Uspołecznienie drogą do wolności

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Uspołecznienie drogą do wolności

przez samotny 27 cze 2007, 10:09
Każdy chyba chory na depresję i nn miał takie akcje że się izolował. Ja miałem podobnie z chorobą walczyłem 4 lata....teraz zaczynam życie od nowa i zauważyłem natręctwa znikły i znikają a najlepszym lekarstwem jest wychodzenie z domu do ludzi na imprezy i wogóle wtedy nie myśli się o pierdołach...ba wtedy nie ma czasu się myśleć i o to chodzi właśnie...u mnie to działa i zaczynam naprawdę żyć :D :D :D :D
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

przez shadow_no 28 cze 2007, 16:35
Zagłuszanie problemów. :)
Sam to robiłem, i również mi pomagało. Jeżeli tylko masz taką możliwość - wychodź z domu jak najczęściej. Spotykaj się z ludźmi - to leczy.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez ashley 29 cze 2007, 10:57
Tak, mi też pomagalo w trudnych momentach. Teraz wychodzę do ludzi coraz częściej :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez samotny 30 cze 2007, 08:51
Ja ogólnie już wychodzę na prostą a taka terapia imprezowa to normalnie samo zdrowie ;)
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

przez Eminey 02 lip 2007, 22:24
Niestety bedac w depresji traci sie sporo znajomych :/
Swoja droga czy nie jest to takie chwilowe zagluszanie choroby, ktore na dluzsza mete niewiele daje? :/
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 lip 2007, 13:40

Avatar użytkownika
przez ashley 02 lip 2007, 23:29
Swoja droga czy nie jest to takie chwilowe zagluszanie choroby, ktore na dluzsza mete niewiele daje? :/

Nie, bo wlaśnie spotykając się z ludźmi latwiej jest nam poukladać swoje sprawy. Dlatego warto to robić ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez anonim 03 lip 2007, 00:09
najlepszym lekarstwem jest wychodzenie z domu do ludzi na imprezy i wogóle wtedy nie myśli się o pierdołach...


Gorzej gdy nie ma się gdzie iść na imprezę lub gdy się za bardzo boimy :(
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez blackwitch 04 lip 2007, 10:34
Ja też bardzo chciałabym sie uspołeczniać, ale czasami to trudne kiedy towarzystwo innych Cie paraliżuje. Samotny, nie wiem czy masz/miałeś takie problemy, ale jesli tak, to jak sobie z tym poradziłeś? Ja jak jestem w wiekszej grupi ludzi to czuję się starsznie skrempowana, i przybieram różne maski, trudno mi myśleć o czymkolwiek innym jak to że się boję, stresuję, że coś ze mnąnie tak, a inni na pewno to widzą. Jak stać sie lepszym materiałem do tego uspołeczniania się?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
21 lis 2006, 22:50

przez samotny 04 lip 2007, 18:33
Ja ci powiem tak że ja jestem osobą dość gadatliwą przez co nie mam problemów z dogadywaniem się wśród ludzi i jakoś łatwo mi to przychodzi a jeżeli chodzi o maski to każdy je przybiera bez względu na to czy jest chory czy nie... wychodzenie do ludzi nie koniecznie musi być związane z imprezowaniem tylko i wyłącznie...ja chorowałem i w sumie jeszcze całkowicie nie wyzdrowiałem najpierw na nerwicę wegetatywną...którą udało mi się pokonać na jakiś czas..aż do momentu pojawienia się NN i z tego już wychodzę dodatkowo miałem lekkie stadium depresji i było ze mną totalnie źle...miałem myśli samobójcze...ale nigdy w życiu nie próbowałem się zabić ani nic z tych rzeczy...początki nie były łatwe zdarzały mi się tez upadki utrata wiary w siebie normalka...nie jestem jeszcze w 100% zdrowy powiedziałbym że w 95% jestem zdrowy...mój system na wyzdrowienie jest taki że wziąłem się w garść powiedziałem sobie w prost przy lustrze...że moje myśli to tylko głupie myśli..zacząłem brać leki i po woli przełamywać fobię społeczną która mi się udzieliła podczas 4 lat walki z nerwicą i krok po kroku walczyłem z lękiem i się udaje wam też się uda musicie próbować i nie patrzeć w przeszłość bo nie ruszycie z miejsca...a ha no i nie patrzcie też za daleko w przyszłość ....bo najważniejsze jest wasze życie tu i teraz...
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

przez wiatr 04 lip 2007, 23:21
samotny napisał(a):walki z nerwicą i krok po kroku walczyłem z lękiem i się udaje wam też się uda musicie próbować i nie patrzeć w przeszłość bo nie ruszycie z miejsca.
na Twoim koncie jest 95% wolności, tak bardzo się cieszę i wierzę że dasz sobie radę z tym 5% = 100% ...biały i wolny..-Osiągnęłeś bardzo dużo, bo najważniejsze jest Towje życie tu i teraz by innym powiedzieć i Ty dasz radę przejść tę drogę.Pa ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do