Trauma a związki

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Trauma a związki

Avatar użytkownika
przez beedee 31 sie 2013, 17:54
Nefertari, nie jestem i mimo tego że nawet bym chciała, to psychicznie bronię się przed tym rękami i nogami
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

Trauma a związki

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 sie 2013, 18:01
beedee, a nie jest czasem tak, że pragniesz bliskości emocjonalnej, ale fizyczny aspekt związku Cię przeraża?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Trauma a związki

Avatar użytkownika
przez beedee 31 sie 2013, 18:06
Nefertari, tak, dokładnie tak jest. Ale po pierwsze w jakimś tam stopniu bliskość emocjonalną zaspokajam w przyjaźni i w relacji z moją młodszą siostrą, po drugie - fizyczny aspekt związku mnie przeraża ale zdaję sobie sprawę z tego, że chciałabym także tego, tylko że ta potrzeba jest gdzieś bardzo głęboko i jest prawie całkowicie wyciszona przez lęki.

A ty poradziłaś sobie z tym jakoś?
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Trauma a związki

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 sie 2013, 18:13
beedee, nadal się tego uczę. Uparcie wałkuję ten temat na terapii. Bliskość emocjonalna- jak najbardziej, wszystko jest ok. Gorzej jednak z bliskością fizyczną. Daję radę, ale czasami jest trudno. Wiem, że na wszystko potrzeba czasu, ale mnie to frustruje. Długo by mówić...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Trauma a związki

Avatar użytkownika
przez beedee 31 sie 2013, 21:35
Nefertari, ale czujesz też potrzebę bliskości fizycznej czy chcesz to przełamać dla partnera?
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

Trauma a związki

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 sie 2013, 21:37
beedee, raczej to drugie. Chciałabym ze względu na Niego. Wiem, że Mu na tym zależy. Nie przeczę, że też odczuwam przyjemność ze zbliżeń, ale rzadko mam na nie ochotę. A to jest jednak problem...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Trauma a związki

Avatar użytkownika
przez Haris 12 wrz 2013, 02:39
Po odrzuceniu i traumie w pierwszym związku odczuwałam przeogromną, wręcz histeryczną potrzebę bliskości. Bardzo szybko przespałam się z chłopakiem strasznie łaknąc uczucia. Niestety dawało mi to tylko mentalną przyjemność. O fizyczną jakąkolwiek walczyliśmy ponad rok. Potem sukcesem była przyjemność, nie było idealnie, ale czułam się szczęśliwa. Godziłam się niemal na wszystko. Chłopak mnie rzucił, po naprawdę niezwykłych ostatnich wspomnieniach.... Rzucił mimo, że to dla niego oznacza bardzo długą abstynencję.... Nie mogę sobie poradzić z myślą, że on będzie dotykał innej. A paradoksalnie wariuję już wręcz. Nagle tracąc kogoś przy kim parę dni w tygodniu zasypiałam. Wyliczam wręcz statystycznie kiedy powinnam znaleźć kogoś nowego. Kogoś kto ofiarowałby mi czułość, miłość i bliskość. Być może ta histeria z powodu samotności powstała w skutek bycia jedynakiem. To garnięcie się do kogoś na przekór wszystkiemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
07 sie 2013, 23:23

Trauma a związki

Avatar użytkownika
przez beedee 13 wrz 2013, 11:31
Chciałabym sobie znaleźć partnera, ale nie mogę pozbyć się poczucia, że byłabym dla niego niczym więcej niż tylko seks zabawką. Nie umiem sobie wyobrazić zbudowania innej relacji. Czasem - jakby nie do końca świadomie - nie mogę pojąć tego, jak ludzie przeciwnych płci są w stanie funkcjonować ze sobą na płaszczyznach innych niż seksualne. Czuję się nieswojo w towarzystwie jakichkolwiek mężczyzn. Czuję że wszystkim chodzi tylko o jedno, i powoduje to u mnie paraliżujący strach.
A tak mam zasadniczo od niedawna...
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

Trauma a związki

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 wrz 2013, 19:19
beedee, wałkuję ten temat od jakiegoś czasu na terapii, bo też mam z tym problem. Wciąż mam wrażenie, że w związku to jest najważniejsze, stanowi totalne podłoże relacji i to jest głównie ważne dla mężczyzny. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że to moja nadinterpretacja podyktowana traumami, ale i tak mnie to wewnętrznie boli. Jestem teraz w związku i chciałabym czuć, że jestem ważna w nim jako osoba, a nie obiekt seksualny. Może nazwałam to dość drastycznie, ale momentami tak to odbieram i jest mi przykro. Terapeutka próbuje mi tłumaczyć, że poprzez seks można nawiązać bliskość zarówno fizyczną jak i emocjonalną, ale mnie i tak jest ciężko. Ale się staram...nie tylko dla siebie, ale i dla partnera...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Trauma a związki

Avatar użytkownika
przez Pieprz 13 wrz 2013, 19:28
Vian, skąd ty bierzesz te koleżanki :o
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Trauma a związki

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 lis 2014, 08:40
Minął ponad rok od mojego ostatniego wpisu w tym wątku i wiele się zmieniło. Trauma nie stanowi już nieodłącznego motywu w związku. Jest gdzieś tam z boku, jako, że całkowicie nie da się jej wymazać, ale już mi tak nie przeszkadza. Nie wiem, czy ten stan rzeczy się utrzyma, ale mam nadzieję, że tak.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Trauma a związki

przez zuza123 24 gru 2014, 01:35
Artemizja napisał(a):beedee, Wciąż mam wrażenie, że w związku to jest najważniejsze, stanowi totalne podłoże relacji i to jest głównie ważne dla mężczyzny.


A nie jest tak?! :shock:
To ja was teraz ''zabije'' tym co powiem, ale jakkolwiek to nie brzmi naiwnie, wierzcie mi na slowo, ze mi by do glowy nie przyszlo, ze moze byc inaczej (ze niby to nie jest podlozem ralacji) i ze dla kogos to moze byc nadinterpretacja, tak jak dla Ciebie Artemizjo.
W kazdym razie ulzylo mi, ze to nie jest uznawane za normalne myslenie.
Nie wiedzialam, ze tak zle ze mna.
:shock:
Jak to nie stanowi podloza, wierzycie w taka czysta milosc ze strony mezczyzny w dzisiejszych czasach?!
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
23 gru 2013, 21:53

Trauma a związki

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 gru 2014, 21:55
zuza123, no jednak nie jest ;) Jest coś więcej niż tylko to. Bliskość fizyczna jest jednym z elementów, ważnych elementów, ale nie najważniejszych. Jestem teraz w związku, gdzie nie jest to najważniejsze, gdzie są najróżniejsze elementy, które tworzą związek i jest ok ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Trauma a związki

Avatar użytkownika
przez existenz 13 sty 2015, 01:46
Artemizja napisał(a):Minął ponad rok od mojego ostatniego wpisu w tym wątku i wiele się zmieniło. Trauma nie stanowi już nieodłącznego motywu w związku.


Twój wpis daje mi nadzieję. Póki co, jestem w takim momencie, że wspomnienia, skojarzenia odstraszają mnie od trwałych związków. I ryczeć mi się chce, gdy pomyślę, że normalnie to działa inaczej. Ja boję się fizyczności.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 gru 2013, 21:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do