ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

ofiara gwaltu

przez Bella_28 05 lis 2012, 01:43
Witam. Jakie to przykre że człowieka spotyka coś tak strasznego. Ciężko o tym pisać, mówić.

-- 05 lis 2012, 01:06 --

Opisałam już swoją historię ale coś musiałam źle kliknąć bo jej nigdzie nie ma. Jestem ofiarą próby gwałtu i gwałtu. Jak chodziłam do szkoły podstawowej zostałam napadnięta przez sąsiada. Wsuną mi język do ust, czułam odór alkoholu. Rękę wsadził mi między nogi i próbował zedrzeć majtki, udało mi się uciec. Nigdy nikomu o tym nie mówiłam, nawet mamie. Nie mogłam dojść do siebie kilka lat, lecz po około dziesięciu latach może dwunastu zaczęłam w miarę normalnie funkcjonować, miałam jakieś 22 lata, wychodziłam do ludzi, chodziłam na domowe imprezy. Na jedną z takich imprez która była u znajomego z pracy zostałam zgwałcona. Nie pojawił się nikt prócz jego jednego znajomego, był pijany jak przyszedł, wypił jeszcze jedno piwo i zasną i wtedy to się stało. Koszmar powrócił. Niebawem po tej sytuacji zrezygnowałam z pracy. Brałam tabletki uspokajające. Słabo pomagały. Po czterech latach poznałam chłopaka, on o niczym nie wie, myślę że tak jest lepiej, jesteśmy razem do tej pory i mamy dziecko, ale ja nie jestem sobą, cały czas boję się że to się powtórzy. Jestem znerwicowana na zmianę z depresją, a najgorsze jest to że dziecko czuje moje huśtawki nastroju i musi przez to przechodzić razem ze mną.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 lis 2012, 10:25

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 lis 2012, 15:40
Bella_28, a co z psychoterapią?Myślałaś nad tym?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez Bella_28 05 lis 2012, 20:41
Oczywiście że myślałam ale to się wiąże z tym że mój partner będzie musiał się o tym dowiedzieć. Cały czas się zastanawiam nad tym czy o tym powiedzieć, ale nie wiem czy to dobry pomysł, czy się na to zdobędę i jak na to zareaguje.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 lis 2012, 10:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 lis 2012, 20:54
Bella_28, myślę,że jeśli zdecydujesz się na terapię,to na pewno Twój partner zauważy,że coś się dzieje.Prawdę mówiąc-nie wiem,co Ci w tej kwestii poradzić.Wiem jak trudne jest powiedzenie o takich rzeczach i strach przed osądem,konsekwencjami w związku,reakcjami bliskiej osoby.Tylko pytanie,czy niepowiedzenie będzie miało mniejsze skutki?Sama zauważyłaś,że to na Was wpływa.Nie ma tutaj złotej rady.Ale myślę,że szczerość i zaufanie jest ważne.Jeśli tego zabraknie,to związkowi też czegoś brakuje...
Jest opcja,że Twój partner będzie chciał Cię wesprzeć w tym,żeby udało Ci się odzyskać równowagę.A wsparcie bliskich jest ważne,bo nie trzeba się z tym wszystkim zmagać w pojedynkę...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez 3magda31 08 lis 2012, 13:00
ja miałam to szczęście ze mój chlopak był przy mnie i nadal jest, wspieral mnie i był moim terapełtą, to mi pomogło na tyle że jakos funkcjonje. Ja zostałam zgwałcona w miesiąc po 18 urodzinach, tuż pod domem, groził mi że mnie udusi a jeśli komuś powiem to wróci i mnie zamorduje. W moim przypadku policja zareagowała od razu i nikt mi nie zadawał pytań czy go nie prowokowałam, był bezdomnym i śmierdzial wódą;/ złapali go na szczeście i dostał 5 lat bo był niepełnosprawny umysłowo, pół roku później mój ojciec odszedł do kochanki, w tym momencie mam ataki paniki, lęku i nie wychodze sama z domu nie mówiac juz o powrotach, a rodzina i przyjaciele pomagają mi jak tylko mogą więc warto miec kogoś takiego przy sobie. U psychologa byłam 2 razy i wiecej chyba nie pojde. Mam takie pytanie jak u was przebiegał okres po? bo ja jestem agresywna, mam zmiany nastrojów, łatwo mnie zdenerwować i niewiele rzeczy mnie obchodzi.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
08 lis 2012, 12:48

