Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez Atalia 08 kwi 2013, 12:41
niestety napisał(a):Mam problem z rozróżnieniem. Czy można uznać za wykorzystanie seksualne/molestowanie dziecka przez dziecko [np. 7 letnia siostra przez starszego o kilka lat brata]?
Gdzie jest różnica między zabawami dziecięcymi [zabawa w doktora, itp] a wykorzystaniem/molestowaniem?


Wiem, że odpowiedź może być banalna, a jednocześnie niewiele wnosząca, ale zapytałam kiedyś o to znajomego psychologa.
Sam trochę kręcił się, ostatecznie stwierdził, iż często cezurą jest, w pewnym sensie, wola i poczucie, tj.
czy dane czynności odbywają się za zgodą i przy chęci dziecka, czy nie,
plus odczucia, czy zabawa bądź "zabawa" jest przez dziecko kodowana jako coś dobrego - wszelkie pozytywne emocje kryjące się pod tym zbiorczym pojęciem, czy też złego, awięc odczuwa choćby dyskomfort.

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez vifi 11 kwi 2013, 00:20
7-letnie dzieci już raczej uczy się że nie zagląda się kobietom pod sukienki, ale żeby straszyć je od razu molestowaniem to nie najlepszy sposób.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez sadi31 12 kwi 2013, 19:30
Poczekajcie poczekajcie - bo temat dosc powazny ale widze ze chyba cos sie pomylilo

Zabawy w wieku dzieciecym w tzw doktora czy w meza i zone - to nie jest wykorzystywanie - nasze poczucie winy moze w nas narastac kiedy coraz to bardziej dojrzali uswiadamiamy sobie ze obecnie mialoby to konotacje kazirodcze - ale spokojnie - dziecece zabawy nawet do wieku szkolenego to nie jest wykorzystywanie

wykorzystywanie jest wtedy kiedy osobe sie zmusza do tego wbrew jej woli lub onie osoby sa swiadome ze tak sie nie powinno robic ale to jest silniejsze - wtedy tak wtedy jest problem

wydaje mi sie ze chodzi tu o zabawy - nieswiadome zabawy ciekawosc

ale dopiero pozniej nasz system wartosci koduje to jako cos zlego - bo kazirodztwo itd itd

mysle ze spokojnie nic sie nie stalo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Anna Maria 12 kwi 2013, 19:34
sadi31 napisał(a):Poczekajcie poczekajcie - bo temat dosc powazny ale widze ze chyba cos sie pomylilo

Zabawy w wieku dzieciecym w tzw doktora czy w meza i zone - to nie jest wykorzystywanie - nasze poczucie winy moze w nas narastac kiedy coraz to bardziej dojrzali uswiadamiamy sobie ze obecnie mialoby to konotacje kazirodcze - ale spokojnie - dziecece zabawy nawet do wieku szkolenego to nie jest wykorzystywanie

wykorzystywanie jest wtedy kiedy osobe sie zmusza do tego wbrew jej woli lub onie osoby sa swiadome ze tak sie nie powinno robic ale to jest silniejsze - wtedy tak wtedy jest problem

wydaje mi sie ze chodzi tu o zabawy - nieswiadome zabawy ciekawosc

ale dopiero pozniej nasz system wartosci koduje to jako cos zlego - bo kazirodztwo itd itd

mysle ze spokojnie nic sie nie stalo

o matko i córko :hide:
Anna Maria
Offline

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Monar 12 kwi 2013, 19:38
a jak brat się masturbuje przy siostrze, bo mają wspólny pokój, ale siostra nie wyszła, bo się bała, to co to jest?
nieraz to widziałam i teraz jak sobie o tym myślę, to czuję obrzydzenie i wstręt do niego. cóż... każdy znosi takie sprawy inaczej.
jeden miałby to gdzieś, drugi nie.
ale myślę, że to u mnie ma to znaczenie, bo mój brat również dopuścił się dotyku mnie, oczywiście nie onanizował się i mnie dotykał, kiedyś opisywałam, jak to było. była noc, myślał, że śpię i mnie dotykał. mój brat był wtedy naćpany, więc gdy tylko przychodzi naćpany, mam stres... też nie wiem, ile mogło być takich sytuacji,w których nie budziłam się, a on mnie dotykał. a ta jedna sytuacja zapadła mi w pamięci.
także to, że go widziałam jak się onanizował, jeszcze bardziej mnie frustruje.
wiem, że taki wiek, ale jednak to mój brat i wolałabym o tym zapomnieć, a niestety - nie da się.

