Molestowanie Pytania

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Molestowanie Pytania

przez Monar 27 lip 2012, 17:53
Kurcze tak głupio jeszcze o innych problemach mi pisać. Już bardzo dużo wiecie i kurcze tak mi głupio. Bo to głupie bardzo co teraz napiszę... O bracie.
Jezus... Może wyolbrzymiam, ale jednak zapadło mi to w pamięci i cały czas o tym myślę. Nikomu do tej pory o tym nie mówiłam, bo się bałam. Nie wiem, czy to w ogóle jest jakieś istotne, może powinnam o tym jakoś zapomnieć? Chociaż nie potrafię. Ale jak powinnam to olac, to dajcie mi radę - w jaki sposób się tym nie przejmować, jak to wymazać z pamięci? No bo kurcze ja wiem, moja rodzina nie jest normalna. Brat tak samo. Wiecie, że jest cpunem, ale... Jest jeszcze coś. Kurcze. Czy można być uzależnionym od masturbacji ? Można być na tym tle chorym? Jeśli tak, to uważam, że mój brat właśnie jest chory. Co robic? Jego pokój wygląda strasznie m.in. dlatego, że jest cały w jego spermie. Jeny to jest chore. Wgl to obrzydliwe, wiem, że to jest straszne, sorry za taką bezpośredniość. Ale nie wiem, co robić. Kiedyś miałam z nim pokój i jeszcze tak źle nie było, choć np. kiedyś jak spałam on wtrynił mi się do łóżka i zaczął wsuwać swoje łapska pod moją bluzkę, przebudziłam się wtedy, ale nie pokazałam tego, bałam się, nic z tym nie zrobiłam. Czy to molestowanie? Cały czas o tym myślę. Najgorsze jest to, że rodzice o tym nie wiedzą. Wstydzę się tego. Czy ja wyolbrzymiam ? Teraz już do takich sytuacji nie dochodzi, że on mnie gdzieś dotyka, ale problem z masturbacją nadal istnieje. Co sądzicie? Ale się wstydzę, kurde nie wiecie, ile mnie to kosztowało, by to napisać. Przymierzałam się do tego od miesiąca. W końcu napisałam. Uff... Tylko proszę się ze mnie nie śmiać. To dla mnie nie jest łatwe i zostało mi to w psychice, jak widać. Byc może nie bez powodu. ?
Monar
Offline

Molestowanie Pytania

Avatar użytkownika
przez jasaw 27 lip 2012, 18:06
Monar, Moja Droga...nie wiem co napisać. Wyobrażam sobie, ile Cię to kosztowało. Nie chcę się wymądrzać, może ktoś mądrzejszy ode mnie coś napisze. Bardzo Ci współczuję całej tej sytuacji. Wg.masturbacja nie jest złem samym w sobie, ale każda przesada może być szkodliwa. Co do wyglądu pokoju, no cóż...to już względy higieniczno-estetyczne :mhm: :mhm: Nic na to nie poradzisz.
Jednak sprawa najważniejsza...naruszenie, przekroczenie granicy Twojej intymności, godności osobistej...to okropność, ogromna krzywda. Nie wiem jakie masz relacje z Rodzicami, ale jeśli normalne, może warto Im o tym powiedzieć??? To było molestowanie :!: :!: :!:

Monar, Bardzo Ci współczuję.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Molestowanie Pytania

przez Stark 27 lip 2012, 18:25
Niema w tym nic śmiesznego, i wątpię by ktoś z ciebie się śmiał.
Co do twojego brata, nie wiem, może jest niewyżyty,może jego estetyka jest obojętna. I nic mu nie przeszkadza...
Czy powiedzieć rodzicom,hmm z matką z tego co wiadomo masz kiepskie relacje...może wspomnij ojcu...?
Również współczuję.
Stark
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Molestowanie Pytania

