ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Soara 05 lip 2013, 12:14
ech...

-- 05 lip 2013, 12:18 --

Candy14, a mam beczeć tu?
Chyba nie...
Przynajmniej nie tak zostałam wychowana...
Candy14, a znasz powiedzenie "dobra mina do złej gry"?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
28 cze 2013, 09:17
Lokalizacja
Piękna, malownicza wieś :)

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Vian 05 lip 2013, 12:59
Soara napisał(a): Candy14, a znasz powiedzenie "dobra mina do złej gry"?

Gówniane jest.
Mnie z ukrywania emocji przychodziło tylko tyle, że wybuchały trochę później, 10 razy mocniej i każdy mnie brał za o wiele większą wariatkę niż jestem w rzeczywistości. Do dupy z taką dobrą miną.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 lip 2013, 13:16
Soara, chyba lepiej gdybys wywalila swoje emocje niz udawala ze nic sie nie stalo. Na pewno zdrowiej dla Twojej psyche. Jestes pod opieka psychoterapeuty ? Nie wyobrazam sobie zebym miesiac czy dwa po tak wielkiej traumie, stracenia zdrowia odpalala net i robila "dobra mine do zlej gry" Ba! Zdawala egzaminy zaraz po wyjsciu ze szpitala. Pozwol sobie na zlosc, rozpacz, przezycie "zaloby"
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Soara 05 lip 2013, 13:54
Candy14, Proszę bardzo chwila szczerości dla Ciebie. Nie pisze, nie mowie o swoich problemach, życiu. Powód. Moja rodzina. I ich zajebiste słowa. " Masz problem, zajmij się nim sam". Nosz kur**, zajebiście mieć takiego ojca,matkę. Przez ostatnie 5 lat nauczyłam się robić dobra minę do zajebiście zlej gry. Wiec i tak robię na tym forum. Zadowalana? Czytam wsze cukierkowe wpisy. Ok każdy ma problemy, ja nie mam zamiaru dokładać swoich, zaśmiecać Wsze myśli. Malo? egzamin, nigy w życiu bym an niego nie poszła. Stary mnie wywalił/zmusił. Stwierdził że mam pokazać innym że się nie poddałam. Na forum prawdy nie napisałam (dlaczego? wstyd się przyznać do takiej rodziny). Jedziemy dalej. Kur** ja pier**** tylko to mi się ciśnie na usta.
Wkur*** mnie wszystko. Szlak mnie trafia. We mnie jest tylko złość jeszcze raz złość. I pytanie "kur** no za co?" Jestem tak zła na siebie, na świat za to, co mnie spotkało. Mam zal złe wszystkim, sobie ze przez jedna głupia decyzje zostałam pozbawiona wszystkiego, godności, kobiecości, niezależności, zdrowia, przyjemności jak maila być z kontaktów intymnych.
Candy14, pasuje.? To nie wszytko. . Co dzień beczę do zasranej poduszki. Co dzień budzę się w łózko z myślą kur** co jeszcze mnie spotka. Co dzień mam myśli samobójcze, tego pragne. Nie wyobrazam żyć sobie na tym świece w takim stanie jaki jestem. Życie i nie tylko życie wyru***** mnie tak skutecznie ze nie mam sil, checi na dalsza egzystecje.
I gdy tylko nadazy sie okazja. To zrobie to, popełnię samobójstwo.
Net, to moja jedyna ucieczka od myśli, zabiec tych myśli.
A ja nie potrafię otwieracie mówić o swoich problemach.
Wiec odpalam neta i robię wszytko by nie myśleć, uciec od tego.
Pytasz o psychologa. Mam teraz szpitalnego...
A przedtem ech.. Szkolną Panią psycholog..
Masz masz swoją chwile szczerości.
A za 5 lub 10 min poproszę Administratorów, Moderatorów żeby to wykasowały.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
28 cze 2013, 09:17
Lokalizacja
Piękna, malownicza wieś :)

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 lip 2013, 14:01
Soara, i nie ulzylo Ci jak to z siebie wywalilas? Po co udawac? Masz prawo do zlosci i poczucia krzywdy.
Ok każdy ma problemy, ja nie mam zamiaru dokładać swoich, zaśmiecać Wsze myśli.

Ten watek jest na konkretny temat... dziewczyny pisza o krzywdzie jaka ich spotkala...tez tu jestes
Pytasz o psychologa. Mam teraz szpitalnego...
A przedtem ech.. Szkolną Panią psycholog..

to za malo.. poszukaj porzadnej, regularnej terapii
Moja rodzina. I ich zajebiste słowa. " Masz problem, zajmij się nim sam". Nosz kur**, zajebiście mieć takiego ojca,matkę.

W to akurat trudno mi uwierzyc..stalas sie niepelnosprawna wiec to tez ich problem. Jak niby masz sama sie soba zajac?

