ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

ofiara gwaltu

przez legero 18 mar 2013, 22:01
legero, dzięki za te słowa. Ja z potencją nie miałem nigdy problemów ;)
Żona mnie tak zaczęła nazywać, bo według niej - facet powinien na sam widok kobiety, niezależnie od nastroju, pory dnia i nocy być napalony, w pełnej gotowości "na baczność" i nie może nie mieć ochoty :mrgreen:


mi sie wydaje, ze nawet facet bez przejsc nie jest w stanie w pelni byc gotowy za kazdym razem i na kazde żądanie :) twoja żona ma dziwne wyobrażenie o facetach a może bardziej o swojej osobie jako potencjalny oddziaływacz na męskie podniecenie.
trzymam kciuki za spotkanie z terapeuta :)
Ostatnio edytowano 19 mar 2013, 11:05 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 11:42

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 mar 2013, 11:14
endofhope, zniknąłeś tak nagle, że czułam, że coś się z Tobą działo...

dlaczego-ja?, nie wiem nawet, co Ci napisać :( Masz w najbliższym czasie spotkanie z psycholog? Jeśli tak, to spróbuj Jej o tym opowiedzieć, wyrzucić to z siebie. Jeśli chcesz, możesz też porozmawiać z Nami. Może tak będzie Ci łatwej? Jeśli nie chcesz pisać na forum, to możesz napisać na PW. Trzymaj się tam jakoś :(
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez legero 26 mar 2013, 14:29
ja wczoraj na terapii rozmawiałam nt gwałtu w głebszej formie, tzn zachowania w momencie strachu, paniki itp. skutkiem takiej rozmowy jest wywołanie we mnie uczucia winy. zaczelam sie zwyczajnie czuc winna, ze nic z tym wtedy nie zrobilam, ze nie ucieklam, ze mu pozwolilam, ze nie powiedzialam mamie ani nikomu, ze w tym tkwilam. kolejna sesja w czwartek niby za dwa dni ale to AŻ dwa dni :(
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 11:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 mar 2013, 20:43
legero, a oceniając realnie swoje możliwości w tamtym czasie, jesteś w stanie z czystym sumieniem powiedzieć, że mogłaś uciec? I co tak naprawdę mogłaś zrobić? Co powiedziałabyś osobie, która opowiedziałaby Ci podobną historię? Powiedziałabyś, że to jej wina?
Rozmowa na ten temat bardzo dużo musiała Cię kosztować. Wiele wysiłku trzeba, żeby o tym rozmawiać. Mimo tego, jednak to robisz. To bardzo wiele...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 27 mar 2013, 10:09
dlaczego ja - wiem, co oznacza spotkanie takich s********* (sorry, ale inne słowo nie oddaje)...

wleź pod kocyk z ulubionym napojem, w tym wypadku odradzam kawę... herbatka, kakao... złap ulubioną podusię, wytarmoś ją, rzucaj po pokoju... krzycz do tej podusi, a bluzgnij jak chcesz, byle ulżyło...

jeśli jest koło ciebie bliska osoba która to rozumie wypłacz się, niech wytuli (miauu, cała chemia się chowa przy obecności drugiego człowieka) lub przynajmniej zadzwoń...

nie jesteś temu winna... wydaje mi się, że we wspomnianym artykule był ustęp o tym żeby postarac się zmienic swoje wewnętrzne nastawienie do sprawcy... wiem, cały system staje po ich stronie, fałszywa, patriarchalna solidarnośc plemników psia mac! :evil: ... wyjdź z tego wagonu, odlej się na system, odlej się na niego, jest w tobie siła...

przytulam z Winnego Grodu!

*************************************************************************************

mam taką sprawę, nieprzypadkowo umieszczam ją w tym temacie: w czwartek późno wrócę z wyborów władz okręgu w partii które są w innej miejscowości, będzie pod 22gą... cholernie się boję przejśc przez dobrze oświetlone centrum, Rynek; nie mam już o tej porze komunikacji miejskiej, narzeczony nie wyjdzie bo będzie w pracy do wejścia boczna uliczka centrum, również dobrze oświetlona... proszę o postawienie mnie do pionu; czy zjada mnie panika czy lepiej wydac te 15 zł na taxi które mnie odwiezie od sam dom?

