Co sie ze mna zadzialo?

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Co sie ze mna zadzialo?

przez zuza123 23 gru 2013, 22:58
Pol roku temu uwiklalam sie w zwiazek zapewne toksyczny i ktory okazal sie manipulacja. Chlopak mial cechy przemocowe a na pewno nie byl to zupelnie zdrowy czlowiek w sferze seksu. Zrobil cos wbrew mi, daruje wam szczegoly bo to forum psychologiczne i nie kazdy ma ochote czytac o tak intymnych rzeczach, jednak icydent ten zaraz po tym jabym zapomniala, nie myslam o tym w ogole, a nawet pozadalam tego faceta, chociaz i tego pozadania sprecyzowac nie moge. Byly jednak rzeczy ktorych nie zpomnialam, niesety przeciwnie, ale tak ogolem, na przyklad incydent o ktorym napomknelam jakby nie kotlowal sie nigdy w mojej glowie, normalnie i z checia trwalam w tej relacji ! Mowie uczciwie i szczerze, nie chce robic z siebie zranionej bidulki. Wiekszosc z tych rzeczy ktore obiektywnie byly naduzyciami, nie zajmowaly mojej psychiki, myslalam o tym, ale w inny sposob. Jednak czasami, w szczegolnych momentach czulam sie zle, ale to nie bylo dokuczliwe, znaczace...Lecz wczoraj cos dziwnego mnie spotkalo.
Bylam bardzo zmeczona po calym dniu, wieczorem w domu rowniez mialam troche pracy, poszlam spac o 3, polozylam sie do lozka i jak zwykle myslalam o wszystkim w zwiazku z NIM, wspominalam i nagle oczulam jakby deja vu tego zdarzenia o ktorym wspomnialam, ale przy tym poczulam OGROMNY WSTYD, ogromny uraz, ogromna zlosc, zal, jakis strach, wstret, wszystko naraz, az zebralo mi sie na wymioty, oblal zimny pot, w zoladku sie kotlowalo, mysle, ze trudno to opisac...w koncu zebralo mi sie na placz. To bylo STRASZNE, przerazajace. Nie trwalo dlugo.
Nie siedzicie w mojej glowie, psychiatrami pewnie nie jestescie, ale moze ktos ma jakies pojecie, domysla sie, zna podobne przypadki...Jak myslicie, dlaczego po takim czasie tak przezylam na nowo tamto zdarzenie z tymi uczuciami ktore zaczely temu towarzyszyc? A nie wtedy? A moze wtedy czylam to samo, ale to wyparlam, zapomnialam o tym? Moze to wszytsko wyparlam wczesniej, a moze to moj zmecozny mozg wywolal z nikad takie uczucia? Prosza o opinie.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
23 gru 2013, 21:53

Co sie ze mna zadzialo?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 gru 2013, 11:18
zuza123, myślę, że temat umieściłaś jednak w dobrym dziale. Nie wszystko to, co złe, nie każdy uraz, "dociera" do Nas od razu. Być może zablokowałaś wszystkie te emocje, które teraz wypłynęły, by móc przetrwać? Może nie byłaś gotowa na ich przeżywanie? Być może dopiero teraz, powoli zdajesz sobie sprawę z tego, że jednak ktoś zrobił Ci krzywdę...?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Co sie ze mna zadzialo?

przez zuza123 24 gru 2013, 16:57
Chyba nie wpsomnialam o byc moze czyms waznym: to co mnie naszlo bylo jednorazowe. Nie moge na powrot przywolac tych uczuc. To chyba rozni mnie od tych kobiet ktore sobie nagle przypomnialy i ''tak im zostalo''. To pojawilo sie niespodziewanie i rownie szybko zniknelo, nie przywolam na nowo tych odczuc. I to nie byl zywkly wstyd ze ''ohh no jednak to bylo straszne'', ale cos na prawde szokujacego i silnego, przerazajace, ciezko opisac. Baplynelo nagle jak takie deja vu. Nie da sie oddac w slowach. Cos niezwykle dziwnego i przerazajaceo, poczulam sie jakbym przezyla to doswiadczenie na nowo, jeszcze bardziej normlanie, z tym ze z tymi ogromnie silnymi i ogromnie okropnymi uczuciami. Ale to sie rozmylo na sen i nie czuje wiecej nic takiego, co jest dla mnie meczaco zastanawiajace i niezrozumiale...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
23 gru 2013, 21:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co sie ze mna zadzialo?