-- 05 lip 2013, 14:03 --

egzamin, nigy w życiu bym an niego nie poszła. Stary mnie wywalił/zmusił. Stwierdził że mam pokazać innym że się nie poddałam.

Jestes bardzo silna bo nawet gdyby mnie zawiezli to pewnie bym go nie zdala.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Soara 05 lip 2013, 14:05
Candy14, zapraszam na 5 minut do mojego domu. Wyjdziesz szybciej niż weszłaś.
fajnie mieć ojca który o wszytko Cb obwinia .
Matkę, co nie potrafi odezwać się do swojego dziecka.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
28 cze 2013, 09:17
Lokalizacja
Piękna, malownicza wieś :)

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 lip 2013, 14:09
Soara, smutne. Psycholog ze szpitala wie o Twojej sytuacji rodzinnej?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Soara 05 lip 2013, 14:11
Nie i się nie dowie.

-- 05 lip 2013, 14:31 --

Przypomniały mi się teraz słowa ojca : "Nie mów wole, co sie dzieje w szkole. Nie mówi ośle nikomu, co się dzieje w domu"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
28 cze 2013, 09:17
Lokalizacja
Piękna, malownicza wieś :)

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 lip 2013, 15:08
Soara, w takim razie Twoje konbtakty z nia nie maja sensu. Ale to Twoj wybor
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

ofiara gwaltu

przez Anna Maria 05 lip 2013, 15:17
Soara napisał(a):Przypomniały mi się teraz słowa ojca : "Nie mów wole, co sie dzieje w szkole. Nie mówi ośle nikomu, co się dzieje w domu"

moja mama mówi że ten kto na swoje gniazdo sra ten sam nic nie wart
ja złamałam tę zasadę po kilku latach terapii stwierdziając że ukrywanie przynosi mi więcej szkody niż pożytku co nie znaczy że opowiadam na prawo i lewo jak co niektórzy
Anna Maria
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Soara 05 lip 2013, 15:27
Candy14, jak ja coś powiem o sytuacji w domu, a starszy się dowie to nie miałam bym życia. (strach mi nie pozwala, paraliżuje i nie tylko)

-- 05 lip 2013, 18:03 --

Candy14,chciałam Cie przeprosić za swój wybuch. Głupio mi teraz
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
28 cze 2013, 09:17
Lokalizacja
Piękna, malownicza wieś :)

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 05 lip 2013, 21:13
Dobra mina do złej gry, wszelkiego rodzaju maski, ukrywanie uczuć, cierpienie w samotności, wycie do poduszki i to przebrzydłe wrażenie, że coś rozrywa od środka. Skąd ja to znam. Teraz o tyle dobrze, że nie muszę się ukrywać z uczuciami. Najgorzej było, kiedy byłam z tym wszystkim sama, kiedy miałam wrażenie, że moje otoczenie nie rozumie tego, co przeżywam. Czułam się samotna wśród ludzi i żeby nie ściągać na siebie niechcianej uwagi, raniących komentarzy, zakładałam maski, udawałam silną. Zaprowadziło mnie to donikąd, na skraj przepaści. Tłumione emocje w końcu wylazły na wierzch. Ból, który wtedy czułam jest po prostu nie do opisania. O wiele trudniej jest nosić wszystko w sobie, o wiele ciężej zmagac się z tym samemu. Mając kogoś, kto zna tę ponurą tajemnicę, ma się poczucie, że nie jest się tak samotną z tym wszystkim, że jest ktoś, kto już wie, z kim można porozmawiać, wypłakać się. To wiele daje. Najgorszą rzeczą, jaką można zrobić, to posłuchać tych bredni o tym, że czas leczy rany i można sobie z tym poradzić samemu. Guzik prawda. Tak mówią ignoranci, którzy tego nie przeszli. Jeśli w porę się nie zareaguje, nie podejmie właściwych kroków, nie poszuka pomocy, to całe życie ten szajs będzie się za Nami wlókł. Marzę o tym, żeby wykasować te wszystkie wspomnienia z pamięci, ale to niemożliwe. Nie istnieje opcja"usuń". A szkoda, bo może wtedy wszystko byłoby łatwiejsze. Niedobrze mi się robi, jak o tym wszystkim myślę. Jak bardzo można upodlić, upokorzyć drugiego człowieka, obedrzeć z godności i zabrać życie. Nigdy już nie będzie jak wcześniej. Mój świat już nigdy nie wróci, tamtej mnie już nie ma. Zanim to wszystko się zaczęło byłam wesołym, uśmiechniętym, ciekawym świata dzieckiem. Teraz czasami już nie wiem czym jestem. Jakbym umarła wraz z pierwszym złym dotykiem. Nie mówiąc o tym, co działo się później. Czym sobie na to zasłużyłam? Nie wiem. I pewnie nigdy się nie dowiem. Zresztą... to chyba nawet nie ma w tej chwili zbytniego znaczenia. Tak naprawdę nic by mi to nie dało, nie zwróciłoby życia. Powoli dopiero zaczynam się z tym wszystkim oswajać, ale tylko ja jedna wiem, ile mnie kosztowało to wszystko i przez jakie piekło musiałam przejść, żeby znaleźć się w tym punkcie, w którym jestem teraz. Dopiero teraz powoli zaczynam wracać do życia...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 lip 2013, 21:27
Soara, spoko:) Na jakim etapie jest sprawa Twojego oprawcy?
Najgorszą rzeczą, jaką można zrobić, to posłuchać tych bredni o tym, że czas leczy rany i można sobie z tym poradzić samemu. Guzik prawda. Tak mówią ignoranci, którzy tego nie przeszli. Jeśli w porę się nie zareaguje, nie podejmie właściwych kroków, nie poszuka pomocy, to całe życie ten szajs będzie się za Nami wlókł.

