ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

przez ESTER 10 lis 2008, 23:13
nieboszczyk aż trudno uwierzyć w to co piszesz... :roll: Te wydarzenia bardzo dawno temu miały miejsce ? Ile masz lat? Bo piszesz o tym tak jakby to zdarzyło się wczoraj.....Teraz na oddziałach psychiatrycznych nie jest aż tak zle jak kiedyś i myśle sobie , że jednak pacjenci lepiej tam mają niż skazani w więzieniach.
A czym się u Ciebie tak wogóle objawia ten niedorozwój umysłowy? Masz lub miałeś jakieś problemy z nauką w szkole ? Bo wiesz, mi to tak szczerze niezabardzo wygląda na tą przypadłość.Wypowiadasz się rzeczowo, logicznie,z sensem,prawidłowo merytorycznie nawet i gdzie tu niedorozwój umysłowy ? :shock:
ESTER
Offline

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Avatar użytkownika
przez Coltrane 10 lis 2008, 23:26
Wstrząsająca historia, naprawdę. Puentą dotychcasowej dyskusji niech będzie stwierdzenie, że trza się starać ze wszystkich sił nie trafić do żadnego zamknięcia, czy to w celu leczenia czy resocjalizacji. W obu miejscach traci się zmysły.
Nieboszczyku, ile masz lat? Czy żyjesz samodzielnie? Radzisz sobie jakoś?
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Avatar użytkownika
przez jaaa 11 lis 2008, 00:05
podlaczam sie pod pytani ewlosy mi sie zajerzyly na glowie
niedorozwoj umyslowy ???dziwnie brzmi bo wypowiadasz sie dorosle z sensem ,logicznie
napisz cos wiecej

swoja droga ja bym chyba do sadu podala rodzicow za wyrzadzone krzywdy:(:( mowie serio
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 11 lis 2008, 13:39
obecnie mam 32 lata.a pamięć mam dobrą.niektórzy mówią że fotograficzną.dobrze pamiętam tych którzy mnie skrzywdzili.pamiętam nawet fragmenty rozmów i imiona niektórych lekarzy.pamietam też imiona i nazwiska niektórych pacjentów.pamiętam że każde okno było okratowane i że co tydzień kogoś zamykali w separatce.a z tego co jestem świadomy to objawami tego niedorozwoju są trudności w nawiązywaniu kontaktów i rozmów z innymi,niezdolność do funkcjonowania w zespole grupowym,to że jestem spokojniejszy niż inni,niezdolność do pracy zespołowej.z tego co wiem to nawet w dzieciństwie nie umiałem bawić sie z innymi,a w szkołach do których dzidziłem nie miałem życia.w podstawówce żyłem jakoś bo miałem indywidualne nauczanie.zupełnie inaczej było kiedy trafiłem do ogólniaka.tam wybili mi lewe oko z procy,kopali na każdym kroku,wrzucali mi petardy do tornistra.a kiedy dostałem z czegoś lepszą ocene niż inni zawsze zostałem pobity.gdybym w pore nie rzucił tej szkoły to bym był w ziemi.obecnie żyje samodzielnie.jestem zdany tylko na siebie.mam znajomego niepełnosprawnego któremu pomagam i zwierzaczka którego utrzymuje.do tego mam na utrzymaniu dom z kawałkiem ziemi.wszystko było by znośne gdybym nie musiał bawić sie z tak zwanymi krewniaczkami którzy chcą sie mścić jak dzieci bo z nimi nie mieszkam.kiedy ktoś mnie nie lubi czy uważa że jestem niewart rozmowy poprostu sobie odpuszczam.a tak zwane ''leczenie'' w zakładach psychiatrycznych w niczym nie przypomina prawdziwego leczenia czy pomocy.wręcz przeciwnie.tam człowiek choruje jeszcze bardziej.najpierw cie zamkną a potem napiszą w historii choroby że twój stan psychiczny jest zły.to tak jak kogoś walnąć kilofem w kolano i mieć pretęsje że kuleje.personel czy społeczeństwo tak zwanych zdrowych uważa że wystarczy dać takiemu kilo prochów i położyć spać.że leczenie ''biologiczne'' wystarczy.a z tego co mi wiadomo dużo lepsze efekty rehabilitacyje przynosi psychoterapia i dobre kontakty czy układy z innymi.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Avatar użytkownika
przez jaaa 11 lis 2008, 14:35
hmm a czy nie mozna tego jakos prawnie zalatwic? na drodze sadowej ze nieslusznie tam byles ze cie tam wsadzili i masz w papierach napisana chorobe?
przecieciez dzieci sie do spzitali psychitrycznych nie oddaje!