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 08 lis 2012, 17:54
3magda31, ja miałam podobnie.Wszystko mnie drażniło,a w szczególności cudzy dotyk.Nie mogłam jeść,wszystko smakowało jak papier,mogłam się bez końca wpatrywać w jeden punkt.Miałam wrażenie,że jestem ja i reszta świata,który biegnie zupelnie innym tempem.Ktoś coś mówił,robił,ludzie czegoś ode mnie chcieli,ale do mnie to w ogóle prawie nie docierało.W nocy wybudzałam się z krzykiem,wciąż śniło mi się to samo.Często płakałam bez powodu i cały czas było mi zimno.Zupełnie nie mogłam zapanować nad tym,że się trzęsę.Zakładałam na siebie po dwa grube swetry,ale to nic nie dawało.Kaleczyłam się,próbowałam popełnić samobójstwo.Było coraz gorzej i gorzej...
Sporo z tego niestety zostało i czasami daje o sobie znać...ale powoli,małymi krokami...już się nie tnę,myśli samobójczych też nie mam...może się kiedyś z tym wszystkim uporam...a przynajmniej mam na to nadzieję...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez Anna Maria 08 lis 2012, 18:23
3magda31, ja miałam biegunki,potrafiłam nawet zrobić w spodnie siedzą przy komputerze.To była reakcja na wspomnienia,oczyszczanie się.Póki co mam spokój,ale czuję,że to wszystko tylko zamiotłam pod dywan.Oprócz tego się cięłam itp.
Anna Maria
Offline

ofiara gwaltu

przez 3magda31 08 lis 2012, 19:05
ja własnie tak nie reaguje i nie wiem czy to dobrze, boje sie ze za bardzo to w sobie tłumie i kiedys jak wybuchnie to bedzie juz po mnie. U mnie jest bardziej w strone ze mam wrazenie ze ktos mnie obserwuje, ze ktos mnie porwie, ze mnie zamorduje, nie sypiam w nocy, popadam w jakas paranoje;/jak sie zdenerwuje to tez sie trzese i jest mi zimno do tego rzucam przedmiotami.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
08 lis 2012, 12:48

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 08 lis 2012, 20:41
3magda31, tłumienie w sobie,to też jest reakcja na to,co się wydarzyło.Nieustanny lęk,niepokój-również.Obawiam się,że to samo nie minie i jeśli to zaniedbasz,to odbije się to później echem na Twoim życiu,związkach z innymi ludźmi.Dlaczego nie chcesz pójść po raz kolejny do psychologa?Dwa spotkania niewiele mogą pomóc...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez 3magda31 09 lis 2012, 12:53
jak byłam kobieta mnie denerwowała ja coś mówie a ona że rozumie co mnie denerwowało a potem było tylko gorzej
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
08 lis 2012, 12:48

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 lis 2012, 13:00
3magda31, to może warto spróbować z kimś innym?Ja też za pierwszym razem nie trafiłam na osobę,która mi pomogła...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez 3magda31 09 lis 2012, 13:21
wiem że trzeba poszukać żeby trafic i wiem że powinnam pójść ale jakoś nie moge się zebrać. Tamten psyholog powiedział że dobrze sobie z tym radze i terapia nie jest potrzebna
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
08 lis 2012, 12:48

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 09 lis 2012, 13:50
3magda31, ja uważam, że w przypadku gwałtu terapia jest potrzebna. Trzeba wiele rzeczy zrozumieć, pogodzić się z przeszłością, a to nie takie proste. Zawsze przyda się pomoc z zewnątrz.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 lis 2012, 13:54
3magda31, no chyba jednak jest potrzebna skoro tak reagujesz.Napisałaś na forum,więc samo to świadczy o tym,że jednak coś jest nie tak i potrzebujesz pomocy...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do