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 mar 2013, 21:21
małpka bubu, mieszkałam jakiś czas w ZG i wiem, jak te boczne uliczki centrum wyglądają. Radziłabym Ci jednak poświęcić te 15 zł na taksówkę i nie ryzykować...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 28 mar 2013, 10:42
Lilith, dzięki... w sumie szukałam potwierdzenia tego co zdecydowałam... jeśli jednak uda się wrócic do 20tej pojadę mzk,dwie linie na oku, po 21szej wezmę taxi, mam swoją ulubioną korporację... zazdroszczę facetom, oni to nie muszą się martwic że ich całe społeczeństwo pojedzie że sami są sobie winni jeśli pójdą późnym wieczorem i ktoś ich pobije... pieprzona patriarchalna niesprawiedliwośc! :evil: :evil: :evil:

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

ofiara gwaltu

przez legero 28 mar 2013, 14:36
Lilith napisał(a):legero, a oceniając realnie swoje możliwości w tamtym czasie, jesteś w stanie z czystym sumieniem powiedzieć, że mogłaś uciec? I co tak naprawdę mogłaś zrobić? Co powiedziałabyś osobie, która opowiedziałaby Ci podobną historię? Powiedziałabyś, że to jej wina?


No właśnie, mogłam. Mogłam powiedzieć o tym rodzicom, jego matce, komukolwiek. Wiem, ze bylam zbyt mala, zeby mowic o winie ale teraz czuje sie winna temu ze nie zareagowalam :(
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 11:42

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 mar 2013, 17:09
legero, za dziecko odpowiadają dorośli. To Oni są odpowiedzialni za bezpieczeństwo dziecka. Nie trudno się dziwić, że nic nie powiedziałaś. To bardzo częste. O winie można mówić, kiedy zrobiło się coś złego, coś, za co jest się odpowiedzialnym. Powiedz, jak można w takim wypadku mówić o winie? To Ciebie skrzywdzono. Dziecko jest bezbronne i w takich wypadkach zagubione, pogrążone we wstydzie, przerażeniu, wepchnięte do świata dorosłych, do czego kompletnie nie jest gotowe. Nic dziwnego, że boi się, wstydzi cokolwiek powiedzieć. Na dobrą sprawę najbliższe otoczenie powinno zaobserwować, że coś się stało, coś się zmieniło i zareagować. Wiemy jednak, że niestety, ale najbliżsi czasami nie widzą, że dzieje się coś złego. Nie zmienia to jednak faktu, że milczenie nie świadczy o Twojej winie. Człowiek dorosły nie wie, jak ma się zachować w podobnej sytuacji, a co dopiero dziecko...

małpka bubu, niestety, tak to już jest, że najtrudniej być ofiarą. Nie tylko cierpi się przez sam fakt bycia skrzywdzoną/ skrzywdzonym, ale również i przez reakcję niektórych ludzi...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 28 mar 2013, 22:48
bezpiecznie dotarłam,koleżanka z partii podwiozła mnie pod sam dom...najadłam się w cholerę stresu w komisji skrutacyjnej,padam na ryj...

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez endofhope 06 maja 2013, 01:11
Witam Was po dłuższej nieobecności. Widzę, że temat przygasł, a spodziewałem się co najmniej kilku stron nowych postów. Z jednej strony to dobrze, lecz z drugiej niekoniecznie, bo nie sądzę, że ubyło osób którym potrzeba zrozumienia, a takiego jak tutaj ja nigdzie indziej nie doświadczyłem.

