O tym zwykle się nie mówi.

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

przez Pstryk 28 maja 2007, 18:37
Kasiaq88 nic tylko pozazdrościć optymizmu i odwagi.
Zastanawiam się, dlaczego temat PTSD jest taki trudny. Gdzieś w środku, we mnie jest tyle rzeczy które chciałabym na ten temat powiedzieć, ale nie potrafię tego wydobyć.
Czy Wam też się tak wydaje?
Pstryk
Offline

przez pierm77 07 cze 2007, 02:01
bethi napisał(a): Zastanawiam się, dlaczego temat PTSD jest taki trudny.


nam nie jest latwo o tym mowic. To nasza zyciowa tragedia.A jednoczesnie cos, co emocjnalnie stanowi nasza "czesc" jak fizyczna czesc ciala.
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

przez Cretino77 23 cze 2007, 17:58
Martusia napisał(a):Smutna...:czy nie czujesz się lepiej kiedy wyrzucasz to z siebie?dlaczego z góry nastawiasz się na nie?! przecież to od nas zależy co się z nami dzieje(przynajmniej emocjonalnie w dużej mierze).Dlaczego patrzysz jak ucieka Ci życie i pozwalasz na to?Nie znamy się, wierzę jednak, że przeżywasz w każdy momencie koszmar.
Ale tak nie musi być! Walcz.
bibi:Bardzo współczuję, nie wiem co napisac, poza tym, że rozumiem.
Ja nie zostałam zgwalcona, nie dwa razy.Boże, jest mi bardzo przykro.
Po tamtej sytuacji mialam różne myśli, pomysły (naćpać się ,umrzeć),
udało się bez tego, ale po gwałcie nie dałabym sobie rady.
Pozazdrościć siły.


kolejna osoba wygadująca bzdury

to jac yjesteśmy zalezy od genów i wychowania, masz kiepski geny i kiepsko cie wychowano to jesteś kiepski i tyle - nic od ciebie nie zależy ...

nie istnieje nic takiego jak wolna wola, gdyby istniało - nie byłoby neuroz ... bo wolna wola panowałaby nad każdym z objawów ..

jak CI siettrzęsaręce gdy masz dotknąć małęgo dziecka (boisz się, żejesteś pedofilem) t onic na t onie poradzisz ...

kiedy wymiotujesz gdy ktoś kogo kochasz chce być z tobąblisko - to nic na to nie poradzisz

gdy nie mozesz się rpzez cale dzieciństwo uczycz powodu nerwicy itp. majac jednocześnie IQ w zależności od testu od 168 do 178) i przez to wyrastasz na tłuka - to nic na to nie poradzisz ...

kiedy nie możesz pracować bo twój mózg nie jest w stanie zaakceptować pracy w sklepie, bo cierpisz na taki głód wiedzy i natłok myśli - a innej pracy nikt ci nie da bo jesteś tłukiem - i nic na to nie poradzisz ...

kiedy wiesz, że nie masz siły siezabić i nie masz siły żyć - to teżnic na t onie poradzisz ,,,

kkiedy jedziesz na terapie i wyrzucajacIę stamtąd bo Twoje objawy przeszkadzajagrupie - podczas gdy tobie nic nie ma prawa przeszkadzać i musisz siedostosować - to teżnic na t onie poradzisz

kiedy nie stać cie na leczenie to też nic na to nie poradzisz ...

kiedy majac 19 lat prosisz rodziców zeby pozwolili ci mieszkac dalej od domu i studiowaćto co chcesz - a oni tylk owrzeszczą (matka ma psychoze maniakalno-depresyjną z żadzą władzy) - to też nic na t onie poradzisz

nie badź smieszna modratorko i skończ z tym populizmem :)
neurotyk, depresant, seksoholik, inne mieszane zaburzenia osobowości, kto wie czy nie wyposażony w borderline'a ... :)

www.neurotycznydeviant.blog.onet.pl/
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
26 maja 2007, 14:38
Lokalizacja
okolice Torunia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 11 lip 2007, 20:14
Oj Biedaku, nasza Moderatorka przynajmniej próbuje. A Ty? Wiesz, możemy się pościgać w przeżyciach ale po co zniżać sie do tego poziomu....
Wku mnie jak ktoś ocenia kogoś według siebie!
Pstryk
Offline

przez Cretino 28 lip 2007, 17:34
Ty caly czas to robisz narzucajac innym (np. mnie) swój system wartosci, któy przeciez dla mnie nic nie musi znaczyć :)

uzywajac zwrotu:

"Oj Biedaku, nasza Moderatorka przynajmniej próbuje. A Ty? Wiesz, możemy się pościgać w przeżyciach ale po co zniżać sie do tego poziomu.... "

zachowujesz sie jak idiota, który najlepiej wie co jest dobre a co zle ... udowodnij mi czy to, żę ktos próbuje jest lepsze od tego, ze kto inny próbować nei zamierza ... jesl ici sie to uda to przyznam cI rację a na razie to po prostu wciskasz nieuprawniony kit :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:41 pm ]
a poza tym nikogo nie u\oceniam tylko opisuje rzeczywiustosć na podstawie faktów naukowych a nie wyssanych z palca bzdur Twojego rodzaju :)

i co CIe wkurza to mnie zupełnie nie obchodzi :) po prostu niektóych wkurza prawda i wszystko co sie nie zgadza z ich obrazem swiata i tyle i nic nikt na to nie poradzi :)

sa tacy co po prostu za wszelka cene beda dazyc do tego zeby przed prawda uciekać taka jak ty :) tacy np. wierza w wolna wole i cale zycie sie ludza wierzac w garbate ANIOłKI :) czlowiek to geny + wychowanie i zadne bzdury i populizmy tego nie zmienia chocbys nie wiem jak sie starała zafałszować rzeczywistość :)

z czego sie skalda czlowiek i ludzkie zycie poza gernami i wychowaniem? z mocy sprawczej Boga i urojonej duszy?

kobieto? to ze kolezanka próbuje zalezy tylko od tego i tylko tym jest uwarunkowane, ze widocznie ma do tego próbowania uwarunkowane geny albo w jej wychowaniu pojawily sie czynniki dzieki ktorym chce sie jej albo opłąca się próbować :)

a jesli Ty nie rozumiesz tak prostych spraw i praw socjobiologii to nie mamy o czym rozmawiać :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:06 pm ]
a poza tym nikogo nie u\oceniam tylko opisuje rzeczywiustosć na podstawie faktów naukowych a nie wyssanych z palca bzdur Twojego rodzaju :)

i co CIe wkurza to mnie zupełnie nie obchodzi :) po prostu niektóych wkurza prawda i wszystko co sie nie zgadza z ich obrazem swiata i tyle i nic nikt na to nie poradzi :)

sa tacy co po prostu za wszelka cene beda dazyc do tego zeby przed prawda uciekać taka jak ty :) tacy np. wierza w wolna wole i cale zycie sie ludza wierzac w garbate ANIOłKI :) czlowiek to geny + wychowanie i zadne bzdury i populizmy tego nie zmienia chocbys nie wiem jak sie starała zafałszować rzeczywistość :)

z czego sie skalda czlowiek i ludzkie zycie poza gernami i wychowaniem? z mocy sprawczej Boga i urojonej duszy?

kobieto? to ze kolezanka próbuje zalezy tylko od tego i tylko tym jest uwarunkowane, ze widocznie ma do tego próbowania uwarunkowane geny albo w jej wychowaniu pojawily sie czynniki dzieki ktorym chce sie jej albo opłąca się próbować :)

a jesli Ty nie rozumiesz tak prostych spraw i praw socjobiologii to nie mamy o czym rozmawiać :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:09 pm ]
aha - i nadal twierdze, ze nikogo nie oceniam :) pisze tylko i wylacznie o sobie uzywajac czasem dziwnych na to pisanie sposobów :)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
13 gru 2006, 19:21

przez Pstryk 29 lip 2007, 12:13
Nie będę przytaczać cytatów, w których oceniasz innych. Sam sobie poczytaj. A prawda to rzecz względna - dopóki ktoś nie wyśmiewa tego w co ktoś wierzy jest ok, ale Ty niestety nie szanujesz nikogo poza sobą - więc nie dziw się, że mam nerwa na Ciebie. Widać w głowie masz masę nauk - teorii ale o życiu gówno wiesz.
Pstryk
Offline

przez **bea** 11 paź 2007, 18:08
wszystkie swoje przezycia dusiłam w sobie ponad 10 lat. Ułożyłam sobie życie, ale nie czuję sie szczęsliwa...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
18 wrz 2007, 08:27