oko Ci wybili? znaczy ze nie widzisz? mam nadzieje ze dostales odszkodowanie od nich... :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

przez Pstryk 11 lis 2008, 16:05
W głowie mi się to wszystko nie mieści naprawdę. Że niby byłeś nieśmiały i to ma oznaczać, że jesteś upośledzony :?: :?: :?: Matko, nie rozumie - ja też bywam aspołeczna a kiedyś byłam totalnie antyspołeczna... Niektórzy ludzie są z natury spokojni a to, że są 'samotnikami' ma świadczyć o ich upośledzeniu :?: :?: :?: Niektórzy ludzie preferują pracę na stanowiskach samodzielnych, niektórzy w grupie. Przecież nie ma tu nic nienormalnego :!: :!: :!: nieboszczyk, powtórzę się ale nie jesteś upośledzony czy cuś - masz za sobą ogromnie krzywdzące doświadczenia. Czy próbowałeś terapii tak wiesz na własną rękę :?: Tych przeżyć nie można tak zostawić - trzeba się z nimi uporać.
Pstryk
Offline

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 11 lis 2008, 20:41
dzieci sie nie oddaje do zakładów psychiatrycznych?do tej pory nie moge zrozumieć jak mogli wepchnąć mnie za kraty jako 4 latka i trzymać cały rok za kratami jak 8 latka. jakoś nie mieli żadnych skrupułów i dla nich było to łatwiejsze niż sie odlać bo wystarczył jeden telefon i byłem załatwiony.wystarczyła jedna diagnoza jakiegoś osła żeby była podstawa.a ten debil swoją jedną diagnozą zrujnował mi całe życie.a jeśli chodzi o symptomy to być może bardziej czepili sie moich trudności w nawiązywaniu kontaktów z innymi niż mój spokojny charakter.a z tego co wiem historia mojej choroby przypomina książke telefoniczną.więc niewiem czy będzie możliwe załatwić co kolwiek sądownie.nawet gdyby doszło do sprawy to i tak bym sie z nimi spotkał bo też oni byli by na rozprawie.wystarczy że wezmą historie choroby do sądu lub wezwą lekarza na świadka i jestem załatwiony.wiadomo że chorego nie wysłuchają.a ja chce mieć tylko święty spokój w zyciu.żeby mnie nie ścigali,nie mścili sie bo to głupie i nie wciskali mi na siłe tej pieprzonej kurateli której wogóle nie potrzebuje.nie potrzebuje rodziców żeby przetrwać.wystarczy mi skromny dochód i serdeczny przyjaciel którego mam.jeszcze wystarczy dla zwierzątka.a na oko które mi wybili widze tylko że na żółto.mam nierówną zrenice.kiedy mi to zrobili nastąpił wylew krwi do przedniej komory gałki ocznej,przemieszczenie soczewki,odklejenie siatkówki,jaskra następcza.lekarze mówili że grozilo mi pęknięcie oka.dlatego nigdy więcej nie pójde do szkoły.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Avatar użytkownika
przez carlos 11 lis 2008, 23:22
Ja powiem tylko tyle.

