PTSD + wymioty.

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

PTSD + wymioty.

przez unhealthy 01 lis 2009, 11:00
Od 3 lat zwracam [wymiotuję] niemalże co dzień. Wpadam w ciągi, by dać sobie po nich kilka-kilkanaście dni 'wolnego'. Od roku mam stwierdzone PTSD. Chciałabym dowiedzieć się czy ktoś ma podobny problem do mnie.? Nie muszą to być koniecznie wymioty, chodzi mi o robienie sobie krzywdy.
Np. z rozpaczy, z obrzydzenia, ze złości lub za karę.

Za jakiekolwiek odpowiedzi dziękuję.
unhealthy
Offline

Re: PTSD + wymioty.

przez celineczka3 01 lis 2009, 18:55
Dobrze rozumiem ze sama sobie powodujesz te wymioty?Jesli tak to jest to rzeczywiscie samookaleczanie i wtedy konieczna bylaby terapia u psychologa, bo trudno Ci bedzie samej z tego wyjsc.Takze jak najszybciej zglos sie na jakas terapie.
celineczka3
Offline

Re: PTSD + wymioty.

przez unhealthy 01 lis 2009, 21:33
Przez dłuższy okres, owszem, wymuszałam je. Lecz teraz po prostu czuję, że muszę i to samo wychodzi. Od około tygodnia znów jestem na czysto, bo walczę z tym. Chciałabym jakoś sama się tego pozbyć [próbuję zająć się czymś innym np. piszę w zeszycie, że nie wolno etc., staram się myśleć o czymś miłym, lub o towarzyszącym temu bólu i skutkach w jamie ustnej], ponieważ nie jestem osobą chętną na leczenie, do współpracy. Ostatni rok był ciąganiem mnie po psychologach i to z marnym skutkiem, głównie chyba z mojej winy gdyż nie jestem ufna i mam trudny charakter.
Psychiatra rozbebeszył wszystko to co mnie do zwracania ciągnie. Powiedział mi to wszystko, co sama już zdążyłam wywnioskować przez długi okres minionego czasu. Mówienie o przyczynach takiego zachowania cofa mnie na start, dlatego wole szukac rozwiązań na własną rękę.
proszę, nie myśl/cie, że 'nie chcę pomocy' a stękam. chcę jej, pragnę bardzo mocno, bo już sobie ze sobą nie radzę, aczkolwiek uniemożliwia mi to lęk przed otoczeniem, a przede wszystkim przed wylewaniem przeszłości pod moje nogi.

Dziękuję Ci Calineczko za odpowiedź. Pozdrawiam.
unhealthy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: PTSD + wymioty.

przez celineczka3 02 lis 2009, 13:28
Czyli chodzilaS do psychologow a nie psychoterapeutów>>to spora roznica. Musisz po prostu isc na terapie, spotkania z psychologiem nie majacym przygotowania terapeutycznego niewiele dadza.
celineczka3
Offline

Re: PTSD + wymioty.

przez unhealthy 02 lis 2009, 22:19
Mam jeszcze jedno dość głupie pytanie..
Do tej pory wszystko załatwiał za mnie mój tata, mówił gdzie mam sie stawić, a moim obowiązkiem było wykonać dane polecenie. Kontakty nam się niestety pogorszyły..
Mam [w moim mniemaniu - dopiero] 18 lat.. Nie znam sie w ogóle na procesach i procedurach dotyczących wszystkich tych terapii. Co mam zrobić, by się na taką dostać.? Gdzie powinnam się udać.? Wiem, że to pytanie pewnie wzbudzi 'śmiech na sali', ale nigdy nikt nie mówił mi że mam się gdzieś udać, coś załatwić, coś rozważyć lub czemuś się poddać. Zapewne dlatego, że nigdy nie pozwoliłam sobie tego powiedzieć..
Mam babi placek.
unhealthy
Offline

Re: PTSD + wymioty.

przez celineczka3 03 lis 2009, 17:46
Masz prawo nie wiedziec takich rzeczy:)Ogolnie jest tak, jesli chcesz isc prywatnie szukasz sobie kogos fajnego w internecie albo popytasz znajomych o kogos sprawdzonego, dzwonisz i sie umawiasz.Schody robia sie wtedy kiedy chcesz miec terapie na NFZ, wtedy musisz isc do lekarza po skierowanie(najlepiej zeby to byl jakis dobry psychiatra wtedy masz szanse szybciej dostac sie na terapie).Pozniej pozostaje Ci tylko znalezc sobie kogos kto ma umowe z nfz i sie zapisac.To tyle. Jak masz jeszcze jakies pytania to pisz bo nie wiem czy wszystko dokladnie wyjasnilam:)
celineczka3
Offline

