ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 01 lip 2010, 22:26
zrozpaczona20, a co z terapią?
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez brokenwing 01 lip 2010, 22:28
wstydze sie tego bardzo, uciekam od niego... Momentami czuję ze on mnie tez unika. że ma mnie gdzieś...


Czym więcej i szczerzej będziesz z kimś o tym wydarzeniu rozmawiała ,tym ono będzie łatwiejsze do ..życia z nim .
Myślę ,że bardzo potrzebujesz prawdziwej osoby ,do rozmowy. Moze zaryzykuj i rozmawiaj z nim dalej ...może nie unika tylko .Nie wie co powiedzieć ,może jest mu niezręczniej . Jak to dobry znajomy ..to ja myślę ...że warto zainwestować w zaufanie i rozmawiać .
brokenwing
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez zrozpaczona20 01 lip 2010, 22:33
Chodze ale narazie nie czuję poprawy, byłam też u psychiatry ale zapisała mi leki i sie boję ich brac, nawet ich nie chce brac, nie chce byc od uzależniona...


Brokenwig- to jest bardzo dobry znajomi. Kiedys jak sie zaczełam dusic ( przez chorobę to mi pomógł ) Dziekuje mu bardzo za to :) Ale teraz to czuje sie dla niego cieżarem, zresztą dla wszystkich znajomych :(. Troszkę bym się bała do niego odezwac :((( Ja go ostatnio widziałam to miałam łzy w oczach i starałam się nie płakac.
zrozpaczona20
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ofiara gwaltu

przez brokenwing 01 lip 2010, 22:41
zrozpaczona20, znam to ,w ten sposób straciłem wszystkich znajomych ..z fałszywego poczucia bycia dla nich ciężarem .Ucz się ( w tym przypadku ) na cudzych ,nie na własnych błędach
brokenwing
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez zrozpaczona20 01 lip 2010, 22:46
Co ja ma zrobic? :(( :płaczę:
zrozpaczona20
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez brokenwing 01 lip 2010, 22:52
mogę jedynie napisać co ja bym zrobił
Szukał bym pomocy u jakiegoś przyjaciela u rodziny .
brokenwing
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez zrozpaczona20 01 lip 2010, 22:54
a co z tamtym kumplem?
zrozpaczona20
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez brokenwing 01 lip 2010, 23:07
rozmawiaj z nim ...albo z jakąś inna osoba której ufasz.
brokenwing
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 01 lip 2010, 23:40
zrozpaczona20 napisał(a):byłam też u psychiatry ale zapisała mi leki i sie boję ich brac, nawet ich nie chce brac, nie chce byc od uzależniona...


Moim zdaniem powinnaś jednak spróbować.
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez brokenwing 02 lip 2010, 01:17
..ja chyba też tak uważam . Tzn jak Natascha leki mogą Ci pomóc..a o to ,żebyś się nie uzależniła zadba lekarz
brokenwing
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez zrozpaczona20 02 lip 2010, 10:31
Wiecie może bym sporóbowała ale boje się strasznie reakcji p. Docent boje sie ze te leki spowoduja ze moja choroba sie pogorszy... Boje się tego :(
zrozpaczona20
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez brokenwing 02 lip 2010, 15:56
zrozpaczona20 napisał(a):Wiecie może bym sporóbowała ale boje się strasznie reakcji p. Docent boje sie ze te leki spowoduja ze moja choroba sie pogorszy... Boje się tego :(


Od tego masz lekarzy ,żeby dobrali Ci leki które Ci nie zaszkodzą ....po pierwsze nie szkodzić maja taką głupią zasadę :)
Ostatnio edytowano 02 lip 2010, 15:57 przez brokenwing, łącznie edytowano 1 raz
brokenwing
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 02 lip 2010, 15:57
zrozpaczona20 to jak chcesz poczuć się lepiej, skoro nie dajesz sobie pomóc?

Muszę się szczerze przyznać, że z początku pomyliłam Cię z maryjane.
Napisałaś coś, co mnie zastanawia. Mianowicie- ze ktoś próbował Cię z gwałcić ale przestał bo zaczęłaś płakać?
Nie chcę być złośliwa ale z reguły gwałciciela nakręca strach ofiary i gdy ta płacze lub krzyczy- grozi( np. zamknij mordę bo potnę ci buźkę, zabiję, itp.), bije, ew. knebluje ręką.
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez Weird 02 lip 2010, 19:02
brokenwing napisał(a):
zrozpaczona20 napisał(a):Wiecie może bym sporóbowała ale boje się strasznie reakcji p. Docent boje sie ze te leki spowoduja ze moja choroba sie pogorszy... Boje się tego :(


Od tego masz lekarzy ,żeby dobrali Ci leki które Ci nie zaszkodzą ....po pierwsze nie szkodzić maja taką głupią zasadę :)



Dokładnie, lekarze są od tego, żeby Ci POMÓC, nie zaszkodzić. Poza tym pomyśl, że teraz może być tylko LEPIEJ!
W najgorszym wypadku leki po prostu Ci nie zadziałają, a mogą Ci POMÓC! O to chyba chodzi. Też myślę, że jednak warto spróbować;)

I co do tego co napisałaś wcześniej....że czujesz się jak osoba nic nie warta itp.....To może zabrzmi to banalnie czy głupio, ale chyba wiem, jak jest się tak czuć:-/ Sama się czuję często, zwłaszcza gdy "wspomnienia" powracają, jak osoba nic nie warta, szmata, poniżona....Jak robak, worek g***a:-(
Chociaż staram się sobie wbić do głowy, że to nie ja powinnam się tak czuć, a ten popapraniec, który mnie skrzywdził, że to on jest śmieciem, nie ja....lecz trudno jest mi samą siebie do tego przekonać.
Często też niepotrzebna. I że zadręczam i zatruwam życie innym swoimi żałosnymi problemami:-/
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 22:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do