trauma-depresja-nerwica a choroby somatyczne

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

trauma-depresja-nerwica a choroby somatyczne

przez realista 13 lip 2008, 13:04
Szukałem właściwego działu, ale nie znalazłem nic o chorobach somatycznych.

Trochę nie po kolei, ale rzucę takie tematy.

1. Odkąd pamiętam zawsze sprawiało mi przyjemność gniecenie papierków w ręcę, skręcanie ich aż do bólu, chodzi o to, żeby był ostry stożek na obu końcach i wtedy ściskam, jest jakaś wewnętrzna ulga. To samo robię z jaśkiem, poduszką, zaginam jej rogi i "wbijam" sobie w szyję, w różne miejsca, też odczuwam ulgę.

Czy ktoś wie o czym mówię? Czy ktoś ma to samo? Dajcie znać, jak to się nazywa, skąd się bierze i czy z tym trzeba walczyć?

2. Przeżyłem wiele lat temu serię stresów i niepowodzeń. Najpierw byłem ośmieszany w szkole przez nauczycielkę, potem rówieśników. W dorosłym życiu najlepiej sobie nie radzę, musiałem wyjechać z polski za pracą.
Od wielu lat mam przewlekłe bóle w okolicach szczęki. Najpierw było nieświadome zaciskanie zębów /bruksizm/, potem leczenie jego skutków i porażka. Do dziś nie wiadomo co mi dolega, poza tym, że bardzo boli, najpierw ból zaczyna się koło żuchwy, a potem przemieszcza się do skroni.
Kolejny Psychiatra przepisał mi wenlafaksynę w połączeniu z myolastanem, podchodzę do tego zestawu już drugi raz, spróbuję brać z pół roku, może coś pomoże. Ale już redukuję myolastan, bo nie widzę jakiejś poprawy, a wręcz w pracy i po niej cierpną mi ręce, ramiona; dźwigam ciężary, dlatego?
Więc zamiast myolastanu dołoże clonazepam, który mam od naurologa, wiem że uzależnia, ale nie ma nic innego w tym momencie, coby mi pomogło.

3. Jestem daleko od polski i będę musiał iść do tut. lekarza po leki. Nie wiem, czy prosić go o wenlafaksynę /np oryginalny efectin/ czy może jakiś odpowiednik? Po tym leku przynajmniej nie tyję, jak to było przy innych lekach.

Napiszcie, jak macie podobne problemy.
Pozdrawiam.
realista
Offline

Re: trauma-depresja-nerwica a choroby somatyczne

przez Capsel 13 lip 2008, 19:46
kuba003 napisał(a):Szukałem właściwego działu, ale nie znalazłem nic o chorobach somatycznych.

Trochę nie po kolei, ale rzucę takie tematy.

1. Odkąd pamiętam zawsze sprawiało mi przyjemność gniecenie papierków w ręcę, .



nerwica natrectw idz :szukam: do lekarza
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
13 lip 2008, 19:41

Re: trauma-depresja-nerwica a choroby somatyczne

przez Pstryk 19 lip 2008, 19:36
Hmm, jak się już wybierasz do tego lekarza, to zanim coś Ci przepisze, niech pozna Twoją historię. Myślę, że warto - może dobierze trafniej lekarstwa. Na jakiej podstawie Capsel wysnułeś swoją diagnozę :?: Widzisz, ja przez lata cierpiałam na do dzisiaj nie wyjaśnione bóle głowy - a'la migrena, ale to nie jest migrena - był to objaw somatyczny moich problemów, zdiagnozowanych wiele lat potem jako PTSD. A kuba003 mam wrażenie ma przede wszystkim skłonności do samookaleczania :!: To jest już powód (i to istotny) aby skonsultować się ze specjalitą! Długotrwały stres potrafi wyrządzić niewiarygodne szkody w życiu człowieka.
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: trauma-depresja-nerwica a choroby somatyczne

przez Martusia 25 lip 2008, 19:53
kuba003, to jedynie moje przypuszczenia, ale jedni ludzie się tną a inni zadają sobie bol w taki sposób. Myślę, że tak, z tym trzeba walczyć.
Coś jeszcze mnie zaniepokoiło w Twojej wypowiedzi. Zrozumiałam, ze sam sobie ustawiasz dawki leków. Tak? Jeśli dobrze zrozumiałam, to moim zdaniem to zły pomysł i można sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc.
Uważaj na siebie.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Re: trauma-depresja-nerwica a choroby somatyczne

przez gwen 02 lis 2008, 21:20
Ja to myślę, na podstawie swojej historii, że trzeba przede wszystkim dotrzeć do najgłębszych i najwcześniejszych urazów z dzieciństwa, trochę się nauczyć być dla siebie terapeutą (no, tego się można nauczyć w wyniku dłuższej terapii własnej). Być dla siebie terapeutą tzn. otworzyć się na to wszystko co płynie z ciała i potraktować to jako historię, którą opowiada nam ciało, o naszej przeszłości, której świadomie nie pamiętamy.
Polecam książki i artykuły szwajcarskiej psychoterapeutki Alice Miller (jej strona http://www.alice-miller.com/index_en.php). W pl można kupić kilka jej książek. Za granica pewnie większość. Nie wiem gdzie jesteś, więc nie gwarantuję co tam dostaniesz. na stronach http://www.koniecmilczenia.pl jest kilka jej artykułów.
w moim przypadku ta metoda zadziałała. Pracuję sama ze sobą i pracuję też z moim terapeutą nad tym wszystkim co się pojawia jako symptom.

---- EDIT ----

Ja to myślę, na podstawie swojej historii, że trzeba przede wszystkim dotrzeć do najgłębszych i najwcześniejszych urazów z dzieciństwa, trochę się nauczyć być dla siebie terapeutą (no, tego się można nauczyć w wyniku dłuższej terapii własnej). Być dla siebie terapeutą tzn. otworzyć się na to wszystko co płynie z ciała i potraktować to jako historię, którą opowiada nam ciało, o naszej przeszłości, której świadomie nie pamiętamy.
Polecam książki i artykuły szwajcarskiej psychoterapeutki Alice Miller (jej strona http://www.alice-miller.com/index_en.php). W pl można kupić kilka jej książek. Za granica pewnie większość. Nie wiem gdzie jesteś, więc nie gwarantuję co tam dostaniesz. na stronach www.koniecmilczenia.pl jest kilka jej artykułów.
w moim przypadku ta metoda zadziałała. Pracuję sama ze sobą i pracuję też z moim terapeutą nad tym wszystkim co się pojawia jako symptom.
Dodam, że przeżyłam poważne traumy w dziecinstwie, sporo nadużyć. Jako dorosła cierpiałam na różnorodne zaburzenia. Mam również PTSD, okresowe wtargnięcia, zaburzenia snu, itd. Z tym sobie radzę. Wsłuchuję się w tę swoją opowieść. Pracuję też z snami;
Namawiam Cie na terapię. Od wielu już lat nie biorę żadnych leków. I nie cierpię tak jak niegdyś.
historia dzieciństwa jest koszmarem, z którego jako ludzkość dopiero ostatnio zaczynamy się budzić (Lloyd deMause)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 lip 2007, 13:01
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do