Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 29 gru 2014, 18:25
Moja terapeutka próbuje mnie namówić, żebym szła jeszcze na wsparcia grupowe. Szczerze mówiąc mam mieszane uczucia, żeby tam iść.
dlaczego ? wsparcie jest zawsze dobre. I nie wstydź sie pzrzeszlosci, niech wtydza sie Ci którzy Ci to robili. Ty jestes niewinna.
Co do odp która otrzymałas, bardzo dobrze, teraz masz na brata haka, ze mozesz go w kazdej chwili oskarzyc o szantaz i jak sie do Ciebie bedzie próbował znowu dopieprzac, to go tym postrasz. I postrasz tym ,ze sprawa przestała byc tajemnica , bo już o niej wiedza rózne osoby i organizacje do których sie zwracałas, a jak znowu cos fiknie, beda stały po Twojej stronie :great: jestem pewna, ze podkuli ogon pod siebie.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

przez Kar1004 29 gru 2014, 22:40
Przeraża mnie myśl, że mam o tym opowiadać większej grupie naraz. Wiem, że moje pierwsze tamy puściły, kiedy swojemu psychiatrowi opowiedziałam co się stało. W sumie i tak wiele mu nie powiedziałam. A gorzej było jak psychoterapeutce już to mówiłam ponieważ już chciała wiecej szczegółów znać. Wiem, że mi to, by pomogło, ale mi, było ciężko to całe "g..no" wyznać jednej osobie. Gdyby jeszcze szło to napisać, i żeby sami to przeczytali, ale obawiam się, że żaden tam nie ma taryfy ulgowej. A co do tej całej niewinności i tak czuje się brudna i naznaczona i choćby nie wiem ile raz się to powtarzała, że jestem niewinna to z tym się źle czuję.
Ale zamierzam się z przeszłością rozprawić, jeśli istnieje taka szansa wysłać go do więźnia. Co będzie ciężkie, bo już się nie najlepiej czuje z tą myślą, że rodzine za kratki posyłam.
Leć aniele leć wysoko do nieba i weź mnie ze sobą, bo już nie miejsca na mnie na tym świecie.
Wstań i walcz o swoje.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
06 gru 2014, 21:30

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Ruth 29 gru 2014, 22:41
Kar1004 napisał(a):... nie wiem gdzie teraz po wsparcie sięgnąć czuje się bezradna brudna i nieszczęśliwa. co mam zrobić???????????? :(


Link, z ktorego wzielam dane dla tych, ktorzy sa mloestowani, albo byli. Na terenie Polski:

http://www.cereo.pl/info/molestowanie-seksulane/


Rzecznik Praw Dziecka:

http://www.brpd.gov.pl/index.php

POMOC – INFORMACJE – INTERWENCJE

http://www.brpd.gov.pl/detail.php?recid=729

Telefon Informacyjno – Interwencyjny

22 696 55 50

Dziecięcy Telefon Zaufania (Rzecznika Praw Dziecka)

800 12 12 12 (numer bezpłatny)

Zachęcamy Cię do kontaktu:

Lesław Juszczyszyn

e-mail: leszek(at)cereo.pl

Tel. 603-387-637

Grzegorz Baczewski

e-mail: grzegorz(at)cereo.pl

Tel. 662-029-761

Prosze sprobowac.

-- 29 gru 2014, 21:57 --

Jest tez na Fb strona dla kobiet z roznymi problemami.

