Pochwica(niudany powrót do współżycia po traumie gwałtu)

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Pochwica(niudany powrót do współżycia po traumie gwałtu)

przez rotten soul 29 wrz 2013, 11:08
khaleesi,
Opacznie zrozumiałaś moją wypowiedź. Nie pisałem, że jest bezsensowny ze względu na tematykę tylko :"W poście jest tylko definicja i nic więcej. Brak pytań, opinii czy doświadczeń nie zachęca do dyskusji."
A Powietrzny Kowal pisał wyżej co go rozśmieszyło.
rotten soul
Offline

Pochwica(niudany powrót do współżycia po traumie gwałtu)

Avatar użytkownika
przez libertynka 29 wrz 2013, 11:17
rotten soul napisał(a):veganka,
kutasica, chujowica

Hę? :shock:
Nazwali od medycznej nazwy narządu. To co wymieniłaś to wulgarne nazwy potoczne. Tylko penisica mogłaby mieć miejsce jeśli już.

A tak w ogóle nie bardzo wiem po co powstał ten wątek. W poście jest tylko definicja i nic więcej. Brak pytań, opinii czy doświadczeń nie zachęca do dyskusji.


wyraziłam swoje zdanie, a chodziło mi o to, że ludzie chorzy mają i tak wystarczająco dużo wstydu i przykrości, a czasem jednak rozmawiają o swoich chorobach czy to z lekarzem czy przyjacielem, taka grzybica też nieciekawe brzmi, nazwy powinny być bardziej neutralne na tej samej zasadzie co sprzątaczka może być konserwatorem powierzchni płaskich a kanalarz inżynierem instalacji podziemnych, myślę że brzmienie nazwy choroby ma wpływ na samopoczucie pacjenta, tak samo jak kolor ścian w szpitalu itp detale.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Pochwica(niudany powrót do współżycia po traumie gwałtu)

Avatar użytkownika
przez Dorotk@ 03 paź 2013, 10:40
Nie byłam co prawda zgwałcona, tylko molestowana, ale niestety to miałam. Udało mi się z tego wyleczyć, ale łatwo nie było.

Pierwsza reakcja, to był szok, miały być fajerwerki, a był tylko ból. Do mojego partnera miałam ogromne zaufanie, pociągał mnie fizycznie, a tu taka niespodzianka :( Lekarz stwierdził podłoże psychiczne i praktycznie rozłożył ręce. Przez jakieś półtora roku wszelkie próby były nieudane, a we mnie narastała frustracja, na szczęście mój mąż był wyrozumiały i cierpliwy. Któregoś razu przeczytałam, że po traumatycznych doświadczeniach to bywa normalne. W momencie, jak się z tym pogodziłam wreszcie się udało i na dodatek okazało się, że ból występuje tylko na początku, potem jest lepiej.
Przez kilka lat ćwiczyłam rozluźnianie się mimo bólu i stopniowo ten ból zanikał, aż zniknął w 99%. To jest uleczalne. Może przy pomocy specjalisty to trwa krócej. Myślę jednak, że najważniejsze w takich sytuacjach jest wsparcie i wyrozumiałość partnera.
Odkąd życie podcięło mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
02 paź 2013, 16:24
Lokalizacja
Polska B

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pochwica(niudany powrót do współżycia po traumie gwałtu)

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 07 sty 2014, 15:13
problem zniknął nieoczekiwanie - po zmianie metody antykoncepcji... obecnie stosuję plastry hormonalne; pierwsze dni były koszmarne z nastrojem; ale ten problem zniknął, cieszę się bliskością ukochanego... może więc problem oprócz głowy leżał w uczuleniu na lateks? :yeah: :yeah: :yeah:

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

Pochwica(niudany powrót do współżycia po traumie gwałtu)

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 08 sty 2014, 14:12
CórkaNocy - pierwsze dni z nimi były koszmarne, nie wiedziałam co z sobą zrobic, wszystko mnie wkoorwiało; to trwało z 5 dni... plaster się nie odkleja, co najwyżej brzegi... teraz mam 7 dniową przerwę... stosuję je od miesiąca i nie miałam większych skutków ubocznych, poza tym że strasznie chciało mi się pic na początku... z plastrami mam większą ochotę na seks, częściej zaczęłam myślec o dziecku (choc pewnie to wpływ tego że przygotowuję się do ślubu, i tego że jestem niedaleko przed trzydziestką, zegar tyka...)

