ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Re: ofiara gwaltu

przez Magdaa 20 sie 2010, 20:25
Ja mając 13 lat wyglądałam prawie identycznie jak teraz, byłam tak samo wysoka i miałam już spory biust (wtedy B, teraz C). Jedyna różnica była taka, że byłam szczuplejsza i miałam węższe biodra.
Ale widać jemu to nie przeszkadzało.
A propo w tamtym czasie biegał za mną jeden 21 latek. To dla mnie też patologia.
Magdaa
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez Zenonek 20 sie 2010, 20:27
Magdaa,

No to jak roslas do 13 roku zycia to bylas wczesno rozwijajaca sie fizycznie :) ja tez tak mialem :).

Ladny wujcio , nie ma to tamto, a jak tam z nim teraz, ma jakas dzierlatke ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: ofiara gwaltu

przez Magdaa 20 sie 2010, 21:22
Zenonek napisał(a):Magdaa,

No to jak roslas do 13 roku zycia to bylas wczesno rozwijajaca sie fizycznie :) ja tez tak mialem :).

Ladny wujcio , nie ma to tamto, a jak tam z nim teraz, ma jakas dzierlatke ?


No tak, szybko dojrzałam. Mając 15 lat wyglądałam już identycznie jak teraz.
Wujcio (nazwany przeze mnie i moją przyjaciółkę 'Wujek Pedo-Chujekk' ) jest rozwiedziony od 15 lat jak nie lepiej. I żyje sam.

A propo- słowo 'dzierlatka' zawsze mnie rozpier*ala :lol: :mrgreen: ;) hehehe
Magdaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 20 sie 2010, 21:30
No własnie zauważyłam ze często właśnie ofiatami takich zacchowań czy gwałtów są dziewczynki które dojrzewają ciut szybciej niż reszta,które maja większe piersi...Nie jestem w stanie pojąc jak dorośli mogą tak krzywdzić dzieci :bezradny:
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: ofiara gwaltu

przez SamO 25 sie 2010, 18:30
Odpowiednim miejscem dla takich ludzi jest zaklad karny + przymusowe leczenie (ktore ponoc jest malo efektywne). W Stanach sa specjalne zaklady dla.. Pedofilów? Bo tak to chyba nalezy okreslic.

Ogolnie wstyd mi za rodzicow, oczywiscie tych, ktorzy wiedza i nic z tym nie robia, choc wydaje mi sie ze to margines. Ciezko to sobie wyobrazic.
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
11 maja 2010, 23:40

Re: ofiara gwaltu

przez idit 04 wrz 2010, 18:08
witam;(moze potraficie pomoc slowem, jestem w zwiazku z mezczyzna ktorego kochan ponad wszystko i chce mnie zostawic bo znowu to robie...staje sie okkropna, nie do zniesienia tylko ze smutkiem w glab.....wiem ze robie zle ale wiem tez ze to przez to ze bylam wykorzystywana seksualnie kila raazy przez wujkaw podstawowce....tyle razy chcialam o tym zapomniec i udawalo sie ale ciagle widze efekty w zwiazkach.
Teraz poznalam mezczyzne mego zycia i widze ze dalej zle reaguje, nie wiem co sie ze mna dzieje, skad tyle agresji, teraz mam 27 lat, czy to mozlwie by to byly dalsze efeksty stresu pouazowego po tylulatach.
Wiem ze czuje sie niedowartosciowana i latwo popadam w doly, chyba nie zalsuguje na nikogo;(On o tym wie al enie rozumie..mysli ze tlumacze tylko swoje zachowanie;(Nie chce byc taka i trracic najblizszej osoby, juz jedna os spieprzyla mi zycie, dlaczego przez to musze byc zawsze nieszczesliwa;(Tylko na tyle zalsuguje;(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 sie 2010, 20:09

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 06 wrz 2010, 08:31
To nieprawda ze na to zasługujesz,zadna osoba wykorszystana nie jest winna temu ze ktos ja skrzywdził ,doły są...ciezko poradzic sobie z takimi przezyciami wiec moze terapia? u mnie do dzis sa zmiany zachoania a mimo to mam meza i dziecko najwazniejsze by partner wiedział i szanował ciebie i twoje ograniczenia.
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: ofiara gwaltu

przez idit 06 wrz 2010, 12:56
dziekuje za pocieszenie, a powiedz mi czy ty bylas a terapii?i cczy pomogla ci, bo to trohe bolesne znowu odkrywac to co bylo, pozdr cieplo
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 sie 2010, 20:09

