Uwolnienie i uzdrowienie z depresji i nerwicy!!!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

przez takitam 28 mar 2008, 19:58
heh tu nie chodzi o jakis bunt przeciwko religi ... niech kazdy zada sobie pytanie ile religi jest na swiecie i czemu akruat mamy wierzyc w jedna jak kazda to bzdura kazda to wymysl ktory powstal kiedys kiedy ludzie nie pojmowali zjawisk natury i je czcili nazywajac bogami napierw slonce i takie tam pierdolki a chrzescijanstwo jest tego doskonalym dowodem zreszta tyle jest argumentow ze nie chce mi sie o tym pisac :D ... dobrze ktos powiedzial ze dlaczego niby jak bog nas kocha to wpedza ludzi do piekla ..:D w tym filmie fajnie to jest pokazane ... znajda sie pewnie tacy co wierza w arke noego tylko ciekawilo mnie zawsze czemu tam nie bylo dinozaurow na niej :D nie wiem zadziwia mnie wiara ale jeszcze troche bo ludzie zaczynaja madrzec :)
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

przez -grusia- 28 mar 2008, 20:56
Nie no nie przesadzajmy. Ludziom jest dobrze z ich wiarą i niech tak sobie żyją. Ja też mam swój niesamowity świat i uwielbiam się do niego przenosić :) Ale uważam, że nie powinno się skreślać ludzi tylko dlatego bo oni nie wierzą w Boga albo bo nie czują potrzeby marznięcia w Kościele co niedziela :) Nienawidzę spowiadać się obcemu człowiekowi i muszę jeszcze mówić o swoich najintymniejszych sprawach... a spowiadanie się z tego, że kochałam się z kimś kogo kocham to już jest dla mnie w ogóle chore........ Kościół jest nietolerancyjny i krzywdzi wielu ludzi, krzywdzą przede wszystkim Ci właśnie fanatycy, którzy mówią, że "Bóg" i wszystko jasne, nie ma nic oprócz tego, nie ma uczuć, namiętności, słabości... nie ma nic bo to wszystko potępia Kościół... Chore... Ale uważam, że jak ludzie chcą to niech wierzą, ale niech nie potępiają tych którzy po prostu myślą inaczej.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 mar 2008, 00:58

przez takitam 29 mar 2008, 20:55
tylko ze przez kosciol bylo juz tyle wojen nawetnie przez ten religijny ale zadajcie sobie pytanie ile ludzi umiera bo jeden wierzy w to drugi w inne gowno ... wiadomo ze to wina samych ludzi i ja bede takich ludzi potepial bo cierpia przy tym niewinni a nie wiem kto lubi jak silniejszy zneca sie nad slabszym ... ja tego nie nawidze i jak ktos ze swoja religia stanie mi na drodze i slowa nie pomoga to nie bede z nim dyskutowal :) kosciol jest chory z gory na dol pozdro
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 29 mar 2008, 21:26
Dlatego właśnie przestałam wierzyć w jakąkolwiek religię - wierzę tylko w Boga i tyle. A jaki to jest Bóg itd. to już nad tym się nie zastanawiam bo to wg. mnie nie ma sensu. A takitam masz rację co do kościołów i religii, sa pretekstem do zbierania pieniędzy, władzy i krzywdzenia innych. Ciekawe jest to, że "oświeceni" protestanci nie pamiętają o tym, że Kalwin nakazał spalić na stosie jednego z najwybitniejszych naukowców XVI wieku, tylko dlatego, bo nie zgadzali się w kilku sprawach religijnych. A ja poza tym myślę sobie tak - czym się różni noszenie krzyżyka od noszenia talizmanu, a chrzest od obrzezania, albo msza od pogańskich greckich obrzędów?
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

przez takitam 29 mar 2008, 23:30
sluchaj powiem ci tak ... nie chce obalac w istnienie boga bo mi na tym nie zalezy nawet nie przepadam za nauka ... ktos moze mnie wziasc za swira co wierrzy tylko nauce ... po prostu mnie to juz nie intereseuje odcialem sie od tematu wiary bo mnie to smieszy ale wiadomo jak napotyka sie opor w postaci wyzej postwionej osoby albo grupy ludzi o innej wierze to wtedy robi sie problem ... przykladow jakie wymienilas jest nieskonczenie wiele mozna by wiliczac i szkoda czasu sie nad tym zastanawiac a walczyc z tym nie ma sensu nikt mi nie wmowi ze jestem zly dlatego ze jestem normalny ... niewierzacy ... dlatego ze kieruje sie swoim umyslem a nie tym co przez lata robilo kogos w konia zreszta teraz tez kazdy mysli ze araby to terrorysci ... ale czemu tu sie dziwic jak zyjemy w swiecie gdzie kazdy ufa telewizji zreszta kazdy kumaty wie jakie to spoleczenstwo jest ... :) sa na szczescie jeszcze wporzadku ludzie ktorzy nie boja sie przeciwstawiac wkrecanym bujdom:) pozdrawiam
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

przez mariusz123567 30 mar 2008, 12:48
ja i tak uwazam, ze kazda religia prowadzi do Boga, badz do jednego okreslonego celu :) religia, nie sekta
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
09 mar 2008, 17:00

przez takitam 30 mar 2008, 14:52
odpadam :D
Nie pójdziesz do przodu, ciągle patrząc w tył, twe marzenia w pył,
obrócą się momentalnie,
by tak nie było, wciąż nadzieją się karmie, wiem że jutro przyjdzie,
rozegrać kolejna partie.
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
26 gru 2007, 22:34

