A co ja mam powiedzieć....

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

A co ja mam powiedzieć....

przez Kropeczka423 30 sty 2009, 21:33
5 lat temu odszedł mój synek.Po tym zdarzeniu być może się otrząsnełam bo moge już na ten temat rozmawiać,choć czasem bywaja gorsze chwile.Problem w tym ze stałam się człowiekiem bardzo wrażliwym.Boje sie problemów życiowych.Cały czas gdy jest jakiś problem wydaje mi się że się coś strasznego stanie.Tak jak przed 5ciu laty nagle.To było straszne.Kazdy problem do rozwiązania to dla mnie stres.Który mnie przenika,i ciężko mi wtedy oddychać.
Kiedyś o mało sie nieudusiłam (((CO to takiego jest??Poważnie myśle o wizycie u lekarza,bo chyba jest coś nie tak.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 sty 2009, 22:56

Re: A co ja mam powiedzieć....

Avatar użytkownika
przez Rani 31 sty 2009, 19:43
To pewnie nerwica. Ja wprawdzie nic tragicznego nie przeżyłam, ale mam takie same objawy, tzn. boję się wszystkich nawet małych problemów życiowych i mam duszności i zawroty głowy. Myślę, że powinnaś pomyśleć o psychoterapii.
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: A co ja mam powiedzieć....

przez Pstryk 20 lut 2009, 10:58
Kropeczka423, utrata kogoś tak bliskiego może powodować problemy, o których nawet nie chcemy myśleć w tych kategoriach. Ale wszystko jest do przezwyciężenia - znajdź jednak w sobie siłę i poszukaj pomocy u specjalisty.
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: A co ja mam powiedzieć....

przez Kropeczka423 08 mar 2009, 19:31
Dziękuje za rade Wam.
Właśnie jestem umówiona do specjalisty.
Jeszcze musze troszke poczekać bo wizyta za 2 tyg.

W tej całej sytuacji najgorsze było to ze czułam sie tak bezradnie jak nigdy w życie .Ja nie miałam czucia w rękach.
Chciałam coś zrobić ale niemogłam bo wszyscy mówili że nic sie zrobić nieda.To był szok.Teraz jestem tak słaba psychicznie.Nie radzę sobie wogóle.
CZy leki mi tu pomogą,czy są takie leki które pomogą mi być bardziej obojętną i odważniejszą.????

Pozdrawiam Wszystkich.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 sty 2009, 22:56

Re: A co ja mam powiedzieć....

Avatar użytkownika
przez CzarnaZebra 16 mar 2009, 13:41
Kropeczka423, współczuję..
Na pewno lekarz Ci pomoże, może skieruje do jakiejś grupy wsparcia, a na pewno wskaże drogę abyś mogła pozostawić za sobą to, co Ci nie pozwala normalnie żyć, cieszyć się dniem dzisiejszym.
wiadomo, że nigdy nie zapomnisz całkiem o tej tragedii, ale nie możesz się zadręczać czymś, czego nie zmienisz.

Jeszcze wiele szczęśliwych chwil przed Tobą :!:
"Gdy gubię sny, jakby nigdy nie były, wysycha źródło mojej wielkiej siły"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
21 lut 2008, 02:15
Lokalizacja
Warszawa

Re: A co ja mam powiedzieć....

przez Kropeczka423 20 mar 2009, 18:23
Tak jak najbardziej potrzebuje lekarza który przepisze mi leki po których będe czuć się lepiej.
Ten strach i lęk,i słabośc w rozwiązywaniu problemów ciągle mną rządzi.
Co będzie dalej.

Pozdrawiam
Dziękuje za komenty..

[Dodane po edycji:]

Leki mam.
Jest o niebo lepiej.Tak sie ciesze.Bo myślałam ze myśli mnie zabiją,i te straszne wspomnienia.

Co prawda te wspomnienia nie zniknęły zupełnie lecz inaczej na to wszystko patrzę.

Pozdrawiam gorąco.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 sty 2009, 22:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do