ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 maja 2013, 21:15
skrzywdzona, rozumiem, co przechodzisz, bo ja też mam takie doświadczenia. To jest po prostu straszne. Rujnuje od środka...
Co zamierzasz zrobić? Wrócisz na terapię?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez skrzywdzona 06 maja 2013, 21:45
Co zamierzam? Chcę wrócić na terapię. Na termin u mojej "starej" psycholożki trochę poczekam...stąd moja wizyta tutaj. Mam nadzieję, że rozmowy z innymi osobami o podobnych doświadczeniach pomogą mi. Tak naprawdę już mi lepiej i dziwię się sama sobie, że wcześniej nie wpadłam na to by poszukać pomocy w internecie. Na pewno są tu osoby, które przerobiły ta lekcje w mniejszym stopniu niż ja i może, będę w stanie im pomóc się otworzyć. Uważam, że pomoc innym, też może być terapią. Dobrze, że nie jestem sama i mam się z kim podzielić emocjami.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 maja 2013, 19:55

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 maja 2013, 22:08
skrzywdzona, masz rację, pomaganie też może być formą terapii. Jestem tego żywym dowodem. Niemniej jednak o sobie też trzeba pamiętać. Mnie kiedyś też pomogły forumowe rozmowy, prywatne wiadomości. Bardzo dużo mi dały, pozwoliły przetrwać ciężkie chwile. Mam nadzieję, że i Tobie w ten sposób forum pomoże.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ofiara gwaltu

przez dlaczego-ja? 11 maja 2013, 21:55
skrzywdzona, Witaj
Nie wyobrażasz sobie jak ciężko było mi przeczytać Twoją historię, łzy przesłaniały mi litery, a z każdym kolejnym słowem byłam coraz bardziej pewna że czytam swoją historię, że to co czytam jest właśnie o mnie :(
Doskonalę Cię rozumie, wiem co czujesz i z całego serduszka współczuję.
Ale musisz myśleć, że będzie lepiej i tak będzie. :*

-- 14 maja 2013, 23:23 --

Mam dość dziwne pytanie.
Po jakim czasie, można zaufać mężczyźnie do takiego stopni że nie będę bała się zbliżenia.
Bo jak do tej pory jestem z chłopakiem rok a nie spaliśmy z sobą, jedyne co to próbowaliśmy to 2 raz zrobić za pierwszym razem prawie nic nie było bo bardzo bolało a za 2 bo kilku sekundach poprosiłam aby przestał.
Mówi, że rozumię ale widzę że mu przykro gdy tak się dzieję, gdy mnie widzi zapłakaną.
Kiedy przestanę się bać i będę mogła to zrobić? :(
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
27 paź 2012, 22:20

