Flashbacki czy tylko ja je mam?????

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Flashbacki czy tylko ja je mam?????

przez czakulka16 02 sie 2012, 21:35
Hey mam pytanie czy ktos z was przezył lub ma Flaschback??, Bo ja je mam i chciałabym o tym z kims popisac, oczywiście sa rózne rodzaje mnie ineteresuja po przezyciu molestowania, Jeśli ktos to ma lub miał prosze o kontakt!! Nie poznałam nikogo jeszcze kto by to miał , czy wpadłam w obłed??
Ostatnio edytowano 16 wrz 2012, 03:53 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono literówkę w tytule wątku
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
26 lip 2012, 20:29

Flashbacki czy tylko ja je mam?????

Avatar użytkownika
przez Artemizja 02 sie 2012, 22:37
czakulka16, nie,nie wpadłaś w obłęd.Ja też mam z tym problem.Od lat.Pojawiają się w najmniej spodziewanym momencie i paraliżują...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Flashbacki czy tylko ja je mam?????

przez czakulka16 03 sie 2012, 18:34
radzisz sobie jakoś z tym? jak z tym walczyć co robić??? Bo doprowadza mnie to już do szału i strasznie przez to cierpię!!! Jakie masz tego objawy, wracają Ci najgorsze wspomnienia jak mi?
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
26 lip 2012, 20:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Flashbacki czy tylko ja je mam?????

Avatar użytkownika
przez Artemizja 03 sie 2012, 22:34
Wygląda to mnie więcej tak...
W momencie,kiedy coś mi się skojarzy z wydarzeniami z przeszłości(nawet,kiedy do końca nie jestem tych skojarzeń świadoma),jakiś zapach,dźwięk,fragment sytuacji,cudzy gest,przed oczami pojawiają mi się sceny tego,co się kiedyś stało,fragmenty,jakby kadry z filmu.Przez moment mam wrażenie,że znowu tam jestem,że po raz kolejny przeżywam to samo.Przed oczami mam dosłownie najgorsze wspomnienia,najtrudniejsze,najbardziej bolesne.Zawsze w najmniej spodziewanym momencie.Do tego dochodzi to,co wtedy czułam.Często się przez to"zawieszam",wyłączam.Przez moment jestem po prostu nieobecna.Paraliżuje mnie to,pojawia się ogromny lęk,że zaraz znowu coś się stanie.Jeśli jestem między ludźmi,to odchodzę pod jakimś pretekstem na chwilę i próbuję się uspokoić,opanować,tak,żeby nikt nie zauważył,że coś jest nie tak.Nie jest to proste i nie zawsze działa.Czasami muszę po prostu wyjść i wypłakać się.W takich momentach przydaje się wsparcie bliskich ludzi.Jednak ciężko jest czasami cokolwiek powiedzieć,wyjaśnić,co się dzieje,bo po prostu ma się tak ściśnięte gardło,że żaden dźwięk przez nie nie przechodzi,nie jest się w stanie wykrztusić słowa.I nie zawsze w pobliżu znajdują się ludzie,którzy zrozumieją,co się w danej chwili przeżywa,a to bardzo utrudnia sprawę...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Flashbacki czy tylko ja je mam?????

przez czakulka16 04 sie 2012, 08:43
Bardzo Ci Dziękuje że mi to napisałaś, ja mam podobnie tylko że mam drgawki i odczuwac realny bół, tak strasznie się tego boję, też przychodzi to w najmniej spodziewanym momencie i tak jak piszesz bardzo bardzo trudno to zatrzymać, mysle że to czasami walka ze swoją przeszłością no bo co innego? Zastanawiam się bo z jakiegoś powodu te Flaschbacki przyszły to jak się ich pozbyć ?? Chciałabym żeby to się już skończyło!!
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
26 lip 2012, 20:29

Flashbacki czy tylko ja je mam?????

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 sie 2012, 18:22
czakulka16, one są niestety nierozerwalnie związane z przeszłością.Gdyby nie pewne wydarzenia,które odcisnęły ślad na psychice,to tego by nie było.Myślę,że jedynym,co można w tej sytuacji zrobić,jest próba "uporania"się z przeszłością,poukładania pewnych rzeczy.Flashbacki mają swoje źródło,do którego trzeba dotrzeć.Innego wyjścia nie widzę.Chodzę na terapię i próbuję coś w tym kierunku robić,choć jest to trudne i powolne.Ale...jedno mogę powiedzieć-mimo wszystko jest lepiej.Właśnie od kiedy zaczęłam drążyć ten temat na terapii, staram się zrozumieć pewne reakcje,mechanizmy,samą siebie,wracam do pewnych wydarzeń.Natarczywość flashbacków trochę zelżała,choć i tak niejednokrotnie aż chce się wyć,kiedy przed oczami nagle pojawia się koszmar z przeszłości.Ale mimo wszystko,jest trochę łatwiej sobie z tym poradzić,kiedy rozmawiam o tym z terapeutką,próbuję zrozumieć,dociec,skąd się to bierze.Zdaję sobie sprawę,że przede mną jeszcze długa droga,ale nie poddam się tak łatwo...
To samo niestety nie minie i nawet z pomocą terapii,nie prędko się polepszy.Ale mimo wszystko,warto spróbować wszystkiego.A czy Ty chodzisz na terapię?Próbowałaś z pomocą specjalisty jakoś sobie z tym poradzić?Wiem,że rozmowa o pewnych rzeczach,nie jest łatwa.Jednak są sytuacje,kiedy nie jesteśmy w stanie sami sobie poradzić.Wtedy Nasza psychika woła o pomoc i trzeba Jej poszukać u osób z zewnątrz...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Flashbacki czy tylko ja je mam?????

