PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

Avatar użytkownika
przez Vian 26 gru 2012, 20:32
Lilith, tak.
Borderzy często świadomie pakują się w niebezpieczne sytuacje, sprawdzają, jak daleko mogą się posunąć. Mężczyźni często pakują się w bójki (chociaż wielu mężczyzn borderów nie znam, bo raptem dwóch, no - dwóch i pół ;-) ), a kobiety... cóż - pakują się często właśnie w niebezpieczne sytuacje z mężczyznami. Kilometrowe spacery po nocy, łapanie stopa zamiast taksówki, flirtowanie z obcymi facetami poznanymi gdzieś po pijaku i wychodzenie z nimi w ciemną noc, jednonocne przygody, przypadkowi kochankowie... To plus tendencja do kurczowego trzymania się wybranego partnera przez jakiś czas, lęk przed porzuceniem, co ten facet by nie robił, ogromnie zwiększa ryzyko traum na tle seksualnym. Od chyba każdej znanej mi kobiety z bpd słyszałam chociaż parę razy zdanie "Nie obchodzi mnie czy ktoś mnie zgwałci." - i w tym konkretnym momencie faktycznie zachowywały się jakby ich to nie obchodziło.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 gru 2012, 12:28
Od chyba każdej znanej mi kobiety z bpd słyszałam chociaż parę razy zdanie "Nie obchodzi mnie czy ktoś mnie zgwałci." - i w tym konkretnym momencie faktycznie zachowywały się jakby ich to nie obchodziło.
Również to słyszałam.Zupełnie tak,jakby absolutnie nie przejmowały się konsekwencjami,celowo balansowały na granicy,wystawiały na ryzyko.Tylko problem polega na tym,że faktycznie może stać im się krzywda i konsekwencji nie da się później usunąć.I kolejna trauma gotowa...
Slyszalam nawet takie coś od dziewczyn,które już wcześniej ktoś skrzywdził.W pewnym momencie zachowywały się tak,jakby zapomniały już,co się stało poprzednim razem.Robiły dokładnie to samo.Jakby nie potrafiły uczyć się na błędach.Może to jest jakieś dążenie do autodestrukcji?Sama nie wiem...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 28 gru 2012, 14:47
vian - żartujesz ????? :shock: :shock: :shock: :shock:

łomatko, doświadczyłam przecież przemocy seksualnej i nie życzę tego największemu wrogowi... a, nie pakowałam się w te sytuacje, znalazłam się w złym miejscu, złym czasie, spotkałam drani na swej drodze...

myślcie co chcecie - chcę być morsem, wykąpać się z innymi morsami w bardzo zimnej wodzie...

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 gru 2012, 15:27
małpka bubu, ale My nie odniosłyśmy tego do wszystkich osób z borderline tylko do tych,z którymi same miałyśmy do czynienia,a które być może nieświadomie same się narażały :roll: Oczywiście nie chodzi tutaj o to,żeby zrzucić winę na ofiarę,bo to by było całkowicie "bezużyteczne".Chodzi o to,żeby się temu bliżej przyjrzeć,bo może się okazać,że działają mechanizmy sprzyjające nieświadomemu narażaniu się na traumatyczne wydarzenia i jeśli się je w porę rozpozna i zacznie zwracać na nie uwagę,to można sobie będzie oszczędzić cierpienia na przyszłość.Można ignorować fakt,że wielokrotnie padło się ofiarą przemocy i zrzucać wszystko na rachunek pecha,znalezienia się w złym miejscu i czasie.Ale czy nie lepiej też przyjrzeć się temu od innej strony i rozważyć wszelkie możliwości?Nie chodzi o to,żeby siebie obwiniać,ale żeby się uchronić od powtórki z historii...
Jeśli wielokrotnie padło się ofiarą przemocy,to jest jakiś schemat,który się powtarza.I dopóki tego się nie zdemaskuje,to ryzyko powtórki będzie ogromne...
myślcie co chcecie - chcę być morsem, wykąpać się z innymi morsami w bardzo zimnej wodzie...
A jaki to ma związek z tematem...?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

Avatar użytkownika
przez Atalia 28 gru 2012, 19:08
Vian napisał(a):Od chyba każdej znanej mi kobiety z bpd słyszałam chociaż parę razy zdanie "Nie obchodzi mnie czy ktoś mnie zgwałci." - i w tym konkretnym momencie faktycznie zachowywały się jakby ich to nie obchodziło.


Rzeczywiście, pamiętam, jak sama swojego czasu analogiczną formułkę rzuciłam byłej przyjaciółce.
Tak, było to bardzo świadome narażanie się z myślą przewodnią: "wisi mi, co może się przytrafić, a i mam nadzieję, może uda się siebie skopać jeszcze niżej i dotkliwiej?", kiedy autoagresja w pewnym momencie staje się kwestią ..jakby niesatysfakcjonującą, niewystarczającą, istnieje przepiękny miazmat (ironizuję) - inni ludzie, najlepiej - nieobliczalni.
Kiedy zawodzi jakikolwiek szacunek dla samej siebie, rzucić w dół można się jeszcze za 'pomocą' drugiej osoby.

I, owszem, mam na koncie nadwerężenia seksualne.

