Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Leśna Jagoda 07 mar 2013, 13:38
Cześć,

jestem nowa na tym forum i jest to dla mnie pierwszy post.

Nie wiem, od czego zacząć. Od zawsze było coś ze mną "nie tak". Wiele przeszłam ze względu na alkoholizm w mojej rodzinie. Kiedy myślę o dzieciństwie, przeważnie przypominają mi się wszystkie najgorsze doświadczenia. Od zawsze miałam stany lękowe, z którymi radziłam sobie lepiej, lub gorzej. Wydaje mi się, że mam nerwicę, a raczej jestem tego pewna. Te stany lękowe pojawiały się zawsze, ale co jakiś czas. Ostatnio jednak (od ok. tygodnia) trwają nieustannie. I nie potrafię sobie z nimi poradzić :( Cały czas próbuję sobie wmówić, że jest ok, że sama dam sobie radę, ale to nie daje mi spokoju. Nie mogę jeść, skupić się na niczym innym, sama cały czas się wkręcam, doszły do tego klasyczne fizyczne objawy - brak apetytu, ból brzucha, klatki piersiowej, itd. Budzę się i wiem, że cały kolejny dzień będzie pełen strachu.

Po tym wstępie chciałabym przejść do mojego głównego problemu. Piszemy tutaj o wykorzystywaniu seksualnym przez rodzeństwo. Mam takie wspomnienie, które mnie dręczy i myślę, że to główny powód moich lęków i nerwicy. Teraz nie jestem już pewna, na ile jest to wspomnienie, a na ile prawda, ale jakiś % prawdy na pewno w tym jest. Pamiętam, że jak byłam mała, nie wiem ile miałam lat nawet - może 7, 9? Moja siostra jest 3 lata młodsza. Nie wiem, o czym mogłam wtedy myśleć, może wynikało to już z obecności tego napięcia, lęków, itd. Ale sądzę, że zrobiłam coś złego. Strasznie ciężko mi o tym pisać, nigdy nikomu o tym nie mówiłam. Ale widzę taki obraz, że leżę i kładę ją na sobie, jakbym symulowała czynności seksualne. To jest okropne :/ Mam dobre relacje z siostrą, ale przez to wspomnienie mam straszne lęki :/ Próbuję sobie wmówić (nie wiem, na ile mogę mieć rację, a na ile się usprawiedliwiam), że przecież nie wiedziałam, co robię, to nie było coś, co się powtarzało... Nigdy potem nie wydarzyło się coś takiego. Nie wiem też, dlaczego się wkręcam, nie daje mi to spokoju... Potrafię rozmawiać z siostrą o swoich stanach lękowych. Ale kiedy zaczynam myśleć o tamtym, a myślę teraz prawie przez cały czas, nie wiem, co zrobić. Boję się, że zwariuję. Boję się iść do psychologa, żeby o tym mówić.

Z rodzicami mam dobre kontakty, tata już nie pije, jestem na studiach, dobrze mi idzie. A teraz czuję się bezsilna, jak wariatka, do końca życia skazana na dziwne myśli i wyrzuty sumienia :/ Z bliskością nie miałam nigdy problemu, jeśli chodzi o kontakty damsko-męskie. Nie boję się dotyku. Czuję się nienormalna, zła, nie mogę sobie wybaczyć ani się ogarnąć. Nie wiem też sama, co chcę osiągnąć przez napisanie tego posta. Może mam nadzieję, że trochę mi ulży... Bo cierpię jeszcze bardziej wiedząc, że siostra ma też stany lękowe (ale nie wiem, czy to również przez stresujące dzieciństwo, czy przez to, co ja zrobiłam... Ale z tego, co wiem, ona również nie ma problemu z kontaktami damsko - męskimi).
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 mar 2013, 13:21

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Anna Maria 07 mar 2013, 13:48
Leśna Jagoda, serdecznie Cię witam na forum ;)
To co opisujesz z siostrą to mogła być tylko dziecięca ciekawość i nie masz się za co obwiniać.Gratuluję Ci odwagi,że o tym napisałaś.Podziwiam Cię bo to tutaj Ty czujesz się oprawcą,nie każdego stać by się przyznać i wyjawić w takiej sytuacji a Ty się odważyłaś :uklon: Myślę,że dobrze by było,żebyś porozmawiała z psycholog bo jeszcze jest problem alkoholizmu w Twojej rodzinie i te stany lękowe.Porozmawiaj też o tym wydarzeniu z siostrą by oczyścić się z poczucia winy choć wiem,że to nie należy do łatwych i nie na pewno na pierwszym spotkaniu,ale z czasem...
Pozdrawiam Cię
Kasia
Anna Maria
Offline

