MOJA GŁUPOTA

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Avatar użytkownika
przez cicha woda 21 lut 2006, 19:01
Witaj Jacek!
To dobrze że zdecydowałeś się na leczenie, ja też trochę z tym zwlekałam ale nie żałuję że poszłam do psychiatry.
Tak jak napisał KOREK: lepiej późno niż wcale!
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Słów kilka

przez Minhoi 21 lut 2006, 19:37
WIESZ JACEK, MYSLĘ, ŻE NIE POTRZEBUJESZ PSYCHIATRY.
Potrzebujesz zrozumienia, dobrego psychoterapeuty, wyciszenia. Nie sięgaj po środki tymczasowe, które Cię ogłuszą - leki. Jesli dotarło do Ciebie, że czas na zmiany - gratuluję Ci. Twoje życie w Twoich rękach. Masz szansę rozwinąć swoje JA. Życzę Ci tego!!

:lol:
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

przez kasiek 21 lut 2006, 20:47
Witaj Jacku.Z nami będzie całkiem fajnie! :)
To co jest niezwykłe, znajduje sie na drodze zwykłych ludzi.
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez pawelek nie dam sie!!! 21 lut 2006, 22:04
Jacek : oby tak dalej !!

Ja podobnie jak Ty .. ,
po tym jak mnie dopadlo , zainteresowalem sie sportem (wczesniej total unsport) . I naprawde bardzo sie ciesze (ze sportu ,nie nerwicy) bo to pomaga we wszystkim.

Pozdrawiam
Pawel
... slaves with white collars. Advertising has us chasing cars and clothes, working jobs we hate so we can buy shit we don't need ...
Posty
26
Dołączył(a)
04 sty 2006, 17:10
Lokalizacja
Skad co ?

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 21 lut 2006, 23:47
/cenzura/...! Znaczy dzięki wielkie za tego posta, Jacek :!: Poważnie!
Jeszcze napiszę jak ochłonę :)
Ostatnio edytowano 22 lut 2006, 00:00 przez BulletproofCupid, łącznie edytowano 1 raz
Out of order
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

przez atrucha 21 lut 2006, 23:49
Czy tutaj odbywa się terapia wstrząsowa ? :D :D :D


Ps.Jestem pod wrażeniem. Naprawdę.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 23 lut 2006, 15:43
Też wydaje mi się, że to jedyna droga...
Niewątpliwie jestem w stanie zrobić dużo. Ale tu potrzeba konsekwencji.
A przy moich wachaniach natroju... No właśnie... Boję się cholernie mojej nieprzewidywalności, kiedy tylko dotykam granicy sensu...
Pomijam, że utrudnianie sobie, choćby niezbędnych ćwiczeń fizycznych, należało niegdyś do moich natręctw. Teraz jest lepiej... Mam nadzieję. Nie, cholera, potrafię to! Tylko co kiedy... poczuję, że nie chcę. Że ból wraca, że nie chcę nic z tego świata, że chcę zamknąć się w swoich bezpiecznych deluzjach... Boję się, że to mnie przekona... że "wybiorę" porażkę. Bo to... po prostu się dzieje.

Nie, nie tym razem. Czuję że mogę wygrać, ale rozum nie pozwala wierzyć, bo który to raz...
Out of order
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

przez Maza 24 lut 2006, 17:36
Cześć Jacku!! :)
Widać, że bardzo dużo przeszedłeś w swoim życiu… Ale masz silną wolę i wiarę w siebie, choć czasami ten „wewnętrzny” głos mówi całkowicie coś innego. Znalazłeś swój „złoty środek” – sam!! Powinieneś być z tego dumny, bo nie każdy jest w stanie to zrobić. Wybić się z tej mrocznej otchłani, która paraliżuje każdy, nawet najmniejszy ruch. Niektórzy się załamują i nie są nawet w stanie pomyśleć, że mogą coś zrobić sami, bez pomocy lekarzy czy jakiś zagłuszających wewnętrzny głos środków. Tylko pogratulować Ci Twoich postępów Z tą chorobą trzeba walczyć z dnia na dzień, krok po kroku. I nikt nie powiedział, że to będzie proste, ale trzeba wierzyć. Zacząć stopniowo. Choćby od pracy. Ja zapominam ( bo prawdę mówiąc, nie mam czasu myśleć o „pierdołach”) o wszystkim w pracy. Jestem na takim stanowisku, że kontakt z ludźmi ( nawet zagranicznymi) jest tam na porządku dziennym i czy chcę czy nie, muszę im patrzeć w oczy i rozmawiać. Czasami dopada mnie przed każdym kolejnym pójściem do pracy lęk, że nie dam rady, że wszyscy, ale nie ja!! Mylę się, bo jakoś jestem doceniana w pracy i ludzie to zauważają, że się staram. Bywa tak, że boje się mówić, choć wiem, że w danym momencie mam racje. Tylko w środku mam blokadę. Ale to wszystko daje się zniwelować.
To wszystko jest w naszych głowach!! Trzeba stawić temu czoła, a nie uciekać przed sobą, bo… ile można tak uciekać?? Wieczność tak się nie da.
Ty już wygrałeś jakiś etap. Masz już to za sobą. Jeszcze pare razy znokautujesz swój lęk i jesteś panem swego ciała i umysłu… ;)
Życzę Ci, i wszystkim innym powodzenia w dążeniu do tego celu… wybranego przez siebie…
Pozdrawiam gorąco!!
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
16 lut 2006, 17:50

