ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez janet 11 lut 2013, 20:00
Na ostatnim spotkaniu z terapeutą odważyłam się opowiedzieć o tym, co stało się trzy lata temu. Historia jest smutna i bolesna, jak każda. Swojemu oprawcy zawdzięczam wiele koszmarów sennych, ale też i tych na jawie. Dręczą mnie jednak wątpliwości co do terapii, mój psycholog tylko uznał, że mam prawo wyznaczać granice w relacjach z mężczyznami i zapytał czy może odczuwałam podniecenie, kiedy zostałam zaatakowana. Nic więcej. Nie poczułam, żeby temat został wyczerpany, ani nie odczułam jakiegoś szczególnego zrozumienia. To wyznanie wiele mnie kosztowało i to jest jeden z tych problemów, który waży naprawdę dużo. Nie wiem niestety, od której strony powinnam zabrać się za usuwanie tego gówna ze swojego życia. Do psychologa zgłosiłam się z zaburzeniami lękowo-depresyjnymi i bonusowymi zaburzeniami odżywiania (w tym samym czasie zażywam także leki przepisane przez psychiatrę). Ostatnio doszła także ta uwierająca sprawa gwałtu (źle się używa tego słowa). Zmienić terapeutę? Znaleźć kolejnego? Nie wiem.

Gdyby ktoś z Was także przeprawiał się przez terapię po gwałcie i zechciał opowiedzieć jak to wyglądało, byłabym wdzięczna. Bo szczerze powiedziawszy, to za dużo już tego jest dla mnie i nie mogę znaleźć początku tego kłębka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
01 kwi 2012, 22:24

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 lut 2013, 21:08
janet, może na następnym spotkaniu spróbuj jeszcze raz poruszyć ten temat?Chciałabym Ci móc coś konkretnego doradzić,ale chyba bym się na to nie poważyła,bo sama jeszcze się z tym nie uporałam,mimo że na terapię chodzę już od ponad roku.Mówię o tym fragmentarycznie i bardzo ogólnie,bo jakoś nie chce mi to przejść przez gardło.Ważne jest jednak to,żeby próbować.Trudno,żebyś wyczerpała temat podczas jednej sesji.Na to potrzeba o wiele więcej czasu...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez legero 12 lut 2013, 13:20
Na jednej sesji nie wyczerpiesz tematu na pewno. A jesli chodzi o pytanie ze strony terapeuty, to powiem ci tak. Myslę, że ono jest jednym z wielu dla ciebie z kategorii: tych dziwnych i wydajacych sie byc nienajmiejscu. Jeszcze nie jedno pytanie podobnego stylu uslyszysz, ktore cie zirytuje, zezlosci, wywola jakies emocje. Trzeba sie zastanowic dlaczego to pytanie padlo, w jakim celu. Mnie sie wydaje, ze po to zeby odblokowac cie na emocje, ktore twoj mechanizm obronny blokuje. Terapeuta wyczuwa doskonale, ze cos cie hamuje, blokuje, nie pozwala tym emocjom wyjsc na zewnatrz, przezyc ich jeszcze raz. To jest prowokacja, zeby ciebie stworzyc na nowo.
U mnie takie pytanie nie padlo, bo gwalcona bylam jak mialam 8-9 lat ale padlo inne rownie z tych niewygodnych i prowokujacych: czy jak spotkalam sie z kuzynem po latach czy chcialam, zeby zrobil to jeszcze raz.
wiem, ze takie pytania bola ale to jest czesc terapii. Czy to ten czy inny terapeuta, kazdy je zada, moze w innej formie ale sens zawsze jest ten sam. Skoro podjelas sie terapii nie uciekniesz od tego. Walcz, bo to jedyna droga do tego, zeby byc w koncu szczesliwa :)

-- 12 lut 2013, 14:51 --

jak chcesz mozemy pogadac na priv
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 11:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 12 lut 2013, 15:19
legero, pierwsze słyszę :shock:

u mnie na terapii nic takiego nie padło! sama mówiłam, że się boję że kuzyn zrobi to ponownie, jak nie mi to komuś innemu i że jak tylko się dowiem to mam w dupie reakcję innych i zrobię awanturę; co do dwóch pozostałych osób - miałam podobne schizy, że nie jestem pierwsza ni ostatnia, szczególnie wobec tego który mi coś dosypał...

jejku, nieraz znowu przeżywam ten lęk, ja na odludziu z zamroczonym ciałem, mam wrażenie że walczyłam o życie... i udało się... wolałam wtedy przekonać że nic nikomu nie powiem ale żyć...

i mogę dziś snuć plany wspólnej przyszłości ze skarbkiem... mogę gapić się i tulić koty...