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez jasaw 07 mar 2013, 13:52
Leśna Jagoda, zgadzam się z kasiątko, rozmowa z psychologiem na pewno Ci wiele wyjaśni...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Leśna Jagoda 07 mar 2013, 14:17
Boję się o tym z kimkolwiek rozmawiać :( I boję się cały czas, że pewnego dnia np. ona sobie o tym przypomni i co wtedy będzie?
Trochę mi ulżyło, kiedy o tym napisałam, muszę przyznać. Aż się popłakałam. Bo całe życie mam tym naznaczone :/ Wiem, że w większości sama się wkręcam w te stany lękowe, ale skoro i ja je mam i ona, to coś w tym musi być. Najgorsze jest to, że tak bardzo chciałabym być spokojna i "normalna"... Nie wiem, czy dobrym krokiem będzie rozmowa z siostrą... Nawet nie wiem, jak miałabym zacząć... Tym bardziej, że wiem, że ona ma stany lękowe, nie chcę jej dokładać nowych, skoro pewnie nawet o tym nie pamięta :(
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 mar 2013, 13:21

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Anna Maria 07 mar 2013, 14:29
Leśna Jagoda, zastanawiałam się,ale nie wiem co Ci poradzić.Z reguły za nim dojdzie do konrontacji,rozmowy z ofiarą czy oprawcą należy przejść przez to na terapii,więc nie jest najlepszym pomysłem rozmowa z siostrą pod wpływem tak silnych emocji.Poszukaj dobrego psychologa i może nie powiesz mu od razu,ale z czasem.Naprawdę warto!
Anna Maria
Offline

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Leśna Jagoda 07 mar 2013, 14:39
Kasiątko Dziękuję za wsparcie :) Zaczynam zdawać sobie sprawę z tego, że potrzebuję pomocy specjalisty. Ale całe życie próbowałam do tego nie dopuścić, chcąc być normalna. Zbieram się, żeby pójść do tego psychologa, ale to jest tak cholernie trudne :/ Tylko że te stany lękowe trwają teraz prawie cały czas i nie potrafię sobie odpuścić, to bardzo wpływa na moje życie. Przez nie czuję się coraz bardziej winna, zła i zaczynam zadawać sobie pytania w stylu "dlaczego ja" :/
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 mar 2013, 13:21

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Anna Maria 07 mar 2013, 14:48
Leśna Jagoda, nie masz się za co obwiniać.Każdy człowiek czasami potrzebuję pomocy specjalisty tylko nie każdy z takiej pomocy korzysta,ale czemu by nie skorzystać skoro to pomaga.Nie warto się samemu męczyć.Poprawi Ci się jakość życia.
Anna Maria
Offline

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez halenore 31 mar 2013, 04:07
Leśna Jagoda, chyba jednak powinnyście pogadać z siostrą. Oczywiście trzeba czasu i będzie ciężko, ale rozmowa może bardzo pomóc...
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 mar 2013, 11:33
nana24, w innym wątku doczytałam, że chodzisz na terapię, ale wciąż nie jest zbyt dobrze i nie wiesz, jak sobie z tym wszystkim poradzić. Jak długo chodzisz na terapię? Masz jakieś bliskie osoby, które mogą Cię wesprzeć?
Nie jest łatwo dźwigać ciężar przeszłości. W dodatku nadal winisz za wszystko siebie, a będąc dzieckiem, Ty nic nie mogłaś zrobić. Byłaś zależna od prześladowcy i jedyne, co pozwoliło Ci przetrwać, to mechanizmy obronne, które niestety, ale skierowały winę na Ciebie. Łatwiej jest dziecku przyjąć myśl, że to z nim jest coś nie tak, niż to, że ktoś bliski wyrządza krzywdę...
Zostałaś wrzucona w świat dorosłych, świat, do którego jeszcze nie byłaś przygotowana. To zupełnie nie ten etap rozwoju. To niestety, ale musiało wywołać konsekwencje :(
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez essprit 31 mar 2013, 12:17
Leśna Jagoda, a ja uważam że w ogóle nie powinnaś rozmawiać o tym z siostrą !

Jeśli ona tego nie pamięta wcale, po co chcesz jej o tym mówić ? Żeby sobie ulżyć ? (marny to powód)
A nade wszystko, ktoś posługiwał się terminem "oprawca" a ja sobie myślę - że nie ma tutaj ani kawałka sensowności używania takich terminów w przypadku dzieci !
I nie zapominaj o jednym, dzieci bawią się - również w zabawy seksualne. Imitacja stosunku, zabawy w doktora etc. - jest to normalny etap rozwoju, tak ogólnie. Poza tym u dzieci jak to w zabawie - jest ciekawość, a nie popęd seksualny ...

Myślę sobie, że większe znaczenie dla twojego stanu - miał alkoholizm rodzica(ców) niż to o czym piszesz.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez halenore 31 mar 2013, 18:08
essprit, tak się zastanawiam: po co istnieje ten temat? Przecież nic się nie stało. :evil:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez niestety 06 kwi 2013, 12:42
Mam problem z rozróżnieniem. Czy można uznać za wykorzystanie seksualne/molestowanie dziecka przez dziecko [np. 7 letnia siostra przez starszego o kilka lat brata]?
Gdzie jest różnica między zabawami dziecięcymi [zabawa w doktora, itp] a wykorzystaniem/molestowaniem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:20
Lokalizacja
Warszawa

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Anna Maria 06 kwi 2013, 20:15
Czy ktoś ma jeszcze podobne zdanie jak przedmówca?
Anna Maria
Offline

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez niestety 06 kwi 2013, 20:57
Będę wdzięczna za jakąś odpowiedź. Nie znam jej :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
12 cze 2012, 13:20
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do