czym jest PTSD ?

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

przez pierm77 28 sty 2007, 20:01
udalo mi sie przebronac przez Twoj post. Pytasz czy wyglada to na ptsd ..?

moim zdaniem tak lecz napisalas
Hen Ichaer napisał(a):Ja przeżywałam koszmar w gimnazjum, szczególnie w trzeciej klasie
nie piszac o samej tragedii, urazie,

odnosze wrazenie ze twoja choroba nosi to tez znamiona fobi spolecznej. Napisalas o natrectwach lecz nie podalas podalas o jaki ich rodzaj chodz. Pierwszym moim wrazenienie czytajac twoj post bylo to ze te wszystkie leki, natrectwa pojawialy sie aby przyslonic, nie pozwolic ci sie skontaktowac z jakims innym problemem ktory jest lub wydaje ci sie tak straszny ze wolisz uciec w chorobe niz sie z nimj zmiezyc wiec moze to faktycznie ptsd ...

- polecam wizyte u dobrego psychologa, Zycze powodzenia :smile:
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

Avatar użytkownika
przez Hen Ichaer 29 sty 2007, 23:19
pierm77, wielkie dzięki za radę:) Pozdrawiam i również życzę powodzenia.

pierm77 napisał(a):moim zdaniem tak lecz napisalas
Hen Ichaer napisał/a:
Ja przeżywałam koszmar w gimnazjum, szczególnie w trzeciej klasie
nie piszac o samej tragedii, urazie,


Trochę o tym pisałam:
Hen Ichaer napisał(a):Te trzy lata położyły na łopatki moje poczucie wartości, które, gdy przyszłam do tego gimnazjum, klęczało na kolanach. I ogromnie zaciążyły na mojej sytuacji w liceum. Po szkole chodziłam, robiąc w gacie ze strachu, że to wszystko się powtórzy, że znowu mnie ktoś będzie dręczył, zastraszał, szantażował, obrażał, poniżał jak szmatę, kaleczył nożyczkami, przypalał zapalniczką.


Tak to mniej więcej wyglądało..
Cześć i czołem, kluski z rosołem.
Tymczasem, borym lasem..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:58
Lokalizacja
Poznań

przez pierm77 02 lut 2007, 20:26
Hen Ichaer napisał(a):Trochę o tym pisałam:


troche lecz ja dalej nie czuje twojego ptsd ... to dla mnie bardziej ucieczka przed czym , zwykle unikanie nerwicowe, wiec zapytam wprost aw zasadzie sama siebie zapytaj bo dla mnie jestes oba osoba

1. - co cie przeraza, czego sie boisz, co uniemozliwia Ci zycie ...lecz przedewszystki co jest tym co cie przeraza wraca (oprocz fobi spolecznej, unikania ludzi i czastkowej hipochodrii) ?


2. czy to co cie przeraza mialo swoja przyczyne tragicznym wydarzeniu /wypadku, zbrodni, naduzyciu np. gwalcie na twojej osobie ...) w twoim zyciu?
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gemma25 11 lut 2007, 00:48
Cześć wszystkim,
Ja tez mam PTSD i dowiedziałam się o tym dzisiaj z tego forum.
Myślałam, że to depresja i nerwica lękowa- to podobno mam, ale przychylam się bardziej do PTSD jako początku tego, co się ze mną wydarzyło później.
Smutno mi się czyta posty całkowitej_tragedii.
Mam nadzieję, że od tamtego postowania czujesz się trochę lepiej.
Rozumiem Cię dobrze, bo ja też mam problem z mówieniem o tym, co się zdarzyło. U mnie była to dłuuuga seria zdarzeń i teraz mam trudności z przypomnieniem sobie wszystkiego, bo pojawia się jeden temat i zaraz drugi, trzeci... Koszmar, kołowrót.
Bardzo chciałabym iść na psychoterapię, ale chyba mnie nie stać- mój młodszy brat płaci 70 zł za wizytę i widzę, że jest mu lepiej. Ja już od roku jadę na psychotropach, ale rzeczywiście, to tylko na przetrwanie, bo pewnego dnia wszystko wraca.
Pozdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
11 lut 2007, 00:02
Lokalizacja
zewsząd

przez pierm77 11 lut 2007, 20:52
gemma25 napisał(a):Bardzo chciałabym iść na psychoterapię


sa bezplatne konsultacje, terapie. Napisz na PW gdzie poszukujesz lekarza, terapii moze uda sie cos znalesc. Mozesz tez poszukac w dziale "oferty"