https://www.facebook.com/netkobiety

Tego nie sprawdzalam. Prosze popatrzec.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
29 gru 2014, 20:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 30 gru 2014, 11:11
Wiem, że mi to, by pomogło, ale mi, było ciężko to całe "g..no" wyznać jednej osobie. Gdyby jeszcze szło to napisać, i żeby sami to przeczytali, ale obawiam się, że żaden tam nie ma taryfy ulgowej.
byłam na terapii grupowej /nie wiem, czy o tym mówisz? / wszyscy tam byli bardzo wyrozumiali , mysle ze jezeli bedziesz chciał napisac i im dac do przezcytania to to zaakceptuja, zebyś sie mogła przełamać.
A co do tej całej niewinności i tak czuje się brudna i naznaczona i choćby nie wiem ile raz się to powtarzała, że jestem niewinna to z tym się źle czuję.
Ale gdy otrzymasz od innych ludzi wsparcie, to jest zupełnie inaczej niz samemu cos sobie powtarzać.
Ale zamierzam się z przeszłością rozprawić, jeśli istnieje taka szansa wysłać go do więźnia. Co będzie ciężkie, bo już się nie najlepiej czuje z tą myślą, że rodzine za kratki posyłam.
A czy brat ma jakies skrupuły wobec Ciebie, żeby Cie nie skrzywdzić ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

przez miki12 17 sty 2015, 18:03
Najlepiej zacznę od początku.
Mam 19 lat, w wieku 6 lat zaczęłam być molestowana przez starszego o 10 lat brata mojego kolegi. To ciągnęło się przez około 3 lata. Wiem, że już sporo czasu minęło ale nie umiem sobie z tym poradzić. To ciągle do mnie wraca. To jak mnie dotykał jak kazał siebie dotykać, nawet kiedyś sprowadził swoich kumpli i kazał każdemu zrobić"loda" a jak odmawiałam to byłam przez niego poniżana, bita.
Nie mam dobrych ralacji z chłopakami, a nawet jeżeli pozanje kogoś na kim myślę, ze mi zależy przy każdym jakimś posunięciu z drugiej strony ja po prostu zaczynam wracac myślami do tego co było, do tego jak mnie wykorzystywał. I w rezultacie każda znajomość się rozpada. Pewnie dlatego, że nie mam odwagi o tym powiedzieć, ale nawet nie wiem jak. Nie daję sobie z tym rady nie wiem z kim mam porozmawiać to wszystko kłębi się ciągle w mojej głowie. Chciałabym żeby kiedyś było normalnie ale nie wiem czy jest to możliwe. Ja nawet sama siebie nie akceptuje. Przez tyle lat miałam różne myśli ale jakoś się ich wyzbyłam choć nieraz wracają. Chciałabym komuś o tym powiedzieć ale się boję. Boję się że będą mówili że nie trzeba było się na to godzić, ze sama jestem sobie winna. Dlatego piszę tutaj bo mogę być anonimowa nikt nie będzie wiedział, ze to właśnie ja.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 sty 2015, 17:54

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 17 sty 2015, 18:41
miki12, idź do psychiatry, to jedyna osoba która będzie umiała ci pomóc. Na forum możesz usłyszeć rózne komentarze, próby pomagania, ale tak naprawdę tu pomocy prawdziwej nie znajdziesz. Jedni moga ci radzić, inni pocieszać, moga się znaleźć krytycy, bo takie słowa się cisną na usta, ale tak naprawdę nikt nie rozwiąże twoich problemów :!:
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Irrelevant 05 lut 2015, 23:00
miki12, To nie jest Twoją winą, to co się wtedy działo.
Ale lepiej będzie jeśli przestaniesz się bać o tym mówić - to będzie na początku trudne, ale krok po kroku i w końcu się od tego uwolnisz, trzymanie w sobie takich uczuć jest destrukcyjne dla człowieka.
Wizyta u psychologa lub psychiatry może być pomocna, ale czasem wystarczy też po prostu rozmowa o tym z kimś kto jest Ci bliski.

D@ri@nk@, - nie wiem dlaczego uważasz, że nikt tutaj nie pomoże. To oczywiste, że nikt nie rozwiąże jej problemów - każdy sam to musi robić, ale po pomoc może się zgłosić do każdego, nawet tutaj.
We are all mad here...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 lut 2015, 23:28

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 05 lut 2015, 23:05
Irrelevant napisał(a):
D@ri@nk@, - nie wiem dlaczego uważasz, że nikt tutaj nie pomoże. To oczywiste, że nikt nie rozwiąże jej problemów - każdy sam to musi robić, ale po pomoc może się zgłosić do każdego, nawet tutaj.


