ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 10 cze 2010, 09:26
zrozpaczona20 a terapia u psychologa nic nie pomaga?
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez zrozpaczona20 10 cze 2010, 09:28
Narazie nie pomaga :( Moze dlatego że to są początki.
zrozpaczona20
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 10 cze 2010, 09:39
Wiesz, to dobrze, ze w ogóle chodzisz na terapię. Może faktycznie za wcześnie by poskutkowała, a może warto spróbować u innej terapeutki? Nie wiem.
Ja nie chodziłam na żadna terapię i w końcu po trzech latach wylądowałam w szpitalu.
Nie poddawaj się.
I jeszcze mam pytanie bo przeczytałam w wątku o depresji, że ten skur... Cię nękał. Czy nadal to robi?
Natascha
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ofiara gwaltu

przez zrozpaczona20 10 cze 2010, 09:47
Nie wiem. Narazie może u niej było 4, 5 razy i nie widzę efektu ;(

Szczerze mowiąc to nie wiem czy mnie nęka bo mam konto na fotka.pl i ciagle wchodzi na mnie jeden koles i sie boje ze to on ;( Cały czas mam jego sms. Jakbym się zdecydowała na Policje pójśc ale narazie sie nie zdecydowałam.

Chódz nie dawno miałam taką sytuację bo napisał do mnie jeden koleś na gg i nie dawał mi życ. Ale już mam z nim spokój bo pomógł mi kumpel Policjant.
Ostatnio edytowano 10 cze 2010, 09:50 przez zrozpaczona20, łącznie edytowano 1 raz
zrozpaczona20
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 10 cze 2010, 09:49
A masz kogoś, kto wie o problemie i Cię wspiera?
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez zrozpaczona20 10 cze 2010, 09:52
Na mamę w tym problemie nie mogę liczyc. Dla niej to mam zapomniec i tyle. Na koleżanek nie mam co liczyć. Zostałam z tym sama. Jedynie co tak mogę sie wyżalić P. psycholog.
zrozpaczona20
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 10 cze 2010, 10:09
Naprawdę strasznie Ci współczuję, wiem jak to boli i jak zmienia człowieka w zaszczutą, zalęknioną istotę.
Jedyna rzecz jaką Ci mogę poradzić to byś nie rezygnowała z terapii, co najwyżej zmień psychologa.
To bardzo smutne, ze twoja mama ma takie podejście. Może twoja pani psycholog powinna z nią porozmawiać i uświadomić jej, jakie to dla Ciebie trudne.
3maj się!
Mimo, ze człowiek sam w to nie wierzy- da się przez to przejść, pokonać lęki- czego Ci z całego serca życzę.
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 10 cze 2010, 11:17
Terapia w przypadku gwałtów przynosi skutki ale z duzym opoznieniem bo ciezko nam zaufac terapeucie ciezko sie przyznac co sie stało ciezko o tym mowic...
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: ofiara gwaltu

przez zrozpaczona20 10 cze 2010, 13:37
Ja też nie chcę zrezygnowac. Bo czuję że potrzebuje pomocy. Szczerze mowiąc wolę żeby z nią nie rozmawiała bo bym w domu miałabym dużo rozmowy. Kiedyś mamie powiedziałam że chodzę do psychologa w sprawie tych spraw i coś mi głupiego odpowiedziała. Ja się cieszę że chociaż spiera mnie w chorobie i w tym nie czuję się sama :)
Ja na początku gdy poszłam pierwszy raz to nie mogłam wykrztusic ze próbowano mnie zgwałcic i rozmawiałysmy o czymś innym. Ale na kolejnym spotkaniu napisałam jej to na kartce bo słownie nie mogłam tego powiedziec. Ale gdy drugi raz miałam tą samą sytuacje to już byłam stanie o tym mówic.
zrozpaczona20
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 10 cze 2010, 16:48
zrozpaczona20 napisał(a):Ja na początku gdy poszłam pierwszy raz to nie mogłam wykrztusic ze próbowano mnie zgwałcic i rozmawiałysmy o czymś innym. Ale na kolejnym spotkaniu napisałam jej to na kartce bo słownie nie mogłam tego powiedziec. Ale gdy drugi raz miałam tą samą sytuacje to już byłam stanie o tym mówic.


No widzisz, czyli jednak jest jakis postęp.
To co pisze ewap99 jest świętą prawdą.
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez zrozpaczona20 10 cze 2010, 17:48
Pani psyholog można wszystko powiedziec i wiem że mnie nie wysmieje. Tylko chciałabym żeby mi pomogła.
zrozpaczona20
Offline

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 10 cze 2010, 20:59
Natascha miedzy nami jest różnica...ja patrzyłam z poziomu 9 letniego dziecka...
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 10 cze 2010, 21:03
I co z tego? W związku z tym uważasz, że masz prawo bagatelizować moje przeżycia?
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 10 cze 2010, 21:05
Nie bagatelizuje napisałam tylko jak ja to odczułam i tyle i nie wiem po co mnie atakujesz? ja mam takie przeświadczenie Ty inne i ibie mamy do nich prawo :) każda przeszła swoje i tyle i bynajmniej nie bagatelizuje ciebie
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do