Re: Uwolnienie i uzdrowienie z depresji i nerwicy!!!

przez pele3 25 gru 2008, 22:27
Rowniez dziekuje Ci za to swiadectwo .Sam swego czasu przezylem nawrocenie i uzdrowienie z glebokiej depresji .Z perspektywy czasu i na podstawie wlasnych doswiadczen, moge zgodzic sie z ks. Serafino Falvo , ktory w pewnym artykule napisal :"Przyjrzyjmy się teraz niektórym przyczynom depresji. Główną z nich jest życie w grzechu. Grzech daje jedynie fałszywą radość, która nie trwa długo. Tam, gdzie nie ma Boga - nie może być radości i pokoju. Życie bez Boga prowadzi więc do depresji." Oczywiscie nie smiem twierdzic ,ze ta choroba nie moze byc udzialem osoby wierzacej i praktykujacej ,gdyz bylby to oczywiscie absurd .Glownie nie znaczy zawsze.

Z kolei Jan Pawel II w 2003 roku Do uczestników międzynarodowej konferencji Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia mowil (czy pisal ) m.in. "Jak pomagać ludziom cierpiącym na depresję?"

(...)Na drodze duchowego rozwoju bardzo pomocna może być lektura i rozważanie Psalmów, w których natchniony autor wyraża w modlitwie swoje radości i lęki. Odmawianie różańca pozwala odnaleźć w Maryi miłującą Matkę, która uczy żyć w Chrystusie. Udział w Eucharystii jest źródłem wewnętrznego pokoju, zarówno dzięki działaniu Słowa i Chleba życia, jak i przez uczestnictwo we wspólnocie kościelnej. Zdając sobie sprawę, ile trudu kosztuje osoby cierpiące na depresję to, co innym wydaje się proste i naturalne, trzeba dopomagać im cierpliwie i delikatnie, zgodnie z napomnieniem św. Teresy od Dzieciątka Jezus: «Mali stawiają małe kroki».
W swej nieskończonej miłości Bóg jest zawsze blisko tych, którzy cierpią. Depresja może być drogą do odkrycia nowych aspektów własnej osobowości oraz nowych form spotkania z Bogiem. Chrystus słyszy wołanie tych, którzy płyną łodzią miotaną przez burzę (por. Mk 4, 35-41). Jest przy nich, aby dopomóc im w żegludze i doprowadzić do portu, gdzie znów zaznają spokoju.(...)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
23 sty 2007, 21:38

Re: Uwolnienie i uzdrowienie z depresji i nerwicy!!!

przez zadowolona 18 mar 2009, 01:37
Veronika dobrze że piszesz o uzdrawiającej mocy modlitwy. To prawda że Bóg zaczyna działać gdy w Niego wierzymy i zwracamy się do Niego. Ja się interesowałam psychologią głównie po to by sobie pomóc, bo mam nerwicę natręctw z czasem niestety zajęłam się ezoteryką i chociaż wydawało się że pomaga mi to wszystko wreszcie odczułam złe skutki tych praktyk. Teraz z ledwością przebijam się przez swój lęk ciągle poprawiam tekst robię natrętne czynności coś mi zabrania stawiania przecinków piszę kilka razy to samo słowo i kasuję. Łatwiej robi robi mi się gdy się modlę jednak jeszcze od czasu do czasu pojawiają siędni w których czuję się uwięziona przez strach. Mam nadzieję że ostatecznie zwyciężę z nerwicą w w końcu Bóg może wszystko czasami całe natręct3wa znikają jest jeszcze czas modlitwę dkryłam dwa tygodnie temu
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 mar 2009, 03:13

Re: Uwolnienie i uzdrowienie z depresji i nerwicy!!!

Avatar użytkownika
przez LucidMan 18 mar 2009, 11:05
zadowolona napisał(a):Ja się interesowałam psychologią głównie po to by sobie pomóc, bo mam nerwicę natręctw z czasem niestety zajęłam się ezoteryką i chociaż wydawało się że pomaga mi to wszystko wreszcie odczułam złe skutki tych praktyk.

