ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

ofiara gwaltu

przez J-23 14 cze 2014, 19:05
Ilu jeszcze bedzie takich Terlikowskich ktorzy kaza 11 latce rodzic dziecko z gwaltu. Chore prawo, chorzy ludzie


Niestety, taliban rządzi w Polsce.
J-23
Offline

ofiara gwaltu

przez zorzynek 14 cze 2014, 19:39
Sarin, nie dziwi mnie, że nie masz ochoty na dalszą szarpaninę odn. zachowania lekarki. Dobrze, że jesteś na terapii, że masz wsparcie choćby tylko tam. Widzę, że podobnie jak ja kiedyś, operujesz skrajnościami (wszystko przepadło, etc.) :) Na szczęście praca terapeutyczna, którą wykonujesz nad sobą, pomimo wzlotów i upadków nie ulatnia się tak szybko - może lepiej zwal to póki co na kryzys? U mnie każde odnowienie traumy (byłam ofiarą pedofila) też tak działało na myślenie, z czasem nabiera się chyba większego dystansu. Co oczywiście nie oznacza, że nie jest się wrażliwym kiedy ktoś ewidentnie przekracza nasze granice i traktuje w zły, bardzo zły sposób. Trzymam kciuki za powrót do sił!
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
02 lis 2013, 00:32

ofiara gwaltu

przez Sarin 14 cze 2014, 20:44
zorzynek, to prawda, skrajności to mój spory problem. Albo wszystko, albo nic.
Niby wiem, że nie przepadło to całkowicie, ale aktualnie nie czuję się jakby ta wiedza, gdzieś we mnie była. Zawaliłam jedną główną sprawę i żal mi, że tak daleko się cofnęłam. A najbardziej dlatego, że głównym powodem nie był on, bo z tym bym sobie poradziła, ale traktowanie lekarki i policjantki - osób, które powinny pomóc, a w moim odczuciu zrównały mnie z ziemią.
Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Decyduje tylko dawka.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 maja 2014, 17:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ofiara gwaltu

przez Widzę cię 15 cze 2014, 19:07
małpka bubu napisał(a):nie potrafię odciąć się od tego co mi wtłoczono; łamię rodzinny skrypt a to boli, pocieszeniem jest fakt że nie przekażę tych bzdur dziecku, będzie je znało tylko z opowieści
Odpowiadam nie w porę, ale to nienajlepszy pomysł, by wtajemniczać dziecko w traumatyczne doświadczenia rodzica
Widzę cię
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 16 cze 2014, 15:44
Widzę Cię - miałam na myśli to, że dziecku nie przekażę obecnej w systemie manii obwiniania ofiar, opowiem o niej tylko...

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Skaleczona93 22 wrz 2014, 23:53
Witam Panie,
do niedana nie wiedziałam co to za ból, jak to jest. Że tak powiem, maiłam nadzieje, mało - wiedzami że na pewno nic takiego mnie nie spotka. Ale jednak mnie to nie ominęło.

Minęły już/dopiero/aż (nie wiem która z opcji odpowiada najlepiej do tej sytuacji) 2 miesiące od tego zajścia.
Nie mogę spać po nocach, meczą mnie koszmary, a wiem że nie mogę, nie chce powiedzieć bliskim o tym.
Chodzi o to że zostałam zgwałcona przez grupę mężczyzn, 5 lub 6 na tak zwanych rytmach. Wracałam do domu z popołudniowej zmiany z pracy, jak nagle jakiś pijak wyleciał mi pod samochód, dzięki Bogu wyhamowałam (teraz tego żałuje, żałuję że huja nie rozjechałam ), ten pijak nie był wcale pijany, gdy ja wysiadłam z auta przerażona, zła, wścieła i zaczęłam mu pomagać wstawać i krzyczeć na niego, co robi, że życie mu nie miłe, nagle wtedy przyleciało 5 dorosłych facetów. Jeden wsiał w moje auto i pojechał na parking a reszta złapał mnie i zaciągała do lasu.
Trzymali mnie, nie maiłam jak się bronić, krzyczałam lecz było za głośno przez te całe rytmy. Nikt mi nie przyszedł z pomocą, a całe zajście widziało parę osób.
W tym lesie zdarli ze mnie ubranie, i gwałcili jeden po drugim, wymieniali się, zgwałcili analnie, kazali sobie obciągać, krzyczeli że mnie zabiją, wiec to robiłam. błagałam by przestali, by zostawili mnie a Oni nadal swoje. W pewnym monecie przestałam już krzyczeć i bronić się, zaczęłam się modlić by skończyli, by zrobili swoje i zostawili mnie.
Gdy już skończyli to odeślij jak gdyby nic.
Ja się pozbierałam, ubrałam, ogarnęłam i pobiegłam do auta, tak samo jak Oni, jak gdyby nigdy nic . Uciekłam, uciekłam do domu, wykąpałam się i zakłam w pokoju. Nie mówiąc o tym nikomu. Od tamtego czasu tylko w tym pokoju czuje się bezpiecznie, nie rozmawiam z nikim.
Codziennie jadąc do pracy, wracając z niej, jadę koło tego miejsca, mijając je dostaje duszności, mdli mnie, paraliżuje strach.
Nie mam pojęcia co z sobą zrobić, boje się komuś o tym powiedzieć. Boje się reakcji rodziny, znajomych. Nie chce żadnej łaski, ani użalania się na de mną, chce ten dzień wymazać z pamięci, jakby nie istniał i wrócić do normalności, do mojego życia, z którego naprawdę korzystam, brałam je garściami. Zawsze byłam wywijas i kaskader, ale podobało mi się to, zawsze było mnie dużo i wszędzie. Co się nie działo, zawsze ja ta byłam, każde akcje legalnie i nie legalne.
Wszystkie zbiórki na rzecz chorych, wydarzenia na poczet gminy.
A teraz, nie ma we mnie ani odrobiny życia, chodzę do pracy, z pracy do domu, spie, wstaje, jadę do pracy i tak od 2 miesięcy. Nie mam ochoty już żyć.
Myślę wiecznie o tym jak by to było, gdyby mnie nie było. Czy jestem w stanie posunąć się do tego. Coraz częściej myślę jak by się zabić.
Znajomi widzą że coś jest nie tak. Robię dobrą minę do złej gry.
Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.>>>>>>>> Reinhold Niebuhr<<<<<<<<
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 wrz 2014, 00:40
Lokalizacja
Gdzieś tam daleko w zagłebiu WLKP

