Świadek śmierci.

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Świadek śmierci.

przez Dżejmson 25 lip 2013, 23:20
Hm, świadkiem śmierci nie byłem, ale wchodząc do domu trafiłem na wiszącego ojca. Zastanawiam się, czy moja derealizacja po prostu nie broni mnie przed wielką depresją spowodowaną tym co zobaczyłem. Przypuszczam to na podstawie tego, że gdy derealizacja czasami się wyłączy, zaczyna się mega dół z powodu tego co zobaczyłem i mam ochotę rozbeczeć się jak dziecko. Od jakiegoś roku emocje mam całkowicie wyłączone.
Dżejmson
Offline

Świadek śmierci.

przez yuki 18 gru 2014, 00:33
Nie było mnie tutaj ze 2 lata, ale ciąg dalszy nastąpił. Chodzę do psychologa od roku. Na razie mierzę się ze zdarzeniami z wczesnego dzieciństwa i zaburzeniami odżywiania. Do śmierci rodziców jeszcze nie dotarłam. Dżejmson, to co opisujesz brzmi również jak dysocjacja, która jest podstawowym mechanizmem obronnym polegającym na poczuciu oddzielenia emocjonalnego od zdarzenia, nieutożsamiania się z tą częścią własnego życia. Pamiętaj proszę, że to że nie czujesz, nie oznacza, że tych wszystkich trudnych uczuć nie ma. Tak naprawdę to trzeba wykonać ogromną pracę by je skutecznie wypierać, często kosztem pamięci, koncentracji i zdolności organizacji.
Dziękuję wszystkim za odpowiedź. Gdyby ktoś chciał popisać to serdecznie zapraszam na priv :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
18 cze 2012, 18:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do