przez Monar 27 lip 2012, 18:53
Ojciec i tak nic by nie zrobił, pokrótce Wam opowiedziałam, jaki jest mój ojciec. Zero działania. Zero chęci jakichkolwiek zmian. Jakbym mu to powiedziała, to może by mi uwierzył i by zareagował agresją, ale i tak to nic by nie dało. Co ma swojego syneczka wyrzucić z domu? Zresztą wydaje mi się, że by znów powiedział "nie przesadzaj". Może rzeczywiście nic takiego się nie stało i sobie tylko dodaję. Znaczy było tak, jak napisałam. Ale czy to rzeczywiście aż molestowanie? Nie dam rady tego powiedzieć rodzinie. Wstydzę się o tym pisać, a co dopiero komuś powiedzieć. Nikt o tym nie wie. Nie wiem do kogo iść po pomoc. Co tamto wydarzenie, może zmienić w moim życiu? Czy coś mi się stanie przez taki dotyk brata? Wiadomo. Bolesne z tym przeżycia. No bo jednak cały czas to przeżywam. Ale może w końcu zapomnę... ? Inni mieli gorzej, mój brat tylko mnie dotykał to chyba aż takie straszne nie jest. Sama nie wiem, co myśleć. na pewno trudno mi o tym pisać, a co dopiero gadać. Jest taki wstyd kurcze chociaż wiem, że to nie ja powinnam się wstydzić. A mój terapeuta to psychoterapeuta uzależnień, to ośrodek od uzależnień i współuzależnień, tego tematu nie mam co tam przytaczać wgl. Wiem, że mojemu terapeucie dałabym radę to powiedzieć, ale na co mi to skoro to nie jego 'zakres obowiązków'. Dziękuję Wam, że tak na serio do tego podeszliście, to było dla mnie ważne. Myślałam, że może to nie kwalifikuje się pod molestowanie. Kurcze to takie głupie, że nic nigdy z tym nie zrobiłam, że nie powiedziałam rodzicom od razu po zajściu. A teraz to co mam wracać do przeszłości? No ale jak mówię. Rodzice i tak by nic z tym nie zrobili, no bo niby co z takim czymś można by było zrobić...?

-- 27 lip 2012, 19:10 --

Dobra tam... Pewnie nic mi nie będzie. Wgl zapomnijcie o sprawie. Nie ma, co o tym gadać. Trzeba zapomnieć i żyć dalej. ;)
Monar
Offline

Molestowanie Pytania

przez klarunia 27 lip 2012, 21:23
Monar napisał(a):Inni mieli gorzej


Inni mieli gorzej... no i co z tego? To Twoje życie i Twoje problemy, a nie innych. Dla jednej osoby tragedią będzie zła ocena w szkole, dla drugiej rozstępy z powodu ciąży, dla innej choroba psa, a dla jeszcze innej strata bliskiej osoby. Nie ma co porównywać cierpienia. Jeżeli dla Ciebie to było coś, co zabolało (a po Twoim poście widać ewidentnie, że tak) to nie umniejszaj wagi tego wydarzenia, nie mów: "może nic się nie stało". Nieważne, co myślą inni. Ważne, co Ty myślisz. Jeżeli czujesz, że Ci to ciąży i że masz temu bratu ochotę to przypomnieć, to zrób tak. Jeżeli czujesz, że masz potrzebę powiedzieć to terapeucie to zrób tak. Ale niech to będzie Twoja decyzja. Poza tym, nie , to, co piszesz dla mnie np nie jest śmieszne. Mnie jego uzależnienie przeraża.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Molestowanie Pytania

przez Monar 27 lip 2012, 21:39
No tak, chciałabym powiedzieć o tym komuś, mojemu terapeucie na pewno dałabym radę to powiedzieć, z nim potrafię rozmawiać, ale co on na to poradzi skoro on nie jest od tego, że tak powiem... ? Chociaż pracuje i w domu dziecka i w komisji rozwiązywania problemów % i w tym ośrodku uzależnień i współuzależnień, pracuje z młodzieżą, z dziećmi, mają różne problemy, może w sumie by wiedział, jak się zachować. w końcu ukończył studia. wie jak rozmawiać. nie tylko na sprawy dot. alkoholu i przemocy w rodzinie. no to się was wprost zapytam : czy wg Was powinnam mu to powiedzieć? może skierowałby mnie do jakiegoś psychologa czy coś, może jakąś pomoc bym od niego dostała... tyle, że mu potrafiłabym to powiedzieć, ale czy psychologowi - marne szanse coś czuję... proszę nakierujcie mnie, co mam robić? bo ja kompletnie nie wiem. liczę na Waszą pomoc.
Monar
Offline

Molestowanie Pytania

przez klarunia 27 lip 2012, 22:03
Ale czemu Ty tak bardzo chcesz od nas porady? Przecież to Ty masz się z tym dobrze poczuć, nie my. Dla jednej osoby taka sytuacja w ogóle by była nieważna, inna doznałaby traumy na całe życie. Jednej by było lepiej, jakby nic nikomu nie mówiła, a innej, jakby się wykrzyczała. To Ty masz wiedzieć.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Molestowanie Pytania

Avatar użytkownika
przez Atalia 27 lip 2012, 22:07
Monar, powinnaś. Powinnaś powiedzieć terapeucie, szczególne, iż jak sama wspominasz, byłabyś w stanie. To, że jest specjalistą w dziedzinie uzależnień nie przekreśla jego kompetencji na innych polach. Wcale nie powiedziane, że musiałby odesłać Cię do innego psychologa.