Re: PTSD + wymioty.

przez unhealthy 03 lis 2009, 18:14
Niestety nie mam nikogo z kim mogłabym pomówić o sprawach 'chorobowych'. Żyje w odizolowanym świecie.. Pytania mam dwa.
Czym różni się terapia zwykła od tej na NFZ.? co jestem w stanie tym zyskać.? napisałaś też 'Pozniej pozostaje Ci tylko znalezc sobie kogos kto ma umowe z nfz i sie zapisac.' Rozumiem, że mam szukać sobie terapeuty, który ma taka umowę, tak.?

Dziękuję Ci za wszystkie odpowiedzi.. bardzo, bardzo, bardzo mocno Ci dziękuję.. :)
unhealthy
Offline

Re: PTSD + wymioty.

przez celineczka3 03 lis 2009, 18:31
Terapia na NFZ niczym nie rozni sie od prywatnej w sensie tego co sie tam dzieje, jedyna roznica to ze w jednej pokrywasz jej koszty z wlasnej kieszeni a w drugiej placi za to państwo. A co do drugiego pytania tak musisz poszukac sobie kogos kto ma umowe z nfz jesli chcesz nie placic za terapie.
celineczka3
Offline

Re: PTSD + wymioty.

przez unhealthy 03 lis 2009, 21:51
Aha, czyli dobrze zrozumiałam, wytłumaczyłas mi to idealnie. :)
dobije Cię moimi pytaniami.. ale.. wiesz może, jak często są takie spotkania u terapeuty.? To jest właśnie 'ten' psychiatra.? :)
O matko, czuję się jak idiotka. ;p Az mi się humor poprawił. ;p

[Dodane po edycji:]

Albo nie, dobra, już. Nie odpisuj na moje pytania. robię tylko szum, którego nawet dobrze nie wykorzystam. Przepraszam, za problem. Pozdrawiam i życzę miłego dnia/wieczoru.
unhealthy
Offline

Re: PTSD + wymioty.

Avatar użytkownika
przez linka 04 lut 2010, 15:46
unhealthy, robisz tak po kolei ci to opiszę.
-Szukasz w swoim mieście przychodni zdrowia psychicznego, dzwonisz, pytasz co jest potrzebne żeby się zarejestrować, rejestrujesz się i umawiasz na wizytę z psychiatrą.
-Na wizycie lekarz wiadomo prowadzi wywiad i pewnie zaproponuje ci leki - od ciebie zależy czy będziesz chciał je brać.
-Jeśli psychiatra sam nie zaproponuje terapi poproś go o skierowanie
-Z takim skierowaniem, szukasz przychodni psychologicznej u siebie w mieście i zgłaszasz się tam, umawiasz na wizytę z terapeutą - psychologiem. Zwykle na pierwszym spotkaniu psycholog ocenia twój stan i decyduje czy spotkania bedą odbywać się raz w tyg (zazwyczaj) czy raz na dwa tygodnie itd.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: PTSD + wymioty.

Avatar użytkownika
przez eligojot 05 lut 2010, 01:20
PTSD to wieloletni stres, który w sposób idealny rozstraja funkcjonowanie organizmu. Można mieć róźne dziwne objawy, wymiotowanie to pestka...
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: PTSD + wymioty.

przez powrot 08 lut 2010, 15:16
Mam ten sam problem. Pobardzo wielu przezyciach sam sie pojawil jako reakcja na odreagowanie emocji z ktorymi sobie nie radzilam i nie rozumialm. Staram sie wew uspokajac i pracowac nad soba, odwracac uwage.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 lut 2010, 14:51

Re: PTSD + wymioty.

przez unhealthy 10 lut 2010, 20:44
dziękuję za wszystkie odpowiedzi. teraz wiem co robić. nie jestem już bierna, sama zaczynam działać. co prawda usłyszałam, że nie będzie łatwo i czasami nie będzie przyjemnie.. Ale nie chcę żyć jak do tej pory. Czas najwyższy się zebrać. :)
Pozdrawiam Was gorąco. Jeszcze raz dziękuję i życzę Wam przede wszystkim wielu sukcesów. :)
unhealthy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do