przez jam 11 kwi 2006, 17:29
Jacek napisał(a):problemy z nawiązywaniem bliskich relacji, boję się ludzi czuję się samotny nierozumiany i zmęczony.


ja również,ale widze, że wziąłeś sie za siebie i na pewno ci to pomoże
jam
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
06 kwi 2006, 17:12

Avatar użytkownika
przez anita27 11 kwi 2006, 21:02
Rany Jacek strasznie duzo czytania...:)
Witam cieplo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez emiflo 14 kwi 2006, 22:05
witaj Jacek, ja również jeżdżę na rowerze z tylnym obciążeniem(moim synkiem :) ) i czuję jak powoli mi się kondycja poprawia. 100 km nie zrobię , ale narazie na początek 4km. Ważna jest też wewnętrzna praca nad sobą , nad wyciszeniem i zaakceptowaniem siebie. Psychiatra pewnie bedzie chciał zapisać Ci leki, a ja również polecałabym dostać od niego skierowanie do psychologa. Mi tabletki pomogły, ale tymczasowo, a Ty jesteś na takim etapie , ze bez nich dasz sobie radę. Powodzenia
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez Davey Havok 15 kwi 2006, 19:06
BulletproofCupid napisał(a):Boję się cholernie


BulletproofCupid napisał(a):Nie, nie tym razem.


Eee...
Zebym to ja wiedzial z czym mam tak NAPRAWDE walczyc to bym rozpieprzyl...
A tu taka niechec :/
Jakbym kumpla slyszal...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
09 kwi 2006, 13:39

Avatar użytkownika
przez kochajacy 17 kwi 2006, 10:38
Jacek napisał(a):Dawniej myslałem tak pójdę do ludzie to zobaczą że się czerwienie że trzesą mi się ręce to się skompromituję taki wstyd nie dam rady nie mam siły. A teraz wstaje i idę i niech mi się trzęsą ręcę niech się czerwienie mama to w dupie ale głupki nie wiedzą nie rozumieją



to ze nie rozumieja to jest twoja przewaga nad nimi ,dostrzegna zmiane kiedy zauwaza ze twoja samoocena jest na tyle wysoka ze ich twierdzenia traktujesz w podobny sposob jak spam w poczcie elektronicznej

:mrgreen:


Jacek napisał(a):Ja potrzebowałem roku żeby małymi kroczkami dojść do tego punktu w jakim jestem teraz, mimo że przez pierwsze miesiące cwiczeń oprócz obniżenia poziomu lęku nie było tylko zmęczenie znużenie i ciągły brak wiary że mi się uda a samotność podcinałami skrzydła dusiła i mówiła "po co to wszystko? zostaw to, nic nie zmienisz."
Byłem i jestem zupełnie sam z tym problemem bez żadnego wsparcia !!!


mozesz byc z siebie naprawde dumny, juz samo dojscie do tego etapu w jakim jestes teraz wymagalo od ciebie ogarniecia ogromu wiedzy psychologicznej i zastosowania jej w swoim zyciu co jest arcytrudne zwazywszy na fakt ze pokonales swoje wlasne slabosci ,mam tu na mysli lęk
wygranie walki z nim to prawdziwy triumf ,ogromny sukces :!: :!:
jestes na doskonalej drodze , nigdy z niej nie schodz i nie dopusc do tego zeby ktos cie z niej "sciagnal"
zycze zdrowia,szczescia,pomyslnosci,milosci i przede wszystkim WIARY :!: :!: :!:
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do