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 wrz 2014, 12:46
Skaleczona93, nie zapomnisz o tym i nie wykasujesz z pamięci. Choćbyś się bardzo mocno starała, to jest to niemożliwe. Tak jak powrót do poprzedniego życia. Jedyną radą jest nauczenie się życia na nowo. Sama sobie jednak nie poradzisz. Nie chodzi tutaj o łaskę, użalanie się, ale o to, by ktoś przy Tobie był i abyś mogła pójść po pomoc do specjalisty. Im dłużej czekasz, tym będzie trudniej. Mówię z własnego doświadczenia i bardzo Ci odradzam czekanie. Po czymś takim pojawia się PTSD, który nieleczony nie tylko sam w sobie jest wyniszczający, ale na jego bazie kształtują się inne paskudztwa takie, jak depresja, nerwica, fobie i tak dalej. Jeśli nic z tym nie zrobisz - przez długie lata będzie się to za Tobą wlekło.
Wiem jak ciężko jest komuś o tym powiedzieć. Wiem, jak ciężko wyciągnąć to z siebie. Wiem, jak ciężko, gdy widzisz wzrok innych i wiem, jak ciężko jest przyjąć ich pomoc. Wiem, z jakim wstydem się to wiąże i z jakim bólem. Ale wiem też, że najciężej jest to wszystko trzymać w sobie, być samą, przerażoną i skrzywdzoną. Nie zostawiaj siebie w takim stanie.
Nie jesteś niczemu winna i wstyd, który możesz odczuwać, jest złudzeniem, które podsuwa Ci teraz umysł. Nie wiń siebie za to, co się stało. Tylko sprawcy ponoszą winę.
Wszystko wydaje się szare, puste, bez sensu. Zupełnie tak, jakby świat się zawalił. Pustka w Tobie, oziębienie, zamrożenie, zamroczenie, to mechanizm, który pomaga Ci teraz przetrwać. Przetrwać do momentu, aż ktoś Ci pomoże. Jeśli nie pozwolisz sobie pomóc, to ten mechanizm zostanie i będzie się rozszerzał na każdą sferę Twojego życia...
Pozwól sobie pomóc, idź na psychoterapię. To pozwoli Ci poskładać te kawałki, które pozostały i przeżyć to, co się stało, byś mogła pójść dalej. Będzie to trwało długo i będzie bolało, ale wierz mi, że warto. To, co się stało pozostawiło Ciebie i Twój świat w strzępach. Było i jest przerażające i okrutne. Może zatruć Cię od środka, może wyniszczyć Cię do cna, odebrać chęć życia. Możesz jednak spróbować z tym walczyć, nie dopuścić do tego.
Nieważne, co teraz napiszę, jakich słów użyję, bo nie ma słów, które mogłyby określić teraz to, co się z Tobą dzieje i to, co przeżyłaś. Mogę Ci napisać, żebyś się trzymała, że będzie dobrze, ale z własnego doświadczenia wiem, że to nie wystarczy. Trzeba walczyć o to, by było lepiej. I to Ty musisz walczyć. Pomimo braku sił, totalnej rezygnacji - walcz. Warto walczyć. Ten koszmar zawsze będzie Twoją raną, ale nie wszystkie rany muszą zawsze aż tak strasznie boleć. Można je oczyścić i sprawić, by życie toczyło się dalej...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 23 wrz 2014, 17:12
z PTSD może wynikac depresja, a to uleczalna choroba... chociaż, zaniedbana może prowadzic do śmierci!!!

skarbie, zawalcz o siebie... myślałaś o tym, żeby to zgłosic? nie bój się, policja nie będzie przesłuchiwała, zostaniesz przesłuchana raz, przez sąd... z świeżusieńkiego doświadczenia wiem, że nie taki diabeł straszny jak go malują, na pewno przesłuchałaby Cię kobieta, a oni są przygotowani na wszystko - drżenie głosu, płacz; nic się nie stanie nawet jak tam zwymiotujesz...

popieram artemizję - dobrze by było, abyś zgłosiła się na psychoterapię, przepracujesz to, nauczysz się na nowo życ...

z tym można funckjonowac, z tym można dumnie podnosic głowę wysoko, z tym można czuc radośc wynikającą z bliskości fizycznej z drugą osobą... wiem coś o tym, bo Mąż nauczył mnie dobrego dotyku i pokochał z całym tym bagażem doświadczeń...

trzymaj się, skarbie, przytulam!

