ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 18 lis 2008, 13:37
mój przyjaciel nadaje jedyny sens mojemu życiu.mam tylko jego.on też wiele razy mi pomógł i nadal pomaga.nigdy mnie nie oszukał,nie wykorzystał,nie okradł,nie obraził, nie wyśmiał moich ułomności.a postępy mojej choroby powodują że umiejętności nawiązywaniu kontaktów i szanse na jakiekolwiek kontakty z innymi są poprostu niemożliwe.równie niemożliwe jak sparaliżowanemu wstać ze swojego wózka choćby niewiem jak sie starał i jak bardzo pragnoł zmiany swojej życiowej sytuacji.a właśnie kontaktów z innymi całe życie mi najbardziej brakowało.moje możliwości są niewielkie w porównaniu do możliwości tak zwanych zdrowych.a mój przyjaciel docenia wszystko co dla niego robie i akceptuje mnie takim jaki jestem.kiedy go poznałem to poprostu złapałem pana boga za nogi.a z tego co wiem taki układ ma fundamentalne znaczenie dla mojej poprawnej rehabilitacji.bez niego życie stracło by wszelki sens bo jak nie jestem sam jak palec to mam tylko samych wrogów.do tego walniętego zgreda któremu bardzo zależy na tym żeby mnie złapać i wcisnąć mi do odbytnicy tą swoją pieprzoną kuratelę.wkońcu całe życie traktował mnie jak niebezpiecznego przestępce i kontrolował na każdym kroku.bo może uroił sobie że bez tej kurateli wyszedłbym z siekierom na miasto i zapomniał jak sie nazywam.uwaząm że nie zasługuje na takie traktowanie bo nic nie zrobiłem.jestem praworządnym obywatelem.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

przez ESTER 18 lis 2008, 18:35
niesamowite..... no poprostu niesamowite......
ESTER
Offline

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Avatar użytkownika
przez Coltrane 19 lis 2008, 13:43
nieboszczyku, zatem prócz przyjaciela masz teraz jeszcze kilkoro znajomych, z którymi możesz rozmawiać. na tym forum są na tyle różne osoby z różnymi problemami, że bez lęków o uznanie za śmiesznego możesz rozpoczynać każdy lub prawie każdy temat.
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 21 lis 2008, 13:28
dawniej miałem dużo więcej znajomych też z różnorakimi niepełnosprawnościami.jeden jezdził na wózku,drugi był niewidomy,trzeci cierpiał na epilepsje,inni na porażenie mózgowe.byli bardzo serdeczni i zawsze pomogli kiedy tego potrzebowałem.np jak mnie głowa bolała zawsze któryś miał tabletki,zawsze przenocowali mnie kiedy uciekł mi ostatni autobus lub pociąg.a ja np przenosilem tych którzy byli na wózkach do autobusu,ułatwiałem podróże niewidomym,czuwałem przy epileptykach,podtrzymywałem porażeniowców którzy mieli bardzo niestabilny chód.tamci też byli mi bardzo wdzięczny.w tym towarzystwie nabrałem pewności siebie,przestałem bać sie innych.ale kiedy ten walnięty kretyn mnie porwał każdy z nich odwrócił sie odemnie.kretyn wyrwał mi telefon i pieniądze i niemiałem jak sie skontaktować z nimi i wyjaśnic sytuacje.niektórzy z nich dzwonili na jego telefon i pytali o mnie a on okłamywał ich że gdzieś wyjechałem.kiedy chciałem do nich wrócić szantażował mnie.z tego co wiem to on wcale niechce żebym wyzdrowiał.chce widzieć we mnie dziecko specjalnej troski.bo jak można kogoś wyleczyć samotnością,obelgami,fałszywymi oskarżeniami,bezpodstawną kontrolą?kiedy powiedzialem mu że u niego niema do kogo gęby otworzyć to powiedział mi ''kup se radio''.i powiedział też że lepiej być sam niż z niepełnosprawnym.po tym co mi zrobił mój stan psychiczny uległ zmianie.znowu boje sie innych,niepotrafie rozmawiać tak jak kiedyś.kretyn sobie uroił że jestem jego własnością typu''ja cie stworzyłem i moge cie zniszczyć''.tak mógł by se gadać gdyby mnie kupił w sklepie.zresztą moja tak zwana rodzinka zawsze była ''zamknięta''.nikt do nas nie przychodził,żadne spotkania,żadne wyjazdy.a wiadomo że takie warunki błyskawicznie pogorszą stan psychiczny a wtedy ten skurwysyn zadzwoni po smutnych panów z koszulą z długimi rękawami.a jak mnie niema w swoim domu to włazi do niego,niszczy go i zabiera mi różne rzeczy bo jak niema na miejscu kogo wyzywać od czubków czy głupków to wyładowuje swoją chorą i dziecinną zemste w inny sposób a mi nawet nieda załatwić obowiązkowych spraw urzędowych.skoro uważa że samotność jest taka zbawienna to dlaczego on nie jest sam i pozwolił mojej siostrze wyjść za mąż?poco sie żenił,naprodukował dzieciaków i wyswatał siostre?niesądze żeby on wiedział co robi i co mówi.skoro tak kocha samotność to czemu kiedy był młody nie kupił sobie jakiejś chatki w środku lasu i nie żyje jak pustelnik,albo sam sie niezgłosi do wariatkowa?tam też siedzą sami w separatkach.jakoś jego chore poglądy nie trzymają sie kupy...

---- EDIT ----

czy to zbrodnia mieć uszkodzony mózg?dlaczego mnie tak surowo karzą zato że jestem nieszczęśliwy?

---- EDIT ----

widocznie jestem jednostką niegodną życia. prawo mnie nie chroni,społeczeństwo nie jest po mojej stronie.w latach 40ych takich osobników natychmiast poddawali eksterminacji lub okaleczającym eksperymentom pseudomedycznym.np.robili lobotomie.najwyrazniej ten absurdalny stereotyp przetrwał i do naszych czasów.

---- EDIT ----

ci którzy wyszli z Oświęcimia i z łagrów lub z więzienia bez problemu układają sobie życie,poznają kogoś i żyją w miare dostatnio i mają spokój.a ja jestem skazany na wieczny strach i niepewność.bo niektórzy mówia: niech żyje nieboszczyk! będzie na czym robić doświadczenia!...
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do