Niechęć do ciała

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 13 sie 2013, 22:11
Nefertari napisał(a):nieboszczyk, a ten komentarz ma być do czego?

do niechęci do swojego ciała oczywiście
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 sie 2013, 22:15
nieboszczyk, nie ten dział. Tutaj piszą osoby, które przeżyły traumę. Temat ogólny jest gdzie indziej.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez marimorena 13 sie 2013, 22:15
beedee, też tak mam, wiesz z czego to u ciebie wynika?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez beedee 13 sie 2013, 23:28
marimorena, przypuszczam że z powodu przeżytej traumy, i z tego że "moje ciało pamięta a ja nie"
A u Ciebie?
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez marimorena 13 sie 2013, 23:55
podobno za dużo spycham poza granice świadomości i przez to tracę ze sobą kontakt, zarówno z myślami jak z ciałem, z tego się bierze nienawiść do siebie i autodestrukcja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 14 sie 2013, 19:20
Trudna sprawa. Czasami nawet nie wiadomo co było pierwsze. Czy niechęć do własnego ciała, czy PTSD? No bo kiedy po iluś tam latach człowiek ma za sobą jakieś traumy, problemy z jedzeniem, zaburzenia osobowości, zaburzenia depresyjne, to w końcu co było wynikiem czego? Czy zaburzenia odżywiania są wynikiem niechęci do własnego ciała, czy może niekoniecznie - zaburzenia odżywiania są wynikiem zaburzenia osobowości, a trauma jest wynikiem niechęci do ciała? Albo zaburzenia osobowości są wynikiem traumy, depresja wynikiem zaburzeń osobowości i traumy, a niechęć do własnego ciała skutkiem depresji? Albo może jest to skutek tego wszystkiego na raz? Jak w ogóle stwierdzić kiedy dokładnie co się zaczęło?
Wiem, wiem, trochę pierdzielę od rzeczy, ale tak mi się jakoś na myślenie zebrało.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez marimorena 14 sie 2013, 22:28
niosaca_radosc, chyba nie da się tego tak rozdzielić. Wszystkie problemy się łączą, przeplatają, zwłaszcza że część zaczyna się długo zanim sobie to uświadomimy. Może mi się wydawać że wiem kiedy się zaczęło ale okazuje się że było coś jeszcze i jeszcze.. ważniejsze są skutki i co z tym zrobimy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez beedee 18 sie 2013, 22:57
marimorena, dokładnie!
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 sie 2013, 18:09
A jaką drogę widzicie, by z tego wyjść?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez marimorena 25 sie 2013, 01:18
Nefertari, ha, dobre pytanie. chyba tylko pogodzenie się z sobą, czas i terapia. ale przede wszystkim silna wola, a o to najtrudniej..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez beedee 26 sie 2013, 15:10
Nefertari, walka z tym, analizowanie, przepracowywanie... wydaje mi się to jedyną metodą. Skoro czas nie leczy ran, trzeba samemu z tym wygrać. Ja to nazywam pękaniem bańki, waleniem się murów. Czuję jak niszczę coś w sobie, jak się tego pozbywam, jak to wyrzucam i jak robi się lżej. Tylko że dużo jeszcze tego zostało. Ale myślę, że jestem na dobrej drodze :)

Najbardziej pomaga mi uświadamianie siebie i sobie. Kiedy zaczynam rozumieć, że na jakieś sytuację reaguję w taki a nie inny sposób z jakiegoś konkretnego powodu. Kiedy widzę ciągi przyczynowo-skutkowe. Kiedy rozumiem że stresuję się czymś bez sensu i staram się przestać, bo nie mam po co tego robić - staram sobie to tłumaczyć.

Czasem wszystko się wali i się załamuję, ale szybko wstaję na nogi. Przynajmniej póki co ;)

Nefertari, a ty?
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 27 sie 2013, 13:55
opadły mi ręce, nie wiem jak z tego wyjść... chyba dalej będę czytać portale feministyczne i wałkować to na terapii...

wyssałam to też z mlekiem matki, mówiono że pewne części ciała są "be" - i do tej pory ich nienawidzę, co zostało spotęgowane przez traumę...

kiedyś nawet wyobrażałam sobie siebie wobec FGM, żeby mi ktoś wyciął te części i może byłby spokój... do tej pory to mnie nachodzi...

a na operację zmniejszenia biustu po prostu mnie nie stać, przeklęte wielkie banie; są nieraz powodem do gwizdów i durnych uwag na zewnątrz choć ich nie eksponuję...

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 sie 2013, 21:47
beedee, jakoś próbuję sobie radzić, ale z różnym skutkiem. Nie akceptuję swojego ciała. Jest mi obce. Próbuję coś z tym zrobić na terapii, ale to jest jeden z tematów, który wyjątkowo opornie mi idzie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Niechęć do ciała

Avatar użytkownika
przez monk.2000 27 sie 2013, 23:00
Ja może nie przeszedłem traumy. Ale na prawdę czas nie leczy ran? Czas to jedna z czterech składowych czasoprzestrzeni i żadne zjawisko bez odpowiedniej ilości czasu się nie odbędzie. Chciałbym pstryknąć palcem i żeby było super, ale niestety wymagany jest doktor czas. Cała ewolucja oraz historia społeczeństw to ruch człowieka na strzałce czasu, dlatego bym się wstrzymał z tą opinią.

Chyba że chodzi o to, że trzeba też dodać własne działanie. Tu się zgodzę. Ale kto ukłuty szpilką nie odsunie ręki, żeby ją ratować?
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do