Jesteś w stanie ją wyleczyć :?: |Ona potrzebuje pomocy a nie tylko dobrego słowa. Jakby ludzie na forum pomagali skutecznie to nie latalibyśmy po psychiatrach ;)
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Irrelevant 05 lut 2015, 23:17
Ja nie jestem w stanie jej wyleczyć, nie zrozumiałaś tego co napisałam. : /
Oczywiście, że potrzebuje pomocy, ale teksty, że tutaj nikt nie pomoże uważam za zbędne i nie na miejscu.
Uwierz - czasem ciepłe słowa od kogoś sprawiają, że człowiek chce żyć i się leczyć, bez tego jest zwykła stagnacja - "nikt mnie nie docenia, więc po co mam się leczyć i chodzić do lekarza" (przykład).
Najpierw mogą być słowa otuchy, pomoc na forum i rady odnośnie konkretnych lekarzy i wtedy leczenie jest na pewno łatwiejsze i skuteczniejsze.
We are all mad here...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 lut 2015, 23:28

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez katia010 05 lut 2015, 23:40
Witaj miki12, na twoim miejscu udałabym się w najbliższym czasie do psychoterapeuty - on Ci podpowie, co powinnaś robić dalej, jeśli będzie taka potrzeba to skieruje Ciebie do psychiatry ; próba otworzenia się przed kimś, nawet przed profesjonalistą, który ma za zadanie ci pomóc, może okazać się trudna. Co prawda nie wiem, czy Ci to pomoże, ale czasem spisanie tego co się chce powiedzieć na kartce papieru pomaga. Zacznij walczyć o siebie jak najszybciej, szkoda dłużej trzymać w sobie tyle cierpienia.
Uważam, że byłoby szczytem zakłamania gdyby ktoś próbował zrzucić winę za to wszystko na Ciebie. Ale rozumiem twoje obawy, nie wiadomo na kogo się trafi. Pamiętaj jednak, w tym nie było żadnej twojej winy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
03 paź 2014, 23:53

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 05 lut 2015, 23:41
Irrelevant, wiem ze ciepłe słowo pomaga bo wiele takich tu otrzymałam i dałam, ale jej problem jest bardziej złożony. To nie jest tylko nerwica że wystarczy z kimś pogadać, to jest uraz
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

przez sanczezrodrigez 05 lut 2015, 23:52
Tak, zdecydowanie zgadzam się z moimi przedmówcami udaj się do psychoterapeuty.
Nie ma się czego bać ani wstydzić, wal od razu z grubej rury. To na pewno Ci pomoże. Wylejesz hektolitry łez, ale to bardzo dobrze, bo oczyszczą Twoją duszę.
A co do relacji z mężczyznami, to musisz najpierw wybaczyć sobie, albo uświadomić, że to nie była twoja wina. :]
Hej dziewczyno jesteś NORMALNA, tylko miałaś w życiu o wiele ciężej. Pamiętaj, że Ci co mają w życiu pod górkę dojdą na szczyt !

A i jeszcze jedno, Jezus Cie kocha.
"KRZYŻ to PLUS dla człowieka choć składa się z dwóch minusów BÓL i PONIŻENIA."
Miłość
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
01 sie 2014, 22:07

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 05 lut 2015, 23:53
katia010, ma rację. Profesjonalna psychoterapia i wygadanie się obcemu psychologowi jest dobrym krokiem. My tutaj możemy pomóc ale przez brak profesjonalizmu możemy jeszcze bardziej skrzywdzić
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Irrelevant 06 lut 2015, 00:10
D@ri@nk@, Nadal nie rozumiesz do końca. Ja nie mówię, że tylko pogadanie tutaj jej pomoże... Przecież napisałam, że potrzebuje wizyty u psychologa/psychiatry, ale również rozmowy z kimś bliskim, żeby się otworzyła, żeby zrozumiała, że to co się stało nie było jej winą.
We are all mad here...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 lut 2015, 23:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do