieźle dajesz radę, naprawdę.
Lu.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 mar 2015, 11:33

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Niutek 18 kwi 2015, 22:20
Artemizja, zazdraszczam.
Ja noszę w sobie to brzemię, uuuuu, baaaaardzo długo.

Kurczę, jak to forum mi pomaga, dlaczego tak późno tu trafiłam???????
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez antylopa 19 kwi 2015, 12:43
Lu., widze ze juz wszyscy znaja moja przygode i rozne wzloty i upadki na terapii i w gabinecie :mrgreen:
Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!
Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!
Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!
Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2688
Dołączył(a)
28 gru 2014, 21:47

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

przez Lu. 19 kwi 2015, 13:50
antylopa, możliwe :D Ale to motywuje! Ja przeglądam ten wątek zawsze po sesji, biję się z myślami i nigdy nie mam odwagi się wtrącić, ale Twoje "przygody" właśnie przypominają mi, że terapia to nie tylko 50 min tygodniowo u terapeuty i że poza tym gabinetem trzeba jeszcze walczyć, przekraczać swoje słabości, konfrontować się z lękiem i ciągle próbować, mimo że nie należy to do naszych ulubionych "rozrywek". ;)
Lu.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 mar 2015, 11:33

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez antylopa 19 kwi 2015, 14:24
Lu., czemu nie masz odwagi napisac?
Tak, masz racje terapia to nie tylko 50 minut raz w tygodniu. Jeszcze przezkolejne 6 dni trzeba zyc. Nie da sie zamknac w domu i czekac na terapie. Mam zawod jaki mam i chce pokonac ten lek. Jest ciezko rozne przygody mi sie zdarzaja przy tym ale nie moge odpuscic.
I dlatego ogromnie wierze w moc terapii!!! :angel:
Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!
Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!
Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!
Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2688
Dołączył(a)
28 gru 2014, 21:47

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

przez Lu. 19 kwi 2015, 15:47
antylopa, nie wiem, tak już mam, ciężko mi nawet inicjować jakikolwiek kontakt ze znajomymi z obawy przed tym, że się narzucam, jest mnie za dużo, więc co dopiero tutaj... :hide:
Pewnie właśnie te przygody w pracy są bardzo ciężkie, ale mam nadzieję, że jednocześnie działają terapeutycznie, zwiększają Twoją siłę. ;)
I tak, ja w terapię też wierzę bardzo - właściwie to moja ostatnia deska ratunku, jedyne, co mi zostało.
Lu.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 mar 2015, 11:33

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez antylopa 19 kwi 2015, 16:21
Lu., to juz nie musisz sie martwic. Pisz jak bedziesz po terapii w watku co na dzisia... :mrgreen:
Taa...zwiekszaja moje wymioty i goraczke. Ale moze kiedys mi przejdzie. I terapia dla mnoe tez jest ostatnia deska ratunku
Mówiłam, że chce żyć bez Ciebie: Nie chciałam!
Mówiłam, że Cie nie kocham: Kochałam!
Mówiłam, że dam sobie rady: Nie dałam!
Mówiłam, że zapomnę: Kłamałam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2688
Dołączył(a)
28 gru 2014, 21:47

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

przez Lu. 19 kwi 2015, 19:38
antylopa, zwiększają te objawy, bo organizm jakoś próbuje się przed tym bronić, manifestuje swój lęk- wiem, to koszmarne. U mnie zawsze objawia się to w postaci przeróżnych dolegliwości jelitowych. Chociaż wydaje mi się, że ja się nie boję dotyku, a jedynie tego, w jaki sposób moje ciało na niego zareaguje, tego napadu lęku, objawów. No, ale skoro ten dotyk takie objawy powoduje, to tak czy inaczej znaczy, że to właśnie on jest źródłem lęku. Skomplikowane to wszystko trochę...
Lu.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 mar 2015, 11:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do