Kiedy czytałem twoje wypowiedzi w tym temacie nieboszczyk, to aż łezka się w oku zakręcała. Niestety ale jesteś dowodem na to , że życie potrafi nieźle dać po kantach oraz tego jak ludzie potrafią być brutalni i bezlitośni. W sumie to my, nerwicowcy i depresanci z tego forum przeżywamy rozłamy emocjonalne i tak zwane katusze bez żadnych podstaw. Nasze problemy przy twoich to zupełna błachostka a mimo wszystko potrafisz sobie z tym wszystkim radzić i cieszyć się spokojem oraz przyjacielem. Doceniam i szanuje Ciebie jak najbardziej tylko mogę. Zdumiewa mnie fakt , że jesteś w stanie pomagać niepełnosprawnemu przyjacielowi. Jesteś złoty w środku, mimo swojego domniemanego uszkodzenia mózgu, które nie wiem jakim cudem klasyfikuje się jako uszkodzenie.. Twój problem bardziej brzmi jako skrzywienie psychiczne ( Dużo rodziców zaprowadza swoje dzieci do psychologów z podobnymi lub innymi objawami : brak kontaktu z innymi , problemy w nauce, gdzie te 'ubytki' się prostuje) niż jakieś uszkodzenie mechaniczne, bo wiązałoby się to jakąś fizyczną wadą, chyba.. Takie jest przynajmniej moje zdanie.
Naprawdę takich ludzi na świecie jak Ty najwięcej potrzeba, ciepłych, potrafiących osiągać spokój i nie narzekać mimo swojego nieszczęścia. A nie prawie co drugi mój rówieśnik wiekowy to pusty łeb czerpiący tylko same przyjemności z życia, zajmujący się dobrą zabawą i narkotykami na baletach.. Życie jest naprawdę niesprawiedliwe.. Niech Bóg i życie wynagrodzą Tobie jakoś to przez co przeszłeś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Avatar użytkownika
przez jaaa 12 lis 2008, 01:55
przeszedles;)


a jaki masz teraz konatkt z rodzicami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 12 lis 2008, 14:24
wszystko zależy od poglądów.są tacy którzy uważają że upośledzony czy niepełnosprawny to jednostka niegodna życia.i gdyby mogli to by zatłukli mlotkiem i spalili w piecu takiego osobnika.akurat mam nieszczęście że właśnie moi rodzice mają takie poglądy.tylko co zrobią kiedy np. piła odetnie któremuś z nich ręke lub spadnie z dabiny i złamie kręgosłup? może są pewni że ręka odrośnie lub rdzeń im przeszczepią?nawet jeśli tak będzie to nie będzie mnie to interesowało.niech idą tam gdzie mnie kiedyś wysłali.a co do relacji z nimi to od dłuższego czasu nie utrzymuje z nimi żadnych kontaktów.poprostu zwyczajnie zerwałem całkowicie.takie są efekty kiedy w rodzinie panuje sztywna atmosfera emocjonalna.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Avatar użytkownika
przez jaaa 12 lis 2008, 14:56
noi masz racje ,tez bym ich znac nie chciala po takim czyms...

---- EDIT ----

noi masz racje ,tez bym ich znac nie chciala po takim czyms...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 12 lis 2008, 19:07
a przyjaciel któremu pomagam ma 53 lata i cierpi na postępujący paraliż.obecnie nawet niemoże sam wyjść z domu.do tego cierpi na zawansowaną cukrzyce.to właśnie dzięki mnie wychodzi z domu na spacery,na zakupy,do znajomych lub załatwić sprawy urzędowe.zresztą jego życie podobnie jak moje przypomina życie w areszcie śledczym.albo siedzimy w celi albo wychodzimy na godzine na spacerniak.tylko zaco obaj siedzimy?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

Avatar użytkownika
przez gabriel 17 lis 2008, 14:46
... ty siedzisz za posiadanie empatii a twój koleżka... no cóż, przypadki chodzą po ludziach... swoją drogą mogłeś sobie szukać przyjaciół wśród młodszych kolego... :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: ci którzy siedzieli w zakładach karnych są w lepszej sytuacj

przez Pstryk 18 lis 2008, 11:54
Nom ja mam wrażenie, że Ty sam siebie skazujesz na to więzienie za niewinność :roll:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do