To chyba ciemną stroną ezoteryki się zajmowałaś. Pewnie jakiś okultyzm, magia i ogólnie szemrane praktyki :roll:
Nie wiem jak obserwacja samego siebie (swoich zachować, uczuć, emocji) i bycie obecnym TU i TERAZ może komuś zaszkodzić. Takie są praktyki ezoteryki w sensie - rozwoju duchowego. Przynajmniej nie słyszałem o takim przypadku. Tak samo medytacje i kontemplacje. Prawidłowo praktykowane przynoszą niesamowitą ulgę, wyłączają myślenie, następuje relaks, skok w wyższy stan świadomości.
Wydaje mi się (to tylko moja opinia), że będąc chorym na nerwicę, sam rozwój duchowy na wiele się nie zda. Najpierw trzeba rozwiązać wewnętrzne problemy (psychoterapia) ale nie szkodzi jednocześnie odprawiać prostych praktyk bycia obecnym TU i TERAZ.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Uwolnienie i uzdrowienie z depresji i nerwicy!!!

przez zadowolona 18 mar 2009, 20:03
Zajmowałam się afirmacjami, wizualizacjami, huną również. Rzeczy które wymieniasz takie jak kontemplacja, wyciszenie oraz bycie TU i TERAZ jest obecne w każdej religii, w chrześcijańskiej też:) Zauważyłam to ostatnio. Jednak takie typowe klasyczne pozytywne myślenie albo wklepywanie na siłę afirmacji nie prowadzi raczej do czegoś dobrego. Są efekty ale krótkotrwałe. Chodzi o prawdziwą radość i spokój a nie wytworzone sztucznie mechanizmy. I różnie się interpretuje okultyzm.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 mar 2009, 03:13

Re: Uwolnienie i uzdrowienie z depresji i nerwicy!!!

przez danilo27r 26 mar 2009, 13:01
Ludzie !!!! Wierzcie !!! bo bedzie kiedyś żle że nie uwierzyliście . Patrzycie na tych co sie nie modlą a wiedzie im sie dobrze?...Co to jest dobrze? ze maja pieniądze ??? pieniądz zamiast Boga tak? Tacy ludzie sa zagubieni ...Jak Pan Bóg musi płakać i smucić sie patrząc na tych biedaków ... i wciąz czeka az taki jeden drugi wreszcie zauważy cos oprócz tych nędznych pieniedzy..kiedy przestanie martwic sie o rzeczy materialne ...tacy ludzie są bogaci w pieniadze ale jakze biedni na duchu ...przyjdzie czas ze bedzie trzeba zostawić pieniadze na ziemi tak? ..a dusza?? nie wykupisz sobie duszy za nędzne papiery oj nie...popatrzcie na hoollywood....czlowiek by pomyślał ,ale takim to super sie wiedzie tyle kasy sława itd.. ale jacy to biedni ludzie -jacy zagubieni .....nigdy ,nigdy bym sie z nimi nie zamienił!!! popatrzcie na ich zycie ,czy jest ktoś kto sie nie rozwiódł -juz nie ma. Opętani szatanem i w ciągłym chaosie żyją w iluzji szczęścia.
to tyle .....naprawde szkoda mi tych ateistów ..modle sie za Was zebyscie zrozumieli co i kto jest najwazniejszy w zyciu a wtedy zobaczycie jak bardzo błędnie pojmowaliście świat...Bez Boga jesteśmy nędzni ..wszyscy!!! nic nie mozemy bez Boga ...człowieku przecież nie wiesz co Cie spotka dzis jutro ...Nawróccie sie wszyscy Ci ktorzy jeszcze tego nie zrobili!!!

pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 mar 2009, 23:55

Re: Uwolnienie i uzdrowienie z depresji i nerwicy!!!

przez Korba 26 mar 2009, 15:07
Nom, też zazdroszczę ludziom, którzy się cieszą, jak spadnie na nich nieszczęście, bo wierzą, że tym Bóg ich wyróżnia. Ciekawe dlaczego musimy cierpieć, żeby czuć, że Bóg nas kocha, a jeśli nie cierpimy, to w kościołach musimy bić się w piersi "moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina"......... Mam wrażenie, że kościół piętnuje ludzi szczęśliwych, Bóg kocha tylko tych, którzy w milczeniu cierpią i jeszcze są za to wdzięczni.... Coś w tym jest dla mnie nie halo.
Wierzę w Boga, ale nie w kościół i religię.
Korba
Offline

Re: Uwolnienie i uzdrowienie z depresji i nerwicy!!!

przez Ridllic 26 mar 2009, 15:22
danilo27r, ale pojechałeś mową jak Ty tak strasznie wierzący piszesz do ateistów to ja napisze do Ciebie dalej wierz w ślepo ciekawe gdzie ten miłosierny Bóg jest jeśli tylu użytkowników jest na tym forum i tylu ma problemy wiec odpowiedz mi tylko nie pisz nudnego cytatu w stylu bo Bóg tak chciał i cierpimy jak On

Ps. jeśli chcesz żyć samym Bogiem bez tych "papierków" to proszę bardzo ale niezdziwił bym sie jak w wieku 80 lat powiesz ale bylem ........ nic nie zrobilem nic nie widziałem bo zamiast zarobić kase i ją wydawać dla przyjemności zajmowałem się tylko Bogiem a i tak umrzesz jak ja i wszyscy tutaj obecni ,ale to juz Twoj wybór jak sobie chcesz tam żyć
Ridllic
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do