Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

przez Saanna 30 maja 2012, 16:08
o matko - przeraziłam się
"Jednak stany dysocjacyjne trwające dłużej niż 1-2 lata przed pierwszym kontaktem z psychiatrą często są oporne na terapię."
tzn. mnie sie to pojawiło pol roku temu - jako swoisty uraz. co prawda wczesniej chyba mialam podobne przypadki, ale jakoś sobie poradziłam, bedac na terapii złapałam kontakt z emocjami.

"Należy pamiętać, że wszystkie typy stanów konwersyjnych mają tendencję do ustępowania po kilku tygodniach i miesiącach, szczególnie gdy ich początek był związany z urazowym wydarzeniem życiowym" - w sumie to niby jest pocieszajace, ale mnie juz ten stan trwa blisko 6 miesiecy :(. co wiecej, pojawiła sie bezsennosc. traktuje siebie bardzo przedmiotowo. mam wrazenie wyłączania się.

-- 30 maja 2012, 15:11 --

Boję się, mam wrażenie, że jest juz po mnie. Znajoma - psycholog twierdzi, ze dojde do siebie, ale ja nie wiem. Widzę, dziwnie się zachowuje, sama twierdzi, że zachowuje sie jakbym była pod wpływem lęku, natomiast ja tego nie widze, i tego lęku nie bardzo czuję. Może on wychodzi w bezsennosci. to jest straszne, stracic kontrole nad sobą. :(
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

Avatar użytkownika
przez Ivaaa 31 maja 2012, 22:59
czy przepracowywałaś tą sytuację u specjalisty?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 10:33

Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

przez Saanna 31 maja 2012, 23:34
to do mnie? ja mam ten stan po zakonczenu pracy "ze specjalistami"- nie ma to jak zakonczyc terapię analityczną poranioną :/. łatwo komuś pomagać, rozbabrać, a jeszcze łatwiej zostawić kogoś nie poukładanego. :/. taaa a podobno ludzie z rasztowa są taaacy super.
Zaczynam nową prace z psychoterapeutą, ale innym. jestem tez pod okiem psychiatrów. boje sie ze nie wyjde z tego.
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

Avatar użytkownika
przez Ivaaa 01 cze 2012, 07:12
Cierpliwości, zaczynasz pracę z innym psychoterapeutą, a więc jest nadzieja. Co daje Ci banie się tego, że nie wyjdziesz z tej sytuacji?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 10:33

Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

przez Saanna 03 cze 2012, 11:43
boje sie, ja mam wrazenie, ze mam jakas amnezje, nie pamietam co robilam tydzien wczesniej, nie pamietam nawet jak sie zasypia. czyzby stres tak dał mi sie we znaki?
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

Avatar użytkownika
przez Ivaaa 03 cze 2012, 17:18
no tak, ale co daje Ci ten strach?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 10:33

Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

przez Saanna 03 cze 2012, 17:41
nie wiem, nic, tylko sie nakręcam i odrywam od rzeczywistości. :( Ja naprawdę byłam osobą, pewną siebie, pomagającą innym w trudnych sytuacjach, mająca pragnienia - bycia z kims, kupienia mieszkania - to byly moje marzenia z zeslzego roku, a teraz jestem cieniem, nie wiem co sie ze mna dzieje, mam wrazenie, trudno mi sie zająć samą soba. Nie mam pojęcia co mi jest. patrze na siebie jak na zaburzenie. nie wiem, czy to dysocjacja -, czy tez nie - bardzo nie chcialam dopuscic wściekłosci, po danym zdarzeniu, obecnie mam wrazenia odlotów. nie wiem, gdzie ja, a co moi wyobrazeniem. Nie spie- nie mam pojęcia czemu, a miesiac temu SPAŁAM :(. nie pamietam jak sie spi :(, zasypia. normalnie.
W zeszlym roku zdobyłam 2 prace, byłam w związku, pojechałam do albanii, jezdzilam stopem, mialam plany z mieszkaniem, mialam pomysł na własną kariere, teraz czuję sie inwalidką.

ja za cholere nie wiem co mi jest. nie wiem jak sie czuje, mam flashbacki. Wiem tylko, ze to wynik nie wyrazonej złosci i smutku. TO zawdzieczam, przerwanej terpii przez terapeutkę.

