ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

ofiara gwaltu

przez Laima 10 paź 2011, 00:48
We mnie nie ma chęci ukarania winnych,tym bardziej ,że ja się czuję winna.
Laima
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 paź 2011, 06:09
No właśnie...poczucie winy mamy my...i nie wiem czy ukaranie kogoś zmieniłoby nasze nastawienie do siebie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez superpit99 10 paź 2011, 09:51
oczywiscie cos takiego nic nie zmieni,
nie chodzilo mi o mnie a o bliskich ktorzy przez to co sie stalo cierpia, jak widze/mysle nie tylko swoje otoczenie ale rowniez inne rodziny ktore spotkalo cos podobnego. tym bardziej jezeli ktos po "tym" nie moze miec wiecej dzieci ;( to mi takie mysli przychodza
"Swiata nie zmienimy ale mozemy zmienic sposob w jaki go widzimy i odbieramy"
Verena Terapeutka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
543
Dołączył(a)
26 wrz 2011, 13:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 paź 2011, 22:30
smutna09, jak się czujesz?Jak terapia?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez smutna09 14 paź 2011, 22:31
Laima, ale może gdy by on poszedł siedzieć poczucie winy bylo by mniejsze chociaż troszeczke i wiedziałabyś że spotkała go za to jakaś kara

-- 14 paź 2011, 22:34 --

samara22, już dużo lepiej:)

-- 14 paź 2011, 22:39 --

samara22, a ty jak sie czujesz?
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
26 wrz 2011, 21:08

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 paź 2011, 22:55
smutna09, Czyli terapia pomaga?
Prawdę mówiąc,rozbita po dzisiejszej wizycie u psychiatry.Rozmowa na ten temat każdorazowo jest trudna.Są chwile,kiedy kompletnie sobie nie radzę.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez NewYork 15 paź 2011, 14:00
samara22, no czasem jak wspomnienia przychodza to się człowiek czuje taki rozbity. taki ból przychodzi. No ale jak w ramach terapii mówienie o bolesnych wydarzeniach jest konieczne to niestety trzeba o tym rozmawiać.
NewYork
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 paź 2011, 14:17
NewYork, wspomnienia wracają w najmniej spodziewanym momencie.Robi się wszystko,żeby nie myśleć o tym,co było,a to i tak wraca...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez NewYork 15 paź 2011, 19:21
samara22, no i takie jakby buum się czuje. czasem tak zwala z nóg. Tak znienacka atakuje
NewYork
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez kicikici 16 paź 2011, 13:26
............


█▄█ █▀█ ▀█▀
█▀█ █▄█ ♥█ giяℓ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
480
Dołączył(a)
10 wrz 2011, 17:03
Lokalizacja
USA

ofiara gwaltu

przez natiii288 16 paź 2011, 22:15
Witajcie.
okolo 4 lata temu zostalam zgwalcona, przez "znajomego".
Bylam nieprzytomna, pamietam tylko koncowke jak lezal na mnie i charketerystycznie sie poruszal.
Na drugi dzien mialam bol cewki moczowej. Po chwili uswiadomilam sobie, ze on mnie zgwalil. To byl moj pierwszy raz.
Nie radzę sobie z tym, nie wiem gdzie szukac pomocy, nie potrafie nikogo pokochac, nie mam pryjemnosci z seksu. Nie wiem co zrobic ze swoim zyciem, nie mam na nic ochoty, nie wydze swojej przyszlosci. Nie chce tak zyc. Ten czlowiek zniszczyl mi zycie, jednak nie bylam na tyle odwazna aby cos zrobic w tej sprawie. Pochodze z biednej rodziny, on z bogatej i wplywowej. Nie miala bym szans. Jednak teraz po latach uswiadomilam sobie ze potrzebuje pomocy. ale gdzie jej szukac?
mieszkam teraz w Poznnaiu, czy sa tutaj jakies terapie, jakakolwiek pomoc?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 paź 2011, 22:11

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 paź 2011, 22:25
natiii288, potrzebna Ci terapia i to bardzo.Dobrze,że uświadomilaś sobie,że potrzebujesz pomocy i napisałaś o tym tutaj.To pierwszy krok.Proponuję Ci zajrzeć do działu "Oferty".Tam znajdziesz informacje na temat terapeutów i psychiatrów.Bardzo przydałoby Ci się wsparcie bliskiej osoby.Jest ktoś taki w Twoim otoczeniu?Może ktoś z rodziny?Ktoś wie o tym,co Cię spotkało?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez natiii288 17 paź 2011, 06:26
Nie, niestety rodzinie tego nie powiedzialam. Powiedzialam to "przyjaciolce" ktora odwrocila sie ode mnie, a teraz mieszkam jakies 200km od mojej rodzinnej miejscowosci, ucieklam od tego wszytskiego. Jestem teraz sama i zaczynam zyc od nowa...
Poprostu przypadkowo spotkalam na swojej drodze osobe, ktora uswiadomila mi, ze mam powazny problem w sprawach daskmo-meskich, zaczelam laczyc ze soba fakty i przypomnialam sobie moj pierwszy raz i zrozumialam, ze on rzutuje na mojej psychice. Patrzac na ceny psychologow troche odechciewa mi sie gdzies zapisywac, tym bardziej ze nie wyobrazam sobie takiej rozmowy.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 paź 2011, 22:11

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 paź 2011, 20:47
natiii288, do specjalisty możesz spokojnie iść na NFZ.Z tym problemem niestety sama sobie nie poradzisz.Ktoś musi Ci pomóc.Uświadomiłaś sobie,że masz problem i takiej pomocy potrzebujesz.To już dużo.Rozmowa ze specjalista na pewno nie będzie łatwa,ale mimo wszystko warto o siebie walczyć.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do