ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 19 cze 2010, 21:13
To dobrze. Ja też Cię lubię.
Chętnie bym z Tobą jeszcze pogadała ale muszę wracać dotrzymywać towarzystwo krewnym :?
Skoro już przyjechali- nie mogę być świnią :roll:
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 20 cze 2010, 09:17
Oj nie jest miło ja obu pamietam do dzis mineło kilkadziesiat lat ...do dzis na ich widok narasta lęk...zupełnie juz nieuzasadniony ...jakos tak...samoistnie
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: ofiara gwaltu

przez brokenwing 20 cze 2010, 12:58
Mam bogate życie wewnętrzne,dobrze działającą wyobraźni .To jedna z niewielu rzeczy,których sobie nie potrafię wyobrazić.
Jak to jest czuć taki strach...związany z tak wstrętnym przeżyciem . A tych wszystkich łachów ..biorących na sile ...dorzucających tabletki gwałtu ...upijających i wykorzystujących ...ehhh po ryjach bym stłukł ...przez takich degeneratów ,czuje wstyd z faktu przynależności do swojej płci .
brokenwing
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Sorrow 20 cze 2010, 15:22
Natascha napisał(a):Po zwykłej kastracji gwałciciel, któremu chodzi o przemoc seksualną- nie seks! mógłby gwałcić przedmiotem a także być bardziej brutalny(z powodu większej frustracji) i np. okaleczyć swoja ofiarę.
Z osobistych powodów bardzo się interesuję tym tematem. I chociaż jako kobieta, która cudem uniknęła gwałtu...najchętniej wykastrowałabym te ŚCIERWA:evil: tępym, zardzewiałym nożem!To wiem, ze to tylko obróciłoby się przeciwko kolejnym, potencjalnym ofiarom tych sku...li! :evil:
Myślę, że najlepszym sposobem byłoby umieszczanie ich w jakimś rejestrze...żeby ludzie wiedzieli kogo powinni unikać.

A nie lepiej po prostu takie jednostki na stałe izolować od społeczeństwa? Jak gość gwałci dla gwałtu a nie jest np. jakimś debilem, który nasłuchał się o tym jak nie znaczy tak, to raczej w ogóle nie powinien wychodzić z więzienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 20 cze 2010, 15:56
Pewnie, że by było lepiej a już najlepiej żeby takich sku... :evil: wcale nie było- ale jest, jak jest.
Wątpię by ludzie chcieli utrzymywać takiego wrzoda na dupie społeczeństwa, zapewniając mu dożywotni wikt i opierunek oraz siłownię, pomoc psychologiczną i inne rozrywki przysługujące więźniom.
Podoba mi się, że w Stanach są bazy danych przestępców seksualnych. Liczę też, ze kiedyś technika tak pójdzie do przodu, będzie można łatwiej sprawować nadzór nad wypuszczonymi na wolność recydywistami. Bo moim zdaniem po tym co zrobili na całkowitą wolność nie zasługują. :evil:
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 20 cze 2010, 17:23
brokenwing napisałeś :
...przez takich degeneratów ,czuje wstyd z faktu przynależności do swojej płci .

A ja uważam ze niepotrzebnie każdy odpowiada za siebie i za własne zachowanie na reakcje i zachwoanie innych ludzi najczęściej nie mamy wpływu.

Słyszłam ze pedofile w usa chodza w obrożach jak sie zblizaja do placówek gdzie sa dzieci to juz policja o tym wie tylko co z dziecmi które sa poza tym zasiegiem?

Ja stawiałabym na kastracje gwałcicieli ale farmakologiczną tak by obniżyc potrzeby seksualne
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 20 cze 2010, 17:51
Nie wierzę w skuteczność przymusowej kastracji farmakologicznej- pisałam juz dlaczego. Myślę, ze byłoby to tylko wyrzucanie państwowych pieniędzy w błoto...niestety :-| .
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez brokenwing 20 cze 2010, 18:21
Ja stawiałabym na kastracje gwałcicieli ale farmakologiczną tak by obniżyc potrzeby seksualne


Wieloletni obóz pracy (ciężkiej pracy) i wyliczone kalorie ..jedynie na przeżycie ..ja bym to tak zrobił
brokenwing
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez zrozpaczona20 21 cze 2010, 12:58
W czwartek rozpoczynam terapie ;)
zrozpaczona20
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez brokenwing 21 cze 2010, 13:17
zrozpaczona20 napisał(a):W czwartek rozpoczynam terapie ;)

:great: :great: :great: :uklon:

Super,trzymam kciuki .
brokenwing
Offline

Re: ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez ewap99 21 cze 2010, 19:49
Powodzenia życzę i trzymam kciuki :)
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: ofiara gwaltu

przez Weird 28 cze 2010, 03:01
Ja wciąż się zbieram i zbieram......:-/ Wiem, że mam iść....a gdy już mam się zapisać....stwierdzam "przecież ja nie mam żadnych problemów, wszystko jest OK" i w efekcie nie robię nic:-/

Chociaż chyba nie jest skoro wciąż piszę różne dziwne, czarne scenariusze w niektórych sytuacjach, skoro czuję się jak szmata, gdy "wspomnienia" powracają i wyświetla mi się "film" przed oczami..... Skoro się brzydzę facetami, czuję wstręt :-P
I obwiniam siebie, bo jeśli ja bym czegoś nie zrobiła to by do tego nie doszło^^
I mam nadzieję, że z biegiem czasu to wszystko samo mi minie....

Też tak macie?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 22:51

Re: ofiara gwaltu

przez Natascha 28 cze 2010, 15:07
Nie, ja myślałam, ze to obrzydzenie i nienawiść nigdy nie minie. Byłam nawet przekonana, ze nigdy w życiu nie pójdę z facetem do łózka.
Kiedy samotne życie zaczęło mi doskwierać i okazało się, że absolutnie nie jestem lesbijką( był taki czas, ze chciałam to sobie wmówić) przełamałam swój lęk przed seksem- upijając się.
Oczywiście nic dobrego z tego nie wyszło ... nie mówiąc o tym, że dziewictwo straciłam z facetem, którego znałam tylko z imienia :oops:
Liczyłam na to, ze jak zmuszę się do seksu- będę jak dawniej ... idiotka!
Natascha
Offline

Re: ofiara gwaltu

przez zrozpaczona20 29 cze 2010, 23:24
Czuje się strasznie... przed chwilką wrócił mi straszny lęk, brzydzę się siebie swojego ciała, nie mogę na siebie patrzeć... Najlepiej zniszczyłabym swoje ciało swoją twarz...Najlepiej niech to lato sie skończy nie cierpie gdy jest tak gorąco. Wstydzę sie wychodzić momentami na dwór... :why:
zrozpaczona20
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do