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 wrz 2014, 20:50
To prawda, sprawcy powinni odpowiedzieć za to, co zrobili. Niemniej jednak, decyzja o zeznaniach jest bardzo ciężka i nawet, gdy nie chce się zeznawać, to nie można za to osądzać. A przesłuchania bywają różne. Mnie wcale nie przesłuchiwali w przyjaznym pokoju i padały pytania typu "czy mi się podobało" i " czy chciałabym jeszcze raz". W mojej obecności prokurator i psycholog się spierały, czy jestem kolejną , która sama tego chciała, czy nie. Nieprofesjonalne? Oburzające? I co z tego? Rzeczywistość. Ja w konsekwencji tego czułam się koszmarnie i wycofałam zeznania. To był jeden jedyny raz, gdy próbowałam dochodzić sprawiedliwości. Nie odważyłabym się po raz kolejny. Nie piszę tego, by komukolwiek wyperswadować zeznania, ale by uświadomić, że nie jest to prosta sprawa i trzeba być przygotowanym na wiele możliwości i wiele scenariuszy, by później się nie załamać - tak jak było niestety w moim przypadku.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez variable 23 wrz 2014, 21:17
Artemizja, jak czytam to co wyżej napisałaś to aż nóż sie w kieszeni otwiera. Bezmyślność i chamstwo działania naszych służb jest przerażająca.
variable
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 wrz 2014, 21:19
variable, zależy jak się trafi. Nie zawsze tak jest, co potwierdza sytuacja małpki bubu. Ja po prostu miałam pecha.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Skaleczona93 24 wrz 2014, 01:04
Dlatego wolę nie ryzykować.
Nie zniosłabym takiego traktowania.
Ledwie teraz daje sobie rade.
Nawalam na całej lini. W domu, w pracy. Przeraża mnie moja praca (a uwielbiałam ją). Boje się ludzi, dużych skupisk,a mam u sb podwładnych w liczbie około 100 osób na zmianę. Większość kobiety ale i mężczyzn od groma. A jak przychodzi mi z nimi rozmawiać to zapiera mi dech w piersiach i nie po trafie im nic powiedzieć jak, co mają robić. Ostatni zemdlałam ze strachu przed nimi. Nie wiem jak mam się zachować w pracy. Co robić.
Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.>>>>>>>> Reinhold Niebuhr<<<<<<<<
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 wrz 2014, 00:40
Lokalizacja
Gdzieś tam daleko w zagłebiu WLKP

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 24 wrz 2014, 11:28
http://babazg.home.pl/autoinstalator/wo ... a_2013.pdf

http://issuu.com/centrum_praw_kobiet/docs/attach_103

wklejam dwa poradniki odnośnie przemocy seksualnej...

Polecam też książkę Z. Nawrockiej "Gwałt..." i J. Herman "Przemoc..."

https://www.youtube.com/watch?v=fL5N8rSy4CU - dusza mi tańczy w ten rytm...

artemizja, tym ludziom bym natrzaskała po ryjach... słusznie ktoś przede mną powiedział, nóż się w kieszeni otwiera... :evil: :evil: :evil:

i ja miałam w sądzie głupie pytania, np. ile czasu jestem z Mężem, jak długo jesteśmy małżeństwem, czy go zdradzałam, dlaczego nie zareagowałam gdy były robił swoje (odp. bo mnie sparaliżowało)... jednak byłam w takim stanie, że mi to nie przeszkadzało...

warto poprosić o pomoc w organizacji pozarządowej, oni inaczej patrzą gdy ktoś przychodzi z przedstawicielką... ja poprosiłam w naszej Babie...

jestem wierzącą protestantką i tak sobie to tłumaczę, że to była łaska Boża że trafiłam na profesjonalistów...

zachował się nieprofesjonalnie tylko policjant z poznańskiej infolinii policyjnej, chciał mnie zniechęcić... ale policja zielonogórska to już co innego - nikt mi nie mówił, że to bez sensu po tylu latach, że łżę bo mam BPD - po prostu powołali biegłego psychiatrę... nikt mi nie mówił, że to moja wina... a podczas spisywania wniosku o ściganie tak się rozluźniłam, że zaczęłam mówić o swoim ukochanym bracie... taką atmosferę stworzył ten policjant, czułam się tam bezpieczna i zaopiekowana...

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 29 wrz 2014, 22:14
Skaleczona93, myślałaś o pójściu na terapię?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do