Powrót do równowagi po traumie

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Powrót do równowagi po traumie

przez anna.anakaia 27 wrz 2013, 23:41
Nefertari napisał(a):zima, mam problem z bliskością-zarówno emocjonalną jak i fizyczną. Wciąż mam przebłyski wydarzeń z przeszłości, które mnie paraliżują, wytrącają z równowagi. Łatwo mnie zranić. Wystarczy, że coś mi się skojarzy z czymś z przeszłości i już mam lęki. Nieustannie męczą mnie koszmary. A to tylko wycinek tego, co się we mnie dzieje.

Kochana, Ty zaczęłaś terapię w dość długim odstępie czasowym od tych zdarzeń, więc złe skojarzenia miały czas na to, żeby się w Tobie zakorzenić. Ciężko jest takie chwasty z własnego umysłu wyplenić, ale wiesz, że tylko i wyłącznie nasza praca nad tym może dać skutki. Ty pracujesz ciężko i trzymaj się tego.
anna.anakaia
Offline

Powrót do równowagi po traumie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 wrz 2013, 06:58
anna.anakaia, powinnam zacząć terapię już jako dziecko po tym, jak byłam molestowana. Niestety, nie powiedziałam nikomu, co się stało i przez lata dusiłam to w sobie. Zresztą, wtedy jeszcze nikt nie słyszał o czymś takim jak terapia. Po latach jak zostałam zgwałcona zaczęłam chodzić do psychologa jakieś trzy miesiące po tym wydarzeniu, ale źle trafiłam i tylko wszystko się pogorszyło. Psycholog do której chodziłam zostawiła mnie po dziewięciu miesiącach, po tym, jak się załamałam. Zraziłam się do psychologów na tyle, że przez następne cztery lata nie poszłam po pomoc. W tym czasie reszta wydarzeń tylko mnie dobiła. Nowe traumy nakładały się na stare. Zespół stresu pourazowego przeszedł w stan przewlekły i to są tego skutki. Zdaję sobie z tego sprawę.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Powrót do równowagi po traumie

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 28 wrz 2013, 08:18
Jedyną najlepszą rzeczą rzeczą jaka Ci się w tym wszystkim udaje, to fakt, że jakimś cudem trzymasz się z dala od tabletek (o ile to prawda, i sobie
nie "podjadasz"...). Bo na to, na co cierpisz nie ma tabletek a moje ostateczne zdanie co do tego poznałaś wczoraj i chyba jestem z tego zadowolony Obrazek

Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2114
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Powrót do równowagi po traumie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 wrz 2013, 09:39
Powietrzny Kowal, nie podjadam. Tabletki mi nie służyły, więc je odstawiłam. U psychiatry byłam ostatni raz prawie dwa lata temu ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Powrót do równowagi po traumie

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 28 wrz 2013, 09:41
I bdb Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2114
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Powrót do równowagi po traumie

Avatar użytkownika
przez abraxas 09 paź 2013, 12:29
Nefertari napisał(a):abraxas, koniecznie daj znać. Czekamy na Twoje wrażenia.

Troszkę się wszystko opóźniło no i w sumie dopiero zaczęłam, ale już jedno mogę powiedzieć na pewno - im bardziej ktoś podchodzi do tego z nastawieniem sceptycznego niedowiarka tym gorzej dla niego ;) Bo będzie w ciężkim szoku, wystarczy siedzieć i nic nie robić, a w środku i tak czuć, że coś się dzieje, nawet nie potrafię napisać co, bo w życiu takiego uczucia nie miałam. Jak to często bywa, nie jest łatwo i przyjemnie, pierwsza sesja to masakra, naprawdę może być ciężko. Niestety dla mnie tym bardziej była masakra, nie dość, że podeszłam do tego z przeświadczeniem "i tak nic nie podziała", to jeszcze spanikowałam, że nie mam kontroli nad tym co się dzieje. Bo i tak jest, jak pomyśli się o jakimś wydarzeniu to wszystkie emocje wyłażą na wierzch kompletnie bez żadnych hamulców, można tylko bezradnie siedzieć i je odczuwać. Ale potem jest już tylko lepiej. Nie trzeba nic opowiadać i mówić, prócz tego co się odczuwa, czy pojawiają się jakieś wspomnienia, myśli, bo wtedy terapeuta mówi na czym się skupić kolejnym razem. Można uniknąć pierwszo-sesyjnej masakry, jeśli nie mamy ograniczonego czasu, bo pewnie z półtorej godziny by to zajęło. No i na tą chwilę są różne metody, nie muszą to być ruchy gałek ocznych, są też dźwięki, ja miałam tapping. Co do efektów, jak na razie u mnie na jednej sesji pracy nad konkretną myślą, jeśli chodzi o przykrość wspomnienia na skali 1-10, to spadło z 7 na 3-4. No ale inna sprawa że ja nie mam klinicznego ptsd, tylko parę objawów. Zobaczymy co będzie dalej, na razie jestem troszkę zdezorientowana myśląc o co tu chodzi, bo nie mam pojęcia jak naprzemiennym dotykaniem dłoni można człowieka doprowadzić do takiego stanu :P no jak nic czary mary.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

