Boje się mężczyzn.

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Boje się mężczyzn.

przez maryjane 07 cze 2010, 21:40
Witam. Kilka miesięcy temu zostałam zgwałcona, nie będę tego opisywac bo myślę że nie ma sensu.
Od tamtej pory boję się mężczyzn. Kiedy któryś z nich mnie dotyka, chociażby niechcący od razu tracę dech, mam zawroty głowy i w ogóle nie panuje nad swoimi emocjami. Boję się nawet kiedy przebywam z nimi sam na sam w jednym pomieszczeniu, czuję się jak zwierze złapane w potrzask. Odrzuca mnie od nich a wręcz brzydzę się ich. Nie wyobrażam sobie nawet przyjacielskiego uścisku z mężczyzną a co dopiero związku, nawet w dalekiej przyszłości.
Miewam stany lękowe szczególnie w nocy lub kiedy jestem sama. Przechodzą mnie dreszcze, nie mogę wydobyć głosu,tracę dech .Zaczęłam w pewnym stopniu bac się tez ciasnych i zamkniętych pomieszczeń, za nic nie weszłabym np. do windy. Ciągle czuję sie poniżona i słaba, w szkole prawie straciłam kontakt z rówieśnikami. Miewam okropne ataki gniewu i nienawiści do wszystkich, szczególnie do mężczyzn, ciężko jest mi z nimi nawet poprowadzić rozmowę. To wszystko okropnie dołuje i całkowicie odbiera chęć do życia. Czasem mam ochotę iść spać i już się nie obudzić ale ciągle mam nadzieje że w końcu wszystko się jakoś ułoży. Chciałabym znów zacząc normalnie funkcjonować ale nie potrafię. Nie chcę psychologa ani psychiatry, nie lubię. Denerwuje mnie ich przesadna uprzejmość i wiecznie przyklejony uśmiech. Wypytują o najdrobniejsze szczegóły w każdej sprawie i udają że rozumieją chodź tak naprawdę nie wiedzą nic. Terapia bardziej by mnie drażniła niż pomogła.
Nie wiem co mam robić.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 cze 2010, 21:14

Re: Boje się mężczyzn.

Avatar użytkownika
przez linka 07 cze 2010, 21:50
Nic samo się nie wyleczy.....albo rozpoczniesz terapię i oddasz się w ręce specjalisty albo taki stan będzie trwać......ofiara-gwaltu-t20208.html?hilit=ofiara%20gwa%C5%82tu
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Boje się mężczyzn.

przez maryjane 07 cze 2010, 21:54
Przepraszam, założyłam temat w złym dziale, zamiast leki przeczytałam lęki,wybaczcie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 cze 2010, 21:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Boje się mężczyzn.

przez miki74 07 cze 2010, 22:56
Myślę, że masz błędne przekonanie o psychologach i psychiatrach. Nie każdy z nich to nie rozumiejący problemów człowiek z przyklejonym fałszywym uśmieszkiem. Radziłbym Ci poszukać osoby zajmującej się terapią kobiet po gwałcie. Niestety, nie znam namiarów do takiej osoby, lecz może pod poniższym linkiem znajdziesz je. Nie musisz od razu mówić, że to Tobie się przydarzyło. Możesz powiedzieć, że koleżance, siostrze itp. Szukaj jednak pomocy. Wszystkiego dobrego!

http://www.niebieskalinia.pl/pages.php? ... lefoniczna
miki74
Offline

Re: Boje się mężczyzn.

Avatar użytkownika
przez ewap99 10 cze 2010, 08:02
Wiesz nieraz jest tak ze pierwszy terapeuta i terapia nam nie odpowiadaja fakt jest faktem by sie wyzwolic trzeba o tym mowic ...to nie jest proste ani łatwe a jednak konieczne ,Czytala twojego posta i jakbym siebie czytała tylko u mnie pozniej doszło do tego ze zaczełam wogóle się bac dotyku jako takiego dzis jest juz ciut lepiej mogą mnie dotykac osoby którym ufam mam męża mam dziecko mimo lęku pokonałam to miłosc zrobiła resztę teraz zyje w miare normalnie dalej jestem na terapii jedyne co to unikam konktaktu cielesnego
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Boje się mężczyzn.

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 10 cze 2010, 08:27
maryjane, przykro czytać, że kolejna dziewczyne to spotkało, tych facetów to bym za jaja wieszała, co za sk.....ny ..
Do rzeczy, tak jak napisały poprzedniczki, jeśli nie zdecydujesz sie przyjąć pomocy od specjalistów, terapeutów, to będziesz tkwić w tym dole non stop,a napewno będzie sie pogarszać . I nie każdy psychiatra czy psycholog to niemiły człowiek ze sztucznym uśmiechem. Tak jak wszedzie sa ludzie i ludziska. Jednak to jedyne wyjście z tej sytuacji, pozwolić pomóc sobie.
Pozostaje trzymać kciuki, żebyś zdecydowała sie na terapie, trafiła na wspaniałego terapeute (a uwierz jest masa specjalistów ktorzy sa z powołania) i wyszła z tego.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do