Po napadzie

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Po napadzie

przez Rommel 03 wrz 2007, 16:13
No właśnie jeśli ktoś jest z torunia na pewno zna wrzosy

niebezpiecznie tam jest

tam mnie też skopali na przystanku

i mam teraz stres pourazowy(patrz temat"Lęk przed pobiciem")
jestem entem
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
27 sie 2007, 11:29
Lokalizacja
z Fangornu

przez Pstryk 03 wrz 2007, 18:43
Wcale się nie dziwię, że masz problemy. Obserwuję Twój temat. Co zrobiłeś, aby sobie pomóc?
Pstryk
Offline

Raczej

przez Rommel 03 wrz 2007, 18:48
To były porachunki gościu jeden zadał z fanami apatora no i ja byłęm ze szkoły gdzie sie uczył ten facio no i mnie zlali dlatego potem przeprosili ale ja mam w dupie takie przeprosiny potem skopali mego kolege
jestem entem
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
27 sie 2007, 11:29
Lokalizacja
z Fangornu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 03 wrz 2007, 20:00
Powtórzę pytanie: co robiłeś, aby sobie pomóc?
Wybacz moją upierdliwość, ale niestety, nie ominie Cię terapia, jeśli masz dość życia z tym koszmarem.
Pstryk
Offline

eh

przez Rommel 03 wrz 2007, 20:13
byłem u psychologa rodzice mnie podnosili na ducu próbowałem zapomnieć o tym feralnym dniu
jestem entem
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
27 sie 2007, 11:29
Lokalizacja
z Fangornu

Napad

przez kasia1982 28 lis 2007, 00:01
Kiedy byłam dzieckiem złodzieje włamali sie do nas do domu.Powiazali cała moja rodzine a mnie włożyli do dywanu,minelo juz kilkanascie lat od tego zdarzenia,a ja nadal odczuwam jego skutki.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:06 am ]
iga1234
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 paź 2007, 12:46
Lokalizacja
czestochowa

Czy to mogło mieć na mnie jakiś wpływ?

przez Pysiak79 28 lis 2007, 03:42
A ja jakieś póltora roku temu przeżyłam 2 napady w sklepie z nożem w ręku.Dodam,że nie u nas w kraju.W Polsce nigdy mi sie to nie zdarzyło ,na szczęście!!!
Pysiak79
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
19 lis 2007, 17:10
Lokalizacja
Olsztyn

Re: Po napadzie

przez wikide 29 maja 2008, 23:08
Trochę się powtórze ale ktoś założył już pokrewny temat, gdzie napisałem:

Ja po takim zdarzeniu zapisałem się na Aikido. Ciężka sztuka walki, długo się tego uczy. Myślę, że boks albo kickboxing przynosi szybciej rezultaty. W każdym razie zmierzam do tego, że samo chodzenie przez 2 lata przyniosło 2 korzyści: pozbyłem się depresji (wiadomo - ruch to zdrowie i w wielu miejscach czytałem, że wysiłek fizyczny poprawia również kondycję psychiczną). Druga korzyść: przestałem się panicznie bać. Rozważ to. Naprawdę warto.
Pozdrawiam i życzę siły do walki ze strachem (może już zresztą minął, bo widzę, że post jest z 2007 roku)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 kwi 2008, 15:06

Re: Po napadzie

przez Glupi? 07 paź 2008, 09:54
zgadzam sie z wikide, Sztuki walki ucza opanowania,rozwagi,zdecydowania, madrosci .. napewno poczujesz sie pewniej
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
06 paź 2008, 02:21

Re: Po napadzie

przez Pstryk 07 paź 2008, 09:59
Dokładnie. Do tego dochodzi fakt, iż ta pewność i opanowanie daje pewnego rodzaju sygnał dla 'przeciwnika', że nie jest się słabą, bezbronną osobą a to budzi respekt. Osobiście nie trenuję żadnych walk, jednak trenowałam zawodowo siatkówkę i jestem dość zwinna i sprawna 'technicznie' - gdy znalazłam się w sytuacji 'stresowej' [zostałam napadnięta] ten fakt pomógł mi uniknąć gwałtu.
Pstryk
Offline

Re: Po napadzie

przez mmaluch 03 gru 2008, 02:19
Pare dni temu mój brat został zaatakowany przez 3 osoby, pchnęli go nożem, leżał kilka dnia na oiomie, dopiero wczoraj odzyskał przytomność, jest w koszmarnym stanie, już po 3 operacjach i czekają go jeszcze conajmniej 2. To zdarzenie wstrząsnęło całą rodziną, stres, nie wiadomo co dalej....i fakt, że napadniety został pod własnym blokiem po godzinie 21, w tzw dobrej dzielnicy, na ruchliwym osiedlu....to straszne, boję sie o brata ale jest coś więcej - ja nie potrafię sobie jakoś z tym poradzić. Przeraża mnie ta sytuacja, boje sie wychodzić na ulicę, odczuwam paniczny lęk przed jazdą komunikacją miejską, przed chodzeniem ulicą, chodnikiem, boję sie stać w grupie ludzi, boję sie, ze ktos zrobi mi krzywde.
Wczesniej bardzo często bałam sie ludzi i pamiętam jeszcze z moich czasów licealnych obsesje na temat właśnie napadu, panicznie bałam sie, ze ktoś wbije mi nóż w placy. Tak dosłownie; miałam koszmary w których ktoś wbijał mi coś w plecy a ja nie mogłam nawet krzyczeć bo to mnie paraliżowało. Odczuwałam strach przed ludzi, ktorzy za mną stawali, nie ufałam prawie nikomu, bo wydawało mi sie, ze nie jestem bezpieczna i za chwile moze zdarzyc sie cos złego.
Nie są to dla mnie całkiem nowe objawy, ale czegoś tak intensywnego, jak teraz jeszcze nie przezywałam, nie wiem co robic:( wydaje, mi sie, że niebezpieczeństwo i napastnicy są wszędzie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 gru 2008, 01:27
Lokalizacja
warszawa

Re: Po napadzie

Avatar użytkownika
przez scrat 03 gru 2008, 17:59
Statystyczne prawdopodobieństwo napadu nie jest wysokie...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Po napadzie

przez cadarxx 03 gru 2008, 23:44
scrat napisał(a):Statystyczne prawdopodobieństwo napadu nie jest wysokie...


Prawdopodobieństwo napadu zalezy od wielu czynników, np. okolicy, godziny, postury, stylu, ilości zatargów i dużo dużo innych.
Wiadomo, że ktoś mieszkający w nieciekawej okolicy, znienawidzony przez wszystkich, ubrany w koszulkę znienawidzonej drużyny piłkarskiej w danym mieście, ok. godz. 22:00, z fryzurą punkowca, ważący 60 kg, niosący w ręce kilka banknotów 200 zł ma raczej spore szanse na to, że ktoś go napadnie.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do