- napisz cos wiecej o swoim ptsd

zycze powodzenia
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

Avatar użytkownika
przez pfompfel 02 maja 2007, 10:52
Chciałabym się z wami podzielić moim .... problemem ale nie bardzo wiem gdzie i jak :(

Jestem świeżym kierowcą, prawo jazdy dostałam pod koniec października... Przez ten cały czas jezdziłam maluszkiem, czasem samochodem chłopaka...

Byłam pewna siebie, na kursie bardzo szybko opanowałam jazdę, dobrze czułam się na jezdni. Potrafiłam wyjsć z nie jednej opresji, gdy jakis inny kierowca popełnił błąd, podejmowałam w mgnieniu oka decyzje - i jak do tamtej chwili... - słuszne...

Niestety jadac pewnego dnia jednokierunkową ulicą, oczywiscie miałam ustąp pierwszeństwa więc czekałam aż wszystkie pojazdy z głownej drogi znikną z pola widzenia. Gdy juz ruszałam, nagle na głownej drodze pojawił sie samochód. akcja-reakcja więc szybko stanęłam (odjezdziając co najwyzej 10 cm)... Niestety wan który stał za mną, nie zauwazył tego, że stoję (może się zagapił i ruszył z przyzwyczajenia) i walną prosto w mój tyłek........

OD tamtego czasu boje sie jezdzić. Zawsze zanim wejde do samochodu to boli mnie brzuch i mam okropne myśli... Boje sie gdy ktos za blisko stoi samochodem, boje sie skrzyżowań, gdy mam wyjechac na głowną ulicę to 1000 razy pomysle, zanim wcisnę gaz - i przez to robie ogromne kolejki, korki wręcz...

a ja MUSZE jeździć!! :((( co będzie jak zamieszkam w Katowicac? Jakoś muszę się poruszać a tymczasem...
"boże na wysokości...może to pierwsza i ostatnia modlitwa,w ciemności niewypowiedzianego słowa,braku wiary. Niech się dzieje co się ma dziać i oto właśnie się modlę, skoro nie ja tworzę swój dzień i noc..."
A.Czekanowicz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
30 kwi 2007, 00:20
Lokalizacja
Opole // śląsk

