ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

ofiara gwaltu

przez Agasaya 06 sie 2011, 15:43
Żaneta23, w takim razie mocno trzymam za Ciebie kciuki. Będzie lepiej zobaczysz. Wspaniale że masz takiego męża
Agasaya
Offline

ofiara gwaltu

przez Żaneta23 06 sie 2011, 16:44
teraz zaczal mnie rozumiec wczesniej myslal ze mam takie humory . wszystkie moje zachowania pasuje do bordeline. Boje sie ze go zostawie:(

dziekuje mysle ze wroce ze szpitala calkiem inna osoba
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 sie 2011, 20:40

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 06 sie 2011, 16:45
Powodzenia Żaneta i owocnej pracy życzę,jeśli się postarasz na pewno się uda :) trzymam kciuki
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ofiara gwaltu

przez barbusia2011 19 sie 2011, 19:22
Witam wszystkich serdecznie, szkoda ze w takich okolicznosciach.
Co prawda jestem tu nowa ale tez przeszlam te pieklo i to dwukrotnie,bylam mloda dziewczyna mialam 23lata a skrzywdzona zostalam przez bliskich i do tej pory se z tym nie radze.Przestałam się już obwiniać ale zamknelam sie strasznie w sobie. Trzymajcie sie jakos dziewczyny!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 sie 2011, 19:03

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 19 sie 2011, 19:46
Ty tez sie trzym barbusia .Powiedz nam jak ty sobie z tym radzisz na codzien?
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

ofiara gwaltu

przez barbusia2011 19 sie 2011, 21:13
To wszystko stało się w 1999roku, niby mineło tyle lat, ale tak naprawdę do tej pory se nie radze. Może zapomnialam bol fizyczny ,ale bol psychiczny pozostał.
Nie przyznałam się nawet wlasnej mamie, przez tyle lat z nikim o tym nie rozmawialam, zreszta znajomi sie odwrocili jakbym byla tredowata a,kiedy widzialam swych oprawcow to poprostu uciekalam. O maly wlos nie doszlo by do 3 razu, nie mialam do kogo sie zwrocic o pomoc , to wolalam sie nalykac tabletek.co prawda uratowali mnie a oprawcy sie troche przestraszyli ale jest osoba ktora nie daje mi o tym zapomniec.Unikam jej i sie czasami zastanawiam czy o tym zapomne.
Wiem co czuja te wszystkie tu dziewczyny , bo ja czuje to samo , pomimo uplywu tylu lat.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 sie 2011, 19:03

ofiara gwaltu

przez Asiula26 19 sie 2011, 21:30
Witam

Dziewczyny musimy dac rade. Widze ze nie tylko ja mialam takiego pecha ze to dotknęło mnie 2razy :-( :-|
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
18 maja 2011, 20:14
Lokalizacja
Chorzów

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 20 sie 2011, 09:16
To samo i mnie dotyczy tez spotkało mnie to 2 razy pierwszy raz miałam 9 lat drugi niewiele więcej...z autopsji wiem ze o tym nie da sie zapomniec u mnie mineło 30 lat...ale wiem ze z pomoca terapii mozna sprawic ze wykorzystanie stanie sie tylko złym wspomnieniem,nie zapomniałam, ale juz nie boli.tylko niektóre lęki zostały...ale z nimi to juz chyba sie nie rozstane bo teraz nie boje sie o siebie a o własna córkę...a z drugiej strony nie da sie i zle jest dziecko za mocno ograniczac...trudne to
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 sie 2011, 09:46
ewap99, przeszłaś terapię pod tym kątem?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 20 sie 2011, 13:55
Jestem na terapii gdzie pracujemy nad tym,nad lękami,nad strachem przed dotykiem, sposobem postrzegania siebie jeszcze sporo pracy przede mną ale juz widze ze moj dystans do tego co sie stało wtedy wzrasta.B rzedko te chwile do mnie wrcaja,samoistnie juz prawie wcale czasem tylko czyjeś zachowanie moze je wywołać
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 20 sie 2011, 18:39
ewap99, Jesteś bardzo silna.Ja panicznie boję się pójścia na terapię.Masz mój duży szacunek.Mam nadzieję, że uda Ci się przezwyciężyć lęki.Tego Ci z całego serca życzę.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 sie 2011, 18:43
ewap99, Jak już wszystko przepracujesz, myślę, że będziesz sobie radziła ze swoimi trudnościami. samarko22, a Ty? Weź z nas przykład. :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 20 sie 2011, 18:52
Monika1974, U mnie jeszcze miesiąc do terapii...w tej chwili wszystko się sypie...mam wrażenie, że się rozpadam...nie wiem czy na terapii będę potrafiła się przełamać...zawsze kiedy próbowałam o tym rozmawiać blokowałam się, zawieszałam i dopiero ktoś wyrywał mnie z tego stanu...moja psycholog próbowała do mnie dotrzeć ale zawsze było tak samo...tego jest tak dużo...a po wczorajszym powrocie wspomnień już w ogóle mam mętlik w głowie...już pisać jest o tym ciężko a co dopiero mówić.Nie wiem czy cokolwiek przejdzie mi przez gardło.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 sie 2011, 19:22
samarko22, dasz radę kochana.Pomożesz sobie w ten sposób.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do