ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

ofiara gwaltu

przez bukaa 24 maja 2013, 08:46
Lilith, nie, nigdy nie byłam u psychologa, chwilowo z jednej strony chyba nie chcę, ale też nie mogłabym sobie na to pozwolić finansowo. Co mi najbardziej przeszkadza -samoocena. Irytuje mnie też to, że wstydze sie poprosić kogokolwiek o cokolwiek, bo niby dlaczego mam miec do tego prawo? jestem przecież bezwartościowa. jeżeli już poproszę a ktoś zapomni/nie wie/nie umie odpowiedzieć mi na to pytanie/pomóc w czymś, dołuję się podwójnie -bo czego ja oczekiwałam, przecież mi nawet nie ma po co pomagać.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
22 maja 2013, 07:31

ofiara gwaltu

przez Anna Maria 24 maja 2013, 21:16
Dopiero po 16 latach zdaję sobie sprawę co się stało,że nie miałam możliwości podjąć świadomej decyzji i to był gwałt.. :cry:
Anna Maria
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 maja 2013, 21:20
bukaa, do psychologa możesz pójść na NFZ. Ja tak właśnie chodzę od półtora roku na terapię. Pamiętaj, nie jesteś bezwartościowa, nie jesteś winna temu, co się stało. To sprawca jest odpowiedzialny za czyn.

kasiątko, :( Strasznie mi przykro, Kasiu. Wiem, że to bardzo boli. Trzymaj się tam. Przytulam Cię choćby wirtualnie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ofiara gwaltu

przez Anna Maria 24 maja 2013, 22:22
Lilith, dzięki,ale nie działa to na mnie znacznie dołująco. Jakoś sobie radzę.Żyję dalej.Nie zadręczam się póki co przeszłością tylko...no właśnie,zamiatam pod dywan.
Anna Maria
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 maja 2013, 22:33
kasiątko, boję się, że tego zamiecionego pod dywan będzie w końcu tak dużo, że zacznie się rozsypywać wszędzie dookoła... :(
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez Anna Maria 24 maja 2013, 22:36
Lilith, najprawdopodobniej tak będzie.
Anna Maria
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 24 maja 2013, 22:36
kasiątko napisał(a):Lilith, dzięki,ale nie działa to na mnie znacznie dołująco. Jakoś sobie radzę.Żyję dalej.Nie zadręczam się póki co przeszłością tylko...no właśnie,zamiatam pod dywan.

Ja też niestety.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 maja 2013, 22:38
kasiątko, siostrawiatru, nie chciałybyście się z tym zmierzyć? Tak, wiem jakie to trudne i decyzja musi należeć do Was. Martwię się po prostu, bo im dłużej się zwleka i zamiata pod dywan, tym jest później gorzej...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez Anna Maria 24 maja 2013, 22:41
Lilith, póki co nie,choć kiedyś na pewno tak
Anna Maria
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 maja 2013, 22:56
kasiątko, rozumiem. Mam nadzieję, że kiedyś uda Ci się zmierzyć z tym, co było.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez bukaa 24 maja 2013, 23:08
Lilith, niby tak, ale mimo wszystko jakoś nie wyobrażam sobie że mam iść z tym do akademickiej. Już miałam niezłe jaja jak mi wykryli żółtaczke, ale nie powiedzą jakiego typu, bo... w sumie to nie powiedzą i już. Nie chciałabym chyba stracić tego, co już sobie wypracowałam.
Dziewczyny, a co Wam pomaga poczuć się lepiej samej ze sobą?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
22 maja 2013, 07:31

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 24 maja 2013, 23:46
Lilith napisał(a):kasiątko, siostrawiatru, nie chciałybyście się z tym zmierzyć? Tak, wiem jakie to trudne i decyzja musi należeć do Was. Martwię się po prostu, bo im dłużej się zwleka i zamiata pod dywan, tym jest później gorzej...

Pewnie prędzej czy później zmierzę się z tym na terapii. Póki co omijam ten temat szerokim łukiem.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 maja 2013, 14:32
bukaa, nie musisz korzystać z akademickiej. Możesz pójść gdzieś indziej.
Dziewczyny, a co Wam pomaga poczuć się lepiej samej ze sobą?
Dopiero od niedawna powoli zaczynam na nowo siebie akceptować. Jeszcze jakiś czas temu nie mogłam na siebie patrzeć, samej siebie znieść. Przez długie lata czułam ciągle to samo. Teraz jednak powoli moje nastawienie do siebie zaczyna się zmieniać. To, że jest lepiej, zawdzięczam ciężkiej pracy na terapii.

siostrawiatru, może po prostu potrzebujesz więcej czasu.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez finalriot 25 maja 2013, 20:39
Dziwnie się czuję, ale coś skłania mnie ku temu by do Was tu napisać. Rok temu w lutym byłam na domówce. Byli sami znajomi i chłopak któremu od dawna się podobałam. Wcześniej całowaliśmy się, może uznał to za zachętę. Wlałam w siebie stanowczo za dużo alkoholu, w pewnej chwili leżałam na kanapie i nie mogłam się ruszyć. Bolało, straciłam dziewictwo. Rano znalazłam prezerwatywę i nie mogłam chodzić. Byłemu chłopakowi napisałam "czuję się tak jakby mnie ktoś zgwałcił" - chyba jeszcze byłam pijana, nie mam pojęcia. Wszystko pamiętam jak przez mgłę. Zaczął mnie straszyć że pójdzie do moich rodziców, że muszę iść na policję. Skłamałam i powiedziałam że wszystko sobie wymyśliłam. Do teraz wmawiam sobie że nic się nie stało, przecież potem z nim byłam. Zdecydowałam się na to ponieważ jako jedyny pisał do mnie gdy byłam w szpitalu psychiatrycznym, nie chciał mi zrobić krzywdy.
Wcześniej totalnie straciłam szacunek do mojego ciała, sama siebie krzywdziłam. A teraz? Teraz zaczynam zauważać, że boję się bliskości i jak najbardziej jej unikam. Unikam także słowa "gwałt" bo to chyba nie by gwałt, przecież wyglądało tak jak bym wyraziła na to zgodę... ale nie tak miał wyglądać mój pierwszy raz, nie w taki sposób. :cry:
"Talitha kum, mówię Ci dziewczynko wstań, wcale nie umarłaś lecz śpisz, jeszcze życie wyjdzie Ci."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
26 mar 2013, 22:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do