Niechęć do ciała

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez beedee 27 sie 2013, 23:36
monk.2000, chodziło mi o to że samo z siebie nie przejdzie choćby minęło 1000 lat. A akurat w moim wypadku nastąpiło bardzo silne wyparcie zaraz po zdarzeniu, więc z biegiem czasu nie zmienia się nic, zawsze jest tak samo. Czas wydaje mi się jakby nie miał tu nic do rzeczy... Pewnie ma, ale tego zupełnie nie odczuwam.
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 sie 2013, 07:10
monk.2000, w przypadku PTSD czas nie leczy ran. Nieważne jak dawno temu zdarzyła się trauma. I tak ma się wrażenie, jakby to było wczoraj. Wszystko jest żywe i zatrzymane bezpośrednio na tamtych wydarzeniach. Są to "kawałki" oderwane od "normalnego" funkcjonowania, które potrafią "atakować" umysł i wdzierać się do świadomości. Są uporczywe, wywołują ból. Nic nie ulegnie zmizniei dopóki sie do tych fragmentów nie dotrze, na nowo nie przeżyje i nie włączy do świadomości.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 19 wrz 2013, 10:23
składam te kawałki już tyle czasu i zastanawiam się kiedy je w pełni przeżyję, czy nadal będą tak bolały... chcę mówić, mam ochotę krzyczeć!

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez Dorotk@ 04 paź 2013, 10:59
Kiedyś, gdy "to" mi się działo, nienawidziłam swojego ciała za to, że u innych jest w stanie wywoływać tylko reakcje seksualne. Po drugim przypadku molestowania na dodatek dostałam okropnych stanów zapalnych, z których leczyłam się kilka lat. Gdy musiałam aplikować sobie różnego typu globulki, dla to był horror. Nie tylko dlatego, że było to bolesne. Przede wszystkim musiałam przełamywać siłą wstręt do dotykania się w tych miejscach. Ciągle odczuwam obrzydzenie, niechęć, nienawiść do własnych genitaliów. Kiedy się tam myję, to zaraz muszę również umyć ręce, nie wycieram się potem ręcznikiem, nie oglądam się w lustrze. Chciałabym ich wcale nie mieć.
Również zdarza mi się pociąć, ale na trochę innej zasadzie. Gdy jestem silnie zdenerwowana, ból mnie uspokaja, a skoro każdy może zrobić z moim ciałem co zechce, to ja też mogę je do czegoś wykorzystać.
Odkąd życie podcięło mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
02 paź 2013, 16:24
Lokalizacja
Polska B

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 14 paź 2013, 12:02
jak zaakceptować ciało, gdy zewsząd sygnały że jest ono niedoskonałe? system mówi, że mam się dopasować do panującego ideału szczupłej kobiety, straszy się wszelkimi możliwymi konsekwencjami otyłości... od dzieciństwa jesteśmy uczone, że nasze ciała nie należą do nas; wszyscy chcą mieć nad nimi kontrolę włącznie z państwem z tymi debilnymi ustawami - patrz próba zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej na przykład... dwa - wychowano mnie w przekonaniu, że niektóre części są brudne, złe... trzy - odebrano mi kilkukrotnie godność... jak niby ono ma wrócić do mnie? choć przez samouszkodzenia wraca, daje to poczucie kontroli, mogę je niszczyć, wara innym od niego! jak, jak w tym kurewsko chorym świecie ma ono być moje? :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez Dorotk@ 14 paź 2013, 12:39
małpka bubu, gdzieś czytałam fajne porównanie, że utrata kontroli nad ciałem to jakby ktoś nas zamknął w pokoju i przekręcił klucz od zewnątrz. Co do ideału współczesnej kobiety - też się w niego nie wpisuję z różnych względów.

małpka bubu napisał(a): jak w tym kurewsko chorym świecie ma ono być moje?


Nie chciałabym Ci wejść z butami w prywatne sprawy, ale czytałam Twoje wcześniejsze posty i widzę, że masz bardzo wyrozumiałego narzeczonego. Jeśli szanuje Twoje ciało, nie robi nic wbrew Tobie, to właśnie wtedy masz kontrolę, wtedy ono jest Twoje.

Trochę mi wyszło niegramatycznie, ale nie umiem tego inaczej oddać.
Odkąd życie podcięło mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
02 paź 2013, 16:24
Lokalizacja
Polska B

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez Niktita 16 paź 2013, 18:15
Ja w lustrze czasami widzę zniekształconą twarz... czy to PTSD?
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 paź 2013, 18:19
Niktita, a masz za sobą traumatyczne doświadczenia?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez Niktita 16 paź 2013, 18:51
Mam sporo. Co prawda nigdy nie byłem zgwałcony, ale przeszedłem rzeczy, o których wolałbym nie pisać.
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do