ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Gwałt to niekończące się pieklo wspomnień

przez Agasaya 26 sie 2011, 00:08
popieram halenore,
Agasaya
Offline

Gwałt to niekończące się pieklo wspomnień

Avatar użytkownika
przez Vian 26 sie 2011, 03:12
A ja tak sobie myślę, że wybaczenia nie można DAĆ, żeby wybaczyć, winny musi chcieć wybaczenia i musi na nie zapracować.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Gwałt to niekończące się pieklo wspomnień

Avatar użytkownika
przez halenore 26 sie 2011, 17:36
Vian napisał(a):A ja tak sobie myślę, że wybaczenia nie można DAĆ, żeby wybaczyć, winny musi chcieć wybaczenia i musi na nie zapracować.


Zgadzam się. Niemniej to wymagałoby konfrontacji ofiary z oprawcą...
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Gwałt to niekończące się pieklo wspomnień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 sie 2011, 21:13
Naprawdę myślicie, że mogłoby być im przykro z powodu tego, co zrobili?Że mogliby żałować?Prosić o przebaczenie?Zapracować na nie?Nie ma na to szans.Mąż mojej kuzynki po tym wszystkim śmiał mi się prosto w oczy.I powiedział, że zrobi to po raz drugi.Tyle, że ja stamtąd uciekłam.
Na samą myśl, że miałabym się skonfrontować z tymi, którzy mi to zrobili, paraliżuje mnie strach.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Gwałt to niekończące się pieklo wspomnień

Avatar użytkownika
przez halenore 26 sie 2011, 22:59
samara22 Dlatego uważam, że konfrontacja w takim wymiarze nie ma sensu.
Ma natomiast w wymiarze prawnym. Jedyną karą dla takich wykolejeńców jest sąd, więzienie i żeby jeszcze dobrze obsmarowali ich w gazetach z załączeniem fotek. Kara dla sprawcy ma ogromne znaczenie nie tylko ze względów norm społecznych i prawnych, ale również z uwagi na odczucia ofiary. Poczucie sprawiedliwości pozwala ofierze (chociaż w części) zrzucić z siebie odpowiedzialność, wyzbyć się poczucia winy i wstydu.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 sie 2011, 23:26
halenore, a co z piekłem procesu? Ja już raz byłam w prokuraturze i choć nie chciałam zeznawać, to widziałam jak to wszystko wygląda...wiesz jak ja się czułam?...nie potrafiłabym przez to przejść...jeszcze tyle razy...nie potrafiłabym opowiedzieć, co się wtedy stało...nawet rozmawiając z psycholog, nie chciało mi to przejść przez gardło...nie potrafię się przełamać
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Vian 27 sie 2011, 03:06
Wiecie, kiedy pisałam poprzedni post w sumie nie myślałam o tym pod kątem konfrontacji...

Po prostu czytając niektóre posty odniosłam wrażenie, że... skoro on i tak nie przyjdzie skruszony prosić o wybaczenie, to równie dobrze można mu wybaczyć awansem, bo co pozostaje.

Otóż ja tak nie uważam.
Jeśli KTOKOLWIEK kto nas JAKKOLWIEK zranił zechce wybaczenia, to możemy pozwolić na konfrontację lub nie, możemy wybaczyć lub nie. Ale jeśli zwyczajnie nie przyjdzie, nie zechce wybaczenia, to JAK MOŻNA MU WYBACZAĆ? Dlaczego? Dlatego, że minęło wiele lat, albo dlatego, że ktoś powiedział, że dobrze jest wybaczać?

Może to, co napiszę jest niepolityczne, zimne czy małostkowe ale są ludzie, którzy mnie w różny sposób zranili (zdradzając, wykorzystując czy zwyczajnie napadając) i ANI MI SIĘ ŚNI im wybaczać. Niby dlaczego? Mnie się stała krzywda, oni nawet za nią porządnie nie odpowiedzieli, ja mam wybaczać, bo to się wydarzyło np. 6 lat temu, więc już by wypadało? Niedoczekanie.