Avatar użytkownika
przez GRACJA 03 maja 2007, 01:25
PTSD). Zespół ten obejmuje zaburzenia psychiczne wynikające z gwałtu, agresywnego napadu, walki frontowej, katastrof komunikacyjnych
Dotyczy ono także permanentnego odtwarzania traumy, a w konsekwencji koszmarnych snów związanych z traumą , przypominania i rozpamiętywania jej, uporczywego unikania – przede wszystkim wspomnień i sytuacji kojarzących się z traumatycznym wydarzeniem i zmniejszeniem ogólnej reaktywności - unikania uczuć, myśli związanych z traumą, przypominania ważnych aspektów traumy, chłodu emocjonalnego w kontaktach interpersonalnych. Dotkliwymi objawami psychofizycznego pobudzenia są zaburzenia z zasypianiem lub snem, trudności w koncentracji, drażliwość, wybuchy gniewu i złości (Lis-Turlejska, 1998a).
Często powtarzającym się objawem występującym w PTSD jest silne napięcie wywołane każdym wspomnieniem o wydarzeniu, czy też
przedmiotem który się z tym wydarzeniem kojarzy, a także przeżywania nagłego poczucia o intruzywnym charakterze, że wydarzenie znów ma miejsce.
Leczenie PTSD
W leczeniu PTSD są pomocne 2 metody: psychoterapia i leki. Niektórzy wychodzą z PTSD dzięki psychoterapii, podczas gdy niektórzy potrzebują kombinacji leków i psychoterapii lub tylko leków bez psychoterapii. Ty i twój lekarz możecie porozmawiać o najlepszej dla ciebie metodzie. >/p>
Psychoterapia może być ci pomocna gdy
symptomy są umiarkowane .
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez Pstryk 10 maja 2007, 21:40
Cześć Kochani,
zaglądam tu, bo coś takiego wydarzyło sie w moim życiu, co nie pozwala mi ułożyć sobie życia...
To było dawno, dawno temu i przeszłam terapię kierunkową. Okazała się bardzo skuteczna. Nie, nie czuję żalu, lęku. Nie postępuję irracjonalnie. Poukładałam co trzeba ale w wyniku tamtych wydarzeń i następnych 10 lat, mój charakter tak się dziwnie ukształtował, że wiele rzeczy wymaga zmiany, abym mogła normalnie żyć. Bardzo tego pragnę. Niestety, czuję się coraz bardziej zagubiona. Nie chcę powtarzać tamtych błędów ale nie wiem już kiedy postępuję słusznie a kiedy nie. Coraz częściej, w tym zagubieniu, stosuję dawne sposoby reakcji w sytuacjach, w których nie mam pojęcia jak powinno się postąpić aby było słusznie.
Strasznie gmatwam, ale może ktoś z Was czuje się podobnie?
Nie chcę wracać do przeszłości. Ale nie potrafię inaczej...
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez GRACJA 11 maja 2007, 01:49
Jezeli wiele rzeczy wymaga zmiany i maja one przynieść ci lepsze życie to może zacznij to pomalutku realizować. Przyniesie ci to zadowolenie, szczęście, harmonię.Dlaczego jesteś zagubiona -czy dlatego ze nie wiesz która drogą pójść? Tą która wydaje się dla Ciebie najlepsza, ale nie należy powielać zachowań z przeszłości - tych które przynosiły nam kłopoty, problemy, złe samopoczucie. Najważniejsze żebyś robiła tak żeby było jak najlepiej dla ciebie a przy okazji żebyś nie skrzywdziła nikogo. To przedewszystkim musi być dobre dla Ciebie. Ty masz się czuć w tym dobrze - i wtedy jest sukces naszego postępowania. Trzeba zadbać o siebie. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Inutka 13 cze 2007, 21:05
I mnie wydaje sie, że mam nietrafnie postawioną diagnozę...nie depresja adaptacyjna a PTSD...depresja sie w tym zaiwera i inne symptomy takze pasują....czy można pozbyc sie tego tylko lekami, bez terapii? Jak sie tego pozbyć...
bethi napisał(a):Nie chcę powtarzać tamtych błędów ale nie wiem już kiedy postępuję słusznie a kiedy nie. Coraz częściej, w tym zagubieniu, stosuję dawne sposoby reakcji w sytuacjach, w których nie mam pojęcia jak powinno się postąpić aby było słusznie

Bethi....ja nazywam to swoim błednym kołem...czasem utrwalona reakcja pojawia sie na podobny bodziec jak w przeszłosci...reaguję jak pies Pawłowa :|
i co dalej....?
smutnośmieszna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
29 mar 2007, 10:55

przez Pstryk 13 cze 2007, 21:27
Gracja najpierw wobec tego muszę dowiedzieć się czego chcę od życia :? Nie potrafię odpowiedzieć sobie na to pytanie mimo iż nie jestem już młoda... Aż wstyd :cry:
Inutka, wydaje mi się, że przebywając terapie masz większe szanse na uporanie się z problemem. Być może odkryłaś już źródło tego, co się z Tobą dzieje, ale to dopiero połowa sukcesu. Trzeba jeszcze to uporządkować w głowie, poradzić sobie ze wspomnieniami, nauczyć się żyć. Jeśli wiesz to wszystko, to właściwie nawet leków nie potrzeba.
A właściwie, czy w ogóle są jakieś leki na ptsd?
Pstryk
Offline

przez Martusia 14 cze 2007, 15:12
Nie slyszałam o zadnych lekach na PTSD, ale mialam terapię i to działa.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Avatar użytkownika
przez Inutka 14 cze 2007, 22:09
Leki nie na ptsd, a jego składnik - depresje...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:10 pm ]
ptsd domyślam sie sama...
smutnośmieszna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
29 mar 2007, 10:55

przez Martusia 15 cze 2007, 12:15
Inutka napisał(a):ptsd domyślam sie sama...

Skonsultuj się z kimś innym niz do tej pory, pójdź na wizytę do innego specjalisty i zobacz co powie, może tak będzie dobrze.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do