Ból po stracie...

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Ból po stracie...

przez olak82 11 mar 2012, 21:53
Witam, wlasciwie chcialam sie poradzic... Troche nie moge dac sobie rady z soba sama ostatnio...Rowno rok temy zmarla nagle moja mama, przeroslo mnie to wszystko, bol po jej stracie i dalsze zycie... chcielismy z mezem cos zmienic wpuscic troche "slonka" do naszego zycia- nasza coreczka bardzo chciala miec rodzenstwo i udalo sie ... bylam w ciazy... bylam bo 4 dni temu poronilam , w 4 miesiacu ciazy... Nie moge sobie z tym poradzic, najchetniej chcialabym zniknac! Staram sie dobrze zyc a ciagle dostaje kopniaki... bylam juz na zakupach -chcialam cos zmienic w domu, przestawiam wszystko i ciagle sprzatam albo siedze w kuchni- wszystko byle nie siedziec i nie myslec... a wiem, ze mam rodzine i moja corcie i dla niej musze sie pozbierac bo juz zbyt dlugo widzi jak placze po katach... tylko nie wiem jak sobie z tym poradzic.
Ostatnio edytowano 11 mar 2012, 21:56 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z działu "Witam"
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 mar 2012, 21:42

Ból po stracie...

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 mar 2012, 22:10
olak82, witaj na forum.Chyba żadne słowa nie są w tej chwili w stanie opisać tego,co czujesz.Jest mi bardzo przykro z powodu Twojej straty.Aż nie wiem,co napisać,bo zdaję sobie sprawę z tego,że wszelkie słowa będą w tej chwili puste i nie przyniosą ukojenia...ból po stracie jest ogromny i trzeba bardzo dużo czasu,żeby choć trochę zelżał...pozwól sobie na przeżywanie smutku.Jeśli będziesz go w sobie tłumić,to w końcu rozerwie Cię na strzępy...masz prawo do łez...
Myślę też,że mimo wszystko przydałaby się rozmowa z psychologiem.Może w jakiś sposób by Ci to pomogło?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Ból po stracie...

Avatar użytkownika
przez Myrcella 11 mar 2012, 23:49
olak82, współczuje bardzo mocno. Nie jestem sama, bo mnie też męczy tęsknota za Kimś kto odszedł, nie za rodzicem, ale kimś bliskim i rozumiem Cię. Skoro nawet zajęcia Ci na ten ból nie pomagają no to chyba potrzebujesz pomocy specjalisty np psychologa czy psychoterapeuty. Straciłaś dwie najblizsze osoby i nie radzisz sobie z tym. Niby zajęcia i praca odganiają myśli o tym, ale widać, że to Ci nie pomaga. Są specjalne terapie dla osób, które straciły kogoś bliskiego. Taka psychoterapia zajmująca się szczególnie problemem straty bliskich. No i nie powinnaś tłumić tych uczuć, bo potem to tłumione wybucha... Mogę pocieszyć na PW. Wiem, że słowa nie wróca nikomu zycia i nie zabiorą bólu, ale mogą trochę choć ulzyć w tym. Dadzą nadzieję i poczucie, ze nie jesteś sama i masz wsparcie:). Jestem jakby co
Niektóre stare rany nigdy się nie zabliźniają i krwawią przy najmniejszym nawet zadrapaniu.

Strach tnie głębiej niż miecze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
02 lut 2012, 19:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ból po stracie...

przez olak82 12 mar 2012, 14:51
moze powinnam... wiem, ze nie kazdy moze zrozumiec jak mocno mozna przezywac strate dziecka ktore mialo 14 tyg i 1 dzien... w koncu to bylo nienarodzone jeszcze dziecko... mnie boli to, ze traktuje sie to tak przedmiotowo... to tylko material biologiczny a ona przeciez miala juz raczki, nozki, oczka i czula juz... a moja mama... nagle odeszla, odlozylam sluchawke bo bolala ja glowa , miala wziac tabletke, jak dzwonilam , doslownie 5 min pozniej juz niezyla... ja nie potrafie sie z tym pogodzic... nie wiem czy rozmowa z psychologiem cos by mi pomogla...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 mar 2012, 21:42

Ból po stracie...

Avatar użytkownika
przez Myrcella 12 mar 2012, 17:24
olak82, powinnaś z kimś o tym porozmawiać i mieć wsparcie..., bo widać, ze nie dajesz sobie z tym rady. Spróbuj choć zobaczyc czy psycholog Ci pomoże
Niektóre stare rany nigdy się nie zabliźniają i krwawią przy najmniejszym nawet zadrapaniu.

Strach tnie głębiej niż miecze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
02 lut 2012, 19:24

Ból po stracie...

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 mar 2012, 00:07
olak82, rozumiem ból po stracie dziecka.Sama poroniłam.I to do tej pory boli.Niektórzy mogą mówić,że to jeszcze nie było dziecko,ale ja odczuwam to inaczej.Nikt nie jest w stanie w pełni tego zrozumieć,jeśli sam tego nie przeżył...
Jeśli chodzi o spotkania z psychologiem,to jak najbardziej by pomogły.Myślę,że z nikim tak naprawdę na ten temat nie rozmawiałaś,jest wiele niewypowiedzianych słów,emocji,które się w Tobie nawarstwiają i to Cię niszczy od środka.Dzięki pomocy psychologa mogłabyś spróbować do nich dotrzeć,zrozumieć je,nazwać i tym samym nad nimi zapanować.Nie jest to proste i bardzo boli.Ale na dłuższą metę pomaga...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Ból po stracie...

przez olak82 14 mar 2012, 20:09
Ja juz nawet rozmawiam o tym sama ze soba:D duzo czytam , z jednej strony dzieki Bogu za internet, wielu rzeczy sie dowiedzialam, staram sie skupiac na corci... ona sie do mnie doslownie klei :D dobrze, ze ja mam, planuje maly "remoncik" i mam nadzieje , ze za rok dostane umowe na stale i wtedy zaczniemy sie znow starac! Oby tylko wszystko bylo dobrze, wiem, ze duzo zalezy tez od mojego stanu psychicznego... wiec musze sie postarac i nie tylko dla siebie! prawda??
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 mar 2012, 21:42

Ból po stracie...

Avatar użytkownika
przez Myrcella 15 mar 2012, 19:10
olak82, tak masz się nie poddawać i starać sie mysleć pozytywnie:). Dasz rade, masz rodzine, a oni Cię wspierają
Niektóre stare rany nigdy się nie zabliźniają i krwawią przy najmniejszym nawet zadrapaniu.

Strach tnie głębiej niż miecze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
02 lut 2012, 19:24

Ból po stracie...

przez Eir 11 wrz 2012, 12:53
moja ukochana i ja... niedawno również straciliśmy dzidziusia (3 miesiąc) - walczyliśmy z tą strata sami, jednak w pewnym momencie... zabrakło nam sił i podjęliśmy decyzje o terapii... czy ktoś byłby w stanie polecić psychologa specjalizującego się w tego typu kwestiach...?
Eir
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 wrz 2012, 12:52

Ból po stracie...

przez Saanna 11 wrz 2012, 15:26
wiem, ze w warszawie jest jakas grupa dot tego problemu
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Ból po stracie...

przez Dagda 11 wrz 2012, 15:34
Kod: Zaznacz cały
To się nazywa żenada :evil:
Ostatnio edytowano 11 wrz 2012, 18:47 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunieto link
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 wrz 2012, 12:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do