przez czakulka16 04 sie 2012, 21:13
Tak chodzę na terapie już rok, też uważam że terapeuta jest bardzo pomocny ale akurat nie w tym wiesz trudno mi sie pogodzić z przeszłością a Flashbacki bardzo mi przeszkadzają, bardzo bolą , może powinnam więcej o tym mówić spróbuje bardzo ci dziękuje ze odpisujesz to bardzo dla mnie ważne , a może jakieś leki to z tłumią? jak myślisz??
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
26 lip 2012, 20:29

Flashbacki czy tylko ja je mam?????

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 sie 2012, 21:26
czakulka16, prawdę mówiąc,brałam leki i mnie niestety nie pomogły,odstawiłam je całkowicie,od czasu do czasu biorę tylko nasenne,ale tym się absolutnie nie sugeruj,bo każdy organizm jest inny i inaczej reaguje.Zawsze można się przejść do lekarza i posłuchać,co powie.Myślę,że to nie zaszkodzi,a może w jakiś sposób pomóc.
Aczkolwiek,stawiałabym jednak na terapię,a leki traktowała jako środek pomocniczy,ponieważ one nie rozwiążą problemu.Jesli są dobrze dobrane,to mogą stłumić objawy,ale po odstawieniu,prawdopodobnie wszystko wróci ze zdwojoną siłą.Dlatego właśnie,terapia jest w takich przypadkach tak ważna.Wbrew pozorom,rok to wcale nie jest długo.Myślę,że trzeba dużo czasu,żeby odczuć poprawę.Mówienie o tym,pomaga,choć nie jest proste.Im więcej się mówi,im bardziej stara się zrozumieć,tym szansa na to,że będzie lepiej,jest większa.Wiem,że nie jest łatwo poradzić sobie z flashbackami i bardzo bolą,utrudniają życie,normalne funkcjonowanie,kontakty z ludźmi,przypominają o rzeczach,o których chciałoby się zapomnieć.Wiem,przez co przechodzisz i wiem,jak Ci ciężko.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Flashbacki czy tylko ja je mam?????

przez czakulka16 04 sie 2012, 22:05
Dzieki ci wielkie za to co piszesz podnosi na duchu, nie wiem muszę nad tym pomyśleć , wiesz ciągle we flaschbackach widze jego twarz jak mnie krzywdzi ten błysk w oku , wszystko co dzieje się wokół mnie nie dam rady tak dłużej okaleczam się bo poprostu nie wytrzymuje to tak jakbym na nowo była gwałcona:( I jeszcze on na wolnosci w mojej miejscowości boje sie go , czasem wysyła mi sms grozi, Psycholog oczywiście pomaga mi ale nie jestem gotowa , ach mam stracha i wstydze sie
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
26 lip 2012, 20:29

Flashbacki czy tylko ja je mam?????

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 sie 2012, 22:30
czakulka16, niestety,po takich przejściach,to bardzo częsta reakcja i minie sporo czasu zanim trochę zelżeje.A sprawy nie ułatwia również fakt,że sprawca jest na wolności i Cię nęka.Zastanawiałaś się może nad zgłoszeniem sprawy na policję?Wiem,że to jest bardzo trudne,ale w sytuacji,kiedy On Ci grozi,to mogłoby być najrozsądniejsze wyjście.Oczywiście,to musi być wyłącznie Twoja decyzja,bo to Ty będziesz musiała przez to przechodzić.Ale może jednak warto to przemyśleć?
Rozumiem uczucie wstydu i strachu,to przez co przechodzisz.Wiem,że jest to trudne do wytrzymania.Sama też szukałam ulgi w ostrych przedmiotach.Ale to pomagało tylko na chwilę,a na dłuższą metę, o wiele bardziej szkodziło,wzbudzało uczucie wstrętu,pogardy i nienawiści do samej siebie.Poza tym,to całkowicie zastąpiło inne formy rozładowania emocji,napięcia i stało się jak nałóg.Nie potrafiłam inaczej poradzić sobie z emocjami,kierowałam agresję przeciwko sobie.Dużo wysiłku trzeba,żeby z tym zerwać.W tym również pomaga praca na terapii.Mnie się udało i jak na razie, nie kaleczę się.Mam nadzieję,że tak zostanie.Dlatego zachęcam Cię,byś spróbowała porozmawiać ze swoim terapeutą o autoagresji.Powoli,małymi kroczkami,można z tego wyjść.Wiem,że mówienie o tym wszystkim jest bardzo trudne i często ma się ochotę ze wstydu zapaść pod ziemię,przestać czuć cokolwiek,zniknąć,zakopać się tak,żeby nikt Nas nie widział i nie słyszał.Ale problem polega na tym,że jeśli to zrobisz,to niczego nie zmienisz,nie pomożesz sobie i demony przeszłości będą Cię wyniszczać od środka.Najważniejsze jest to,żeby się nie poddawać,próbować,choćby miało się w międzyczasie dziesięć razy paść na kolana.Zawsze istnieje szansa,że po którymś upadku,przyjdzie czas,że wstaniesz i pójdziesz dalej.Nie odbieraj sobie tego.Walcz o siebie i swoje życie.Masz je tylko jedno.Nie pozwól,żeby to,co się stało,zniszczyło Cię.Nawet z najdrobniejszych kawałeczków,z najbardziej zatartymi krawędziami,można zbudować siebie na nowo.Pamiętaj o tym.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Flashbacki czy tylko ja je mam?????