Avatar użytkownika
przez true 24 gru 2013, 20:58
ja jestem DDA po urazie mozna tak powiedziec -domowym
wiekszozc czasu probowalam to olac , i jakos zyc starajac sie nie myslec co bylo
po 12 latach odejscia z domu uslyszalam jak moi starzy znow sie kloca po alkoholu i wszystko do mnie wrocilo , jakbym przezywala od nowa wszystko jakby otworzyla sie szuflada ze wspomnieniami i wielkim bolem , od tej pory sie lecze i ciagle jest kiepsko :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

Co sie ze mna zadzialo?

Avatar użytkownika
przez Dorotk@ 26 gru 2013, 22:18
zuza123, ja również doświadczyłam przemocy seksualnej ze strony partnera. Jeśli chcesz pogadać na ten temat, wal śmiało na priv.
Odkąd życie podcięło mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
02 paź 2013, 16:24
Lokalizacja
Polska B

Co sie ze mna zadzialo?

przez zuza123 19 sty 2014, 22:28
Chcialam zalozyc nowy watek, ale chyba nie moge skoro bede pisac na ten sam temat? W kazdym razie mam nadzieje, ze ktos mi odpowie i w ogole to powinnam zmienic tytul na: flashback. Bo teraz juz mam pewnosc :shock: No moze nie do konca, ale niemal wiem, ze to jest wlasnie TO. Zdarzylo sie ponownie, milion razy intensywniejsze :( Wczoraj. Siedzialam przy komputerze, cos tam o nim mi sie przypomnialo i nagle naplynelo TO, taka fala goraca, jak fala tsunami, do tego przerazliwy strach, szok, uczucie jakbym cofnela sie w czasie. Wiem, ze bylo o tym pisane, ale jestem w takim szoku, ze koniecznie musze sie tym podzielic...Nefertari, znalazlam w innym watku twoj opis tego, i czuje jakbym to ja pisala, pozwol, ze zacytuje:
''Wygląda to mnie więcej tak...
W momencie,kiedy coś mi się skojarzy z wydarzeniami z przeszłości(nawet,kiedy do końca nie jestem tych skojarzeń świadoma),jakiś zapach,dźwięk,fragment sytuacji,cudzy gest,przed oczami pojawiają mi się sceny tego,co się kiedyś stało,fragmenty,jakby kadry z filmu.Przez moment mam wrażenie,że znowu tam jestem,że po raz kolejny przeżywam to samo.Przed oczami mam dosłownie najgorsze wspomnienia,najtrudniejsze,najbardziej bolesne.Zawsze w najmniej spodziewanym momencie.Do tego dochodzi to,co wtedy czułam.Często się przez to"zawieszam",wyłączam.Przez moment jestem po prostu nieobecna.Paraliżuje mnie to,pojawia się ogromny lęk,że zaraz znowu coś się stanie.Jeśli jestem między ludźmi,to odchodzę pod jakimś pretekstem na chwilę i próbuję się uspokoić,opanować,tak,żeby nikt nie zauważył,że coś jest nie tak.Nie jest to proste i nie zawsze działa.Czasami muszę po prostu wyjść i wypłakać się.W takich momentach przydaje się wsparcie bliskich ludzi.Jednak ciężko jest czasami cokolwiek powiedzieć,wyjaśnić,co się dzieje,bo po prostu ma się tak ściśnięte gardło,że żaden dźwięk przez nie nie przechodzi,nie jest się w stanie wykrztusić słowa.I nie zawsze w pobliżu znajdują się ludzie,którzy zrozumieją,co się w danej chwili przeżywa,a to bardzo utrudnia sprawę...''

Niesamowite mam to samo...

Teraz funkcjonuje w strachu, ze znowu sie przydrzy, szlam spac nad ranem, boje sie ze pusci jakas bariera
To bylo o innym zdarzeniu z tym samym palantem

Czy ja powinnam sobei to wszystko przypomniec czy zapobiegac temu?

Czy to, ze powtorzylo sie moze sygnalizowac, ze teraz zacznie zdarzac sie czesciej?

Ile bym dala zeby to oddac w slowach, ale tak ciezko. Ten chwilowy powrot do przeszlosci...czy wy tez macie takie wrazenie, ze to jest tak szokujace, tak dziwne, jak podoroz w czasie, ze niemial kojarzy sie z czyms metafizycznym? Tez was to TAAAAAAAAK SOZKUJE?

Jestem w sozku, ze ludzka psychika potrafi o cyzms tak zapomniec a potem...tak przypomniec. Dlatego zastanawiam sie nawet czy prawdopodobne bardzo jest to, ze sobie to ubzduralam, ze wariuje?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
23 gru 2013, 21:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do