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 06 wrz 2010, 16:26
Jestem obecnie na terapi i pracuje nad tym problemem .Owszem wiele sie przypomina nie jest to łatwe ale to ze gdzies to zepchnelismy to nie znaczy ze tego nie ma bo to gdzies w nas tkwi i warunkuje nasze dzialania.
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: ofiara gwaltu

przez Naboo 26 wrz 2010, 16:53
Zapomnieć się nie da, ale ciężko wrócić do przeszłości, pomimo że ona cały czas ma na mnie wpływ. Nie potrafię od tego uciec, nie potrafię zmienić... Błędne koło... Ale czy rozdrapywanie starych ran ma sens, zwłaszcza jeżeli już się pogodziłam z tym że zawsze będę sama?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 wrz 2010, 16:49

Re: ofiara gwaltu

przez Lady in red 27 wrz 2010, 12:41
Wiem co czujecie. Też zostałam zgwałcona, przez byłego chłopaka... Prawie 3 lata temu...
Pojechaliśmy do niego do domu. Myślałam, że jak zwykle będziemy oglądać filmy, rozmawiać. Ale on stawał się coraz bardziej nachalny. Zaczął mnie obmacywać, nie zważał na moje protesty... Zgwałcił mnie... Nie miałam siły, żeby się bronić. Przygniótł mnie swoim ciężarem... Nie mogłam złapać tchu, ani krzyczeć... Później jak gdyby nigdy nic, wsadził do samochodu i odwiózł do domu.
Znienawidziłam go wtedy z całych sił. Załamałam się... Ale przed innymi udawałam, że nic się nie stało. Tak bardzo się tego wstydziłam. Nie chciałam, żeby ktokolwiek się o tym dowiedział.
Stałam się nerwowa, boję się przebywać z facetami sam na sam. Na dotyk facetów reaguję panicznym strachem...
Staram się odbudować swoje życie od nowa, ale jest mi strasznie ciężko. Zdarza mi się płakać całymi dniami...
Zgłosiłam się na psychoterapię, ale jakoś nie potrafię się otworzyć przed psychoterapeutką...
Już nie wiem co mam robić :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 12:09
Lokalizacja
Tarnów

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 28 wrz 2010, 20:36
Nie wiem od kiedy jestes na terapii,to trudny temat a zaufanie nie powstaje z dnia na dzień daj sobie czas,z czasem przyjdzie zaufanie i zaczniesz mówić.Ja zaczełam po pół roku nadal nie jest łatwo ale juz sie udaje powodzenia życzę
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez nescafe 02 gru 2010, 19:33
witam was.. jak ja bardzo was rozumiem.. szukam dobrego psychologa ale tracę nadzieję.. może zna ktoś i poleci psychologa w wlkp bo byłam u dwóch i nic... a ostatnio wręcz pani psycholog powiedziała mi ze nie może mi pomóc bo trafia na mur.. jestem załamana :(
jak miałam 15 lat zgwałcił mnie dużo starszy facet to było nad morzem żeby tego było mało szłam z nim pózniej przez cały deptak w Rewalu z nożem na gardle w biały dzień i nikt nie zareagował ale to nie koniec tej historii on oskarżył mnie że ja w trakcie tego "sexu" z nim ukradłam mu sygnet!! masakra!! kazał sie zaprowadzić do mojej mamy i tak jej powiedział... nie zgłosiłam tego na policje... ze strachu wyjechałam z Rewala w nocy... teraz mam 34 lata dwójkę dzieci i staram się życ ale ten obraz do mnie powraca i bardzo skomplikował mi życie
...czasami światełko w tunelu okazuje się pociągiem..
http://www.youtube.com/watch?v=BD2PlW1ABR8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 gru 2010, 13:42

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 02 gru 2010, 23:56
Z tego co wiem to w poznaniu jest grupa wsparci kobiet z tym problemem ,przy niej wspolpracuje p Beata(nazwiska nieznam) która tez prowadzi indywidualnie terapie z takimi osobami zorientuj sie
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do