przez czakulka16 08 wrz 2012, 21:22
Nie daje rady, chyba się poddaje za nie długo minie 5 lat od wykorzystania, flaschbacki męczą mnie strasznie nie chce mi się dosłownie nic, wszystko mnie dobija wszystko kojarzy mi się z jednym myślę tylko i tym nie potrafię już tak dłużej żyć męczy mnie ti koszmary co mam robić a u z psychologiem koniec nie udało nam się mi! !!!! Zrezygnowałam poddała się :'( już nie wytrzymałam na sesjach:'(:'(
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
26 lip 2012, 20:29

Flashbacki czy tylko ja je mam?????

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 wrz 2012, 07:52
czakulka16, może zbyt szybko chciałyście z psycholog wejść w te doświadczenia?Może potrzebne Ci było więcej czasu?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Flashbacki czy tylko ja je mam?????

przez czakulka16 10 wrz 2012, 09:46
Duzo czasu to ja dostałam tylko nie wykorzystałam moja Psycholog była Psycholog to pewnie ma mnie juz dosc zrezygnowałam bo tak bedzie lepiiej dla niej i dla mnie moze ja tego nie potrzebuje moze ja niczego nie potrzebuje a sesja nie trwa miesiac tylko juz ponad rok a to nie jest krotko czas z tym skonczyc zaczac od nowa chce zerwac z przeszloscia tylko jak? mhm musze to przemyslec zastanowic sie ale nie wiem od czego zaczoa nie wiem tez czy dobrze zrobiłam rezygnujac z sesji ale tak zrobiłam i nie mam na to wpływu !!!
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
26 lip 2012, 20:29

Flashbacki czy tylko ja je mam?????

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 wrz 2012, 03:52
czakulka16, psycholog jest od tego,żeby pomóc Ci w uporaniu się ze skutkami tego,co Cię spotkało.Myślę,że sformułowanie"psycholog ma mnie dość"jest czymś w rodzaju oporu,racjonalizowania tego,dlaczego przestałaś chodzić na terapię.Czytając to,co napisalaś mam wrażenie,że pojawił się u Ciebie po prostu opór,chęć unikania rozmowy o tym wszystkim.Absolutnie nie napisałam tego,żeby czynić Ci wyrzuty,a słowo "unikanie"nie ma negatywnego wydźwięku.Po prostu znam to z własnego doświadczenia.W momencie,kiedy dociera się do trudnych obszarów,zaczyna pojawiać się opór-chęć ucieczki,unikanie tematu,wrażenie,że niczego się nie potrzebuje,że jest się w stanie poradzić sobie samemu,poczucie,że na terapii kręcimy się w kółko,że najlepiej jest zakopać wszystko w sobie,zacząć nowe życie,zerwać z przeszłością i tak dalej.To są naturalne mechanizmy obronne psychiki-są rzeczy,których nie jesteśmy w stanie znieść i stąd takie a nie inne reakcje.Zerwanie z przeszłością jest niestety iluzją.Flashbacki są sygnałem,że gdzieś w Twojej podświadomości funkcjonują wspomnienia,które "żyją własnym życiem" i trzeba je zintegrować z resztą.Inaczej wciąż będziesz odczuwać dotkliwe powracanie obrazów,uczuć,myśli,które będą się przedzierać do Twojej świadomości przy każdej możliwej okazji.Tak to niestety wygląda.Wbrew pozorom rok terapii,to wcale nie jest długo.Po roku niektórzy dopiero decydują się na powiedzenie czegokolwiek,wspomnienie terapeucie o bolesnych doświadczeniach.Terapia to bardzo długi proces.I trudny,zwłaszcza,jeśli ma się do czynienia z chronicznym zespołem stresu pourazowego...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do