Boję się..po prostu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Re: Boję się..po prostu

Avatar użytkownika
przez supermoniczka 24 sie 2008, 17:28
ja nigdy nie byłam i nie jestem specjalistą w dziedzinie psychologia/psychiatria. Mimo, iż się od kilku lat interesuje nią nie wiem co napisać, ale na pewno jest inne wyjście niż to, które zaproponowałeś. Najdroższy specjalista wcale nie oznacza najlepszy może jednak spróbował byś poszukać pomocy u innych. Nie wiem jak się czujesz bo nie jestem w Twojej sytuacji, ale mimo wszystko śmierć nie jest rozwiązaniem. Jak pisałeś walczysz już z chorobą 8 lat i aktualnie jesteś w chwili gdy choroba daje Ci kopa, ale pomyśl o tych chwilach gdy jest dobrze. Mam pytanie co sprawia lub co robisz gdy jest "dobrze" :?: Chodzi mi o to jakie momenty wpływają na to, że czujesz się lepiej :?:
Supermoniczka


Ceń słowa. Każde może być Twoim ostatnim

Dowodem odwagi nie jest umrzeć, ale żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
19 sie 2008, 22:48

Re: Boję się..po prostu

przez Capsel 24 sie 2008, 23:54
czyli dochodzimy do tych samych wnioskow, mniejsza o wiekszosc ale dla mnie generalnie to tylko sznur pozostal.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
13 lip 2008, 19:41

Re: Boję się..po prostu

Avatar użytkownika
przez supermoniczka 25 sie 2008, 10:23
Ja tego tak nie odbieram. Moim zdaniem nie możesz tak myśleć że tylko sznur, ale starać się pokonać to co Cię trapi. Mimo że jest trudno i masz wszystkiego dość.
Supermoniczka


Ceń słowa. Każde może być Twoim ostatnim

Dowodem odwagi nie jest umrzeć, ale żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
19 sie 2008, 22:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Boję się..po prostu

przez Pstryk 26 sie 2008, 09:47
Pewnie zostanę zlinczowana za to co powiem - ale wielu po prostu nie chce rozstać się ze swoimi cierpieniami. Wynika to z różnych pobudek - strach przed innym, nie znanym życiem, a więc i zmianami czy ślepą wiarę, że inaczej się nie da lub poczucie, że przez cierpienie jesteśmy 'lepsi' [również w sensie karania się]... Nazywajcie to jak chcecie ale prawda jest taka, że dopóki my sami nie zechcemy to żaden najdroższy specjalista ani też żadna metoda nie pomoże. Przez 'chcieć' rozumie się także działać. Żaden specjalista nie powie nam: masz robić tak siak owak, nie robić tego tamtego owego. My sami musimy zacząć to robić - nawet, gdy nie jesteśmy pewni, czy ta zmiana dla nas samych będzie dobrze - ludzie uczą się na własnych błędach i to jedyny sposób, aby sobie pomóc. Tak strasznie boimy się popełniać błędy a przecież to jedyna droga do siebie.
Pstryk
Offline

Re: Boję się..po prostu

Avatar użytkownika
przez supermoniczka 26 sie 2008, 11:16
Kiedy tak nie dawno przyjaciel powiedział mi że powinnam iść do psychologa to ja mu powiedziałam że żaden psycholog nie jest cudotwórcą i owszem może i powie co mam zrobić ale to nic nie zmieni to ja muszę (choć nie lubię strasznie tego sformułowania bo uważam że to jest najgorsze sformułowanie świata) wziąć się w garść i sama zacząć coś ze sobą robić. Tak więc Bethi ja Cię nie zlinczuje :D .
Supermoniczka


Ceń słowa. Każde może być Twoim ostatnim

Dowodem odwagi nie jest umrzeć, ale żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
19 sie 2008, 22:48

Re: Boję się..po prostu

przez Pstryk 26 sie 2008, 11:42
To zdanie: 'weź się w garść' jest wręcz Kochana bez sensu, ponieważ znajdujemy się w stanie totalnej niemocy - to zrozumiałe, ale nawet w tej sytuacji można znaleźć w sobie motywację do spróbowania czegoś, czegokolwiek - ot choćby desperację. Skoro niejednokrotnie jesteśmy przekonani, że gorzej być nie może, to co mamy do stracenia idąc do tego psychologa, próbując autosugestii czy innych metod, czy to konwencjonalnych czy nie;) Mi nie pomagało np. wychodzenie na siłę, gdy cierpiałam na fobię społeczną [tutaj musiałam zastosować autosugestie w kierunku zmiany swojego wizerunku we własnych oczach], ale z kolei wsiadanie na siłę do autobusu [którego się panicznie bałam] pomogło przełamać problem. Wsiadając do tego autobusu myślałam że tam umrę - nic takiego się nie stało. Nie możemy od kogokolwiek oczekiwać, że każe nam zrobić to a to - sami musimy wyjść z inicjatywą, podjąć się jej i choćby okazała się zła dla naszego konkretnego przypadku nie podchodzić do tej próby jak do kolejnego potknięcia, nie wykorzystywać tego faktu do pogrążenia się w problemach a spróbować czegoś innego. Każdy powód podjęcia zmiany jest dobry - choćby nuda, choćby desperacja, choćby ciekawość. Dlaczego dzieci pomimo upomnień rodziców i przestróg, że będzie boleć wkładają paluchy do kontaktu... ;)
Pstryk
Offline

Re: Boję się..po prostu

Avatar użytkownika
przez supermoniczka 28 sie 2008, 21:17
Jeśli chcesz walczyć z chorobą to już jest dobrze(tak mi się wydaje). Będę 3mać kciuki aby się udało.
Supermoniczka


Ceń słowa. Każde może być Twoim ostatnim

Dowodem odwagi nie jest umrzeć, ale żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
19 sie 2008, 22:48

Re: Boję się..po prostu

przez Pstryk 02 wrz 2008, 09:27
Są sytuacje w życiu, że nie widzimy żadnego wyjścia - im bardziej chcemy je dostrzec, tym mniej widzimy. Capsel pamiętaj, że to, co się z Tobą dzieje to mechanizmy - znasz je. Skorzystaj z tej wiedzy, zufaj sobie a znajdziesz wyjście. Wiem, że im dłużej człowiek się szamoce tym mniej się chce - traci wiarę, traci chęci do walki, traci rozum i duszę. Ale to tylko powierzchowne wrażenie, może być bardzo realistyczne, ale pamiętaj, że to tylko czarna otchłań lęków zasłoniła Ci wszystko - w Tobie tli się życie i gdy się przypatrzysz dojrzysz światełko - w sobie i nim się kieruj.
Pstryk
Offline

Boję się..po prostu

przez pusta 21 sie 2011, 12:42
Wątek co prawda z 2008 roku ale się wypowiem. Byłam u pani psycholog, która swoją "pomocą" pogłębiła mi depresję.... Dziękuję bardzo...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 maja 2011, 13:40

Boję się..po prostu

Avatar użytkownika
przez Atalia 21 sie 2011, 18:04
pusta, jak, w jaki sposób "pogłębiła" Twoją depresję? Co się stało?

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do