Dokladnie Lilith,
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

ofiara gwaltu

przez anna.anakaia 05 lip 2013, 22:11
Podziwiam Was dziewczyny. Naprawdę.
Sama gdyby nie pomoc rodziny nie dałabym sobie rady.
Zaraz po zdaniu matury pierwszy raz dałam się namówić na wyjazd ze znajomymi pod namioty. Nigdy się nikim nie przyjaźniłam, zawsze byłam uważana za arogancją i obcesową, ale umiałam przewodzić i ustawiać ludzi do pionu. Chyba dlatego tak chcieli żebym pojechała, ktoś musiał czuwać nad zgrają wyrwanych z domu 18-nastolatków.
Ładna okolica: las, jezioro. Dużo nas było, dzieciarni, której wydawało się, że jest dorosła. Pojechali z nami jeszcze koledzy kolegów. Jeden był bardzo sympatyczny, dobrze mi się z nim rozmawiało, wieczorem ognisko, całowaliśmy się, przytulaliśmy. Chyba pierwszy raz się tak wyluzowałam, mając poczucie, że absolutnie nic nie muszę. Ludzie, którzy na codzień mnie wkurzali nie byli tacy źli. Nie wstawałam wkurwiona na wszystko. Czułam się lubiana, no i ten chłopak o piekielnym uśmiechu.
Przedostatnia noc, spałam w namiocie ale usłyszałam, że ktoś mnie woła. Myślałam, że znów ktoś przesadził z alko i trzeba odprowadzić do namiotu. Ale nie to on mnie wołał. Podeszłam zaspana a on zaczął mnie ciągnąć za ręce do lasu. Typ był wysoki i silny zaciągnął mnie dalej. Rzucał mną jak lalką, ciągnął dlaej jak leżałąm na ziemi. Wydzierałam się jak oparzona ale nikt mnie nie słyszał albo nie chciało się wyjść sprawdzić co się dzieje. Broniłam się jak mogłam, drapałam gryzłam, leżałam na ziemi i łapałam w ręce co się dało, walnęłam go jakąś gałezią wyrwałam się i zaczelam uciekac ale zaraz mnie dogonił. Strasznie go rozwścieczyłam teraz juz mną nie rzucał ale lał po twarzy i syczał "nie drzyj się". Nie wiem ile to trwało wydaje mi się że wiecznosc. Nie mialam juz sil, zgwałcił mnie i cały czas przez zęby mówił "będziesz się szarpać?". To trwało tak długo i było tak bolesne jak nic życiu. A on po wszystkim położył się na tej ziemi obok mnie. Zachowywał się jak taki "filmowy psychopata", oczy mu się świeciły. Jak próbowałam mu uciec czułam się jaka taka mała sarenka uciekająca przed wilkiem.
Spakowałam się nad ranem i wróciłam pierwszym autobusem do domu. Wiem, że od razu powinnam iść na policję ale w ogóle nie myślałam trzeźwo. Rodzice jak mnie zobaczyli oboje się popłakali. Typ dostał wyrok w zawieszeniu i zakaz zbliżania. "Znajomi" zeznawali na moją niekorzyść. Spotkałam go kiedyś i rzuciłam się na niego z pięściami.
Minęło już trochę czasu, nie rozpamiętuję, na terapii rozmawiam o tym, ale wielką ulgę poczułam jak w się rozpłakałam a raczej rozkleiłam na terapii u obecnego terapeuty.
Denerwuję się kiedy o tym mówię ale już nie wybucham agresją. Nie czuję się upokorzona, skrzywdzona tak ale nie upokorzona. Choć dużo mnie to kosztowało, miedzy innymi powrót bardzo silnych epizodów choroby, ucieczka w imprezy, zawalenie roku studiów, ale mam bardzo silny instynkt przetrwania i tak bardzo bardzo chce mi się żyć, że nikt mi tego nie zabierze a tym bardziej jakiś nie panujący nad swoimi popędami chłystek.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo, dużo siły!
anna.anakaia
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do