Nauka dotyku

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Nauka dotyku

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 kwi 2014, 00:19
Ofiary przemocy w sferze seksualnej mają problem z dotykiem. Dotyk sam w sobie nie jest zły, ale odczucia, które wywołuje, fale wspomnień sprawiają, że jest on postrzegany jako zły. Jak Waszym zdaniem to zmienić? Czy można czegoś takiego dokonać? Jak oswoić się z dotykiem? Jak się go na nowo nauczyć?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Nauka dotyku

Avatar użytkownika
przez sailorka 22 kwi 2014, 22:23
Wiem, że nie o to chodzi, ale ja brzydziłam się dotykiem po wypadku, w którym miałam dłuższy kontakt ze zwłokami. Problemy z jakimkolwiek dotykiem trwały kilka miesięcy, może rok, potem jakoś same przeszły. Co do seksu, to dopiero po 3-4 latach.
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10546
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Nauka dotyku

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 22 kwi 2014, 22:40
sailorka, a jesteś w stanie powiedzieć coś więcej na temat tego wypadaku?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nauka dotyku

Avatar użytkownika
przez sailorka 22 kwi 2014, 23:22
Luktar, nie za bardzo. Mówię o tym w kółko na terapii i zaczynam żałować, że na nią poszłam.
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10546
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Nauka dotyku

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 24 kwi 2014, 11:19
mój przyszły mąż przełamał ten mur, powoli oswajał mnie z dotykiem... a był czas, że po samej tylko rozmowie o tej sferze płakałam... uwielbiam jego dotyk, uwielbiam jak mnie tuli... choc czasami, jak mam poważny atak lęku to włączy się strach choc wiem, że przy nim jestem bezpieczna...

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

Nauka dotyku

Avatar użytkownika
przez LIGHTING CRASHES 11 lis 2014, 02:51
ja mimo molestowania lgne do facetow;/
ale jak mn blizej poznanja to uciekaja
mimo iz sie boje to ''biegne prosto w ogien'''
Czas robi swoje, a Ty?
Posty
105
Dołączył(a)
10 lis 2014, 22:44

Nauka dotyku

Avatar użytkownika
przez existenz 11 lis 2014, 17:38
Ja się nie nauczyłam. Po drodze tylko jeszcze bardziej się pokaleczyłam próbując oswajać się na siłę. Ostatecznie została blokada.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 gru 2013, 21:11

Nauka dotyku

Avatar użytkownika
przez LIGHTING CRASHES 11 lis 2014, 20:47
existenz napisał(a):Ja się nie nauczyłam. Po drodze tylko jeszcze bardziej się pokaleczyłam próbując oswajać się na siłę. Ostatecznie została blokada.

robisz cos z tym?
Czas robi swoje, a Ty?
Posty
105
Dołączył(a)
10 lis 2014, 22:44

Nauka dotyku

Avatar użytkownika
przez existenz 11 lis 2014, 23:00
Rozmawiałam o tym z psychologiem jakiś czas temu. Wydawało się, że już będzie ok, ale chyba tylko mi się wydawało, bo wszystko wraca. Z jednej strony wiem, że powinnam zająć się tym od nowa, a z drugiej strony chciałabym uciec od tego, jakby było dokąd.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 gru 2013, 21:11

Nauka dotyku

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 lis 2014, 08:46
existenz, to była jednorazowa rozmowa? Z własnego doświadczenia wiem, że nad tym można pracować całymi latami, a i tak po jakimś czasie wróci i trzeba będzie zacząć o tym rozmawiać od nowa. Niemniej jednak rozmowa o tym jakoś to łagodzi - przynajmniej na jakiś czas. Dlatego myślę, że warto to robić...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Nauka dotyku

Avatar użytkownika
przez existenz 14 lis 2014, 20:38
Rozmawiałam o tym z psychologiem 3 może 4 razy. Na początku było mi strasznie, po kolejnych było lepiej i później jakoś oswoiłam się trochę z mówieniem o tym. Tylko trochę i tylko u psychologa. W sumie teraz tak sobie myślę, że chyba przestałam chcieć o tym rozmawiać, bo nie czułam, że to ma sens. Później przestałam o tym myśleć, ale jakiś czas temu wszystko wróciło i znów wzdrygam się na myśl o dotyku.

Artemizja, a ja miałam nadzieję, że da się to jakoś przepracować i uwolnić się od tego. Chyba trochę naiwnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 gru 2013, 21:11

Nauka dotyku

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 lis 2014, 21:58
existenz, bo będzie wracać. Przepracowanie umożliwia jednak dłuższe okresy remisji i umiejętność późniejszego radzenia sobie z tym. U mnie odkąd zakończyłam terapię, czyli od maja - jest spokój. Wiem, że jeszcze nie raz wróci, ale sądzę, że na ten moment jestem w stanie poradzić sobie już bez pomocy terapii.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Nauka dotyku

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 02 gru 2014, 19:03
uuu, u mnie poszło na całego, zrobiłam się przytulakiem... przytuleniem okazuję że jestem wdzięczna, przytuleniem okazuję ciepło... :angel:

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

Nauka dotyku

przez ZDZICHA96 16 gru 2014, 20:01
Mnie na nowo dotyku nauczył mój wtedy chłopak. Wiedział co było i jak się wtedy czułam. Wydaje mi się, że pokonałam to tylko dzięki temu, że na 100 % zaufałam. Wiedziałam, że nie zrobi mi krzywdy, choć były takie momenty, gdzie po kilku miesiącach, gdy nie było żadnych objawów nagle zaczynałam płakać, bo poczułam coś innego.
Teraz jest dobrze, kleje się i uwielbiam dotyk.
ZDZICHA96
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do