-- 12 kwi 2013, 19:42 --

i nie wiem, może to za dużo powiedziane, że to molestowanie... ale wiem, że ma to na mnie wpływ. ;)
wydaje mi się, że przez to nienawidzę bliskości. nie lubię jak ktoś mnie dotyka, nawet za rękę, bo czuję, ze ktoś jest nachalny, czuję się osaczona, jak ktoś mnie przytula. jak ja przytulam, to jest ok, ale jak ktoś mnie, to już nie
po tej sytuacji pomiędzy mną a byłym chłopakiem relacje nie były już takie jak kiedyś, m.in. dlatego z nim zerwałam.
ale też dlatego, ze był dupkiem :D

Także nieważne czy molestowanie czy nie molestowanie, nieważne jak to nazwiecie, ważne, co czujecie!!
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez sadi31 12 kwi 2013, 19:52
o matko i córko :hide:


a cos konkretnie :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Anna Maria 12 kwi 2013, 19:54
sadi31, u mnie to nie była zabawa tylko normalny stosunek płciowy <rzyg>
Anna Maria
Offline

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez sadi31 12 kwi 2013, 19:55
Monar,

tu niestety jest juz mowa o zachowaniach niezgodnych

poza tym jesli ty nie spisz i widzisz takie rzeczy powinnas stanowczo pokazac bratu ze tak byc nie moze
wyrazne STOP i never again

a jak brat się masturbuje przy siostrze, bo mają wspólny pokój, ale siostra nie wyszła, bo się bała, to co to jest?

to brat jest idiota a siostra czego sie bala ??
powinna jak najszybciej powiedziec o tym rodzicom
Także nieważne czy molestowanie czy nie molestowanie


no wlasnie bardzo wazne
bardzo wazny w tym jest takze wiek i swiadomosc owych zachowan

-- 12 kwi 2013, 18:56 --

sadi31, u mnie to nie była zabawa tylko normalny stosunek płciowy <rzyg>


okej rozumiem a w jakim wieku bylas ty i on ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Monar 12 kwi 2013, 19:58
kasiątko napisał(a):sadi31, u mnie to nie była zabawa tylko normalny stosunek płciowy <rzyg>


Ty kochana czujesz, że to coś złego, a to oznacza, że było to, coś złego.
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez sadi31 12 kwi 2013, 19:59
Ty kochana czujesz, że to coś złego, a to oznacza, że było to, coś złego.


czyli to co mowie - świadomość zajscia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Anna Maria 12 kwi 2013, 20:02
sadi31, zaczęło się jak miałam 6-7 a brat 9-10 i trwało ze 4 lata.
Anna Maria
Offline

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Monar 12 kwi 2013, 20:06
sadi31, ale nieważne ile miało się lat, ważne, czy to wyrządziło nam krzywdę... wiec nieważne, czy "molestowanie" czy "nie molestowanie", nieważna jest nazwa, ważne jest to, że to, co się wydarzyło zadało nam ból, odbiło się na naszym życiu... :(


poza tym jesli ty nie spisz i widzisz takie rzeczy powinnas stanowczo pokazac bratu ze tak byc nie moze
wyrazne STOP i never again

jakby to było takie łatwe. może byłam po prostu za głupia? albo po prostu WSTYDZIŁAM SIĘ?! hello, to normalne, że pojawił się u mnie wstyd i strach przed bratem narkomanem i strach przed rodzicami, którzy by mi i tak nie uwierzyli. wolałam zapomnieć... bo to mój brat. gdy to się wydarzyło, milczałam. udałam, że się budzę, strach mnie sparaliżował, nie wiedziałam, jak postąpić. potem rano chciałam powiedzieć, szłam z takim zamiarem, ale... nie potrafiłam. nie powiedziałam. i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mówię to moim rodzicom, pomimo, że wydarzyło to się bardzo dawno temu.

to brat jest idiota a siostra czego sie bala ??
powinna jak najszybciej powiedziec o tym rodzicom

brat nie idiota, a chyba jakiś chory.
a siostra bała się brata i reakcji jej najbliższych.
co by to zmieniło? zmieniliby miejsce zamieszkania w końcu na 3 pokojowe mieszkanie??
wątpię. ;)

chociaż i tak starałam się jakoś rodziców namówić na 3p. mieszkanie, bo tłumaczyłam, ze nie jestem już dzieckiem i potrzebuję prywatności. akurat nadarzyła się w późniejszym czasie okazja 3p. mieszkania i tam zamieszkaliśmy.

-- 12 kwi 2013, 20:12 --

zresztą nieważne, tą rozmowę wolę odbyć z terapeutą. bo tylko kiedyś coś wspomniałam, a muszę to z nim przecież "obgadać", czuję taką potrzebę. :smile:
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez sadi31 12 kwi 2013, 20:16
sadi31, zaczęło się jak miałam 6-7 a brat 9-10 i trwało ze 4 lata.


no to nietstey tu jest
wiek
swiadomosc i
i czas oraz powtarzalnosc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Anna Maria 12 kwi 2013, 20:19
Wykorzystywanie to nie najlepsze określenie tylko nie ma na to nazwy,a to najbardziej podchodzi pod wykorzystywanie.Kiedyś znalazłam w necie artykuł o wykorzystującym się seksualnie rodzeństwie i z stąd taki a nie inny temat.Sama nie czuję się wykorzystana,ale zabawą też tego nazwać nie można.Dla mnie to tak jakby ktoś mi dzień w dzień wbijał sztylet,więc daleko w tym do zabawy.
Anna Maria
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do