Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Evia 20 lip 2015, 23:39
Kosmaty, Nie terapia tylko Twoje nastawienie. Twierdzisz, że żadna kobieta by z Tobą nie wytrzymała. Nie widzisz, że wszystko sprowadza się do jednego?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez NN4V 21 lip 2015, 07:19
Kosmaty napisał(a):Evia -Kobieta anioł a takiej nie ma bo anioły są androgynami i dupa zbita.

Artemizo to mnie zablokuj bo nie bede z tym pajacem tu siedział. Odwraca kota ogonem i chroni dupe. Typowy klubowy palant.
To tyle w temacie

Nie palant, jeno podrywacz-bawidamek. Palanty to w szalikach i obuwiu sportowym. :lol:
Różnicę opisuje obrazek.

Obrazek

Sam się zablokuj, nie wyręczaj dziewczynami.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4317
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Korat 21 lip 2015, 11:06
A co tu się stanęło? Dżizas jaki offtop :D
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 lip 2015, 15:33
Bardzo Was proszę - nie róbcie z tego wątku śmietniska :evil:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez WinterTea 21 lip 2015, 21:39
Ja rezygnuję ze wszystkiego, a zwłaszcza z pójścia na terapię. Ostatnio miałam chwilowe zaćmienie umysłu i byłam przekonana, że ona mi pomoże, ale już się to zmieniło. Nie mam siły na żadną terapię. Rozmyśliłam się po przeżyciu wczorajszego i dzisiejszego dnia. Terapia nie jest dla mnie, a ja padam ze zmęczenia. Nie mam jak wcisnąć jeszcze do mojego życia terapię, bo całkiem polegnę.
Jeśli pójdę, to już kompletnie sobie nie poradzę. Dlaczego to wszystko spotkało właśnie mnie? Czym ja sobie zasłużyłam? Zaufałam każdemu z tych mężczyzn i to mnie zgubiło. Zniszczyli mnie, bo sobie na to pozwoliłam. Robili ze mną okropne rzeczy. I to ciągle wraca. Wciąż włącza się ten sam film.
Wracam z pracy codziennie rozdrażniona i senna. I tylko czekam, aż pójdę spać. Nie udźwignę jeszcze emocji towarzyszących podczas terapii.
Mam tak dość siebie, że chciałabym się rozlecieć ale przeżyć przedtem jakąś szczęśliwą chwilę. Chociaż jedną, bo nie mam co wspominać. Nie doczekałam szczęścia.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 lip 2015, 21:50
WinterTea, a co się stało, jeżeli mogę zapytać?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Evia 22 lip 2015, 09:36
WinterTea, sama mówiłaś wcześniej, że obawiasz się, że Twój zapał odnośnie terapii później opadnie i zgodnie z przewidywaniami tak się właśnie stało.
Mówisz, że to było chwilowe zaćmienie umysłu? A może jest właśnie wręcz odwrotnie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez WinterTea 23 lip 2015, 16:35
Po prostu jestem ze wszystkim sama. Nikt mnie nie kocha, nikt nie przytula, a wokół tylu przytulonych do siebie ludzi. Jestem nieszczęśliwa i zniszczona. Nie mam po co żyć.
Na samą myśl o pójściu na terapię reaguję złością, więc dla mnie to bylo zaćmienie. Zwykła euforia. A teraz jestem tak zdołowana, że najchetniej wszystko bym rzuciła.
Wczoraj i przedwczoraj zmęczyłam się do granic moich możliwości. I dzisiaj też. I nie ma miejsca dla terapii. Co ja wtedy zrobię z pracą, jak będę jeszcze obciążona terapią? Jestem za słaba i za bardzo zapadnięta.
Chcę siebie rozwalić. Jeszcze się trzymam, bo może kiedyś coś mi się uda, ale nie sądzę. Nikt by nawet nie zauważył, że odeszlam. Przecież ja nie istnieję. Już nie mogę. Za dużo tego wszystkiego jak na jeden moment.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

przez bonsai 23 lip 2015, 16:49
WinterTea napisał(a):Nikt by nawet nie zauważył, że odeszlam.


My byśmy zauważyli! Wiem, że to niewiele, ale zawsze coś... Proszę zatem wypiąć pierś do przodu i dać sobie szansę (nie mówię, że koniecznie na terapii, ale tak ogólnie). Wiele ze złych rzeczy, które o sobie myślimy, bierze się wyłącznie z naszej zepsutej głowy. Ludzie z boku zwykle patrzą na nas inaczej, zdecydowanie lepiej. Może zatem warto powalczyć o siebie. :)
bonsai
Offline

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez WinterTea 23 lip 2015, 17:59
I miałabym się męczyć jeszcze dłużej? Bez sensu
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Evia 23 lip 2015, 20:14
WinterTea, według mnie każdy człowiek jest samotny, a takie przytulanie się itp to wielokrotnie zwyczajna gra pozorów. Nie powiem Ci jaki jest sens życia, najprawdopodobniej nie ma żadnego głębszego dna. Życie na tej Ziemi jest okrutne, każdy z nas tkwi we własnym piekiełku, z którym stara się uporać na swój sposób. Jak to mówią chrześcijanie, to każdy ma swój krzyż, i coś w tym jest.
To wszystko może nie jest za bardzo pocieszające, jednak jeśli już jesteśmy na tym świecie, to powinniśmy dążyć do tego aby wyciągnąć z niego jak najwięcej dobrego, choćby nawet były to tylko chwile (bo czy nie ważne są tylko one?) Syfu jest nazbyt wiele, więc po co go jeszcze sobie więcej dokładać? Jeśli będziemy starać się mimo wszystko uszczknąć z tego życia jak najwięcej dobrych ochłapów, to wszystko może nabrać lepszych barw.
Od nas samych najwięcej zależy jak potoczy się nasze życie. Czy będziemy dążyć do szczęścia w końcu go sięgając, lub chociaż czerpiąc satysfakcję z gonienia króliczka? Czy może położymy się krzyżem w oczekiwaniu na śmierć?
Przecież i tak umrzemy, więc czy nie lepiej aby droga do tej śmierci była bardziej znośna?
Wybór powinien być oczywisty... Jednak dlaczego taki nie jest?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez WinterTea 23 lip 2015, 22:46
Nie chce mi się zastanawiać dlaczego jest tak, a nie inaczej. Źle się czuję i na razie mam tylko czarne myśli.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Evia 23 lip 2015, 22:58
Człowiek podczas agonii mając możliwość zazycia morfiny czy też innego znieczulacza skorzysta z takiej okazji, nieracjonalne byłoby odmawianie sobie chwili ulgi w cierpieniu.

Moje zapytanie odnośnie przyczyn takiego zachowania było raczej pytaniem retorycznym, ponieważ zdawałam sobie sprawę, że nie znasz na to żadnej logicznej odpowiedzi.

Źle się czujesz ponieważ sama skazujesz siebie na taki los wybierając destrukcję z myślą, że jest ona normą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez WinterTea 26 lip 2015, 10:50
Nie wiem, czy siebie na to skazuję z własnej woli. Jestem tak zaburzona, że te moje zmienne nastroje stały się już chorobą. Nienawidzę siebie i wszystkich innych ludzi. Nienawidzę swojego brudnego i brzydkiego ciała. Rozwaliłabym siebie na milion kawałków bez żadnych wyrzutów sumienia. Moje życie jest tak żałosne, że aż nie ma sensu.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do