I nie zrozumcie mnie źle, ja nie zionę do nich nienawiścią, nie snuję po nocach planów zemsty, nie pluję w nich jadem w eter, bo zauważyłam, że nienawiść szkodzi mnie, a oni to ją mają w dupie. Nienawidząc kogoś chcąc nie chcąc siedzę zanurzona po uszy w przeszłości, która do tego mnie boli, dlatego zamiast skupiać się na krzywdzie skupiam się na tym, żeby moje obecne życie było możliwie najlepsze, najpełniejsze.

Ci ludzie nie są zwyczajnie warci tego, żebym ich nienawidziła, bo to małe, żałosne ludziki, którzy nic innego dobrze nie potrafią, więc sprawiają ból innym. Ale wybaczenia tym bardziej nie są warci.

Ja wybaczam ludziom, którzy tego chcieli i na to zapracowali, uważam, że niesprawiedliwie dla nich byłoby, gdybym wybaczyła również tym, co mają w dupie, co się przez nich nacierpiałam.

-- 27 sie 2011, 03:13 --

PS.
Przepraszam, jeśli wrażenie, jakie odniosłam, było mylne, ale nie mam innego wyjaśnienia dla tego wybaczania pomimo braku wszystkiego co wybaczenie powinno poprzedzać.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez tahela 27 sie 2011, 03:53
Vian,
A mnie się wydaje ze to co napisłąs jest juz wybaczeniem w moim rozumieniu wybaczenia. Czyli nie knujesz, nie myslisz ciągle o tym co zrobic, jak sie zemscisz i dopiero po dokonaniu zemsty osiagniesz stan spokoju. Ty juz wybaczyłaś , ale wybaczenie to nie jest zapomnienie i udawanie,ze dana sytuacja nie zrobiła na mnie wrazenia i nie spowdowała bólu to raczej własnie brak chęci zemsty i niezionięcie nienawiścią do tych osób , które zrobiły nam krzywdę.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Vian 27 sie 2011, 04:03
Hm... a dla mnie nie.
Dla mnie wybaczyć to nie uważać kogoś za skurwysyna na przykład.
Nie chcę żeby zabrzmiało infantylnie, ale nie winić go, nie mieć pretensji.

Ja nie knuję i nie rozpamiętuję, nie nienawidzę, bo już to w życiu przerabiałam i wyszło mi, że ja na tym tracę, ale to oni to szmaty i skurwysyni, bo oni mnie bili, zdradzali, ranili, wykorzystywali, oni się mają wstydzić, nie ja. Nic nie wybaczyłam i nie wybaczę.

Nawet Jezus w Biblii mówił, co trzeba zrobić, żeby zasłużyć na odpuszczenie grzechów! Jestem niewierząca, ale te zasady są naprawdę doskonale sformułowane. Nawet na boskie wybaczenie trzeba zasłużyć i przede wszystkim chcieć go, a ja mam być doskonalsza i bardziej wybaczająca?

-- 27 sie 2011, 04:06 --

PS.
Miałam kilka takich przypadków w życiu, że ktoś, kto mnie zranił, zawiódł czy zrobił krzywdę przychodził i mówił "wybacz mi". Wybaczałam, czasem po miesiącu, czasem po roku, ale zawsze dopiero wtedy, kiedy popatrzyłam na tę osobę i mogłam powiedzieć - "to jest człowiek do którego nie mam żalu", nigdy wcześniej.

A do tamtych ludzi mam żal, wielki jak cholerna galaktyka, tylko się w tym staram nie nurzać, nie rozpamiętywać, bo to robi krzywdę MNIE, a nie im.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez tahela 27 sie 2011, 04:15
Vian napisał(a):Hm... a dla mnie nie.
Dla mnie wybaczyć to nie uważać kogoś za skurwysyna na przykład.
Nie chcę żeby zabrzmiało infantylnie, ale nie winić go, nie mieć pretensji.

Ja nie knuję i nie rozpamiętuję, nie nienawidzę, bo już to w życiu przerabiałam i wyszło mi, że ja na tym tracę, ale to oni to szmaty i skurwysyni, bo oni mnie bili, zdradzali, ranili, wykorzystywali, oni się mają wstydzić, nie ja. Nic nie wybaczyłam i nie wybaczę.

