Jest niefajnie ;(

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Jest niefajnie ;(

przez kristo 30 lip 2006, 18:19
Jestem w kropce i już nie mogę ze soba wytrzymać. Zaczęło mi się życie walić na głowę od czasu rozpadu małżeństwa 2 lata temu. Zabijałem smutek duszy alkoholem i różnymi dragami. Na swoje nieszczęście trafiłem do takiego środowiska. Pomagało mi to ale tylko na chwilę, doły były coraz większe. Imrezy nie dawały mi radości i po każdej miałem już dosyć siebie i wszystkiego. Jakby jeszcze tego było mało miałem kilka miesięcy temu wypadek po którym nie mogę się pozbierać. Strasznie winię siebie że przez swoją głupotę straciłem zdrowie. Nie mogę przestać o tym mysleć i obwiniać siebie. Jestem zły na siebie i zfrustrowany. Przegrałem wszystko, nawet swoje zdrowie. Mam już wszystkiego dosyć. Jestem strasznie zmęczony życiem...
kristo
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 lip 2006, 18:01

przez Martusia 31 lip 2006, 15:36
Witaj kristo
Bardzo mi przykro z powodu małżeństwa .Przykro mi też z powodu wypadku i z powodu Twojego samopoczucia.
Jeśli sam już nie możesz ogarnąć takiej sytuacji, idź do osoby, która potrafi pomóc i wie co robi-psycholog.
Alkohol i dragi nigdy nie załatwiają sprawy.Mogą tylko jeszcze bardziej rozwalić życie, ale o tym pewnie już wiesz.

Życzę Ci powodzenia i siły.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez kristo 31 lip 2006, 20:06
Alkohol odstawiłem, no może jedno piwko ;) dragi juz poszły w zapomnienie i już do tego nie wrócę. Probuję ułożyć każdy dzień sobie. Może z pomocą z "góry" mi się to uda.
kristo
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 lip 2006, 18:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Martusia 31 lip 2006, 22:01
Cześć. :)
Możesz sobie sam pomóc.Nie wątpię, że pomoc "z góry" nadejdzie, ale trzeba wykazać inicjatywę, chęć i starać się wyykorzystywać każdą szansę.

Dawniej zawsze powtarzałam, żeby walczyć nawet kiedy wydaje się, że już zabrakło nam sił.Teraz ze mną jest gorzej niż wtedy i moja teoria mnie często przerasta.Mimo to czekam na najmniejszy zasób energii, by móc choć spróbowć stanąć na nogi.

Słyszałam, że należy się cieszyć z każdej drobnostki jaka nam się uda (nawet z umycia zębów, jeżeli to nam sprawia trudność), że to pomaga nabrać sił i nie bezczynnie przetrwać najtrudniejsze chwile.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez deszczyk 24 sie 2006, 00:37
Niestety tez rozpieprzylem sobie zycie dragami a najgorsze jest to ze bylem zbyt mlody zeby zdawac sobie z tego sprawe i tak walilo mi sie wszystko na glowie (doslownie wszystko) dragi to nie wyjscie z niczego, daj sobie z nimi spokoj i p***rz te wszystkie towarzystwa nim dalej od nich tym bezpieczniej, nawet dobrych kumpli bioracych dragi odstaw na silniejsze czasy no i sie nie poddawaj.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 sie 2006, 00:28

Re: Jest niefajnie ;(

przez panel 16 lip 2010, 14:36
coz trzeba sie starac zyc "mimo to " ...mimo choroby
Offline
Posty
127
Dołączył(a)
04 lut 2010, 05:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 3 gości

Przeskocz do