przez Pstryk 15 paź 2007, 18:38
**bea**, więc najwyższy czas, aby je wyrzucić z siebie :D
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez potargana 20 lis 2007, 22:51
Witam
A ja ciągle szukam w sobie przyczyny nerwicy...mam jeszcze parę dni do pierwszej wizyty u psychologa
Zastanawiam się czy PTSD jest mozliwe w moim przypadku... Przezyłam coś co mną bezapelacyjnie wstrzasneło...ale to było jakieś 7 lat temu...Czy to możliwe, zeby trwało do dzisiaj...??
Jedno jest pewnne.To co sie wtedy stało zmieniło moje zycie, stałam się inna osobą, zmieniłam sposób myslenia...straciłam zaufanie do ludzi..podejrzliwosć stała sie moją obsesją....Dzis jest juz lepiej )w odniesienu do tego wydarzenia) w porównaniu z tym co było np 5 lat temu...ale jednak jeszcze coś jest....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
08 lis 2007, 10:42

przez Pstryk 21 lis 2007, 21:43
potargana, czasem to wychodzi nawet po parudziesięciu latach.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Selma 22 lis 2007, 01:47
a propo pana mądrego kretyna
socjobiologia jak nazwa wskazuje zajmuje sie biologia i socjologia generalnie zyciem spolecznym zwierzat - jej praw nie odnosi sie do czlowieka
tym zajmuje sie psychologia
a jako ze czlowiek jest istota skomplikowana a psychologia istnieje ledwie 100 lat nie ma odpowiedzi na wiekszosc pytan nie ma Prawdy jak w fizyce
nie ma!
sa tylko subiektywne interpretacje rzeczywistosci albo mozna powiedziec tyle swiatow ile ludzi
taka jest moja rzeczywistosc;]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
333
Dołączył(a)
14 lis 2007, 23:20

przez Pstryk 22 lis 2007, 18:46
Selma, nie globalizuj Skarbie. Jesteśmy tutaj po to, aby zająć się sobą a nie problemem ocieplenia czy glodu na świecie. Nie ma w tym nic samolubnego ani egoistycznego. Rozumie Twój tok myślenia ponieważ sama do niedawna takowy wiodłam dlatego nie odbieraj moje słowa jako krytyki bo nie mają z nią nic wspólnego.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Selma 22 lis 2007, 22:30
chyba nie widzę związku:P
mozna jednoczesnie miec 'taki tok myslenia' i pomagac sobie/innym nie widze przeszkod
moze nie zrozumialam o co ci chodzi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
333
Dołączył(a)
14 lis 2007, 23:20

przez Lalina 24 kwi 2008, 22:46
Ja kiedys jak wracałam z pracy napadl na mnie jakis chlopak od tylu zaczął dusic przewruciłam sie on nadal dusil i próbował zaciagnac do klatki to byla jakas stara kamienica widzialam ze bylo tam pelno piachu i cegly.Szarpalismy sie az wkoncu juz nie mialam sily pomyslalam sobie wtedy o mamie i uwierzcie ze nie wiem jak to zrobilamze udezylam go w ...miejsce intymne wtedy mnie puscil a ja ucieklam pod samochod ktory naszczescie zdazyl sie zatrzymac i wkoncu KTOS MI POMOGL...(ktora nie żyje juz 9lat.Zachorowała na raka pół roku patrzyłam jak sie męczy cierpi na koncu juz nawet mnie nie poznawała a potem to juz tak jakby byla tylko roslinka gdy siedzialam w pokoju nagle wyciagla do mnie reke prubowala cos powiedziec lecz nie mogla i przez chwile sie trzesła strasznie krzyczalam przybiegl ojciec i powiedzial ze umiera ze zaczeła sie agonia.Panikowalam krzyczalam chcialam dzwonic na pogotowie ale mi nie pozwolili mowili ze to juz koniec trzymalam ja za ręke... jak przyjechali z trumna po nią to prawie weszlam do niej razem z mamą trzymała mnie ciocia z ojcem nie mogli mnie utrzymac pobilam ich...)Nastepie gdy ja mialam powazny wypadek i nie dawali mi szans na przezycie jednak przezylam a lekarze powiedzieli ze mozna dziekowac tylko Bogu.Wydaje mi sie ze mama w jakis sposób mnie chroni.Wierzycie w cos takiego?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 13:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do