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 maja 2013, 12:34
dlaczego-ja?, każda z Nas potrzebuje swojego własnego tempa. Nic na siłę. Wiem, że chciałabyś, żeby to nie wracało, byś mogła bez problemów współżyć z chłopakiem. To jednak tak nie działa. Potrzeba bardzo dużo czasu, stopniowego wprowadzania w sferę seksu, pokazania, że to nic złego, że seks może być również wyrazem miłości, a nie tylko przemocą. Potrzeba bardzo dużo cierpliwości, poczucia bezpieczeństwa, troski ze strony partnera, szczególnej uważności, poczucia, że przez cały czas masz wpływ na to, co się dzieje i w każdej chwili możesz przestać, a On to uszanuje. Ponadto, potrzeba również przepracowania tego wszystkiego na terapii, co jest bardzo trudne.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez bukaa 22 maja 2013, 08:15
hej,
Zarejestrowałam się specjalnie na tym forum, bo chyba nie chcę zatrząsać już mojego obecnego chłopaka takimi sprawami. Chyba zbierałam sie długo, żeby gdzieś to opisać.
Pokrótce, kiedy miałam 13 lat zostałam zgwałcona (kurde, pierwszy raz pisze bądź też mówię "to" słowo, mam do niego cholerny wstręt). I nie, nie nosiłam krótkich spódniczek, ani dekoltów. Ogółem, byłam dziewczynką z lekką nadwagą, chodzącą wiecfznie w wielkich swetrach i obszernych spodniach. Miałam tylko jednego pecha w życiu, miałam duży biust i jakkolwiek bym sie nie garbiła i tak to było widać. I myślę że to właśnie był ten pech w moim życiu.
Nie wiedziałam wtedy o co chodzi z seksem, nigdy wcześniej nie miałam ani chłopaka, ani jakiejkolwiek dziecięcej miłości, w moim domu nie rozmawiało się o uczuciach w ogóle. Nie wiedziałam że ktoś, kto chyba ma w życiu za dużo czasu, obserwuje którędy chodzę ze szkoły do domu. Nie wiedziałam że niemalże mój rówieśnik (wtedy 14-15 lat) chce się wkupić jakoś w sporo starsze towarzystwo. Zdaje się że własnie ten dzieciak powiedział swoim starszym "kolegom" gdzie można mnie zaciągnąć, czy dorwać, nie wiem. Wiem tylko, że był w to zamieszany, bo robił w trakcie zdjęcia, którymi mnie szantażowano później.
Byłam bita przed. I to tak cholernie, spalono mi buty, podarto ubranie, ze "śmieszniejszych" rzeczy pamiętam że oberwałam nawet drzwiami od malucha. Siniaki zeszły mi po jakimś czasie, blizny mam do teraz. Pocieli mi łapy, ciało, na szczęście twarz oszczędzili. Wiem jak boli dogaszanie petów na rękach, całym ciele, a nawet "tam" na dole. "Tam" cholernie boli. "W trakcie" zawsze ktoś mi trzymał nóż przy szyi. Wiem, że świadomie nie chcieli mnie zabić, wtedy nie wiedziałam, do cholery byłam dzieckiem, co miałam wiedzieć. Mogli mnie zabić jedynie przez przypadek, jednak jak widać, żyję. Było ich kilku, naprawde nie miałam jak uciec. Mówili że jak powiem komukolwiek, to rozwieszą wszędzie te zdjęcia i każdy będzie widział że jestem dziwką, szmatą.
W końcu mnie zostawili, było jeszcze widno, ja sie cholernie bałam, że ktoś mnie zobaczy, szczerze? bałam się że "narobie wstydu rodzinie" Całe swoje życie żyłam tak, żeby nie "narobić wstydu rodzinie". Nie miałam ubrania, było pocięte i popalone. Siedziałam tam aż sie ściemni, aż rodzice pójdą spać. Wróciłam do domu, matka niestety nie spała. Wyrzuciła mnie z domu, mówiąc że jestem dziwką i że mogłabym sie puszczać przynajmniej za pieniądze, to wtedy przyniosłabym coś do domu oprócz wstydu.
Jakieś pół roku było straszne. Ogólnie jakieś dwa lata wyleciało mi z życia, po prostu nie pamiętam. Pamiętam jak żyłam sobie wcześniej, ale czasu około tego zdarzenia, jak chodziłam do szkoły, czy chodziłam? -nie pamiętam. Pamiętam tylko że po szkole cholernie sie bałam, ale i tak "ktoś" często na mnie czekał. Wracałam pobita do domu, gdzie dostawałam za to, że dałam sie pobić. Nie miałam do kogo sie zwrócić, naprawde nie miałam, bałam się, i faktycznie, jedynej otuchy dawała mi myśl że "spokojnie, jutro sie zabijesz". I tak żyłam z dnia na dzień. Bałam sie ludzi, bałam sie matki, wszystkiego sie bałam. Byłam naprawde nic nie wartą dziwką, tak jak mówiła matka, tak jak mówili tamci. Po jakimś czasie im sie chyba znudziło, cholernie sie cieszyłam.
Było to wszystko jakieś 10 lat temu od teraz. I ułożyłam sobie jakoś życie, z tym że nadal czuje sie niewiele warta. Ale ja wtedy naprawde nie mogłam nic zrobić, analizowałam to milion razy. Jak sie żyje bez własnej wartości? Na ogół nie jest tak źle jak mogłoby się wydawać, jeżeli się o tym nie myśli. Owszem, czasem nadal czuje się dziwką, czasem nadaj "daję" mojemu partnerowi mimo że nie mam na to ochoty, bo wydaje mi sie że nic innego nie moge mu zaoferować, przecież jestem bezwartościowa. Wiem, że nie wolno mi mieć nigdy dziecka, bo nie potrafiłabym go dobrze wychować. Z matką nie mieszkam, na ogół nie rozmawiam. W dalszym trakcie życia 2-3 facetów próbowało się do mnie dobrać, ale wtedy tak jakby wyłączyły mi się emocje. Tak jak w trakcie współżycia z moim partnerem kiedyś, "zrób co masz zrobić i idź". Najgorzej jest chyba wtedy, kiedy coś mi sie nie uda, wtedy becze godzinami, myslę że i tak już jestem "popsuta" więc nie mam prawa jeszcze czegokolwiek spieprzyć.
przepraszam za długi post.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
22 maja 2013, 07:31

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 22 maja 2013, 10:21
bukaa, to, co Cię spotkało, jest przerażające. Bardzo Ci współczuję. I ta reakcja Twojej mamy. Zamiast pomóc córce, która przecież była jeszcze dzieckiem, którą skrzywdzono, to zrobiła coś takiego. Przecież Ty nie zrobiłaś nic złego! To Tobie ktoś zrobił krzywdę. Bliscy powinni Cię chronić, przecież byli za Ciebie odpowiedzialni, a nie w ten sposób Cię traktować. Czy korzystałaś z pomocy psychologa? Myślę, że jest to wręcz konieczne, bo to, co się wydarzyło, zostawiło potężne ślady w psychice, z którymi trzeba coś zrobić, bo inaczej będą Cię męczyć przez całe życie.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Pieprz 22 maja 2013, 11:40
endofhope, spójrz na to w ten sposób, masz bliznę po ranie. Blizna zostanie z Tobą na zawsze, ale rany już nie ma.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez fatuma03 23 maja 2013, 14:20
To był były facet.nie pogodził się że to koniec. Akurat miałam zmiame leków które speraliżowały mnie od pasa w dół. Do tego mówićnie mogłam.zaciągnol mnie w takie miejsceże nie mogłam siębronić. Chciał mnie udusić ale do sąsiadki przyszli goście i go wypłoszyli
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

ofiara gwaltu

przez Anna Maria 23 maja 2013, 14:21
fatuma03, kiedy to się stało?
Anna Maria
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez fatuma03 23 maja 2013, 14:52
kasiątko, w kasiątko, we Wszystkich ¢więtych rok temu
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

ofiara gwaltu

przez dlaczego-ja? 23 maja 2013, 16:58
fatuma03, radzisz sobie jakoś z tym?
Bo od czasu kiedy mnie to spotkało też minął rok i jest średnio
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
27 paź 2012, 22:20

ofiara gwaltu

przez Anna Maria 23 maja 2013, 18:28
fatuma03, świeża sprawa .... :(
Anna Maria
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 maja 2013, 21:07
fatuma03, powiedziałaś o tym komuś?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do