Powrót do równowagi po traumie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 paź 2013, 10:05
abraxas, to bardzo ciekawe, co napisałaś. Jesteś w stanie opisać to dokładniej? Jak się zaczyna taka sesja i tak dalej?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Powrót do równowagi po traumie

Avatar użytkownika
przez abraxas 10 paź 2013, 11:13
Nefertari, to zapewne inaczej wygląda jeśli idzie się na samo emdr do jakiegoś terapeuty. Nie wiem jak wtedy jest, zapewne wywiad itp. A żeby w ogóle zacząć to trzeba jednak mieć jakieś zaufanie do terapeuty, bo bez tego ani rusz. Ja to już miałam w pakiecie na terapii, więc zaczęłyśmy od tego, że trzeba wyobrazić sobie jakieś bezpieczne miejsce - taki odstresowywacz. Akurat u mnie było z tym trochę trudności i ostatecznie poradziłyśmy sobie inaczej, ale to wyobrażenie bezpiecznego miejsca chyba jest po prostu wykorzystywane na koniec sesji albo w jakiś trudniejszych sytuacjach, żeby uspokoić emocje. Jak odstresowywacz jest opanowany, to przechodzi się do konkretów - wybieramy jakieś wspomnienie, które wywołuje silne emocje, siadamy naprzeciw terapeuty i w zależności od metody np. podążamy wzrokiem za palcem albo jak ja miałam - tapping, czyli kładziemy rączki na np. książce a terapeuta dotyka naprzemiennie raz lewej dłoni raz prawej. Jednocześnie przywołujemy w myślach to wspomnienie. A po chwili dzieją się jakieś dziwne rzeczy. Naprawdę trudno to opisać, w żadne energie itp. nie wierzę, ale po paru sekundach czułam jakby hm ktoś mi w środku dokopywał się coraz głębiej głębiej, a potem odczułam dość silne emocje, od razu łzy mi napłynęły do oczu, nijak nie da się tego opanować, zero kontroli. Ten tapping trwa za każdym razem mniej więcej 30 sekund, po tym czasie robiłam głęboki oddech a terapeutka pytała o moje odczucia, czy pojawiły się jakieś nowe wspomnienia itp. Wybiera coś z tego co powiem i mówi żeby na tym się skupić i znów zaczyna tapping. Za pierwszym razem dotrwałam tylko do dwóch a potem było tak w skrócie mówiąc, nieciekawie ;) ale jak na drugiej sesji dokończyłyśmy, to po tym jak skupiałam się na wydarzeniu, pytała gdzie jakieś napięcie czuję, to w czasie tappingu skupiałam się na tej części ciała, po paru razach znów na wydarzeniu aż się okazało, że wspomnienie już tak silnych emocji nie wywołuje. Na kolejnej sesji wybiera się inne wspomnienie i powtarza się to samo, potem kolejne itd. Czemu to działa, to podobno do dziś nikt nie wie, ale faktycznie jak na razie działa. Teraz mogę sobie w domu przywołać to samo wspomnienie co na sesji i już nie wywołuje tak silnych emocji jak kiedyś.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

Powrót do równowagi po traumie

przez *Ai* 20 paź 2013, 21:51
Tytuł tematu sugeruje, że przed traumatycznym przeżyciem istniała "równowaga" i że jest do czego wrócić - że istnieje punkt odniesienia. Tak tylko rozmyślam...
*Ai*
Offline

Powrót do równowagi po traumie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 paź 2013, 18:28
abraxas, jeśli widzisz efekty, to jak najbardziej ma sens. Mam nadzieję, że Ci to pomoże.

Supernova, ta "równowaga", to tak z braku lepszego słowa. Bardziej to się odnosi do czasów sprzed traumy, kiedy po prostu nie było objawów PTSD.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Powrót do równowagi po traumie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 07 lis 2013, 22:03
fatuma03, Twój post po raz kolejny jest niezrozumiały.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Powrót do równowagi po traumie

Avatar użytkownika
przez sailorka 30 mar 2014, 00:28
A co powiecie o tradycyjnej przedłużonej ekspozycji? Ktoś z Was to przechodził? Działa? I naprawdę jest takie nieprzyjemne, jak o tym piszą?

-- 25 kwi 2014, 21:59 --

Jeszcze jedno pytanko, bo nigdzie nie mogę znaleźć. Czy PTSD leczy się u psychiatry, czy u psychoterapeuty?
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10529
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Powrót do równowagi po traumie

przez Anna Maria 21 maja 2014, 14:12
Doszłam do siebie dopóki nie dołożyła kolejna. Minęło kilka miesięcy a wciąż we mnie to siedzi.
Anna Maria
Offline

Powrót do równowagi po traumie

Avatar użytkownika
przez Raffuss 22 maja 2014, 11:42
sailorka napisał(a):Jeszcze jedno pytanko, bo nigdzie nie mogę znaleźć. Czy PTSD leczy się u psychiatry, czy u psychoterapeuty?

Psychiatra kieruje do psychologa/psychoterapeuty lub/i przepisuje leki, a dalej to już terapia..
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do