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

przez Saanna 28 gru 2012, 20:52
Lilith, nawt czasem jak się go zdemaskuje, to schemat bywa silniejszy. ot co. szit lubi powracac
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

Avatar użytkownika
przez Artemizja 29 gru 2012, 11:34
Saanna, zgadza się,ale mimo wszystko warto próbować to rozpracować,bo stanie w miejscu nic nie da.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

Avatar użytkownika
przez Vian 29 gru 2012, 11:36
łomatko, doświadczyłam przecież przemocy seksualnej i nie życzę tego największemu wrogowi... a, nie pakowałam się w te sytuacje, znalazłam się w złym miejscu, złym czasie, spotkałam drani na swej drodze...

No i czego się burzysz jak woda w czajniku. Skoro Ciebie to nie dotyczy, to się ciesz zamiast bulwersować, bo wiele dla wielu dziewczyn to jednak JEST problemem i to wcale nie z ich wyboru. Po prostu tak mają i w tym danym momencie nie są w stanie nad sobą zapanować. Lilith ma rację, nie pisałam tego, żeby komuś dać do zrozumienia, że to jej wina, tylko, żeby właśnie raczej pokazać, że NIE JEST, że to problem wynikający z zaburzenia. Tak jak kogoś nie wiem - z depresją czy nerwicą nie nazwie się beksą lalą chociaż może często płacze.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 sty 2013, 07:01
Po prostu tak mają i w tym danym momencie nie są w stanie nad sobą zapanować.
I własnie dlatego,że nie są w stanie nad sobą zapanować,często obwiniają się o to,co zaszło.A przecież to nie jest wcale takie oczywiste,jasne i proste.Zaburzenia kierują się swoimi prawami i trzeba mieć to na uwadze zamiast sobie jeszcze bardziej dokładać i się o wszystko obwiniać.Takie coś niewiele da...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

Avatar użytkownika
przez borderline26 25 lut 2013, 13:58
Vian napisał(a):Lilith, a kobiety... cóż - pakują się często właśnie w niebezpieczne sytuacje z mężczyznami. Kilometrowe spacery po nocy, łapanie stopa zamiast taksówki, flirtowanie z obcymi facetami poznanymi gdzieś po pijaku i wychodzenie z nimi w ciemną noc, jednonocne przygody, przypadkowi kochankowie...

Jestem BPD i zgadzam się z tym w 100%. Wchodzę w relacje szybkie, nagłe, impulsywne....robie coś czego poźniej sie wstydzę i katuję sie za to w różny autodestrukcyny sposób. Traumy z dzieciństwa tak na mnie wpłynęły i na moją osobowość, że życie na ciągłej granicy daje mi poczucie (chorej) normalności... ehhh :why: :( Po takich różnych przeżyciach....zamykam się jeszcze bardziej w swojej samotności i beznadziejności bojąc się że znów sie to powtórzy a jak tego nie chce... już rodzina pilnuje mnie na każdym kroku co z jedej strony mnie doprowadza do roztroju nerwowego z drugiej wiedzą ze znowu zrobie jakąs gupotę i chcą "niby " dla mnie dobrze.,... ale ja chce zacząć normalnie żyć i być swiadoma swoich czynów a nie wciąż wiecznie kontrolowana,....przedemną jeszcze długa droga :hide:
F 60.3
F 50.3
F 41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
22 lut 2013, 10:12
Lokalizacja
Śląsk

PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 lut 2013, 11:27
borderline26, uświadomienie sobie pewnych schematów jest pierwszym krokiem do tego, żeby próbować coś zmienić. Z pewnością nie będzie to łatwe, stare nawyki będą dawały o sobie znać, ale myślę, że można z tym próbować coś robić. Ważne, żebyś chciała i się nie poddawała. Wiem jednak, że chwilami o chęć walki jest bardzo trudno...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

Avatar użytkownika
przez borderline26 28 lut 2013, 22:37
Ja chce się zmienić wiem ze to nie bedzie łatwe i proste i szybkie.....
Po tylu terapiach jestem swiadoma ze to lata...lata walki o siebie. Jestem świadoma teraz swoich problemów (kiedys nie byłam, wypierałam je) i wiem ze muszę się leczyć ale bardziej "intensywnie". Moja rodzinka postawiła już krzyżyk na mnie i dołują mnie i bardziej sie tym cieszą jak ja wpadam w "głupich" dla nich sytuacjach w furie i płacz ;( :why: a po chwili jestem normalna...."niby" radosna" Przekręcam każde słowa bliskich jak ktoś do mnie mówi....na własną niekorzyść, żeby sie jeszcze bardziej zdołować (nie panuję nad tym, nie jestem tego swiadoma, tylko jak już jest po fakcie :why:
Teraz na dzień dzisiejszy nie myśle i nie chce myśleć co bedzie jutro.... żyję dniem i chwilą.... bo boję sie :zonk: i ten strach mnie totalnie PRZERAŻA!!!! :cry:
F 60.3
F 50.3
F 41.0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
22 lut 2013, 10:12
Lokalizacja
Śląsk

PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

Avatar użytkownika
przez monapayne 08 paź 2014, 23:09
Nieleczone borderline przechodzi w psychozy, agresje, i wyjeżdża ponad wszystkie możliwe granice 8)
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

PTSD a borderline,somatyzacja,osobowość rozszczepiona

przez Popiol 09 paź 2014, 00:38
Mam lekkiego bordera, chociaż nie mieszczę się we wszystkie kryteria diagnostyczne, to mam, widzę to od dawna.
Popiol
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do