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

ofiara gwaltu

przez legero 12 lut 2013, 15:27
małpka bubu moze nie bylas w tej kwestii na tyle zahamowana, ze terapeuta nie musial pytac. Moze ty sama w sobie nie uznajesz pytan za niewygodne. Widzisz dla jednego pytanie o np. masturbacje byloby czyms normalnym a dla innego zgorszeniem totalnym. To jest kwestia osobistego podejscia do uslyszanych pytan i do tego o czym sie chce mowic badz nie.
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 11:42

ofiara gwaltu

przez dlaczego-ja? 18 lut 2013, 23:58
Cześć wszystkim
Chwilę mnie tu nie było, nie dawno powiedziałam o wszystkim swojemu chłopakowi, zareagował wspaniale, bardzo mnie wspiera.
Ale od kąt mu powiedziałam, czuję się inaczej przy nim, czuję wielki wstyd:(
Ciąlę myśle o tym, że on wie, że nie wiadomo co myśli itp:(
Wiem, że to głupie ale może któraś z was też tak miała i będzie umiała mi coś doradzić.
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
27 paź 2012, 22:20

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 lut 2013, 10:55
dlaczego-ja?, ja powiedziałam, ale nie skończyło się to dobrze. Niemniej jednak, jeśli Twój chłopak Cię wspiera, to dobrze. Oparcie w drugiej osobie jest bardzo ważne. Myślę, że jeszcze przez pewnien czas będziesz czuła się nieswojo. W końcu nie jest to łatwa sprawa. Zastanów się jednak, dlaczego to Ty czujesz wstyd? Czy to na pewno właśnie Ty masz się czego wstydzić?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

przez oohwowlovely 19 lut 2013, 13:27
dlaczego-ja?, na pewno nie mysli o tobie zle :) nie martw sie, to ty jestes w tym poszkodowana. bardzo dobrze,ze cie wspiera , nie masz sie czego wstydzic !
oohwowlovely
Offline

ofiara gwaltu

przez legero 19 lut 2013, 14:10
dlaczego-ja? moim zdaniem twój wstyd powinien zostać przepracowany na terapii. Ja, gdy powiedziałam o tym mojemu chłopakowi ( teraz mężowi) to otrzymałam od niego tak ogromne wsparcie i zrozumienie, że do tej pory powtarza, że dla niego dziewictwo straciłam z nim i to on jest moim pierwszym.
Twój wstyd bierze się podejrzewam z tego, że sama do końca nie byłaś przekonana, czy mu powiedzieć czy nie. Decyzja ta nie była decyzją do końca przemyślaną i do końca na "tak". Woda została wylana, chłopak zachowuje się, jak sama piszesz, wspaniale i na pewno jest to z jego strony szczere. Gdyby tak nie było, to na pewno dałby to po sobie poznać. Takie rzeczy dla każdego są szokiem i one tak naprawdę pokazują jaki ktoś jest prawdziwy w trudnej czy kryzysowej sytuacji.
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 11:42

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 20 lut 2013, 14:37
narzeczonemu powiedziałam jak jeszcze nie byliśmy parą... od początku mnie wspierał... a teraz chcę go tulic do końca życia... :D

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

ofiara gwaltu

przez dlaczego-ja? 20 lut 2013, 19:42
legero, mój chłopak mówi dokładnie tak jak mówił Twój, że dla niego tamto wydarzenie nic nie zmienia w postrzeganiu mnie, i że nie powinnam w żadnym wypadku traktować tamtej sytuacji jako pierwszy raz, mówi, że on dopiero przedemną, bo gdy ktoś robi to siłą nie można nazwać tego sexem

-- 21 lut 2013, 20:33 --

Wiem, że nie powinnam o to pytać bo to dość osobiste pytanie, ale muszę znać odpowiedz.
Jak wyglądała Wasza pierwsza próba sexu po tym wszystkim, czy jest to w ogóle możliwe, aby czerpać z tego przyjemność, a nie tylko ból?
tak potwornie się tego boję.
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
27 paź 2012, 22:20

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 lut 2013, 14:09
Przeczytalam artykul.. pasuje do tematu wiec wrzucam
Nadia z Krakowa dopiero po trzech latach zdecydowała się na terapię u psychologa. Mimo zgromadzonych mozolnie wiadomości o gwałtach nadal nie mogła się pozbyć przekonania, że to w jakimś sensie była jej wina. Bo choć wtedy była w swetrze i upapranych spodniach, to przecież miała na twarzy puder, podkreśliła tuszem rzęsy. Więc na wszelki wypadek od tamtej pory Nadia wcale się nie maluje. Ale dopiero od terapeuty dowiedziała się, że nawet gdyby tamtej nocy szła ścieżką przez krzaki zupełnie nago, to nikt, absolutnie nikt nie miałby prawa jej dotknąć.

http://spoleczenstwo.newsweek.pl/gwalt- ... 9,1,1.html
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 23 lut 2013, 14:50
To boli.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

ofiara gwaltu

przez Anna Maria 23 lut 2013, 15:06
Anna Maria
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do