I nie pisz, że to śmieszne, czy nie ważne. Bynajmniej, bardzo istotne, bo przytrafiło się Tobie. Jesteś sobą, nie innymi, masz wpływ na siebie i przeżywasz to, co dotknęło Ciebie.

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Molestowanie Pytania

przez Monar 27 lip 2012, 22:31
klarunia taki już mój problem, że nie wiem, czego chcę. właśnie poczułam się niezrozumiana . :( przecież piszę, że poczułabym się lepiej, mówiąc to terapeucie, ale nie wiem czy jest sens, dlatego pytam się Was o zdanie. Tyle...
Atalia dziękuję za Twoją wypowiedź. no to spróbuję mu o tym powiedzieć w takim razie, dziękuję ślicznie. :smile: pewnie nie będzie łatwo, ale dam jakoś radę.
Monar
Offline

Molestowanie Pytania

Avatar użytkownika
przez Atalia 27 lip 2012, 22:36
Monar, nie dziękuj, bo nie ma za co. Powiedz, bo choć Ty nie dostrzegasz wagi problemu, on istnieje/ zaistniał i nie jest błahostką.
Nie będzie może i łatwo, ale warto. Powinnaś...

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Molestowanie Pytania

przez Monar 27 lip 2012, 23:34
Skoro "powinnam" to tak właśnie zrobię. :smile: Tylko ciekawe jak zacząć rozmowę o tym, że mój brat mnie dotykał. Tak jakoś nawiązać trzeba będzie do obecnej sytuacji, jakoś zejść inteligentnie z tematu... trzeba sobie to ułożyc w głowie, muszę się na to przygotować, ale mam na to aż 3 tygodnie. :smile:
Monar
Offline

Molestowanie Pytania

przez klarunia 27 lip 2012, 23:52
Wiesz, nie wiem, czy Ty tylko w tym przypadku chcesz koniecznie wiedzieć, co myślą inni, czy cały czas pytasz we wszystkim o radę. Jeżeli to drugie, to uważam, że w taki sposób nigdy nie nauczysz się decydować za siebie. Miałam kiedyś taką znajomą. Ciągle wszystkich pytała o radę... w najdrobniejszych rzeczach. Niby wiedziała, czego chce, ale non stop potrzebowała potwierdzenia. "Czy powinnam ubrać te buty?", "Czy mam tak się zachować?" itp. Psycholog polecił jej, żeby za wszelką cenę próbowała decydować sama, ale ona dalej. Kiedy ktoś jej nie chciał radzić (jak np ja) to zaraz uciekała od tej osoby. A jak ktoś dał jej radę, to była wniebowzięta, bo dostała dokładnie to, czego chciała. No ale nie wiem, rób, co chcesz.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Molestowanie Pytania

przez Monar 28 lip 2012, 00:07
w sumie nie zwracałam na to uwagi... jak np. kupuję jakąś sukienkę czy coś, to rzadko pytam się o czyjeś zdanie, to mi ma się to podobać, nie innym. ;) więc chyba jakiejś 'manii' nie mam na tym punkcie. hymm... a Wy macie też jakieś przeżycia, więc dlatego pytam się Was o zdanie, bo cenię po prostu sobie Waszą opinię i tyle... Nie wiem, co robić, a jak nie wiem, co robić, to lepiej się spytać. :smile:
Monar
Offline

Molestowanie Pytania

Avatar użytkownika
przez Atalia 28 lip 2012, 12:45
klarunia, Monar nie pyta o radę w kwestii 'najdrobniejszych rzeczy' i pierdałowatych sukienek, wiesz? Dostrzegasz rangę? Tu chodzi o coś więcej, myślę, że próbuje utwierdzić się w przekonaniu wobec "powiedzieć/ nie powiedzieć" i tego, że sama postrzega owe problemy przez pryzmat "nie śmiejcie się", i "to nic takiego, przecież". Rolą ludzi jest podtrzymywać innych, zdepniętych w danej chwili w słuszności ich zamierzeń, a nie rzucanie tekstami, "żeś taka niezdecydowana". Nie o kolor butów tu idzie.

Monar, , si, zawsze lepiej zapytać ;)
Dobrze, że będziesz miała teraz trochę wolnego przed kolejną wizytą, ułożysz sobie co, jak powiedzieć. I nie trzeba tu inteligentnej gadki, ślicznych nawiązań etc., czasami najłatwiej jest bez owijania w bawełnę, po prostu.

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do