-- 03 cze 2012, 16:44 --

naprawde czuje sie jakas nienormalna, jakbym zagubiła siebie. rozpadło się moje "ja". Ja nie odczuwam nawet emocji. teraz nie mam pracy. moze by mi to pomoglo na samym poczatku, a tak babram sie w myslach. i sie gubie. Ludzie mi mówia, ze coś ze mna nei tak, a ja nie wiem co. Tzn widze, ze zmieniło mi sie myslenie, jakos gorzej f-cjonuje.
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

przez aperecium 21 lip 2012, 01:22
Mnie zdarzyła się chyba nie tyle amnezja co wyparcie. Nie pamiętam ani jednej chwili spędzonej z moim ojcem. Pierwszym moim wspomnieniem jest moment gdy dowiedziałam się o jego śmierci, później pogrzeb i żałoba w rodzinie. A byłam już w takim wieku, że coś pamiętać powinnam, przynajmniej obrazy. A tu nic, zero, jakby go nigdy nie było w moim życiu. A szkoda, bo z opowieści dowiedziałam się, że byłam 'córeczką tatusia' i że mieliśmy doskonałe relacje. Cóż. Mieliśmy.
aperecium
Offline

Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 16 wrz 2012, 08:49
Hej dziewczyny :) Boszz jak przeczytałam wasze wpisy dopiero teraz do mnie dotarło, że mój psycholog miał racje. cały czas mi mówił że mam dysocjaje itd... Nie wierzyłam mu, zreszta nie obchodziło mnie to i nie interesowałam się o co w tym wszystkim chodzi. Utrata pamieci prawie całego dzieciństwa, tylko migawki przed oczyma z tamtego okresu. Nie odczuwanie samej siebie, tylko obcej osoby, tak jakby ktoś inny we mnie był i wykonywał różne czynności-mówił za mnie. Zaniki pamięci-nie wiem w jaki sposób dotarłam do pracy, domu... co robiłam itd... Ehh
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 wrz 2012, 04:22
Gosiulka, doszliście do tego,z czym jest to związane?Co leży u podstaw dysocjacji?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 19 wrz 2012, 10:02
Psycholog mówił że prawdopodobnie coś musiało się stać w dzieciństwie. Ale że prawie nic nie pamiętam to nie mam zielonego pojęcia czy faktycznie przez to ? Moja pamięć sięga tylko do szkoły podstawowej a co było przed-nie wiem. Mam kilka prześwitów ale to i tak mało. Studiujemy co się da ale bardzo często jest tak, że wyłączam się (nie specjalnie) podczas rozmowy i już nic nie wiem o co chodzi. Tak jakby coś mi zakazywało wejścia w głąb siebie... Ten stan zaczyna drażnić mnie coraz bardziej, boję się samej siebie tzn. tego że to nie jestem ja... :( To nie są moje ruchy, to nie jest mój głos, to nie są moje emocje, to nie ja... Coraz częściej jest tak, że jak rozmawiam np.z koleżanką jest wszystko ok. Ale po chwili dochodzi do mnie, że to nie ja mówiłam, że ktoś inny we mnie jest i wymawia za mnie słowa... Boję się tego :(
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

przez Flea 17 lut 2013, 13:32
Odgrzebuję temat, bo właśnie przechodzę "pracę" nad niepamięcią. Czy komukolwiek udało się odzyskać zapomniane/ wyparte kawałki życia? Mam czarną dziurę przez całą szkołę podstawową i nie wiem dlaczego. Terapeutka na razie próbuje mnie odwieść od "wykopek" ale mnie to drażni strasznie, że nie pamiętam. Mniej więcej rok temu zdałam sobie sprawę z braku kawałka życia ( wydawało mi się, że to normalne) i od tamtej pory żyć mi nie daje świadomość tego, że nie wiem.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 lut 2013, 13:38
Flea, mnie się nie udało.Prawdę mówiąc,to na razie zostawiłam ten temat w spokoju i próbuję się zająć innymi.Również mam luki w pamięci i to dość duże.Terapeutka podała powód,dlaczego na razie nie powinnaś się tym zajmować?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Amnezja(F44.0) i inne zaburzenia dysocjacyjne

przez Flea 17 lut 2013, 14:22
No podała niby. Po co mi to? Takie pytanie się przewija. I że czasami nie warto się dogrzebywać.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do