Postanowiłem przedstawić Wam moją sytuację i to czego się dowiedziałem, bo zaskakujące jest to nawet dla mnie.
Usłyszałem (z 2 niezależnych źródeł), że ja nie potrzebuję pomocy w temacie gwałtu, ponieważ już mam to wszystko przepracowane, że poradziłem sobie sam, mam prawidłową ocenę wydarzeń a ten ostatni nawrót był efektem innych problemów, których przyczyny doszukiwałem się w w tamtym wydarzeniu. Od jednej Pani usłyszałem nawet - cyt."zadziwiająco dużo Pan rozumie..."
Początkowo nie byłem przekonany do tych teorii, lecz faktycznie, gdy dotarło to do mojej świadomości problem zmalał do poziomu w jakim był przez ostanie 7 lat.
Nie wiem tylko - cieszyć się, czy płakać? Wszystko wskazuje na to, że śladu wyrytego na psychice pozbyć się nie da...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
05 mar 2013, 13:45
Lokalizacja
z Marsa

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 maja 2013, 07:31
endofhope, witamy ponownie. Myślę, że to dobrze, że udało Ci się zażegnać kryzys. Zastanawiam się jednak, czy przy każdym większym kryzysie, to będzie nadal u Ciebie wracać? Skoro inny problem wywołał tego typu konsekwencje, to czy faktycznie nie potrzebujesz pomocy? To, co się wydarzyło dowiodło, że chyba jednak nie wszystko zostało przepracowane. Skoro podczas kryzysu wszystko wypłynęło, to czy rzeczywiście masz to już za sobą? Dasz sobie radę, gdyby w przyszłości znów coś wywołało u Ciebie wspomnienia?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez skrzywdzona 06 maja 2013, 20:50
Wielkimi literami, bo to krzyk prosto z mojego wnętrza. To miało miejsce 7 lat temu, a pamiętam to jak dziś.Użyłam pojęcia "to", choć psycholog nauczyła mnie mówić o tym, że zostałam skrzywdzona. Trafiłam do niej z nerwicą lękową. Bałam się zasnąć, bo byłam pewna, że już się nie obudzę. Nerwobóle napędzały moją hipochondrię. Najgorszy nie był strach przed śmiercią, ale to że bałam się żyć. W trakcie terapii udało mi się nauczyć, że to co się stało nie było moją winą.Nauczyłam się przyznawać do tego,co mnie spotkało. W między czasie poznałam wspaniałych ludzi, którzy przywrócili mnie do Życia-zrezygnowałam z terapii. Teraz już wiem, że pośpieszyłam się z tą decyzją. Nigdy nikomu nie opowiedziałam z brutalną szczerością, co dokładnie zrobił mi Tomek-mój oprawca. Okazuje się, że należało wyrzucić z siebie wszystkie te wspomnienia. Schowałam je głęboko i kilka dni temu, znalazły ujście w najmniej odpowiednim momencie. Poznałam cudownego mężczyznę.Jest świetnym kochankiem-czułym, troskliwym, wdzięcznym. Zrobi wszystko, żeby uszczęśliwić kobietę. Pieścił mnie ustami, a kiedy "skończyłam" powiedział, "mało, chcę żebyś odleciała" :) -uśmiech przez łzy. Chwycił mnie za przeguby i czar prysł! W jego miejscu pojawił się Tomek mówiący "nie szarp się ja i tak jestem silniejszy". Te słowa dźwięczą mi w uszach nawet teraz po 7 latach. Jeden prosty, niby nic nie znaczący gest, a był w stanie położyć wszystko.W sekundę wyschłam na wiór. Zamknęłam się fizycznie i psychicznie. Po tylu latach to potrafi mi zepsuć tak cudowna chwilę! Nienawidzę Tomka! Nie za ból czy zniewagę, ale za te wszystkie zmarnowane chwile potem! Gwałciciele nie mają pojęcia jaka tak naprawdę krzywdę wyrządzają nam - ofiarą. Długo nienawidziłam myśleć o sobie jak o ofierze, bezbronnej kruchej istocie. Teraz chce być tak traktowana w tej kwestii. Przestałam udawać silną. Przy Mamie nie płakałam-żeby nie łamać jej serca. Pocieszałam męża, bo bardzo to przeżywał. Teraz obwieszczam, że to ja jestem ofiarą, ja źle się czuje, mnie jest przykro, i to ja cierpię. Ufff...lepiej mi. :) Dziękuje z góry wszystkim, którzy poświęca chwilę na przeczytanie moich wywnętrzeń. Pozdrawiam Skrzywdzona
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 maja 2013, 19:55

ofiara gwaltu

przez Anna Maria 06 maja 2013, 21:05
skrzywdzona, witaj.To straszne co przeszłaś.Mam podobne doświadczenia.
Anna Maria
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do