Nawet Jezus w Biblii mówił, co trzeba zrobić, żeby zasłużyć na odpuszczenie grzechów! Jestem niewierząca, ale te zasady są naprawdę doskonale sformułowane. Nawet na boskie wybaczenie trzeba zasłużyć i przede wszystkim chcieć go, a ja mam być doskonalsza i bardziej wybaczająca?

Myśle w sumie , ze myslimy o tym samym tylko ja jestem to w stanie juz nazwac wybaczeniem dla ciebie wybaczenie to cos więcej. Dla mnie wybaczenie to juz brak zemsty , ale nie odpuszczenie win dlatego ze od odpuszczania win to jest Bóg jesli w ogóle jest w co bardzo watpie a nie człowiek. Człowiek natomiast zawinił , dokonał jakiegos czynu i tu w swiecie materialnym wina zaistniała i zawsze bedzie istniec w pamięci. Wybaczenie to nie takze zrobenie z winnego anioła bo wtedy było by to zakłamaniem rzeczywistości i nieprawdą, kłamstwem .
wybaczenie jest własnie brakiem zemsty i spokojem a zemsta sie nie opłaca , co z niej mozna zyskąć? Jezeli jestes złym człowiekiem satysfakcję , jeżeli dobrym jednak wyrzut sumienia.
Rozumiem Twoje podejscie bo w sumie jest takie jak moje tylko w nazewnictwie róznica, wiec nie ma się o co kłócić.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Vian 27 sie 2011, 04:22
Wybaczenie to nie takze zrobenie z winnego anioła bo wtedy było by to zakłamaniem rzeczywistości i nieprawdą, kłamstwem

A kto mówi o robieniu anioła...
Jak wybaczam, to nie dostaję amnezji, wiem, że mnie zranił, po prostu nie czuję już do niego o to żalu. Swoją drogą uważam też, że są rzeczy, których wybaczyć się nie da. Jakie - zależy od indywidualnego przypadku.

A zemsta to swoją drogą. Tylko dla mnie... no kurczę, albo mam możliwość, chęć i wolę i się mszczę, albo nie mam i snucie na ten temat fantazji nie daje mi nic poza wysysaniem mojego czasu i energii, bo i tak tego nie zrealizuję.

Uważam natomiast, że na zemście niektórzy (i tu podkreślam to słowo!) mogą coś zyskać, ale to jakby coś wyjaśnię w dzień, bo lekko padam na nos. ;-)

-- 27 sie 2011, 04:24 --

PS.
Nie kłócimy się przecież tylko wymieniamy punkty widzenia.

W moim świecie nie ma bogów, więc jak ja komuś nie wybaczę, to nikt mu nie wybaczy.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez tahela 27 sie 2011, 04:31
[quote="Vian"]Hm... a dla mnie nie.
Dla mnie wybaczyć to nie uważać kogoś za skurwysyna na przykład.
Nie chcę żeby zabrzmiało infantylnie, ale nie winić go, nie mieć pretensji.
Z tym robieniem anioła to taki specjalnie przerysowany przykład.
Czepiłam sie słów nie winic, wina bedzie zawsze, nie czuć zalu to co innego . Winic to obdzielac kogos winą za coś a czy czuje sie w zwiazku z tym zal to juz inna bajka.

-- 27 sie 2011, 03:34 --

Vian,
Uwazaj na nos bo jak padneisz to jeszcze połamiesz a z nosem trzeba ostroznie :D :smile: :mrgreen:
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 sie 2011, 05:53
Kwestia tego czy oni zasługują czy nie zasługują na moje wybaczenie jest dla mnie nieco odległa.Według mnie to niewiele zmieni.I tak sobie nic z tego nie zrobią.Mścić się na nich nie chcę.Prawdę mówiąc, czy byłabym tak naprawdę w stanie odpłacić im równie wielkim cierpieniem?Chyba nie.I nawet bym nie chciała.Ani zemsta ani wybaczenie niczego nie zmienią.Nie wymażą wspomnień.Nie sprawią, że pogodzę się z tym, co się stało.Nie pozwolą mi żyć normalnie, z godnością,pewnością siebie,zaufaniem, które oni mi wydarli...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez anna paka 31 sie 2011, 16:16
bezskutecznie szukam pomocy. moja dusza umiera przez tego człowieka. Ciało się broni, ale nie wiem jak długo dam radę.

Ania
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 sie 2011, 19:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do