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

Pochwica(niudany powrót do współżycia po traumie gwałtu)

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 10 sty 2014, 11:52
Candy14 napisał(a):To ze pozwalas na przemoc seksualna moze miec jakies zrodlo

Wybacz Candy, ale jak czytam takie zdanie, aż mnie krew zalewa :evil: Czy dziecko albo 17letnia dziewczyna czy nawet 30telnia babka może NIE POZWOLIĆ na przemoc seksualną? Przemyślałaś może to zdanie czy jako wielbicielka leku na całe zło czyli psychoterapii z góry zakładasz, że to musi mieć jakieś źródło? To ja ci powiem jakie jest źródło - STRACH. Strach przed dostaniem w łeb od "ukochanego", strach przed targaniem za włosy i bezdusznym rżnięciem do nieprzytomności aż w końcu strach przed bólem. A wiesz gdzie ten owy strach ma źródło? Jeszcze w czasach prehistorycznych! To jest naturalny instynkt, który dała nam natura. Poza tym wszystkie te wasze rady terapii, jako cudownego leku, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przegania wszystkie złe wspomnienia i naprawia psychikę jak mechanik samochód możecie sobie między bajki wsadzić. Gówno za przeproszeniem dało mi poznanie źródła mojego zaburzenia, bo niczego to w moim życiu nie zmieniło. Czasu cofnąć się NIE DA, a wybaczenie oprawcy, wybaczenie sobie i wszystkiemu dookoła i pogodzenie się z tym co było to tylko 1/100 sukcesu, bo pozostają jeszcze mechanizmy utrwalane przez lata, których wielu zmienić się nie da mimo najszczerszych chęci, a próba "pracowania" nad tym sprawia tylko ból i nic więcej. To, że tobie pomogło wygadanie się przed terapeutą nie oznacza, że każdemu pomoże. I nie ma tu nic do rzeczy fakt, że ktoś jest gotowy na terapię czy nie. Nie każdemu wyduszenie z siebie wszystkiego przynosi ulgę, dla wielu niczego to nie zmienia. Ja byłam gotowa na terapię, poszłam tam po raz kolejny z wielką nadzieją, a gadać sobie mogę nawet przez lata, jeśli słuchającemu się to nie znudzi, a dla mnie niczego to nowego nie wnosi. I takich ludzi jest chyba znacznie więcej niż tych, którym terapia pomogła, patrząc na liczbę osób, które raz na zawsze wychodzą z zaburzeń i chorób.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Pochwica(niudany powrót do współżycia po traumie gwałtu)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 10 sty 2014, 15:19
Dorotk@, na szczęście też nigdy nie spotkała mnie ta tragedia gwałtu, ale odczucie molestowania niestety przeżyłam i podpisuję się pod tym co napisałaś. Szalenie ważne jest wsparcie, zrozumienie i cierpliwość partnera. Inaczej człowiek jeszcze bardziej się blokuje. Moja ciocia miała podobny problem i zwalczyła go tylko dzięki miłości i wyrozumiałości partnera.

małpka bubu, być może tabletki powodowały u Ciebie duże napięcie i potęgowały problem. Cieszę się, że już lepiej się czujesz :)
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Pochwica(niudany powrót do współżycia po traumie gwałtu)

Avatar użytkownika
przez Dorotk@ 11 sty 2014, 14:10
MalaMi1001 napisał(a):Poza tym wszystkie te wasze rady terapii, jako cudownego leku, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przegania wszystkie złe wspomnienia i naprawia psychikę jak mechanik samochód możecie sobie między bajki wsadzić.


Terapia nie jest cudownym lekiem na wszystko, ale jak dotąd nikt nic lepszego nie wymyślił. To jak z chemioterapią/radioterapią - wyniszcza organizm, nie zawsze przynosi skutek, ale na chwilę obecną to najlepszy sposób pokonania raka. Rzeczywiście, czasu cofnąć się nie da, ale nawet 1/100 sukcesu to jeden krok naprzód.
Odkąd życie podcięło mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
02 paź 2013, 16:24
Lokalizacja
Polska B

Pochwica(niudany powrót do współżycia po traumie gwałtu)

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 12 sty 2014, 00:30
Dorotk@ napisał(a):Terapia nie jest cudownym lekiem na wszystko, ale jak dotąd nikt nic lepszego nie wymyślił. To jak z chemioterapią/radioterapią - wyniszcza organizm, nie zawsze przynosi skutek, ale na chwilę obecną to najlepszy sposób pokonania raka. Rzeczywiście, czasu cofnąć się nie da, ale nawet 1/100 sukcesu to jeden krok naprzód.

Ja nie zrobiłam ani jednego kroku naprzód. Jak na razie robię milowe kroki do tyłu. Wiem z czym mam problemy i mam tą cudowną świadomość, że osobowości zmienić się nie da. Grzebanie w przeszłości, wywlekanie najgorszych wspomnień nic nie daje, bo człowiek zaburzony potrzebuje sposobów jak radzić sobie z samym sobą TERAZ, a nie cofać się 10 lat wstecz i przeżywać syf od nowa. Co zmieni fakt, że poryczę się u terapeuty, bo jest mi źle i on mi powie dlaczego jest mi źle, skoro nie zacznę się czuć lepiej? No nic.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do