Powiedzieć sprawcy - czy warto?

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Powiedzieć sprawcy - czy warto?

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 13 paź 2013, 09:51
raz próbowałam, skończyło się to pyskówką... chcę powtórnie, chcę kuzynowi powiedzieć że jest skurwielem, tak mu napisałam na fb, ale niech usłyszy w twarz! za te moje łzy tyle lat, koszmarne sny... życzę mu śmierci, a jak to się stanie na pogrzeb nie pojadę!!!

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

Powiedzieć sprawcy - czy warto?

przez Autodestrukcja 13 paź 2013, 10:20
to moze nie warto..?
Autodestrukcja
Offline

Powiedzieć sprawcy - czy warto?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 paź 2013, 15:42
Nie warto. Chcecie się odwoływać do cudzego sumienia? A myślicie, że taki ktoś w ogóle ma coś takiego jak sumienie? Wątpię. Jak dla mnie jedyną i skuteczną drogą mogłoby być odpłacenie sprawcy, ale trochę w innym "wymiarze". Dowiedzieć się, kto go kocha, na czym mu zależy i to zniszczyć. Powoli i systematycznie tak, by wiedział kto to robi i za co, czuł się osaczony, ale nie mógł z tym nic zrobić...tak, żeby się bał. Oczywiście, wszystko zgodnie z prawem. Skoro dojrzewa się do tego, że zostało się skrzywdzonym a nie było winnym bądź współwinnym, to dojrzeje się również do momentu, gdy pojawi się chęć ukarania sprawcy. Rozmowa? Wcale się nie zdziwię, jeśli sprawca zaśmieje się w twarz. Odradzam rozmowę, bo to będzie kolejny rozdział zatytułowany "upokorzenie i rozczarowanie".
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Powiedzieć sprawcy - czy warto?

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 14 paź 2013, 09:54
chyba wrócę do starego sposobu, nakłuwania specjalnie uszytej laleczki... tak, prześlę mu złą energię, niech w jego życiu dzieje się najgorsze, a najlepiej niech rozbije się bo głupek ponoć jeździ bez prawka... szkoda małego dziecka, jakim on będzie ojcem, co przekaże niespełna 2 miesięcznemu dziecku? czy wyrośnie następny alkoholik i gwałciciel? dla mnie taki sposób na wyżycie się jest dobry, lepiej czułam się jak go stosowałam... ha, dobrze że nie mamy średniowiecza bo zostałabym na stosie spalona :pirate:

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

Powiedzieć sprawcy - czy warto?

Avatar użytkownika
przez Dorotk@ 14 paź 2013, 11:03
Widzę, że jak zwykle u mnie wszystko jest na odwrót.

Sama ponad pół roku temu zdecydowałam się napisać przez NK do tego faceta, który skrzywdził mnie najmocniej. Taki zamiar chodził za mną od jakichś sześciu lat. Myślałam, że się wścieknie, ale efekt totalnie przerósł wszelkie oczekiwania. Przejął się bardzo mocno, odpisał że czuje się winny. W wakacje spotkałam się z nim. Nazwał się "szmatą", powiedział mi kilkukrotnie, że to wcale nie była moja wina i że skąd to mi w ogóle przyszło do głowy. Potem przez dwa dni leżałam praktycznie przez cały czas w hamaku i nie byłam w stanie robić nic innego.

Czy było warto? I tak i nie. Tak, bo po pierwsze - to że czuje się winny i źle mu z tym jest dla mnie jakimś sposobem ukarania go, po drugie - gdy nachodzi mnie znowu myśl, że to była moje wina, przypominam sobie to co usłyszałam. Nie, bo chyba łatwiej by mi było, gdy mnie jednak op...ył.
Odkąd życie podcięło mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
02 paź 2013, 16:24
Lokalizacja
Polska B

Powiedzieć sprawcy - czy warto?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 paź 2013, 18:36
Dorotk@, powiem tak-trafiłaś na kogoś, kto miał jeszcze coś takiego jak sumienie. W większości jednak osoby, które krzywdzą, nie poczuwają się do winy. Odwracają sytuację tak, by to ofiara czuła się winna...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Powiedzieć sprawcy - czy warto?

przez anna.anakaia 16 paź 2013, 19:14
A ja się rzuciłam na niego z pięściami jak go spotkałam.
Teraz nie czuję do niego nienawiści. Powoli zapominam, że on gdzieś tam żyje, gdzieś chodzi, pewnie ma teraz dziewczynę...
Za to przez długi czas miałam żal do osób, które były świadkami na rozprawie. Im bym kiedyś wygarnęła sporo, teraz już nie. Nie chciałoby mi się tracić energii na tych ludzi.
anna.anakaia
Offline

Powiedzieć sprawcy - czy warto?

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 17 paź 2013, 19:55
Ja nie byłam nigdy molestowana ani bita, ale zawsze kiedy ktoś zrobi mi krzywdę mam bardzo długo ochotę wykrzyczeć mu co o nim myślę. Zauważyłam, że brak możliwości zrobienia tego przedłuża mój powrót do normalności i to solidnie. Może dlatego, że w domu nigdy wolno mi było mieć własnego zdania i musiałam chować te chore emocje głęboko w środku. Myślę, ze dlatego jest to dla mnie takie ważne. Są jednak sytuacje kiedy nie wolno wykrzyczeć komuś prosto w twarz co się o nim myśli. I to jest okropnie trudne.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Powiedzieć sprawcy - czy warto?

Avatar użytkownika
przez zima 17 paź 2013, 19:58
Dorotk@, no po co.to słabe. nie masz innych problemów?
sprawce to mozna tylko podeptać.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Powiedzieć sprawcy - czy warto?

Avatar użytkownika
przez Niktita 17 paź 2013, 20:27
Ja uważam, że nie warto. Ciebie to będzie kosztować mnóstwo stresów, nie ulży Ci od tego, bo Cię wyśmieje. Jak mawiał świętej pamięci mój nauczyciel historii "Lepiej obejść gówno, bo śmierdzi".
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Powiedzieć sprawcy - czy warto?

przez Hagawrot 01 lis 2013, 21:00
Kiedy dowiedziałem się, że osoba której imię powodowało u mnie przez kawał życia paniczny lęk popełniła parę lat temu samobójstwo poczułem wielką ulgę. Wstydzę się tego i sprzeczne to z moją ideologią i wartościami, ale ulga nie minęła.

Pozdrawiam.

Hagawrot
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 22:17

Powiedzieć sprawcy - czy warto?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 12 lis 2013, 17:23
Hans, ten gnój który chciał Cię zabić - tak za darmo chciał to zrobić bo był psycholem?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 3 gości

Przeskocz do